Rozumiem, że 17 odcinek to jest ten, w którym Stefcio pokazuje swoje złe oblicze? Hmmm, podobało mi się wtedy to. Pokazał, że stać go na wykrzesanie z siebie trochę prawdziwej, wampirzej natury
O wieeeeele ciekawszej natury. Jak na razie wolę go takiego. Wcześniej był taki kompletnie... nijaki.
Bohaterska Elena jeszcze nie raz Cię zaskoczy swoją odwagą i byciem wszędzie tam, gdzie nie powinna. I upieraniem się przy swoich głupich pomysłach, argumentując to "to moje życie, moje decyzja, uszanuj to" albo "to moja wina, przeze mnie giną wszyscy których kocham, muszę to naprawić!", ewentualnie "tak będzie najlepiej" 
Szkoda, bo Elena to dobry materiał na świetną, przekonywującą postać. Chyba nie do końca ten potencjał jest wykorzystany, bo tak naprawdę Elena trochę psuje ogólny wyraz serialu, a to przecież jedna z głównych bohaterów. Przykre.
Już nie mogę się doczekać Klausa - ktokolwiek to jest.
1x18Kolejny, po prostu świetny odcinek. Kontynuacja ostatnie, również fajnie rozpisana, jestem znowu pod wielkim wrażeniem.
Ostatni odcinek był taki bardziej do wzruszania się, a na tym z kolei, przez pierwszą połowę, nie schodził mi banan z twarzy. Pozytywnie!
Początek i ćwiczący Stefcio -

Uwielbiam relację między Stefanem i Damonem. Choć nie jest łatwa, kocham ją!
Znowu widzimy Stefana i kolejną część jego przemiany. Dosyć szokująco. Nie jest nijaki i wreszcie widać jakieś urozmaicenie w jego związku z Eleną. Szok! Do tego Stefcio pokazał skruchę i strach - przez te 2 odcinki bardziej go lubię, naprawdę.
Role Salvatore'ów trochę się odwróciły. Teraz Damon jest zmartwiony i przejmuje się bratem, a Stefcio szaleje. Mówię tu o upiciu się na imprezie.
Damon w domu Eleny:
- Nic się nie zmieniło!
Oraz zamiana ról - Damon mówi do brata:
- Nie narób mi wstydu. Widać ocieplenie w relacjach między Deleną. Wyczuwam coś.

Ewidentnie Elenę bardziej ciągnęło do Damona.
No i warto wspomnieć o teamie Alarica&Damona - jak najbardziej jestem na tak.
Odcinek zdecydowanie na plus.
1x19I kolejny fajny odcinek. Dawno się tak nie wciągnęłam.
Bonnie wróciła!

Kurczę, Stefcio tryskający humorem i energią również mi się podoba. Coraz bardziej mnie do siebie przekonuje. I fajne auto ma.
Uhu, uczciwy i lojalny Stefan kłamie i do tego kradnie. A jak nie mówi prawdy to Elena się na niego wścieka. Zawsze to samo. On lubi tak wszystko ukrywać. Tylko po co, skoro i tak wie, że Elenie to się na pewno nie spodoba?
Do tego te jego wybryki, majaczenia. Takiego Stefcia nie znałam. Ale to dobrze. Przynajmniej jest ciekawie.
Piękny taniec Stefana i Eleny - to mi się podoba. Ale mogłam tak twierdzić, dopóki nie zobaczyłam tańca Damona i Eleny. To jest dopiero przepiękne!

Cudo, po prostu cudo.
Do tego znowu powiem, że uwielbiam rozmowy braci Salvatore. Choć czasami są niemiłe to uwielbiam je, kocham i ubóstwiam.
Trzymajcie mnie! Stefan Salvatore krzyczy! Hit sezonu!

Nie wierzę...
I na koniec wspomnę znowu o tym, że uwielbiam Damona w akcji oraz jego współpracę z Eleną.
Ostatnia scena - Damon z Eleną w piwnicy! Drugi brat Salvatore również się zmienia. To dobrze. Uwielbiam ten serial. Ubóstwiam.