Oczywiście że pamiętam Hanię. Jej wątek nie został rozwiązany, po prostu została spuszczona na drzewo przez Michała, który w niezbyt delikatny sposób powiedział jej, że nic między nimi nie było (wtedy już uganiał się za Celiną). I to nie było takie w stylu:
wybacz, Haniu..., a raczej:
haha, no coooś Ty, przecież to nie było na poważnie 
Byłam równie zdziwiona jak Hania, bo o ile flirt był tylko flirtem, o tyle te ich randki potem wyglądały na całkiem prawdziwe

i zazdrość Michała, gdy zobaczył Hanię pod pocztą z jakim przystojnym mężczyzną, który później okazał się być jej bratem. Potem jak poszli na spotkanie z Celiną i Krzysztofem to też jakoś nie sprzeciwiał się, gdy Hania nazwała go swoim chłopakiem czy tam narzeczonym nawet.
I to wszystko miało miejsce tak jakby w tzw. "międzyczasie", bo w 19 odcinku ugania się za Celiną, w 20 idzie na randkę z Hanią, oczywiście dalej udając męża Celiny - niby w celach konspiracyjnych, ale gołym okiem było widać, że co innego chodzi mu po głowie. W 23 całuje Celinę po jej spotkaniu z Halbe, a dopiero w 25 ma miejsce spotkanie z Hanią i pojawia się wtedy taki dialog...
Hania: (...) Tylko tyle masz mi do powiedzenia?
Michał: Powinniśmy teraz skupić się na pracy.
Hania: To znaczy, że my już nie...?
Michał: Przeciez my nigdy, Haniu.
i od tego momentu słuch o Hani ginie, nic dziwnego zresztą, w końcu parę spraw "służbowych" się sypie, a skoro prywatnie Michał nie ma już ochoty poflirtować z Hanią, bo stwierdził, że jednak woli zaręczoną z Krzysztofem Celinę

to i miejsca dla tej bohaterki nie ma.
Za to bardzo fajnie jest sobie przypomnieć pierwsze spotkanie Rudej i Władka, który się uroczo jąkał 
Pierwsze...a późniejsze spotkanie w parku? Przez Rudą określone jako druga randka, choć ich relacje były takie przepełnione tym jąkaniem Władka, że w sumie nawet pierwszej nie zauważyłam
Ruda: Słuchaj...kiedy właściwie zamierzasz mnie pocałować? *nieco speszona* Nooo, w końcu to jest nasza druga randka.
Władek: No tak
(...)
Władek: Jesteś cudowna
Ruda: Idziesz dzisiaj do banku?
Władek: Nie, mam wolne
Ruda: To chodźmy do Ciebie
Władek: Do mnie?
Ruda: Nie chcesz?
Władek: Chcę... Lubię ich za to, że nie ma między nimi słodyczy, a jednak te ich sceny...były bardziej urocze niż wszystkie trzymanie za rączki i patrzenie głęboko w oczy u W&B czy L&J. Władek, dotychczas raczej przeciwieństwo swojego brata, w końcu spotyka jakąś wyjątkową dziewczynę, która go w słodki sposób onieśmiela

Mam nadzieję, że jeśli ostatecznie dojdzie do ich ślubu to nigdy nie będą taką parą jak te pozostałe, że nadal zachowają tę cząstkę uroku, którą mają, że aktorsko nie zniszczą swoich scen (tak jak to nałogowo robią Zakościelny z Różczką...).
A co takiego ma spotkać Władka w VI sezonie?