Autor Wątek: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali  (Przeczytany 10697 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
« Odpowiedź #15 dnia: Wrzesień 26, 2013, 19:52:10 »
Jedna z najpiękniejszych scen erotycznych, bez... seksu <szczerzy_sie>

"Dziewczyna na moście" - świetny film w tonacji czarno-białej.

Gabor ratuje przed samobójstwem Adele (chciała rzucić się z mostu do rzeki) proponując jej pracę. Miałaby być "celem" na tarczy, do której on rzuca nożami. Dziewczyna nie chce się zgodzić, dopiero gdy ten ironicznym tonem perswaduje jej, że to zajęcie też może na jej drodze postawić śmierć, Adele przystaje na propozycję.
Gabor nie szuka łóżkowych przygód, nie sypia z współpracownicami, z paniami z widowni. Spełnienia doświadcza rzucając nożami do celu. Odczuwa coś wyjątkowego w chwili, gdy się przymierza, gdy świst "lecącego" ku tarczy noża przeszywa powietrze, by za chwilę dotrzeć do celu, a nie jest to łatwe, bo na końcu drogi jest jeszcze wyciągnięte na tarczy ciało kobiety. I nie ma w tym akcie podniecenia nic sadystycznego. Jedynie podniecenie i... strach.
Adele miała wielu chłopców, w każdym związku szukała tego czegoś, co wyniosłoby ją na szczyt, Nie udawało się. Był tylko sam seks. Dopiero Gabor i jego pasja wyzwoliła w niej pokłady ukrytych do tej pory intymnych emocji.
Nie spali ze sobą, nie ukrywali się w swoich ramionach, nie szeptali do siebie czułych słówek. A jednak połączyło ich coś niezwykłego. Gdy byli razem - szczęście ich nie odstępowało (nawet w grach hazardowych), gdy się rozstali jednemu i drugiemu nie wiodło się.

Girl On The Bridge Knife throwing scene

Cudna scena: czerń i biel, prześwity w deskach, piękna, prężąca się w ekstazie niczym w miłosnym uniesieniu Adele, podniecenie połączone ze strachem (przecież ona się rusza, może ją trafić) w oczach Gabora, dźwięk wbijających się w deski noży, końcowe chwile odprężenia jak po namiętnym seksie, no i ta śliczna piosenka w tle ("Who will take my dreams away") <serce>

 
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline mindreader

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 379
  • Wyróżnienia:
Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
« Odpowiedź #16 dnia: Wrzesień 26, 2013, 21:12:20 »
Jeden i ja akurat go nie znam :(
Trochę szkoda, bo jak zobaczyłam nick tylko to zatarłam ręce. Wiedziałam, że będzie dużo i ciekawie. Było, tylko trudno mi o ripostę  <bezradny> Ale widzę, że soundtrack niezły  <tak> I intrygujące jest to: "zrobione bez ekipy filmowej, aparatem fotograficznym".
Zawsze możesz poznać :)
for lovers only rus sub.avi
Tu z rosyjskimi napisami... Ale chyba po czystemu angielskiemu też jest na YT :) A co do realizacji.. Bracia Polish wpadli na pomysł takiego filmu, zaprosili do współpracy Stanę... Tak naprawdę w tym filmie pojawia się jeszcze kierowca, szefowa Yves'a, człek od wywiadu z Sofią i przypadkowe twarze w tle. Role ograniczają się do 5. Są jeszcze głosy w słuchawkach i tu ciekawostka - głos córki Yves'a należy do córki jednego z braci. :) Wszystko kręcone aparatem, w formie zabawy. Da się odczuć podczas oglądania, bo chwilami obraz skacze, rozmywa się... W ogóle jest czarno-biały, co dodaje niesamowitego uroku. Z dźwiękiem też są problemy - czasami ścieżka muzyczna przysłania, czasami gwar uliczny... :) Warto spróbować... przebrnąć te pierwsze wprowadzające 10 minut. Piękne zdjęcia, piękne obrazy - też pod kątem właśnie artystycznym jest to fajne zjawisko.. Oj no :P dobrze, zamykam się już, bo chyba wychodzę za jakąś nawiedzoną maniaczkę.

A co do reszty wypowiedzi... wiesz, mam jeszcze kilka scen ;) I zapewniam, że raczej ze znanych filmów... Mało w życiu widziałam takich hmmmm nieznanych, oryginalnych. Chociaż znanych też niewiele :P Ale myślę, że do reszty będziesz się mogła spokojnie odnieść, bo to naprawdę znane rzeczy.

Po pierwsze:
Od dziecka marzyłam o romantycznej miłości. Wielkie wyznania, w pięknych sceneriach... umieszczałam się uparcie z przystojnym i szarmanckim mężczyzną tu i ówdzie i czynił mi on właśnie takie piękne, romantyczne wywody. Aż w końcu obejrzałam jeden film... Dorwałam go w wieku 13 lat i już nie puściłam.
    Scarlett O'Hara: Rhett, proszę, zostań! Nie możesz mnie tak zostawić. Nie wybaczę ci!
    Rhett Butler: Nie proszę o to. Sam nigdy sobie nie wybaczę. Jeśli dosięgnie mnie jakaś kula, będę się gorzko śmiał. Wiem jedno, Scarlett, kocham cię. Choć świat się rozpada, a my razem z nim, kocham cię. Jesteśmy podobni. Czarne charaktery. Samolubni i okrutni, ale za to mamy odwagę nazywać rzeczy po imieniu.
    Scarlett O'Hara: Nie trzymaj mnie tak!
    Rhett Butler: Spójrz na mnie. Żadnej nie kochałem jak ciebie. I na ciebie czekałem najdłużej.
    Scarlett O'Hara: Zostaw mnie!
    Rhett Butler: Kocha cię żołnierz Konfederacji. Chce, byś go objęła. Chce zachować wspomnienie pocałunku. Zapomnij o miłości. Wystarczy, że pójdę na śmierć z pięknym wspomnieniem. Scarlett, pocałuj mnie. Pocałuj. Ten jeden raz.

Piękna scena, cudowna. I sceneria odpowiednia, i wyznanie... i w ogóle tak idealnie wpasowane do ich relacji...
Gone With The Wind - First Kiss (scene)
Widziałam ten film wiele razy, wiele razy płakałam po śmierci Bonnie, wiele razy złościłam się na Scarlett za traktowanie Rhetta i wiele razy współczułam mu, a zarazem podziwiałam za miłość, jaką obdarzył tak trudną jednostkę jak panna O'Hara. I za miłość do córki... Aj <3 Wiem, że rozpływanie się nad "Przeminęło z wiatrem" jest oklepane, ale tak, ja rozpływam się zawsze.

Po drugie:
Jest taki film "Był sobie chłopiec". A w tym filmie jest chłopiec, którego matka próbowała popełnić samobójstwo, nie radzi sobie ze sobą, nie radzi sobie z niczym. Ale kocha, jak on śpiewa - chociaż wcale nie śpiewa za specjalnie. Jest sobie też inny chłopiec - dwa razy większy, który dla zaspokojenia własnych potrzeb jest w stanie ściemniać, że ma dziecko, który jest rozpieszczony, który dostaje wszystko, czego tylko pragnie... Niby to dupek, ale... ale zaprzyjaźnia się z tym małym chłopcem i jest w stanie zawalczyć o jego szczęście. No i tym samym dochodzimy do mojej ulubionej sceny. Młodszy chłopiec jest w stanie poświęcić siebie i swoją szkolną 'karierę' dla matki. Chce, żeby usłyszała jego śpiew - narażając się na śmieszność, na wygwizdanie... Natomiast starszy chłopiec, który chce go wybawić... próbuje skupić na sobie i na swoim wykonaniu całą uwagę. Ich "Killing me softly" częściej chodzi mi po głowie niż oryginał Roberty Flack. ;)
Um Grande Garoto - Killing me Softly (About a Boy)

Po trzecie:
"Przemiany". Jest to film, który zajmuje bardzo ważne miejsce w moim filmowym świecie. Pokazuję go niemalże każdemu, kto wpada do mnie z dłuższą wizytą i jeszcze nie widział. Pokazuję, bo uważam, że naprawdę warto - mimo tego, że sam film jest dość trudny, kontrowersyjny, chwilami wyzywający, chwilami wulgarny. Fantastyczne kreacje Kasi Herman, Jacka Poniedziałka i Mai Ostaszewskiej - dla ich gry warto, nawet jeśli akcja filmu wyda się nudna lub niezrozumiała. W tym filmie są bardzo odważne sceny erotyczne - nie wiem, czy wciąż tak jest, ale jeszcze całkiem niedawno uchodził za najodważniejszy z polskich. Zresztą ja uważam, że ta strefa bliskości, czułości, zaspokojenia ukazana jest rewelacyjnie - bardzo bezpośrednio, chwilami wulgarnie, ale ze smakiem...
A moja ulubiona scena? Marta Mycińska (czyli Maja Ostaszewska), która wyznaje mężowi, siostrze i jej narzeczonemu, że doskonale wie, że była okłamywana, że robili z niej idiotkę. Nie wiem, czy każdy to widział, a to jedna z końcowych scen - w sumie wolałabym przemilczeć szczegóły, jeśli ktoś chciałby się skusić, to jednak popsułabym oglądanie... ale gra Majki jest fantastyczna. Jej wzrok - obojętny, suchy, słowa, które raniły najbliższych dotkliwiej niż ich dotychczasowe zachowanie...
http://www.youtube.com/watch?v=JkytFYL5cN0#ws
Tu zwiastun z jakiegoś kanału... ostatni urywek dotyczy właśnie mojej ulubionej sceny... ale niewiele zdradza :)

Po czwarte:
Film "Notting Hill". Jedna z tych komedii romantycznych, do których mam największą słabość. Raz, że uwielbiam w niej aktorów. Jakoś nie po drodze mi z wielbieniem męskich osobników na ekranie, ale.. do Hugh zawsze słabość miałam i to się chyba nie zmieni. Ten jego uśmiech... Dwa, że lubię Julię Roberts - może nie widziałam z nią wiele, ale na moim ekranie jest zawsze mile widziana. Mój małżonek np. jej nie lubi, bo mówi, że widzi tylko zęby... :P A ja słabość mam i już. Trzy - siostra Thackera... <3 Ta ruda taka... i jego przyjaciel... <3
I teraz sceny... uwielbiam scenę, w której Will przychodzi z kwiatami i wpada w konferencję prasową... Wpasowuje się przeprowadzając wywiady w imieniu gazety o psach i koniach. Nie ma absolutnie pojęcia - o czym był ostatni film, kto w nim grał i kto z aktorów jest kim.
Tu wywiad z Anną Scott:
http://www.youtube.com/watch?v=-xQ5nH_-yyQ#ws
Ale generalnie z każdym z aktorów wywiady były przesłodkie :)
Druga moja ulubiona scena, to kolacja. A właściwie moment, w którym każdy musi udowodnić, że jest największym nieudacznikiem, żeby zdobyć ostatni kawałek ciasta. (bodajże ciasta) Jedna na wózku, drugi bezrobotny, trzeci bez wielkich sukcesów i samotnych (właśnie Will) i wtedy o ciasto próbuje zawalczyć też Anna - ukazując ciemną strona tego zawodu - diety, operacje plastyczne, sława, plotki, sensacje po złamanym sercu...
http://www.youtube.com/watch?v=PTjIRQU_HdM#ws
<serce>
Trzecia moja ulubiona scena, to wizyta w kinie, po tym, jak Will nie mógł znaleźć swoich okularów... i oglądał film w takich do nurkowania <serce>
A czwarta moja ulubiona scena to ta, w której Anna przychodzi do księgarni Willa i proponuje mu swoje uczucia, siebie i mówi, że jest tylko dziewczyną, która chce być kochana przez chłopca... To piękne wyznanie, piękny moment. Zwłaszcza, że faktycznie nie wygląda wtedy na wielką gwiazdę filmową, ma niebieski sweterek, niewinne spojrzenie, łzy w oczach... ot taka mała istotka do kochania.
http://www.youtube.com/watch?v=RESwG23_YGw#ws
I końcówka... Piękna piosenka, piękne zwieńczenie ich wszystkich miłosnych wzlotów i upadków. On odnalazł swoją ukochaną, ona spełniła swoje marzenie o prawdziwej miłości...
http://www.youtube.com/watch?v=_5V5Zkuu1WM#ws
"She" to jedna z najgenialniejszych piosenek generalnie i tu w tej końcówce mi pasuje, jak żadna inna...

Wrócę tu jeszcze z ulubionymi scenami, bo wychodzi na to, że mam ich więcej niż myślałam :)

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
« Odpowiedź #17 dnia: Wrzesień 26, 2013, 21:33:37 »
O to mi przypomniałaś o jakim filmie mogę napisać. Kolejny z moich naaaaj i też z Hugh Grantem. :D
Między innymi z Hugh Grantem, bo tam dużo więcej ciekawych osobistości.
"To właśnie miłość"  <serce>
Wspaniały film obrazujący historie kilku ludzi, które potem ze sobą się łączą. Film o różnych odcieniach miłości, o poświęceniu, ale i o świętach.
Ta scena niesamowicie mnie wzrusza. Człowiekus podkochujący się w żonie swego najlepszego przyjaciela... Postanawia wytłumaczyć jej swoje zachowanie wobec niej i przyznaje się do swoich uczuć... i robi to w niesamowicie piękny sposób. Jednocześnie nic nie rozwalając...
https://www.youtube.com/watch?v=5m2T5yfgsZ0

Druga to scena ślubu, kiedy młodzi dostają fantastyczny muzyczny prezent:
https://www.youtube.com/watch?v=my8p9GPiqKs
Ach ciarki przechodzą a jednocześnie wielki uśmiech pojawia się na twarzy. :D

i jeszcze scenka kiedy to pan premier tańczy:
https://www.youtube.com/watch?v=W6ooDdKBykc
Hugh jest boski.  <haha>

To oczywiście tylko jedne z wielu fantastycznych momentów. Moim zdaniem warto ten film obejrzeć. Jeśli ktoś jeszcze nie widział. :)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 27, 2013, 06:36:37 wysłana przez Justek »

Offline Maleńka

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
« Odpowiedź #18 dnia: Wrzesień 27, 2013, 07:39:12 »
O tak! Do Hugh mam też słabość :) I w Nothing Hill i w Love Actually i w ogóle wszędzie, gdzie się tylko pokaże. Nawet w Bridget Jones - czy to w jedynce, czy w dwójce.
Wspomniana scena pocałunku z Przeminęło z wiatrem - też piękna :) Najsławniejsza scena w kinie przecież ;) I ja zawsze nie mogłam się nadziwić jak Scarlett mogła wzdychać do Ashleya mając przy sobie Rhetta :D Stuprocentowy facet :D Ashley idealnie pasował do Melanii. Oboje spokojni, żyli sobie własnym życiem. Postrzelona i humorzasta Scarlett potrzebowała właśnie kogoś takiego jak Rhett, kogoś kto nie da sobie wejść na głowę. Szkoda, że zdała sobie sprawę z tego za późno. Choć film się skończył, ja jednak ufam, że go w końcu odzyskała.

Moja ulubiona scena ;)
Pamiętnik - jak Allie i Noah złapał deszcz i potem ten pocałunek - no coś pięknego ;)

https://www.youtube.com/watch?v=T9JTfU7YtGQ

Dla mnie oni zawsze do siebie pasowali. Narzeczony Allie to fajny chłopak, niby nic mu nie można było zarzucić bo kochał ją bardzo, jednak brakowało mu tego czegoś co było w Noah ;)
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
« Odpowiedź #19 dnia: Wrzesień 27, 2013, 07:45:19 »
Wspomniana scena pocałunku z Przeminęło z wiatrem - też piękna :) Najsławniejsza scena w kinie przecież ;) I ja zawsze nie mogłam się nadziwić jak Scarlett mogła wzdychać do Ashleya mając przy sobie Rhetta :D Stuprocentowy facet :D Ashley idealnie pasował do Melanii. Oboje spokojni, żyli sobie własnym życiem. Postrzelona i humorzasta Scarlett potrzebowała właśnie kogoś takiego jak Rhett, kogoś kto nie da sobie wejść na głowę. Szkoda, że zdała sobie sprawę z tego za późno. Choć film się skończył, ja jednak ufam, że go w końcu odzyskała.
O tak, TYLKO Rhett i nikt inny. Ashley to takie "troki od kaleson" a Rhett to jak to byśmy dziś powiedzieli "facet z jajami".
Szkoda tylko, że jak już Scarlett się z Rhettem w końcu zeszła to ich takie nieszczęście spotkało...
....
....
No co? Lubię "Przeminęło z wiatrem" :D
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Maleńka

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
« Odpowiedź #20 dnia: Wrzesień 27, 2013, 07:57:44 »
O! Może warto byłoby wpasować Przeminęło z wiatrem w naszą Strefę Kinomana :P ?
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
« Odpowiedź #21 dnia: Wrzesień 27, 2013, 09:28:52 »
A chętnie, bo może w końcu bym to obejrzała w całości. Oglądałam tylko fragmenty jak miałam 8 lat. Leciało późno w tv i wymusiłam na rodzicach, bo akurat były sceny z dziewczynką. Tak więc widziałam tylko do śmierci dziewczynki. :P

I właśnie bardzo lubię scenę wypadku i gdy ta mała już ze skręconym karkiem leży w pokoju pełnym świec..., bo to chyba w tym filmie była taka scena.


Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
« Odpowiedź #22 dnia: Wrzesień 28, 2013, 08:33:37 »
Chciałabym wreszcie zobaczyć tę "Dziewczynę na moście" (nie pierwszy raz czytam o tym filmie u Ciebie), ale tradycyjnie: kiedy zaczęłam szukać  to się okazało, że nie będzie to takie proste.
"Przemiany" jako całość bardzo mi się podobają. Cenię sobie ten film, który jest momentami szokujący (i nie o sceny erotyczne tu chodzi), ale ciężko by mi było wskazać najlepsze czy ulubione sceny.
Nie chciałaś przypadkiem zacytować:
- będziemy się kochać
- ale my się nie kochamy
- to będziemy się pieprz**yć

 ;D
Ja lubię patrzeć na Hugh Granta  <tak> ale nie potrafię się jarać filmami z jego udziałem  <bezradny> Chociaz tutaj się mogę wykazać ignorancją twierdząc, że są one na jedno kopyto <mysli>

A "Był sobie chłopiec" przypomniał mi, że są takie filmy jak "Chłopiec z latawcem" czy "Chłopiec z pasiastej piżamie". W tym pierwszym jest bardzo ruszająca scena gwałtu na małym chłopcu, synu służącego. Jak bardzo był on przywiązany do syna swojego chlebodawcy, swojego przyjaciela, że z miejsca wybaczył mu, że tamten mu nie pomógł w takiej sytuacji. Ruszająca scena.

Offline mindreader

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 379
  • Wyróżnienia:
Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
« Odpowiedź #23 dnia: Wrzesień 28, 2013, 11:08:24 »
Nie chciałaś przypadkiem zacytować:
- będziemy się kochać
- ale my się nie kochamy
- to będziemy się pieprz**yć

 ;D
Chciałam! :D
Chociaż ugrzeczniłaś ten dialog, w oryginale jest bardziej wulgarny :D I chyba właśnie temu sobie darowałam ;)
Ale prawda jest taka, że lubię tę końcówkę... Lubię też moment, w którym Marta leży z małą w łóżku i przychodzi do nich Snaut. Albo moment, w którym Snaut przekazuje dziewczynce wiadomość o śmierci matki... Sposób w jaki to robi jest taki, że włosy dęba stają. Ten jego spokój, bezpośredniość, dobór słów... Poniedziałek ma taką manierę mówienia, która generalnie mnie irytuje, ale w tym filmie pasuje idealnie do klimatu. :D
Dużo scen lubię... :) "Przemiany" to taka moja najściślejsza czołówka. Chociaż nie oszukujmy się - to film przerażający - zwłaszcza pokazanie rodziny, w której poszczególne jednostki się oszukują, w której nikt nie zna ciepła, a miłość jest czymś totalnie abstrakcyjnym. Od początku do końca czuć chłód - nawet uczucia względem dziewczynki są poprawne, wyuczone, ale daleko im do ciepła :)

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
« Odpowiedź #24 dnia: Wrzesień 28, 2013, 17:33:56 »
Chciałabym wreszcie zobaczyć tę "Dziewczynę na moście" (nie pierwszy raz czytam o tym filmie u Ciebie), ale tradycyjnie: kiedy zaczęłam szukać  to się okazało, że nie będzie to takie proste.
No niestety, albo trzeba się logować, albo parę groszy poświęcić na wiadomym serwisie <szczerzy_sie>
Ja akurat mam w swoich domowych zbiorach na płytce, to puszczam sobie od czasu do czasu, bo film mi się podoba jako całość, nie tylko ta jedna scenka.

Poniżej kultowa scena z kultowego antywojennego filmu. Cały obraz to jedno wielkie "naj": gra aktorska (oscarowy poziom Dafoe i Berengera), realizacja niezwykle prawdziwa (Stone był uczestnikiem wojny w Wietnamie), wymowa ("największym wrogiem byliśmy sami dla siebie"), soundtrack i co tam kto jeszcze zauważy. "Pluton" oglądałam 100 lat temu a jeszcze dziś, sceny z tego filmu przychodzą mi na myśl, jako jedne z najlepszych (cokolwiek weźmiemy pod uwagę).

Platoon Clip - Elias Death Scene
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
« Odpowiedź #25 dnia: Wrzesień 29, 2013, 11:39:36 »
Cytuj
Ja lubię patrzeć na Hugh Granta  <tak> ale nie potrafię się jarać filmami z jego udziałem  <bezradny> Chociaz tutaj się mogę wykazać ignorancją twierdząc, że są one na jedno kopyto ?  <mysli>
No bo on gra najczęściej w tzw. komediach romantycznych czy generalnie filmach przedstawiających jakiś obraz związku, problemów ludzi z miłością nie tylko jako kobieta- mężczyzna, ale ogólnie relacje społeczne. No i jego bohater przeważnie z "dzieciaka" zmienia się w odpowiedzialnego ktosia, mądrzeje.
A to jest określony format, tworzy się to mniej więcej wg jednego schematu i no wygląda to podobnie. Niemniej część tych filmów jest przyzwoicie zrealizowana, są to dość ciekawe pomysły... Ale fakt. Hugh praktycznie wszędzie ma tę samą rolę. <haha> Tyle, że on pasuje do niej. :D

9 miesięcy z Hugh też było super. Jak śniło się bohaterowi, że go modliszka konsumuje. <haha> Plus tam jeszcze rola Robina Williamsa.

Offline Ami

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 55
  • Wyróżnienia:
Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
« Odpowiedź #26 dnia: Listopad 02, 2013, 17:39:19 »
Detekryw Monk

Jeden z odcinków trzeciego sezonu tego serialu nosił tytuł ?Pan Monk i dziecko?. Cały odcinek jest fajny, inny niż pozostałe. Ale moja ulubiona scena z tego odcinka rozgrywa się na samym końcu. Jest to pożegnanie Monka z małym chłopczykiem, którym Adrian przez kilka dni się opiekował. Nawiązała się między nimi bardzo silna więź, silniejsza niż wszelkie lęki i natręctwa Monka. Adrian nie boi się tarzać po trawie, przykłada liście do ust. Pozwała małemu się pocałować. Ta scena ukazuje całkiem innego Adriana Monka.

Ranczo

Jest wiele scen, które lubię, ale teraz przyszła mi do głowy pewna z czwartego sezonu.
Solejuk jako kierownik dystrybucji dostarcza pierogi do sklepu. Zmierza do niego Stach Japycz, który jest zaskoczony zakupionym przez Solejuka samochodem.

Solejuk: Cześć, Stachu.
Stach: Solejuk?
Solejuk: Jest lodówka samochodowa to trzeba było dokupić samochód :hahaha:

Nie ma to jak logika Solejuka.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
« Odpowiedź #27 dnia: Listopad 02, 2013, 20:52:11 »
Ulubionych scen z udziałem Monka to ja mam mnóstwo i trochę. Zwykle są one bardzo zabawne. Opisanej przez Ciebie co prawda nie pamiętam, ale wierzę, że musiała  być niezwykła.

Ja dzisiaj podejdę do tematu katastroficznie... sceną z ulubionego filmu katastroficznego - "Pojutrze". Oto bowiem Ziemi nie zagraża kometa ani asteroida ani nawet obudzony wulkan. Ziemi zagraża człowiek, który notorycznie niszczy środowisko naturalne (scenariusz tak prawdopodobny, że przechodzą ciarki). Pomijając to, że ponownie ziemian ratuje amerykański naukowiec - którego na początku nikt nie chce słuchać - film jest pełny napięcia i dobrych efektów specjalnych. Po huraganach przyjdzie czas na burzę śnieżną przy której zamarznie wszystko ...o ie nie znajdzie się w pobliżu źródła ciepła. Ludzie uwięzieni w nowojorskiej bibliotece, po spaleniu krzeseł, zaczynają wrzucać do ognia książki. Jeden z bohaterów usilnie broni przed spaleniem starego wydania Biblii Gutenberga - no bo jak przetrwa cywilizacja bez tego dzieła?! Czy więc warto ratować książki dla potomnych kosztem swojego życia (w sensie dosłownym)? Czy  życie jest cenniejsze, nawet jeśli potem straconych rzeczy nie da się odtworzyć/przywrócić?

Zawsze kiedy to oglądam przypomina mi się kolega, który nie mógł zrozumieć heroicznej walki Krakowiaków o ocalenie Wawelu podczas powodzi w 97' roku... :P

Offline Ami

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 55
  • Wyróżnienia:
Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
« Odpowiedź #28 dnia: Listopad 18, 2013, 17:33:55 »
Robię się nudna, bo znowu ta sama 'ekipa'.

Ranczo 5

Bardzo lubię scenę 'opijania' medalu, który Hadziukowa dostała za ser (oprócz tych umizgów dotyczących Fabiana).
Solejukowa: Lepiej tam żadnych pieniędzy to od nikogo nie brać, bo to strach tylko. Zresztą mi teraz 30 tysięcy za noc płacą.
Więcławka: A ty w jakiej branży zaczęłaś robić?
Hadziukowa: No, i jakim cudem aż tyle. Bo nie gniewaj się Solejukowa, bo ty Claudia Schiffer to nie jesteś.
Solejukowa: Autorką zostałam i teraz w tę stronę zamiaruję się rozwijać.

Detektyw Monk 8    Mr. Monk and the Foreign Man

Monk uczy Nigeryjczyka 'prawidłowych amerykańskich zachowań' :) Wymyśla torbę palacza, w którą wdmuchuje się dym z papierosa. W pralnii każe mu wszystko wkładać do pralki według kolorów - białe, mniej białe, czerwone, żółte, niebieskie, prawe oraz lewe skarpetki (oczywiście osobno). I za każdym razem jak ktoś robi dziwną minę lub pyta co robi to odpowiada: "Amerykański styl".

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
« Odpowiedź #29 dnia: Grudzień 12, 2013, 12:24:18 »
Jedna z moich najbardziej ulubionych scen w polskim filmie:
Co mi zrobisz jak... - Tych klientów nie obsługujemy!
Absurd goni absurd. U Barei to jest zabawne, zabawnie nie było.