Ok, z tym wnikaniem to się wycofuję, bo po prostu źle zrozumiałam poprzednią wypowiedzieć i się nieco zaplątałam. Także już nie ważne...

Tyler jest mi w sumie obojętny, ani go jakoś nie uwielbiam, ani go nie nie lubię, po prostu jest. Chociaż w przypadku Klaroline wyjątkowo przeszkadza.
Te u góry... ja zawsze wiedziałam, że oni są sobie przeznaczeni
Nie umiem zrozumieć jak ktoś może być za Steleną 
Tak! Od czasu, kiedy Stefan się zmienił, Stelena nigdy nie byłaby taka sama, jak wcześniej (w pierwszym sezonie). Przecież na początku było między nimi fajnie, jednak teraz, po tych wszystkich sytuacjach i przejściach, nie widzę innej opcji, jak tylko Delena.
4x09Po tym odcinku chciałabym powiedzieć: biedny Stefan, biedny, Tyler, biedny Klaus, biedna Caroline, biedna Carol, biedna Elena, pewnie jeszcze ktoś biedny by się znalazł.
Smutny odcinek i nawet troszkę, ociupinkę, zrobiło mi się żal Stefana, jak dowiedział się o Delenie. Głównie chodzi mi o sposób, w jaki się dowiedział, bo tak naprawdę Caroline mu tego nie powiedziała, tylko sam się domyślił po przedłużającej się ciszy.
W ogóle, z Caroline i ze Stefana zrobiła się taka zgrana para przyjaciół.

EDIT Obejrzałam również 4x10 i jestem w trakcie 4x11.

Robi się coraz ciekawiej.