Moim zdaniem przeniesienie w czasie spowodowało silne pragnienie zmian w swoim życiu. To gdybanie, że gdybym była młodsza to nie zrobiłabym tego czy tamtego. Tak długo o tym Zośka myślała aż wreszcie się stało. Po prostu, bez udziału machin do przenoszenia w czasie i innych wynalazków. Często mówimy...że jak się czegoś bardzo chce to się to spełni. Być może jakieś znaczenie miała noc sylwestrowa, kiedy to wszytko miało zwariować

No i trzeba pamiętać, że to jednak fikcja

No a kiedy już Zośka znalazła się w przeszłości to już nie było wielkim problemem , z taką wiedzą jaką miała, coś pozmieniać. Babcię uratowała przed śmiercią nie pozwalając jej jechać do sanatorium. Tereskę zamknęła w pakamerze/kantorku, bo dobrze wiedziała kto za chwilę stanie w drzwiach dziekanatu. A wróciła...no cóż, misja była skończona, spotkała Kubę wcześniej niż w 95 roku.
Najlepsze jest to, że można to wszystko interpretować na setki różnych sposobów. Całe przeniesienie może być snem albo snem może być wszystko przed przeniesieniem. Fajnie jest, kiedy można z kimś rozwiewać swoje wątpliwości.
