Autor Wątek: Czas honoru (od 10 do 16 sierpnia)  (Przeczytany 42492 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Czas honoru (od 10 do 16 sierpnia)
« Odpowiedź #60 dnia: Sierpień 30, 2013, 17:54:34 »
Oczywiście że pamiętam Hanię. Jej wątek nie został rozwiązany, po prostu została spuszczona na drzewo przez Michała, który w niezbyt delikatny sposób powiedział jej, że nic między nimi nie było (wtedy już uganiał się za Celiną). I to nie było takie w stylu: wybacz, Haniu..., a raczej: haha, no coooś Ty, przecież to nie było na poważnie ::) Byłam równie zdziwiona jak Hania, bo o ile flirt był tylko flirtem, o tyle te ich randki potem wyglądały na całkiem prawdziwe <mysli> i zazdrość Michała, gdy zobaczył Hanię pod pocztą z jakim przystojnym mężczyzną, który później okazał się być jej bratem. Potem jak poszli na spotkanie z Celiną i Krzysztofem to też jakoś nie sprzeciwiał się, gdy Hania nazwała go swoim chłopakiem czy tam narzeczonym nawet.
I to wszystko miało miejsce tak jakby w tzw. "międzyczasie", bo w 19 odcinku ugania się za Celiną, w 20 idzie na randkę z Hanią, oczywiście dalej udając męża Celiny - niby w celach konspiracyjnych, ale gołym okiem było widać, że co innego chodzi mu po głowie. W 23 całuje Celinę po jej spotkaniu z Halbe, a dopiero w 25 ma miejsce spotkanie z Hanią i pojawia się wtedy taki dialog...

Hania: (...) Tylko tyle masz mi do powiedzenia?
Michał: Powinniśmy teraz skupić się na pracy.
Hania: To znaczy, że my już nie...?
Michał: Przeciez my nigdy, Haniu.

i od tego momentu słuch o Hani ginie, nic dziwnego zresztą, w końcu parę spraw "służbowych" się sypie, a skoro prywatnie Michał nie ma już ochoty poflirtować z Hanią, bo stwierdził, że jednak woli zaręczoną z Krzysztofem Celinę :P to i miejsca dla tej bohaterki nie ma.

Cytuj
Za to bardzo fajnie jest sobie przypomnieć pierwsze spotkanie Rudej i Władka, który się uroczo jąkał :D
Pierwsze...a późniejsze spotkanie w parku? Przez Rudą określone jako druga randka, choć ich relacje były takie przepełnione tym jąkaniem Władka, że w sumie nawet pierwszej nie zauważyłam :)

Ruda: Słuchaj...kiedy właściwie zamierzasz mnie pocałować? *nieco speszona* Nooo, w końcu to jest nasza druga randka.
Władek: No tak
(...)
Władek: Jesteś cudowna
Ruda: Idziesz dzisiaj do banku?
Władek: Nie, mam wolne
Ruda: To chodźmy do Ciebie
Władek: Do mnie?
Ruda: Nie chcesz?
Władek: Chcę...


Lubię ich za to, że nie ma między nimi słodyczy, a jednak te ich sceny...były bardziej urocze niż wszystkie trzymanie za rączki i patrzenie głęboko w oczy u W&B czy L&J. Władek, dotychczas raczej przeciwieństwo swojego brata, w końcu spotyka jakąś wyjątkową dziewczynę, która go w słodki sposób onieśmiela :D Mam nadzieję, że jeśli ostatecznie dojdzie do ich ślubu to nigdy nie będą taką parą jak te pozostałe, że nadal zachowają tę cząstkę uroku, którą mają, że aktorsko nie zniszczą swoich scen (tak jak to nałogowo robią Zakościelny z Różczką...).

A co takiego ma spotkać Władka w VI sezonie? :)

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Czas honoru (od 10 do 16 sierpnia)
« Odpowiedź #61 dnia: Wrzesień 01, 2013, 12:48:07 »
Bardzo mi się spodobał Twój post - czytałam go kilka razy - uważam dokładnie tak samo. Zwłaszcza jeśli chodzi o Władka i Rudą.
Ja akurat pisałam o pierwszym spotkaniu w ogóle. Kiedy to Władek szukał jakiegoś specjalisty do sprawdzenia i uruchomienia radiostacji i na spotkanie przyszła Ruda, która mu potem namiary na tego speca dała. Władka na sam widok zatkało. Dosłownie.
A potem był park. gdzie Władek fajnie wyplatał się z gafy pt: "Ostre francuskie perfumy Rudej" ;D I machnął rękę, bo stwierdził, że cokolwiek powie to może być tylko gorzej  <rumieniec>
Sama nie wiem kiedy była ta ich pierwsza randka. Może wtedy właśnie...no ale wtedy to było jeszcze chyba dla kamuflażu  <mysli>
Nie wiem co Władka spotka w 6 sezonie. Mam nadzieję, ze nic bardzo złego, bo złego na pewno spotka dużo. Tacy jak on w powojennej Polsce mieli przerąbane :)
Jestem po prostu optymistką jeśli chodzi o niego i Rudą (która też pewnie mieć różowo nie będzie) - razem, choć mogę się pomylić ... :)

Offline Maleńka

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Czas honoru (od 10 do 16 sierpnia)
« Odpowiedź #62 dnia: Listopad 30, 2013, 23:41:59 »
Zaczęłam oglądać od początku. Wprost uwielbiam ten serial. Ma taki niepowtarzalny klimat.
I mimo, iż oglądałam już wszystkie odcinki to stresuję się niemal tak samo jak za pierwszym razem.

Z Michała to zawsze był okropny babiarz. Kiedyś nie przywiązywałam do tego wagi, albo mi to gdzieś umykało, ale teraz, mając obraz wszystkich serii, to na początku był wręcz straszny. Taki casanova od siedmiu boleści. Brr... Okropny typ.

Wandzia... Oglądając kilka odcinków pierwszej serii zaczynam naprawdę żałować, że Pani Ostaszewska nie wystąpiła we wszystkich odcinkach. Może i była niemotą, taką oderwaną od rzeczywistości kobietką, ale miała swój urok. Była taka delikatna i niewinna przy tym. Taka kobietka do zaopiekowania się nią. Różczka niestety nie sprostała zadaniu i całkowicie popsuła tę postać.

To tyle z pierwszych spostrzeżeń. Za kilka odcinków, mam nadzieję, że przyjdą kolejne ;)
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Czas honoru (od 10 do 16 sierpnia)
« Odpowiedź #63 dnia: Grudzień 01, 2013, 07:45:36 »
Nie dziwię Ci się Maleńka wcale, gdyby nie naturalne ograniczenia czasowe związane ze szkołą - też z przyjemnością zaczęłabym oglądanie od nowa :) Pozostaje mi jednak przeglądanie ulubionych sezonów, odcinków, scen - co też często mi się zdarza, szczególnie przez wzgląd na Marię i Otto, fajnie jest przypomnieć sobie początki tej pary, takie trudne i niejednoznaczne.

Wandzia... Oglądając kilka odcinków pierwszej serii zaczynam naprawdę żałować, że Pani Ostaszewska nie wystąpiła we wszystkich odcinkach. Może i była niemotą, taką oderwaną od rzeczywistości kobietką, ale miała swój urok. Była taka delikatna i niewinna przy tym. Taka kobietka do zaopiekowania się nią. Różczka niestety nie sprostała zadaniu i całkowicie popsuła tę postać.
Przez wszystkie sezony towarzyszyła mi ta myśl - jakby to wspaniale było, gdyby Ostaszewska mogła być Wandzią do końca. Wydaje mi się, że wtedy postać ta zostałaby poprowadzona nieco inaczej, a nawet jeśli nie - irytowałaby mniej, bo Ostaszewską uwielbiam i jej gra, a gra Różczki - niebo a ziemia. Wydaje mi się, że Magda nie czuła tej postaci już później. Jedynie na etapie więzienia Dziuni, która czekała na odbicie jej przez Bronka - potrafiłam ją jakoś znieść. Później było tylko gorzej.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Czas honoru (od 10 do 16 sierpnia)
« Odpowiedź #64 dnia: Grudzień 01, 2013, 15:46:55 »
Wraz ze zmianą aktorki zmienił się charakter postaci (tak chyba być nie powinno?!?... <mysli> ). Chodzi mi o to, że Wandzia z pierwszej serii to taka mimoza. Truła się, bo bez Bronka nie widziała sensu życia a przekonana była święcie, że ten nie żyje. Ale otrząsnęła się, zaczęła pracę charytatywną w szpitalu, chciała pomagać szczerym sercem a że naiwna była i jej to różnie wychodziło to już inna sprawa.
Wandzia w seriach kolejnych to coraz większa egoistka, w dodatku z postępującą sklerozą i ciągłym pytaniem na ustach: "Kiedy wreszcie się to skończy, bo jestem zmęczona" :P
Możliwe, żeby aż tak wiele zmian w postaci zależało od aktorki ją grającej?  <bezradny>
Ja również wolałam Ostaszewską. Ale do dziś pamiętam pełne zachwytu głosy nad zmiana aktorki, bo Ostaszewska wyglądała staro przy -   bogu - Zakościelnym. Etc.
Właściwie powinnam sobie odświeżyć I serie, bo serial oglądałam już kilka razy, ale zwykle zaczynam od 2 serii a już najczęściej od odcinka, w którym po raz pierwszy pojawia się Ruda. Lubię tę postać...cóż... <serce>
Podobnie jak w pierwszej serii kimś niesamowitym jest dla mnie siostrzyczka Róża.  <serduszko>

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Czas honoru (od 10 do 16 sierpnia)
« Odpowiedź #65 dnia: Grudzień 01, 2013, 15:56:57 »
Możliwe, żeby aż tak wiele zmian w postaci zależało od aktorki ją grającej?  <bezradny>
Możliwe, szczególnie że aktorki mają różne warunki, w różnych sytuacjach lepiej wyglądają. Ostaszewska wtedy była na etapie, gdy scenarzystom wydawało się, że ją tylko do dramatów można obsadzać. Dopiero niedawno odkryto jej lekkość, spontaniczność. Różczka natomiast to taka laleczka trochę i potem z Wandziuni zrobili właśnie...taką laleczkę co tylko na półce ustawić i podziwiać. Bo inaczej się stłucze i wszyscy będą płakać. Spośród wszystkich partnerek głównych bohaterów (Ruda, Celina, Lena) Wanda zawsze była jakaś nie z tej bajki, wiecznie zdziwiona tym, że trwa wojna. Ona nie potrafiła się odnaleźć w Polsce w trakcie wojny, nie potrafiła tego również zrobić po wojnie. No ale złej baletnicy to i rąbek przy spódnicy przeszkadza :P

Poza tym...ja nie oglądałam serialu od początku, więc siłą rzeczy nie pamiętam komentarzy odnośnie wieku Ostaszewskiej i tego jak wygląda w parze z Zakościelnym, ale to naprawdę był dla ludzi taki problem? Dla mnie oni uroczo wyglądali razem :) I Wanda, tak szczerze i bezgranicznie oddana Bronkowi, zakochana, tęskniąca. Wtedy ta ich miłość mnie rozczulała, po tej zamianie aktorek zaczęła mnie z sezonu na sezon coraz bardziej drażnić.

Jean, pierwszy odcinek, w który pojawia się Ruda to jaka sytuacja jest? Albo może numer kojarzysz?

Ja najczęściej zaczynam od pojawienia się Otto w szpitalu, czyli każdy ma swoich ulubieńców :D

Offline Maleńka

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Czas honoru (od 10 do 16 sierpnia)
« Odpowiedź #66 dnia: Grudzień 01, 2013, 16:02:31 »
Mnie tam jakoś wizualnie nie przeszkadzał widok Wandzi i Bronka razem. A wręcz uważam, podobnie jak Justek, że wyglądali razem uroczo.
Zmiana aktorki była dla mnie nietrafiona. Mówią, że o gustach się nie dyskutuje, ale nie mogę powiedzieć o Różczce, że jest piękną kobietą więc i nie ma czego podziwiać. Więc laleczka do postawienia na półeczce powinna zachodzić kurzem, a nie być podziwiana :P
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Czas honoru (od 10 do 16 sierpnia)
« Odpowiedź #67 dnia: Grudzień 01, 2013, 16:09:26 »
 Ruda po raz pierwszy pojawia się w odcinku 19, "Wojna i miłość". Przychodzi na bazar na spotkanie w Władkiem vel Ryszardem, który próbuje znaleźć kogo, kto oceniłby jego radiostację i pomógł zdobyć trochę kwarcu. Mam nadzieję, że dobrze objaśniłam... <mysli>
I, naprawdę, również lubię Otto. Właściwie mało tam jest bohaterów, których nie lubię. Ok, Niemców oprawców się nie powinno lubić, ale nawet Tadeusza czy Rappke mi potem brakowało, bo wzbudzali we mnie emocje ogromne - nienawistne co prawda, ale emocje wielkie. Więc w pewnym sensie ich lubiłam ;D

Mam ostatnio problem z budowaniem ładnych zdań...brak czasu chyba ;(

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Czas honoru (od 10 do 16 sierpnia)
« Odpowiedź #68 dnia: Grudzień 01, 2013, 16:34:50 »
Jean, bardzo dobrze objaśniłaś. Pamiętam ten moment tylko po prostu nie byłam pewna czy to było pierwsze pojawienie się Rudej w serialu. Szczególnie że tych ich spotkań na bazarze to chyba kilka było <mysli> I chyba nie za pierwszym razem się sobie przedstawili?
Dlatego wolałam się dopytać ;)

A o swojej "sympatii" do czarnych charakterów już kiedyś pisałam. Też niektórych z nich na swój sposób lubiłam, wprowadzali bardzo ciekawy, autentyczny nastrój do serialu. Takiego Rappke przykładowo baaardzo się bałam :P i Graby. I tego drugiego, co niemoralne stosunki z Grabą utrzymywał. Rzadko się zdarza w serialu, aby bohaterowie rzeczywiście potrafili widza przestraszyć, a tutaj im się to udawało.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Czas honoru (od 10 do 16 sierpnia)
« Odpowiedź #69 dnia: Grudzień 01, 2013, 22:01:40 »
To pierwsze spotkanie na bazarze to było to, przy którym Władek zapomniał co ma zrobić z różą, którą wziął dla kamuflażu rzecz jasna. I wtedy się sobie przedstawili ale jako Ruda i Ryszard. Przy drugim spotkaniu na bazarze na przywitanie z znienacka pocałował ją w policzek na co ona zareagowała słowami: "Nie za bardzo się pan pali do tego kamuflażu" ;D Przy trzecim spotkaniu na bazarze omawiali już szczegóły swojej współpracy - Ruda miała się przeczesać grzebieniem na ulicy, gdyby zaobserwowała coś dziwnego...ale stanęło na lusterku :D I wtedy stwierdzili, że będą sobie mówić po imieniu - Władek zrzucił Ryszarda a Ruda .... prostu pozostała Rudą :-) A potem były randki, które Ty powyżej tak fajnie opisałaś :)
I pamiętam Twoją słabość do czarnych charakterów (niektórych). Żałowałaś, że zginął Halbe, Rappke a ocalał Rainer, który zresztą ocalał do samego końca :P Nie ma na niego mocnych.

Cytuj
I tego drugiego, co niemoralne stosunki z Grabą utrzymywał
Schneidera... <mysli>

Offline Maleńka

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Czas honoru (od 10 do 16 sierpnia)
« Odpowiedź #70 dnia: Grudzień 04, 2013, 17:50:36 »
Wandzia zaczyna mnie irytować. A zwłaszcza jej naiwność i bezgraniczna wiara w słowa Ryszkowskiego. Właśnie zdałam sobie sprawę, że Dziunia nieświadomie donosiła Niemcom na Polaków. Przepisywanie grypsów, współpraca z niemieckim szpiclem... Ech. Głupiutka kobitka, głupiutka.
Ale i tak uwielbiam te odcinki :)
No i zupełnie nie pamiętałam, że doktor Maria była taka niesamowita. Twarda babka. Cudowną parę tworzyła z ojcem Władka i Michała.
Może się narażę, ale wolałam ją z mężem niż z Ottem.
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Czas honoru (od 10 do 16 sierpnia)
« Odpowiedź #71 dnia: Grudzień 04, 2013, 18:29:05 »
No i zupełnie nie pamiętałam, że doktor Maria była taka niesamowita.  [...]
Może się narażę, ale wolałam ją z mężem niż z Ottem.

Odważna jesteś  ;D Coś w tym jest co napisałaś - przy całej mojej sympatii do Otto to Czesław był prawdziwą drugą połówką Marii. Nie było jakichś mega wymownych spojrzeń, ale rozumieli  się bez słów i mimo upływu lat więź nie słabła.

Cytuj
Wandzia zaczyna mnie irytować. A zwłaszcza jej naiwność i bezgraniczna wiara w słowa Ryszkowskiego.

Tu nie chodzi o Ryszkowskiego. Podejrzewam, że uwierzyłaby każdemu, kto by jej wmówił podobne rzeczy w podobny sposób. Ona chciała działać, więc wiele bajeczek można by jej wcisnąć. Karol miał wiele za uszami niehonorowych rzeczy a ona, wiedząc o tym,  mu uwierzyła. Uwierzyła, że to wysłannik samego Sikorskiego...
Mimo wszystko Wandzia wtedy była taka urocza  <szczerzy_sie>
 

Mnie się może w weekend uda pooglądać coś z I serii ... <mysli>

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Czas honoru (od 10 do 16 sierpnia)
« Odpowiedź #72 dnia: Grudzień 04, 2013, 20:07:05 »
No i zupełnie nie pamiętałam, że doktor Maria była taka niesamowita.  [...]
Może się narażę, ale wolałam ją z mężem niż z Ottem.
A dlaczego narazisz? I komu? Na pewno nie mi :)
Ja nigdy w życiu nie negowałam miłości, która łączyła Marię z Czesławem. Podobały mi się ich wspólne sceny, lubiłam Czesława stojącego pod szpitalem i podglądającego Marię (gdy jeszcze trzymał się obietnicy, że nie spotka się z nikim bliskim w Warszawie). Rzadko wracam do tych scen, ale zdarza mi się. Maria naprawdę kochała swojego męża i to była piękna miłość. W dodatku nigdy nie przestała go kochać i to również jest wspaniałe, że pomimo znalezienia kogoś nowego "do kochania" - nie zapomniała nigdy o tym, któremu miłość ślubowała i który zginął tragicznie w obronie ojczyzny. 
Tylko pojawia się tutaj jedno "ale" - a na imię mu Otto :) Mnie akurat o wiele bardziej ujął ten rodzaj miłości, który jako widzowie mieliśmy okazję podziwiać przez wiele sezonów, na naszych oczach wszystko się odbywało. Tak naprawdę nigdy jednoznacznie nikt nie określił ona go kocha - on kocha ją. Wszystko trzeba było wyczytać z ich czułych gestów, tęsknych spojrzeń, z błysku w oku Marii, z rozmarzonych oczu Otta... :)

Ale odnośnie tej dyskusji przypominają mi się dwa momenty, które zestawiły ze sobą fanki MiO :D Oczywiście ma to formę żartobliwą, bo wiadomo że tych dwóch uczuć i par zestawiać się ze sobą nie powinno przez wzgląd na inny rodzaj relacji i inne czasy, w których przyszło im tę miłość przeżywać, ale jednak... :D


Offline Maleńka

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Czas honoru (od 10 do 16 sierpnia)
« Odpowiedź #73 dnia: Grudzień 05, 2013, 20:46:08 »
Pierwszy sezon za mną.
Ten serial jest niesamowity. Oglądając po raz drugi emocjonowałam się prawie tak samo, jak za pierwszym razem.
Gra aktorów na bardzo wysokim poziomie. Przykład? Wykonanie pierwszego wyroku egzekucyjnego przez Bronka - zabicie konfidentki. Jego emocje po... Świetnie to zagrał Zakościelny. Albo taki Wesołowski... Jak płakał trzymając zabitego ojca w ramionach. Ja też się wtedy (ponownie) popłakałam. Przy okazji - strasznie głupia i bezsensowna śmierć Czesława. Akcja zakończona sukcesem, a stojący nad grobem Szwab jednak trafia... Pamiętam, że wtedy czułam to denerwujące uczucie takiej bezsilności i niesprawiedliwości i teraz przeżywam to na nowo.
Agnieszka Więdłocha bardzo przekonująca w roli Leny. Zresztą wtedy też ją uwielbiałam. Podobnie jak Janka. Moja ulubiona para.
Władek na sam koniec bo Jan Wieczorkowski również pokazał, że dobrze zrobił odchodząc z Klanu ;) Wszy z tyfusem, jego chwilowe rozdarcie w stylu - Boże, tylko to wymyślili? Nie ma innego ratunku? I taka bezsilność, czy uda się przeżyć...
Ach. Niedługo zacznę oglądać drugi sezon, choć już tak strasznie się nie palę wiedząc, że nadchodzi era Różczki...
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Czas honoru (od 10 do 16 sierpnia)
« Odpowiedź #74 dnia: Grudzień 05, 2013, 23:19:28 »
Ja Janka lubię najbardziej za jego genialne teksty - tak, wiem, powtarzam się  ;D - które  starałam się wyłapywać odcinek po odcinku (poza tymi, które już krążą w sieci). Czy dowcipne czy poważne to zawsze dobitne.

Cytuj
Albo taki Wesołowski... Jak płakał trzymając zabitego ojca w ramionach. Ja też się wtedy (ponownie) popłakałam

I jeszcze to "udało się" Władkowe w tle. Półprzytomnego Władka uradowanego i nieświadomego ceny jaką przyszło zapłacić za ten sukces. I dlatego Władek nie mógł tak w 2 serii dojść do siebie - bo nie dość, że "dupa z niego nie spadochroniarz", jak to Guzik ujął,  to jeszcze winił się za śmierć ojca...bo gdyby wtedy nie wybrał się do matki z tą uszkodzoną nogą...

Z Wandzią też były emocje. Tak się wplatała w to wszytko, że byłam przekonana, iż dojdzie do sytuacji w której Bronek będzie musiał ją zlikwidować, znaczy dostanie taki rozkaz  :P