O wieeeeele ciekawszej natury. Jak na razie wolę go takiego. Wcześniej był taki kompletnie... nijaki.
Dokładnie tak samo uważam. Ja w ogóle uważam, że od tego odcinka Stefan staje się fajniejszą postacią, bardziej określoną, a nie tak właśnie nijaką... W 2 sezonie już w ogóle jest spoczko 
To dobrze, bo bym chyba nie wytrzymała z nim takim, jaki był przez większość 1 sezonu. Zdecydowanie wolę go z tą przemianą, wyborami, trudnościami. Przynajmniej jest nad czym porozmyślać i na co popatrzeć.

Ty weź, jak ja to pierwszy raz oglądałam, będąc od początku za Deleną... to oczu nie mogłam od nich oderwać
Bez kitu, to była tak cudowna scena (i do tego piosenka! jak zwykle super dobrana), że z miejsca stała się jedną z moich ulubionych delenowych i mam do niej taki sentyment
Pamiętam jaka byłam oczarowana.
Piosenki w ogóle w tym serialu są cudowne! Uwielbiam. A taniec... Coś czuję, że często będę puszczać sobie tą scenę. Dla przypomnienia.
Już nie mogę się doczekać Klausa - ktokolwiek to jest. 
Smaczka Ci na niego narobiłyśmy, co
No ale jeszcze trochę poczekasz 
Może się doczekam. Ale im więcej o nim wspominacie, tym bardziej nie mogę się doczekać, więc... muszę jakoś wytrzymać. Ale spoko, nadrabiam.
Odcinek
1x20Nie wiem, dlaczego, ale po ostatnich 3 świetnych odcinkach, ten był jakiś taki... niemrawy, mało wciągający. Na tle poprzednich wypadł dosyć słabo i ja to od razu zauważyłam.
Ale pomimo tego miło było zobaczyć dalszą część kompletnej zmiany Stefana i jego końcowy wybór. Dlatego zakończenie całkiem znośne, fajna wspólna scena Stefana i Eleny, o dziwo, dziewczyna mnie za bardzo nie denerwowała. Chociaż w trakcie miałam wrażenie, że trochę za bardzo ufa Stefanowi, szczególnie kiedy on jest w takim stanie.
Co mnie jeszcze zaskoczyło? Że Stefan w przeszłości okazał się zupełnie inny, "gorszy" niż Damon, który był uczciwszy (jeśli tak w ogóle można powiedzieć) niż swój brat.
Podobało mi się też odwrócenie ról - kiedyś Stefcio więził Damona, a teraz było zupełnie odwrotnie. Całkiem ciekawie.
Jednak Damon robił to wszystko raczej tylko i wyłącznie na własny użytek, nie przejmował się raczej Stefanem, którego, jak na końcu powiedział, nienawidził. Zajął się swoim bratem, bo przez niego mógł zostać zdemaskowany jako wampir.
Miło oglądało się team Alaric&Damon. Znoooowu.

Cóż można na to poradzić? Lubię ich. I jeszcze ich szczera rozmowa pod koniec, to mi się podoba.
Ostatnia scena - Isobel! Na razie nic na ten temat nie powiem, bo tylko pojawiła się obok Alarica, zobaczymy po następnym odcinku.

Odcinek nieco słabszy od 3 ostatnich, ale nie zrażam się, myślę, że następny, głównie o Isobel będzie lepszy.