Autor Wątek: Gra o tron (od 6 do 12 lipca)  (Przeczytany 50970 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Maleńka

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Gra o tron (od 6 do 12 lipca)
« Odpowiedź #75 dnia: Maj 17, 2014, 20:01:21 »
Ja pierniczę...
Skończyłam pierwszy sezon.
Ned Stark... Źle zrobił, że powiedział blond małpie czyli królowej, że wie o tym, iż ta sypia z bratem. Podpisał na siebie wyrok.
Nie sądziłam, że powie nieprawdę by się ocalić. Może i zrobił to dla dzieci, ale obserwując go przez 9 odcinków, myślałam, że honor jest dla niego najważniejszy. Mimo, iż nie pałałam do tej postaci wielką sympatią - jego śmierć mnie zasmuciła.
Mały (chciałam użyć przekleństwa, ale się powstrzymam) król to wyjątkowy łajdak. Najpierw go upokorzył, a potem kazał zabić. Ojca swojej "ukochanej". Zgroza. Ale czego się można spodziewać po nim, skoro ma takich rodziców.

Kolejna śmierć, która mnie zasmuciła - to śmierć Drogo. Matko jak mi go było szkoda. Deanerys jeszcze bardziej. Straciła męża i synka. I już nie usłyszę tego - księżycu mojego życia i moje słońce i gwiazdy. Straszna szkoda.

Ale małe Ignasie na koniec odcinka był super (smoczki skojarzyły mi się z moim yoreczkiem ;) ).

Jutro - albo dziś jeszcze zaczynam 2 sezon ;)
« Ostatnia zmiana: Maj 18, 2014, 09:52:34 wysłana przez Maleńka »
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Gra o tron (od 6 do 12 lipca)
« Odpowiedź #76 dnia: Maj 18, 2014, 21:15:10 »
Taka decyzja Neda nie  zrobiła zbyt dużej plamy na honorze. Zrobiłaby większą, gdyby faktycznie zdradził. Wszyscy wokół, w tym lud Królewskiej Przystani bez przerwy spragniony igrzysk ( swoją drogą, pochód Neda przed oblicze króla...i kata, wśród wrzeszczącego tłumu przywodzi na myśl ostatnią drogę Chrystusa), bez względu na jego przyznanie się i tak uważali go za zdrajcę.
Upokorzył się dla córek.
Cała ta scena była dla mnie tak przejmująca, że nawet ta z 9 odcinka 3 sezonu jej nie przebiła.  :)
Brakuje mi Neda bardzo. Serial mnie wciąga nadal pewnie dlatego, że ...kiedyś gdzieś usłyszałam, że Joffrey ma się pożegnać z życiem i liczę, że to się okaże być prawdą ;).

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Gra o tron (od 6 do 12 lipca)
« Odpowiedź #77 dnia: Maj 18, 2014, 21:23:56 »
Cała ta scena była dla mnie tak przejmująca, że nawet ta z 9 odcinka 3 sezonu jej nie przebiła.  :)
Faktycznie, śmierć Neda jakoś bardziej mnie wzruszyła niż zdarzenia z Krwawego Wesela (bo jak mniemam o ten odcinek Ci chodzi?), choć tam giną bohaterowie, których darzyłam większą sympatią. Jednak jakoś tak sam fakt, że do końca był człowiekiem prawym, honorowym, a jednak został tak brutalnie zamordowany na oczach tylu ludzi, wśród których była jego najmłodsza córka :( Bardzo poruszająca i zapadająca w pamięci scena, to zwolnione tempo...i te ogromne, niewinne, pełne przerażenia oczy...

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Gra o tron (od 6 do 12 lipca)
« Odpowiedź #78 dnia: Maj 18, 2014, 23:25:29 »
Tak, chodziło mi o zdarzenia z Krwawego Wesela. Ja lubię całą tę rodzinę, tak więc wydarzenia te mocno mną wstrząsnęły. Ale nie tak jak śmierć Neda. Po pierwsze, jego lubiłam najbardziej. Po drugie, ta scena z pierwszej serii naprawdę majstersztykowa i na długo do zapamiętania.
Wesela w tym serialu są ...mocne. Jedne krwawe, drugie...ciekawe. W czwartym sezonie odbyło się moje ulubione:)

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Gra o tron (od 6 do 12 lipca)
« Odpowiedź #79 dnia: Maj 19, 2014, 10:14:23 »
Spoiler
Cytuj
kiedyś gdzieś usłyszałam, że Joffrey ma się pożegnać z życiem i liczę, że to się okaże być prawdą ;).
Już zginął sesese. Nie oglądałam, ale widziałam obrazki prezentujące jego śmierć.
I z jednej strony "wreszcie" a z drugiej będzie mi tej kanalii brakowało, bo to fantastycznie zbudowana postać i wnosiła smaczek do serialu
.
I w porównaniu z "bękartem", który terroryzuje tiona (czy jak mu tam) to dobrze mi się go oglądało. Natomiast ten bękart mnie przeraża i zniesmacza. :P Zwłaszcza jak najpierw odciął penisa tamtemu a potem jadł sobie kiełbasę... Moja wyobraźnia spowodowała wywrócenie żołądka na drugą stronę.  :P

Tak śmierć Neda jest bardzo przejmująca. Genialnie poprowadzona cała scena, spodlenie, skazanie prawego człowieka... Jeszcze Arya obserwująca z daleka to wszystko...
Krwawe gody też są dobrą sceną aczkolwiek ciut przerysowaną i w pewnym momencie nawet mnie rozśmieszyły.
Najbardziej żal mi było wilka... :(
Bardziej podobało mi się odegranie się Aryi na zabójcach brata i matki :)

Offline Maleńka

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Gra o tron (od 6 do 12 lipca)
« Odpowiedź #80 dnia: Maj 19, 2014, 10:38:53 »
Ale żeś teraz pojechała po całości ze śmiercią Lady Stark i brata Aryi!

How could you?!
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Gra o tron (od 6 do 12 lipca)
« Odpowiedź #81 dnia: Maj 19, 2014, 10:47:23 »
 
Spoiler
Ja już widziałam śmierć tego psychopaty, o czym wspomniałam w poprzednim swym poście :)
Kanalii w tym serialu ci dostatek. Sama powiedziałaś o jednym.
Ja teraz z całą mocą mogę powiedzieć, iż cokolwiek się dalej stanie, jestem usatysfakcjonowana ;)

Oraz

Spoiler
Cytuj
Bardziej podobało mi się odegranie się Aryi na zabójcach brata i matki

Aryja się odegrała na zabójcach osobiście wykonujących tę rzeź...ale główni winowajcy nadal sobie hasają - zwłaszcza Tywin.


Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Gra o tron (od 6 do 12 lipca)
« Odpowiedź #82 dnia: Maj 19, 2014, 10:48:40 »
O jezu...BlackTiger, ale poleciałaś :P My tu Jean specjalnie ukrywamy imiona bohaterów, aby Maleńka się nie domyśliła o kogo chodzi, a Ty wywaliłaś wszystko, nie ukrywając w spoilery. Nieładnie, nieładnie, popsułaś trochę Basi oglądanie.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Gra o tron (od 6 do 12 lipca)
« Odpowiedź #83 dnia: Maj 19, 2014, 14:28:43 »
Stało się, ale Maleńka nie zna wszystkich szczegółów, okoliczności, przyczyn, aspektów, tak więc nie wszystko jest takie "stracone" i wiadome. W tym serialu czasami cała otoczka jest ważniejsza niż sam zaistniały fakt.
Psuje to na pewno przyjemność oglądania, ale na szczęście jest jeszcze kilka innych wątków.
Tak w ogóle Maleńka to gdzie utknęłaś? Fajnie się komentuje tak na bieżąco,  przynajmniej ja mam taką manię rozkładania wszystkiego na czynniki pierwsze  <smiech>
A ogląda ktoś w ogóle 4 sezon? Tam dopiero takie rzeczy wychodzą na jaw, że...szok  ;D
Tak więc pytanie mam do El, bo ona raczej jest na bieżąco  ;D
Spoiler
Czy, skoro ta cała Lady z doliny (siostra Catelyn) otruła swojego męża razem z "Paluchem", to można uznać, że śmierć Joffrey'a to także ich robota, a ściślej lorda Beilisha? Dobrze im poszło trucie jednej przeszkody, więc stali się specami. Po kiego czorta jednak zabierał stamtąd Sansę? Co mu to dało? Udobruchanie Lady z Doliny i ożenienie Sansy z jej kuzynem - Robinem?

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Gra o tron (od 6 do 12 lipca)
« Odpowiedź #84 dnia: Maj 19, 2014, 14:55:19 »
Ołć sorry, bo wprowadziłyście mnie w błąd mówieniem o tym bez spoilerów i nie zauważyłam, że faktycznie nie ma imion..., bo to takie logiczne dla mnie było o kogo chodzi...

<kajam się> <błagam o wybaczenie> <głupi tygrys> Maleńka wybacz... zrobiłam Ci niechcący to, co mi kiedyś kwejk...  <rumieniec>
Przepraszam aż mi głupio.

Cytuj
Psuje to na pewno przyjemność oglądania, ale na szczęście jest jeszcze kilka innych wątków.
Na szczęście zupełnie nie psuje, bo tak czy siak to duże zaskoczenie... i człek przeżywa.
Niemniej raz jeszcze przepraszam.

Offline Maleńka

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Gra o tron (od 6 do 12 lipca)
« Odpowiedź #85 dnia: Maj 19, 2014, 15:54:46 »
Tak w ogóle Maleńka to gdzie utknęłaś? Fajnie się komentuje tak na bieżąco,  przynajmniej ja mam taką manię rozkładania wszystkiego na czynniki pierwsze  <smiech>
Utknęłam wczoraj z rozdziawioną buzią, jak Ruda (która wzbudza we mnie niechęć) urodziła jakiegoś czarnego potwora. Spojrzałam na zegarek - 22:07 i już niestety nie mogłam obejrzeć kolejnego odcinka.

Niektóre momenty wręcz przyspieszałam. Np. jak Joeffry dostał od wujka dwie prostytutki z okazji imienin. Zabił jedną? Widziałam, że celował do niej z kuszy, ale nie mogłam na to patrzeć więc przewinęłam.

Wyjątkowo okrutny debil. To jak upokarza Sansę - przechodzi ludzkie pojęcie. Dobrze, że Tyrion wpadł na tę salę i zabrał stamtąd dziewczynę, bo pewnie zostałaby całkiem naga.

PS Magda - ptasie mleczko w białej czekoladzie i wybaczę Ci wszystko ;)
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Gra o tron (od 6 do 12 lipca)
« Odpowiedź #86 dnia: Maj 19, 2014, 17:37:59 »
Mówiłaś, że zaczniesz 2 sezon a nie  że dojdzie zaraz do połowy  :D
Ruda, znaczy kapłanka Stannisa? Wyjątkowo pomylona i chora osoba. Nie może sobie co prawda zaszaleć tak jak Jeffrey (trup rano, trup na wieczór), ale  ma ogromny wpływ na Stannisa, no i macza paluchy w magii. Ta scena porodu wyjątkowo niesmaczna i obrzydliwa. To, co się urodziło też będzie miało zadanie do spełnienia <boi_sie>
Joffrey żadnej z tych prostytutek nie zabił, ale jedna rzeczywiście nie przeżyła. Zabiła ją druga pod kuszą skierowana w siebie...więc albo tamta albo ona. Tak więc ta panienka lekkich obyczajów co kiedyś przybyła na wozie z kapustą z Winterfell jeszcze jakiś czas pożyje.  :)
Tyrion ...i ma trochę dobrego serca (co jest w tej rodzinie niebezpieczne) i jest dobrym strategiem i pewnie kiedyś będzie tego żałował.
Najbardziej mi się podobały porządki przez niego poczynione zaraz po zostaniu królewskim namiestnikiem - ukaranie dowódcy straży za zdradę (za sprawę Neda też) i wyrzucenie z Małej Rady tego całego maestra...zboczonego starucha z długą brodą  :P
za jakiś czas pewnie odbije mu się to czkawką...bo taka jest kolej rzeczy w tym serialu...ale najważniejsze, że to zrobił.
Plus to, że powiedział Cersei, że jest dla ojca rozczarowaniem (nie upilnowała Aryi).
Tymczasem wysłał lorda Litllefinger na pertraktacje do Catylyn w sprawie wymiany córek Starków (choć w Królewskiej została tylko jedna :P) na Jamiego. Arya z kolei trafiła do twierdzy Tywina  <boi_sie>  (Mam nadzieję, że mi się nie myli kolejność zdarzeń).   <mysli> Chwilowo nie będzie tam miała źle ;)
Nie wiem dlaczego, ale ja od początku najbardziej lubiłam Starków z Północy
Joffrey to socjopata, psychopata i życzę mu śmierci :P

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Gra o tron (od 6 do 12 lipca)
« Odpowiedź #87 dnia: Maj 19, 2014, 17:47:54 »
Nie wiem dlaczego, ale ja od początku najbardziej lubiłam Starków z Północy
Ja też. Ludzie honorowi, prawi, wierni tradycji, ale jednocześnie odważni, gotowi do walki w imię wyższego dobra. Pomieszanie rodu Starków z rodem Tullych, których hasło brzmi: "Rodzina. Obowiązek. Honor." - to najlepsza możliwa kombinacja. Uwielbiałam Neda i Catelyn, ich wspólne życie, podejście do wychowywania dzieci. Dlatego to przykre, że tak niewiele z tego wszystkiego ocalało, chociaż...wiadomo, nie ma co mówić ostatniego słowa :)

Ja zaczęłam oglądać dziś 4 sezon i polubiłam Sansę. Kiedyś wyjątkowo mnie irytowała, ale widać, że doświadczenia wyniesione z trzeciego sezonu, połączone z wiadomością o śmierci matki i brata - wywarły na niej niemałe wrażenie. Wyrasta na naprawdę wspaniałą młodą damę :) Mam nadzieję, że jej los się kiedyś odwróci i nie będzie do końca życia cierpiała za swe młodzieńcze zafascynowanie Joffrey'em.
A Arya? Ona jeszcze wszystkim pokaże. Absolutnie nietuzinkowa postać, której również kibicuję.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Gra o tron (od 6 do 12 lipca)
« Odpowiedź #88 dnia: Maj 19, 2014, 18:07:29 »
Oczywiście, że nie ma co mówić ostatniego słowa. Nawet w świecie tak skorumpowanym, jakim jest Siedem Królestw:  gdzie można każdego kupić, gdzie liczy się tylko polityka rodów i walka o tron, są w stanie ocaleć resztki poczciwości, odrobina prawości i honoru przetrwać, no i nastać sprawiedliwość.
Nie mogą umrzeć wszyscy dobrzy, bo wtedy źli nie mieli by co robić  :P
Myślę, że kiedyś pierwsze skrzypce będzie grała Arya. Zgadzam się, jeszcze wszystkim pokaże. W 4 sezonie widać, że uczy się...nie tylko tego, że honor jest ważny (bo jest), ale że wyrównuje się rachunki, najlepiej na bieżąco  <ok>

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Gra o tron (od 6 do 12 lipca)
« Odpowiedź #89 dnia: Maj 20, 2014, 22:18:59 »
Cytuj
Utknęłam wczoraj z rozdziawioną buzią, jak Ruda (która wzbudza we mnie niechęć) urodziła jakiegoś czarnego potwora. Spojrzałam na zegarek - 22:07 i już niestety nie mogłam obejrzeć kolejnego odcinka.
Bardzo nie lubię tej czarownicy, bardzo nie lubię Stanisa. Okrutnie mnie wkurzają. :/ Popaprańcy.

Cytuj
Oczywiście, że nie ma co mówić ostatniego słowa. Nawet w świecie tak skorumpowanym, jakim jest Siedem Królestw:  gdzie można każdego kupić, gdzie liczy się tylko polityka rodów i walka o tron, są w stanie ocaleć resztki poczciwości, odrobina prawości i honoru przetrwać, no i nastać sprawiedliwość.
Prawo i sprawiedliwość zawsze muszą wygrać, nawet wśród zła i rozkładu :D  <lece>

Ja się obawiam, że Aryę uśmiercą... Ten strach bardzo się kumuluje. Lubię tę bohaterkę i nie chciałabym, aby ginęła. Chyba jedyna obecnie osoba, której bym nie uśmiercała... bo reszta owszem byłoby przykro, ale nie tak jak po Aryi :P
Jak ją uśmiercą to im łebki smoczym ogniem poodrywam. :P  <jupi>

Cytuj
Ja zaczęłam oglądać dziś 4 sezon i polubiłam Sansę. Kiedyś wyjątkowo mnie irytowała, ale widać, że doświadczenia wyniesione z trzeciego sezonu, połączone z wiadomością o śmierci matki i brata - wywarły na niej niemałe wrażenie. Wyrasta na naprawdę wspaniałą młodą damę :) Mam nadzieję, że jej los się kiedyś odwróci i nie będzie do końca życia cierpiała za swe młodzieńcze zafascynowanie Joffrey'em.
Ciekawe czy i ja zacznę ją lubić, bo póki co jedynie mnie drażniła i drażni.

Cytuj
Ja też. Ludzie honorowi, prawi, wierni tradycji, ale jednocześnie odważni, gotowi do walki w imię wyższego dobra. Pomieszanie rodu Starków z rodem Tullych, których hasło brzmi: "Rodzina. Obowiązek. Honor." - to najlepsza możliwa kombinacja. Uwielbiałam Neda i Catelyn, ich wspólne życie, podejście do wychowywania dzieci. Dlatego to przykre, że tak niewiele z tego wszystkiego ocalało, chociaż...wiadomo, nie ma co mówić ostatniego słowa :)
Dokładnie.


A czy was też drażni ten cały lord Littlefinger czy jak mu tam... Bardzo, bardzo tej postaci nie ufam. Wzbudza we mnie jakiś niepokój i obrzydzenie. Sama nie wiem czemu, ale jest taki... cwaniaczkowaty... ble ble