W tej serii za dużo już płakałam, oj tak..

Klaus nie umarł, tylko jego ciało Bonnie przemieniła dusze, lecz Tyler już nie wróci..
Wspomnienia Eleny, ciotka Jenna jej rodzice to był taki fajny obrazek, szczęśliwa rodzina bez problemów i niebezpieczeństw.
I o rzesz w mordę! Damon poznał ją pierwszy! Pokłóciła się z Mattem i ona go spotkała, tylko znów wymazał jej wspomnienia o Nim, żeby nie pamiętała, a mogło potoczyć się wszystko całkiem inaczej. W ogóle teraz jestem rozdarta pomiędzy Stefanem, a Damon. Stef mocno kocha Elenę i widać, że jemu zależny na niej bez względu na cokolwiek! A Damon również! I sama teraz nie potrafię wybrać...
http://www.youtube.com/watch?v=IeOiTQaMr7w&feature=relatedTa piosenka doprowadziła moje oczy do łez..

Retrospekcja wypadku jej wraz z rodzicami i jak Stefan chcę najpierw wyciągnąć ojca, a ten pokazuję aby uratował Elenę...
Natomiast Elena kazała uratować Matta, a ona sama umarła i dosłowny koniec żywota Alarica.

Damon jaki zrozpaczony! Nie wierzący, że to się stało, że ona odeszła.
Rozmowa Jermego i Ricka..

I.. czy ta Meredith naprawdę jest psychiczna?! Ona nie chciała być przemieniona w wampira! Ona podjęła decyzję za Elenę, a co jeśli nie będzie chciała przejść przemiany?
Niby wybrała Stefana, ale tak naprawdę również kocha Damona! A jeśli podejmie decyzję wiecznego życia będzie musiała wybrać jednego z Nich.. na wieczność..
Damon:
Where is she... Where is she?!