Autor Wątek: Dom (od 3 do 9 sierpnia)  (Przeczytany 55650 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Dom (od 3 do 9 sierpnia)
« Odpowiedź #30 dnia: Sierpień 12, 2013, 13:45:50 »
Cytuj
"To twoja wina, postaraj się, żeby go wypuścili a obiecuję, że do niego nie wrócę". Tak jasne. Nie wrócisz... ;)

No ale przecież...to nie była wina Andrzeja. Andrzej nie postarał się, aby wypuścili Łukasza (Poznański mu chyba odmówił...) więc...niepisana umowa tak jakby wygasła :)
Jestem w totalnym szoku, że człowiek nagle może się aż tak zmienić  :o Albo aż tak długo udawać.

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Dom (od 3 do 9 sierpnia)
« Odpowiedź #31 dnia: Sierpień 12, 2013, 13:51:36 »
Cytuj
"To twoja wina, postaraj się, żeby go wypuścili a obiecuję, że do niego nie wrócę". Tak jasne. Nie wrócisz... ;)

No ale przecież...to nie była wina Andrzeja. Andrzej nie postarał się, aby wypuścili Łukasza (Poznański mu chyba odmówił...) więc...niepisana umowa tak jakby wygasła :)
Jestem w totalnym szoku, że człowiek nagle może się aż tak zmienić  :o Albo aż tak długo udawać.
Oczywiście, że nie wina Andrzeja, Łukasz przecież był AKowcem, w dodatku wrócił z Kanady - a takich wtedy wyłapywali, no ale ona sobie resztę dopowiedziała przecież, w końcu chyba (?) wiedziała, że Andrzej łazi do Poznańskiego to myślała, że załatwił jej "umiłowanemu" okno ze szkocką firanką.
Ta zmiana była chyba jedną z najszybszych i najbardziej drastycznych w "Domu". Z kochającej (no, powiedzmy) pełnej ciepła Basi w jednej chwili zrobiła się wredna suka. Przynajmniej rozstać się mogli kulturalnie, choć tu i Andrzej też się nie popisał.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Dom (od 3 do 9 sierpnia)
« Odpowiedź #32 dnia: Sierpień 12, 2013, 17:26:39 »
Przynajmniej rozstać się mogli kulturalnie, choć tu i Andrzej też się nie popisał.

Chyba puściły mu wszystkie zawory, bo na początku tego rozstawania się to jednak trzymał fason choć rozpaczliwie chciał, by Basia wróciła, że prawie skamlał i równał się z chodnikiem. Było mi go żal, bo przecież on niczego złego nie zrobił, od akcji ze zdjęciem (do czego się zresztą przyznał) naprawdę był mega szczery. Było mu tym bardziej ciężko, że wiedział, że Baśka nigdy nie pokocha go jak Zbożnego.
Tak więc niczego złego nie zrobił, bo głupiego, owszem. Zakochał się w Baśce.
Teraz chyba już lubi zgoła inny dzień tygodnia

Leszek rzeczywiście kochał Ulę, czy powiedział, żeby zagłuszyć wyrzut sumienia? W końcu to przez niego się  chciała truć.
Z drugiej strony - matka. Fikcyjny ślub brał dla kasy, którą chciał przeznaczyć na mieszkanie dla siebie i matki, żeby już miastowym nie przeszkadzała i Ewuni gnojem nie śmierdziała. Dziękuję jednak nie usłyszał...chwalić i tak nie było czego.
No, to teraz się zacznie staczać.  <olaboga>

 

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Dom (od 3 do 9 sierpnia)
« Odpowiedź #33 dnia: Sierpień 13, 2013, 06:43:24 »
Widzisz, bardzo dobre jest to, że każda z "Domowych" postaci jest osobą wielowymiarową, nikt nie jest do końca dobry i do końca zły. Nawet taki Jasiński czasami patrzał na ludzi inaczej niż zza statutu PZPR :)
Taki Andrzej z późniejszych odcinków - pisałem, że "menda" - owszem, ale też na jakiś tam swój sposób o tą rodzinę dbał.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Dom (od 3 do 9 sierpnia)
« Odpowiedź #34 dnia: Sierpień 13, 2013, 08:39:57 »
A skąd się tam w ogóle wzięli Lermaszewcy na tej Złotej? Doszłam dzisiaj  do wniosku, że nie wiem. Od początku tam byli? Przed wojną też tam mieszkali? Skądś później przybyli?
Przypomniało mi się właściwie wtedy, kiedy Wrotkowie kupili telewizor a stary Lermaszewski mówił, że to w kamienicy drugi, zaraz po nich.

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Dom (od 3 do 9 sierpnia)
« Odpowiedź #35 dnia: Sierpień 13, 2013, 08:55:34 »
A skąd się tam w ogóle wzięli Lermaszewcy na tej Złotej? Doszłam dzisiaj  do wniosku, że nie wiem. Od początku tam byli? Przed wojną też tam mieszkali? Skądś później przybyli?
Faktycznie zjawili się jak "diabeł z pudełka", ale myślę, ze musieli tam mieszkać i przed wojną, w końcu to byli starzy warszawiacy.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Dom (od 3 do 9 sierpnia)
« Odpowiedź #36 dnia: Sierpień 13, 2013, 09:01:45 »
Starzy warszawiacy? Ok. Ale czy koniecznie  z tej kamienicy? Pamietam jak wróciła Bawolikowa, Wrotek, Halinka, Bawolik, Lawinowie, Lang...ale Lermaszewskich za czorta skojarzyć nie mogę  :ysz:
Po prostu od któregoś odcinka są, robią interesy i tyle.  :P

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Dom (od 3 do 9 sierpnia)
« Odpowiedź #37 dnia: Sierpień 13, 2013, 09:08:41 »
Chyba i mieszkali tu... od początku z Popiołkiem gadają jakby byli starymi znajomymi, to raczej znają się jeszcze sprzed wojny.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Dom (od 3 do 9 sierpnia)
« Odpowiedź #38 dnia: Sierpień 13, 2013, 09:32:03 »
Widzisz, bardzo dobre jest to, że każda z "Domowych" postaci jest osobą wielowymiarową, nikt nie jest do końca dobry i do końca zły. Nawet taki Jasiński czasami patrzał na ludzi inaczej niż zza statutu PZPR :)

Jasiński chyba nawet przyczynił się do tego, że konsekwencje dla Talara za próbę wywiezienia z zakładu na Żeraniu wózka pionizującego (słynna akcja  z Langiem, karetką i Popiołkiem) skończyły się tylko na naganie... <mysli>

Chyba i mieszkali tu... od początku z Popiołkiem gadają jakby byli starymi znajomymi, to raczej znają się jeszcze sprzed wojny.

Mogli się znać przed wojną a mieszkać dwie ulice od siebie. Moim zdaniem, przed wojną ludzkie kontakty wyglądały zupełnie inaczej niż dzisiaj. Plus jeszcze to, że ludzi było mniej jakby... <mysli>

Pisaliśmy o największych szujach w serialu a nikt nie wspomniał o Prokopie  :ysz: To dopiero była gnida. To on zaszczuł tak Langiewicza, że tamten wyskoczył z okna  <boi_sie>

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Dom (od 3 do 9 sierpnia)
« Odpowiedź #39 dnia: Sierpień 13, 2013, 11:15:33 »
Szuja, bo szuja, ale.... zauważmy, w kolejnych odcinkach staje się postacią niemal komediową - "małe piwko przed śniadaniem", ciągłe ścieranie ze ściany graffiti "Prokop to dupa", wybitny talent do psucia wszystkiego, kombinacje ze "szwagrem" i wreszcie ślub z tą "Helą"*  co mięso przywoziła, który stał się dla "pana Prokopa" rewolucją - jak "Hela" przywiozła swoją córkę a Prokopowi kazała spać na podłodze.

* "Hela" - nie pamiętam jej imienia
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Dom (od 3 do 9 sierpnia)
« Odpowiedź #40 dnia: Sierpień 13, 2013, 11:44:51 »
W takim razie można powiedzieć, że nie ma tam i nie było stuprocentowej gnidy. Bo i Wrotek coś dobrego robił i Lang też, dla szeroko pojętej ludzkości.  :) zaszczucie człowieka to jak dla mnie już cięższy kaliber win... <mysli>

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Dom (od 3 do 9 sierpnia)
« Odpowiedź #41 dnia: Sierpień 13, 2013, 11:48:34 »
W takim razie można powiedzieć, że nie ma tam i nie było stuprocentowej gnidy. Bo i Wrotek coś dobrego robił i Lang też, dla szeroko pojętej ludzkości.  :) zaszczucie człowiek to jak dla mnie już cięższy kaliber win... <mysli>
No tak, owszem. Z początku "pan Prokop" to świnia jakich mało i tu się zgadzam. Ale w kolejnych odcinkach "ciężar gatunkowy" słabnie i robi się z niego taki "czereśniak". Zauważ, że poza tym jak zaszczuł doktora, później nikomu nic złego specjalnie nie czynił, no może z wyjątkiem "zakoszenia" złotych monet z lodówki, ale to już była zwykła, prymitywna chciwość a nie chęć zrobienia czegoś złego. A po ślubie to już w ogóle "upada" dosłownie i w przenośni :)

No jakże się nazywała ta jego oblubienica?
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline 007

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 76
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dom (od 3 do 9 sierpnia)
« Odpowiedź #42 dnia: Sierpień 13, 2013, 11:52:30 »
No jakże się nazywała ta jego oblubienica?

Lodzia pseudo Cielęcinka  ;)

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Dom (od 3 do 9 sierpnia)
« Odpowiedź #43 dnia: Sierpień 13, 2013, 15:06:21 »
"Demokracja jest dla tych co są z nami a nie dla tych, co są przeciwko nam. Mówi ci to coś?"
Jak ja lubię wyłapywać takie sentencje...
Historia Mietka Pocięgło jest też ruszająca. Na studia się nie dostał, bo mimo wiedzy, nie miał znajomości a dziadek to wiadomo...i tak miał wiele cierpliwości, że chował szwabskiego bachora  ::) Z domu się wyniósł, bo poznał prawdę o sobie.

Za to miłość Talarowej i Popiołka...  <serduszka> Wątek bardzo budujący - szkoda, że to wszystko trwało tak krótko ;) I pomyśleć, że gdyby nie ogłoszenia matrymonialne to by się nigdy nie zgadali a mieszkają w jednym budynku  <haha>

Offline KONICZYNKA

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 380
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Dom (od 3 do 9 sierpnia)
« Odpowiedź #44 dnia: Sierpień 13, 2013, 15:20:51 »
Widzisz, bardzo dobre jest to, że każda z "Domowych" postaci jest osobą wielowymiarową, nikt nie jest do końca dobry i do końca zły. Nawet taki Jasiński czasami patrzał na ludzi inaczej niż zza statutu PZPR :)
W takim razie można powiedzieć, że nie ma tam i nie było stuprocentowej gnidy. Bo i Wrotek coś dobrego robił i Lang też, dla szeroko pojętej ludzkości.  :) zaszczucie człowieka to jak dla mnie już cięższy kaliber win... <mysli>

To jest to o czym mówiliśmy już kiedyś przy okazji naszych rozmów o "Domu" na ifilmie. Pisałam tam:

Teraz tak w pełni zrozumiałam fenomen tego serialu, tzn. nigdy w to nie wątpiłam, ale zrozumiałam, że jest to zasługa złożoności postaci. Żaden z bohaterów nie jest jednoznacznie ?czarny? czy jednoznacznie ?biały?. Ciężko jest wskazać osobę, która jest ?najgorszą?. Nawet jeżeli uda się dokonać tego wyboru, to zawsze pojawi się w dyskusji ktoś, kto będzie bronił tej postaci i będzie wskazywał, czy to przyczyny danego zachowania, charakteru tej postaci czy też będzie umiał wskazać jej dobre strony. To jest chyba najpiękniejsze! Nawet najtrudniejsze do zaakceptowania zachowania danego bohatera, mogą odejść na drugi plan, przykryte np. jakimś wydarzeniem, które wpłynęło na życie tej postaci.

I to co piszecie teraz to tylko potwierdza. Brawo dla scenarzystów <brawo>

A skąd się tam w ogóle wzięli Lermaszewcy na tej Złotej? Doszłam dzisiaj  do wniosku, że nie wiem. Od początku tam byli? Przed wojną też tam mieszkali? Skądś później przybyli?

Jak dla mnie to oni tam mieszkali przed wojną. Jakoś nigdy nie pomyślałam, że mogło być inaczej. Są tam przecież od pierwszego odcinka, poza tym gdy wraca Basia, pyta Popiołka kto jeszcze wrócił, to on jej odpowiada: "Pani Bawolikowa, pan doktór Kazanowicz, Lermaszewskie..." Dlatego myślę, że oni tam mieszkali i po wojnie wrócili.  <tak>

Nawet taki Jasiński czasami patrzał na ludzi inaczej niż zza statutu PZPR :).

Pewnie, czasem nawet Jasińskiemu się zdarzało. Ogromnie podobają mi się sceny z odcinka 9. Jak Jasiński ma być wywieziony na taczce z fabryki. Swoją drogą scena gdy robotnicy FSO na czele ze Spodzieją idą na Jasińskiego strasznie kojarzy mi się z "Chłopami" i sceną wywozu Jagny ze wsi <haha> Jasiński po tych wydarzeniach mógł zareagować inaczej. Mógł przyczynić się do zwolnienia połowy fabryki, mógł zrobić wszystko. Jednak spasował i stwierdził, że już za biurko nie usiądzie, tylko zacznie pracować razem z innymi. Miał ludzkie odruchy, miał...

W dziewiątym odcinku podobał mi się jeszcze wątek procesu dr Kazanowicza. Cała kamienica stanęła za doktorem. Nie było lepszych i gorszych. Wszyscy byli równi, wszyscy stali po jednej stronie. To również było piękne na Złotej, że choć często lokatorzy kamienicy mieli różne zdanie, choć czasem się kłócili, to jeżeli jednemu z nich działa się krzywda, to się jednoczyli i wspólnie rozwiązywali problemy. Mieć takich sąsiadów to skarb! <ok>

Pięknie było dziś wejść na forum i zobaczyć to:



Jean widzę już po odcinku 12 (moim ulubionym). Trzeba nadrabiać zaległości.