Autor Wątek: Nigdy w życiu (od 13 do 19 września)  (Przeczytany 3059 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Klaudia

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2494
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Nigdy w życiu (od 13 do 19 września)
« dnia: Wrzesień 13, 2013, 12:39:18 »
NIGDY W ŻYCIU
(od 13 do 19 września)

Judyta mieszka w Warszawie, jest żoną nieźle prosperującego biznesmena, ma dorastająca córkę. Poświęciła się rodzinie, prowadzi dom i wychowuje Tosię, coraz mocniej wkraczającą w okres młodzieńczego buntu. Nie pracuje zawodowo na pełnym etacie, ale związana jest z redakcją pewnego pisma dla kobiet, gdzie prowadzi dział kontaktów z czytelnikami, co polega na odpowiadaniu na listy dotykające najrozmaitszych spraw ? od problemów z biurokracją po najbardziej intymne sprawy czytelniczek i czytelników. Po kilkunastu latach zgodnego pożycia mąż Tomasz Kozłowski oznajmia żonie, że odchodzi do innej. Kobieta musi zacząć życie od nowa. Judyta przeprowadza się z córką pod Warszawę i postanawia zbudować własny dom, nie spodziewa się, że jeszcze kiedyś spotka mężczyznę swojego życia, tymczasem pojawia się Adam...

Do zobaczenia tutaj

Zapraszam wszystkich do oglądania i dzielenia się swoimi spostrzeżeniami!  <mruga>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Nigdy w życiu (od 13 do 19 września)
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 13, 2013, 22:04:37 »
Oglądałam ten film już nieskończoną ilość razy. Płyta już dawno nie nadaje się do niczego. Trochę szkoda, bo były tam też niewyemitowane w filmie sceny.
Judyta z dramatyzmem czy nie, już mi się przejadła, ale morda mi się śmieje na myśl o jej rodzicach, którzy wzięli rozwód a wszędzie chodzą razem i mają podobne zdanie, co do losu córki również. W sklepie każde ma swój wózek na zakupy, ale są w tym sklepie w jednym czasie i właściwie obok siebie :-)

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Nigdy w życiu (od 13 do 19 września)
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 13, 2013, 22:25:39 »
"Jak kochać to księcia, jak kraść to miliony"  <haha>
Jeden z najlepszych filmów ostatnich lat, który prędko mi się nie znudzi. I już ta Judyta może być mega oklepana, ale ona jest taka fantastyczna. <smiech>
Judyta nie dramatyzuj, wżeraj marchewki, całuj się z Adamem tak, że ci się skrzynka wbija w plecy i plotkuj w najlepsze z przyjaciółką. :D Lubię te rozterki Judytowe. Uwielbiam Stenkę w tej roli, Żmijeskiego jako Adama, Brodzik jako Ulkę, Frycza jako "eksia"...
Jest też zabójcza Tośka "Antonina jestem" czyli ma ulubiona Joasia Jabłczyńska. Zdecydowanie dziewczę tu wymiotło.

Ponadto Judyta ma fantastyczny domek i boskich robotników, toksycznych rodziców, ale za to jakich dziwnie znajomych <haha>


Judyta: Zamierzasz spać poza domem ?
Tosia: Zamierzam.
Judyta: Ale jak to ?
Tosia: Bo ty zamierzasz spać w domu.
Judyta: No i co ?
Tosia: Z mężczyzną.
Judyta: Ja sobie wypraszam takie insynujacje jakoby ja ten.. no.

..................

Ojciec Judyty: Co to jest?
Matka Judyty: I to?
Judyta: Woda toaletowa i maszynka do golenia.
(..)
Matka Judyty: Chcesz nam powiedzieć, że używasz męskiej wody toaletowej, a tym golisz nogi?
Ojciec Judyty: Powiedz że tak.
Judyta: Nie
Ojciec Judyty: Tzn. że tu nocuje jakiś mężczyzna?
Judyta: Czasem
Matka Judyty: I śpi przy dziecku?
Judyta: Nie przy mnie.
Ojciec Judyty: Wiesz o co matce chodzi,
Judyta: No jest przy mnie kiedy zasypiam i kiedy się budzę..
Matka Judyty: I ty to mówisz tak spokojnie?
Judyta: Staram się zachować spokój, ale to jest rzeczywiście bardzo ekscytujące.
Ojciec Judyty: I jeszcze jest wulgarna.
(...)
Matka Judyty: To czemu nie zaproponujesz nam herbatki, przyjechaliśmy pogadać z tobą a ty trzymasz nas na schodach.."
Rodzice :D


Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Nigdy w życiu (od 13 do 19 września)
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 14, 2013, 07:32:50 »
Judyta ma toksycznych rodziców, dlaczego? Dlaczego uważasz ich za toksycznych? Co prawda lubią pomarudzić, że córka źle lokuje uczucia albo że nie poradzi sobie z budową, ale ja tutaj widzę troskę jednak. Tym bardziej, że jednak to matka wpada na pomysł by pieniądze wziąć od babci na dokończenie domu. No i fragment, który zacytowałaś. Toksyczna matka chyba nie dałaby się tak zbić z tropu  <mysli>

Offline Nieprzenikniona

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 138
  • Płeć: Kobieta
Odp: Nigdy w życiu (od 13 do 19 września)
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 14, 2013, 15:31:52 »
Film oglądałam kilka razy, wprawdzie nie w wyznaczonym terminie, bo co nie co z niego pamiętam... Nie uważam tego filmu za jakiś wybitny czy nawet dobry, ot przeciętna komedia romantyczna. ;P Postać Judyty dla mnie jest nieco przerysowana, w większości przypadków zachowuje się, jak roztrzepana nastolatka. Ma fajną córkę. Właściwie, to z całego filmu najbardziej podobają mi się dwie sceny: pierwsza to ta, w której Judyta z córką odpowiadają na pytania czytelników, a Tosia z jaką elokwencją udziela rad facetowi odnośnie problemów z męskością :D. Druga - końcowa, scena pogodzenia się Adama i Judyty.

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Nigdy w życiu (od 13 do 19 września)
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 14, 2013, 17:22:55 »
Judyta ma toksycznych rodziców, dlaczego? Dlaczego uważasz ich za toksycznych? Co prawda lubią pomarudzić, że córka źle lokuje uczucia albo że nie poradzi sobie z budową, ale ja tutaj widzę troskę jednak. Tym bardziej, że jednak to matka wpada na pomysł by pieniądze wziąć od babci na dokończenie domu. No i fragment, który zacytowałaś. Toksyczna matka chyba nie dałaby się tak zbić z tropu  <mysli>
Dokładnie, trochę zdziwiło i rozśmieszyło mnie stwierdzenie, że są toksyczni (a więc "zatruwający" komuś życie, w negatywny sposób oddziałujący na czyjąś psychikę), bo dla mnie to para uroczych ludzi :D "standardowych" rodziców, którzy zapomnieli o tym, że ich córka nie ma już 15 lat, ma swoje własne życie, z którym może robić co zechce. Zapomnieli też, że Judyta nie musi być zawsze ułożona, to że przez kilkanaście lat była żoną Tomasza, nie oznacza wcale, że nie powinna dostać od życia kolejnej szansy na miłość, na szczęście. Idealnie obrazuje to zresztą dialog Judyty z matką :)

(...)
Matka: A jednak mówisz o seksie. Dopuszczasz myśl, że Twoja córka...
Judyta: Dopuszczam. To znaczy...dopuszczam. Nie teraz, ale dopuszczam w ogóle. A Ty nie dopuszczasz.
Matka: Bo ja uważam, że seks nie jest dla dzieci, ostatecznie może być dla dorosłych.
Judyta: Ooo, dziękuję za tę możliwość.
Matka: Dla niektórych dorosłych.
Judyta: Ciekawe których...
Matka: Och, Ciebie to nie dotyczy.
(...)


Dla mnie "Nigdy w życiu" to nie jest film przeciętny. Może nie arcydzieło, ale zdecydowanie wyróżnia się spośród innych w swoim gatunku. Opowiedziana historia nie jest wcale aż tak banalna, a jeśli doda się do tego ciekawe postaci, wspaniałą obsadę (bez żadnego wyjątku, bo nawet Asia Jabłczyńska się tutaj nadaje, a jej Tośka jest idealna, taka jaką sobie zawsze wyobrażałam czytając ksiażkę), zabawne i życiowe dialogi (ot chociażby gadanie Judyty o rozwiedzionych kobietach: "Statystyki mówią, że to spotyka co dziesiątą kobietę. Dlaczego ja musiałam być ta dziesiąta?! Nie mogłam być ósma?!") - to wszystko sprawia, że człowiek chętnie do tego filmu powraca. Dla mnie "Nigdy w życiu" zawsze będzie na szczycie listy filmów "na pocieszenie", "gdy jest smutno", "gdy trzeba się zrelaksować". Większość dialogów znam na pamięć, fabułę mam w jednym palcu, bowiem oprócz filmu wielokrotnie sięgałam również po książki Grocholi.

W "Nigdy w życiu" zakochałam się w Arturze Żmijewskim. Bo jak tu właściwie można się nie zakochać? Skoro on tak wygląda, tak się uśmiecha, tak się patrzy tymi swoimi zielonymi oczami <rumieniec> Szczególnie praktycznie na samym początku, na ognisku u Judyty, na którym znalazł się przypadkowo, co przyniosło nieprzypadkowy rezultat. Lubię zarówno scenę w kuchni, gdy chce Jutce pomóc, jak i tę pierwszą, gdy się witają przed domem.


- Kolejka poczekała?

A Stenkę kochałam już wcześniej, lecz tutaj tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że fantastyczna z niej aktorka. Doskonale radzi sobie z rolami trudnymi, dramatycznymi, lecz również z takimi bardziej lekkimi, swobodnymi. Judyta bez wątpienia jest bohaterką roztrzepaną, spontaniczną, a gra aktorska w przypadku pani Danuty nie jest oklepana, jej mimika, gesty, sposób zachowywania się - wszystko tworzy Judytę, jest z nią kojarzone. Tutaj dla mnie najlepsze są sceny rozpaczy, z "do dupy jest Peru!" na czele, zapał do pracy z góralami przy budowie domu, ale też urocza reakcja na telefon od Adama :)


Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Nigdy w życiu (od 13 do 19 września)
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 14, 2013, 18:18:43 »
Chodziło mi o to, że toksyczni, ale  w takim pozytywnym sensie. :D No jednak trochę byli nadopiekuńczy i trochę trujący. :D Przynajmniej dla mnie, ale w sposób, w który nie da się ich nie lubić. :D Wiadomo, chcieli dobrze, no ale... :D
Jakby moi rodzice aż tak się zachowywali, to bym zwariowała.  <smiech>