Autor Wątek: Gra o tron (od 6 do 12 lipca)  (Przeczytany 50950 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Anuszia

  • Pink Cadillac
  • *****
  • Wiadomości: 335
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Gra o tron (od 6 do 12 lipca)
« Odpowiedź #30 dnia: Lipiec 11, 2013, 11:54:08 »
Dokładnie! Teraz oglądałam odcinek w której nieźle przygadał królowej, aż chciałam mu zaklaskać!
W ogóle coraz bardziej go lubię, jest taką barwną postacią i na dodatek ma sumienie i spryt!
Ta intryga, aby każdemu ze swoich "przyjaciół" powiedzieć o planowanym ślubie Myrcelli i w ten sposób sprawdzić, który z nich donosi królowej, genialne!

Z tym, że widzę, że nowa służąca Sansy też jest szpiegiem, biedne życie ma ta dziewczyna. Żyć wśród morderców swojego ojca, bez ani jednej bliskiej sobie osoby. Potworne.
Czas nie leczy ran.
To my w swych czynach uzdrawiamy
Nasze chore dusze,
Dzieci naszych lęków.
W Tobie tonę i
Zapominam.

music!

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Gra o tron (od 6 do 12 lipca)
« Odpowiedź #31 dnia: Lipiec 11, 2013, 13:01:31 »
El...
Spoiler
Masz rację. Już teraz rozumiem sprawę związaną z Margaery, bo rzeczywiście zapomniałam o tym jej bracie-geju. Teraz wydaje się to oczywiste, że Margaery specjalnie starała się zaprzyjaźnić z Sansą, dotykając jej najwrażliwszego punktu- skrywanej nienawiści do Joffrey'a. Kiedy Sansa już na dobre jej zaufała, uznała ją za swoją przyjaciółkę (oczywiście dzięki odpowiedniej manipulacji ze strony Margaery), propozycja małżeństwa i zostania rodziną nie była już tak podejrzana. A Sansa mimo wszystko nadal naiwnie podchodzi do ludzi, którzy okazują jej odrobinę wsparcia i zrozumienia, więc zauroczyła się w Lorasie i marzy o tym, by zostać jego żoną. A Margaery jest to rzeczywiście bardzo na rękę, w końcu siostra Robba Starka (o którego śmierci jeszcze nie wiedzą) wżeniona w ród to zawsze jakaś karta przetargowa.
W ogóle Loras jest tutaj niezłym "kąskiem", każda ze stron marzy, aby pozyskać go dla siebie, bo dzięki jego małżeństwu z którąś z pań szala wpływów w Królestwie mogłaby znaleźć się po stronie danego rodu. A Lannistrowie na pewno nie odpuszczą i jeśli do małżeństwa Lorasa z Cersei nie dojdzie to tylko dzięki Cersei i Jaimie'mu, bo Tywin na pewno nie odpuści, wie że zbyt wiele może stracić.

To na którym jesteś teraz odcinku? :)

I niespecjalnie wiem o jakąś służącą chodzi, bo to chyba nie jest jeszcze Shea, prawda? W każdym razie Sansa nie ma lekko w Królewskiej Przystani i lekko mieć nie będzie, ale nadal jest dobrze wychowaną damą, bo przed nikim się nie przyznaje jak bardzo nienawidzi Joffrey'a. Joffrey'a, który już nawet przestał udawać, że cokolwiek czuje do niej, że cokolwiek znaczyło będzie dla niego małżeństwo z Sansą. Teraz jest dla niego tylko towarem, który zapewnia mu ochronę przed rodem Starków.

Offline Xr

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 67
Odp: Gra o tron (od 6 do 12 lipca)
« Odpowiedź #32 dnia: Lipiec 11, 2013, 18:58:12 »
O co Anuszia sądzisz o stajennym Hodorze?

Offline Anuszia

  • Pink Cadillac
  • *****
  • Wiadomości: 335
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Gra o tron (od 6 do 12 lipca)
« Odpowiedź #33 dnia: Lipiec 12, 2013, 10:16:55 »
Justek, to ona jest właśnie!
No, wczoraj skończyłam 4 : ) Odblokowały się znów limity na zalukaj.tv to od razu lepiej się ogląda. :D

Wczoraj właśnie rozkazał ją chłostać za to, że Robb prowadzi wojnę przeciwko Niemu. Gdyby nie Tyrion, to na prawdę by ją nieźle zlali. Masakra. A później, to co zrobił z 'paniami do towarzystwa'.. on jest po prostu wcielony diabeł. Ale aktor genialny!

Xr, a który to jest? Bo jak tak się ogląda po 5 odcinków dziennie to się w szczegóły mało zagłębia.
Czas nie leczy ran.
To my w swych czynach uzdrawiamy
Nasze chore dusze,
Dzieci naszych lęków.
W Tobie tonę i
Zapominam.

music!

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Gra o tron (od 6 do 12 lipca)
« Odpowiedź #34 dnia: Lipiec 12, 2013, 11:06:19 »
Shea? Od Tyriona? Serio ona już tak wcześnie pojawia się w serialu? Jeeej, jednak jak się ogląda serial cały czas, każdgo dnia po kilka odcinków, to się myli cały czas. Mnie się sezon drugi "zlał" z trzecim. W każdym razie skąd pomysł,że Shea jest szpiegiem? Dla mnie to od początku była raczej pozytywna postać.

A Hodora możesz nie pamiętać, to taki olbrzym, który mówi tylko: hodor. Mieszka w Winterfell i po wypadku służy Branowi, nosi go wszędzie itp. Pojawił się już parę razy, ale nie jest to jakaś ważna postać, więc nie musisz go pamiętać, póki co jedyną jego rolą w serialu jest pomoc Branowi i widoczne to będzie szczególnie w sezonie trzecim.

Offline Anuszia

  • Pink Cadillac
  • *****
  • Wiadomości: 335
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Gra o tron (od 6 do 12 lipca)
« Odpowiedź #35 dnia: Lipiec 12, 2013, 12:47:10 »
A to wiem, czaję, czaję!

No nie wiem, jakoś mi się tak skojarzyła ze szpiegiem, bo coś oni mówili o tym, że ją wysłali do Sansy, jako swojego człowieka. Dobra, może się ogarnęłam. :D

Jeny, wczoraj się spotkałam z moimi ludźmi ze studiów i kurde wszyscy mi zaczęli opowiadać co się stanie później, nienawidzę ich! :P
Czas nie leczy ran.
To my w swych czynach uzdrawiamy
Nasze chore dusze,
Dzieci naszych lęków.
W Tobie tonę i
Zapominam.

music!

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Gra o tron (od 6 do 12 lipca)
« Odpowiedź #36 dnia: Lipiec 12, 2013, 12:56:03 »
Wiesz co...bo oni nie wiedzą o jej relacjach z Tyrionem, a Tyrion, jak już pewnie zauważyłaś, lubi i szanuje Sansę, on jeden z całej Królewskiej Przystani dba o to, by krzywda się jej nie działa. Wie że Sansa jest damą, a poza tym jest bardzo mądrą i dobrą dziewczyną, która nie zasługuje na takiego męża jak Joffrey. Dlatego wysłał do niej Shea, po pierwsze aby ta wspierała ją w każdym momencie, a po drugie również po to by Shea była bezpieczna, bo jak zauważyłaś pewnie Tyrion wbrew woli swojego ojca sprowadził ją do KP.

Co Ci naopowiadali? :D Przypomnij sobie, bo wtedy ja nie będę musiała już tak się konspirować, a uwierz, że staram się jak mogę żebyś się nie dowiedziała o niektórych sprawach, bo ja o wielu wiedziałam wcześniej (brat też ogląda i czyta GoT) i w związku z tym efekt zaskoczenia mnie ominął.

Offline Anuszia

  • Pink Cadillac
  • *****
  • Wiadomości: 335
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Gra o tron (od 6 do 12 lipca)
« Odpowiedź #37 dnia: Lipiec 12, 2013, 13:04:57 »
Haha, dzięki Justek, że tak o mnie dbasz. :D

Z tym, że nie wiem co z tych rzeczy było już w serialu, a które w książkach, bo jeden z chłopaków to wszystkie przeczytał, to może jednak w spoiler wsadzę :P
Spoiler
No powiedzieli mi między innymi że Robb zginie, Joffrey też, Snow będzie miał dziewczynę, Tyrion zabije Tywina i więcej już chyba nie pamiętam, chyba niczego nie pokręciłam. :P
Czas nie leczy ran.
To my w swych czynach uzdrawiamy
Nasze chore dusze,
Dzieci naszych lęków.
W Tobie tonę i
Zapominam.

music!

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Gra o tron (od 6 do 12 lipca)
« Odpowiedź #38 dnia: Lipiec 12, 2013, 13:11:36 »
Spoiler
Jaaaaa, o Tyrionie nie wiedziałam, tzn. słyszałam że Tywin prawdopodobnie zginie, ale nie że z rąk swojego syna. W każdym razie z tego co wiem Tyrion będzie miał powody, już nawet w 3 sezonie nie zdziwiłabym się, gdyby tak postąpił. Tylko jakie to będzie miało dla niego konsekwencje...łoł, nawet nie potrafię sobie tego wyobrazić.
Reszta rzeczywiście jest prawdą i większość zobaczysz już w 3 sezonie, jeśli zdecydujesz się oglądać. Tylko śmierć Joffrey'a została przerzucona na kolejny, czwarty sezon. I popsuli Ci rzeczywiście dużo "niespodzianek" :P

Offline Anuszia

  • Pink Cadillac
  • *****
  • Wiadomości: 335
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Gra o tron (od 6 do 12 lipca)
« Odpowiedź #39 dnia: Lipiec 12, 2013, 13:22:56 »
Spoiler
Wiadomość o śmierci Joffrey'a mnie mimo wszystko ucieszyła. : D No to widzisz, ja Tobie popsułam niespodziankę. :( A to dopiero w 4 sezonie się stanie?
Nie no, raczej na pewno obejrzę 3 sezon, jak już mówiłam, nie lubię mieć tak "rozbabranego" serialu, chociaż wczoraj chłopaki przerzucali się propozycjami, za które muszę się już teraz, natychmiast brać :D Ale mam wakacje do października, to zdążę wszystko. ;P

Ale chyba "Grę o tron" obejrzę dwa razy, żeby sobie dobrze poukładać kto jest kim. :D Bardzo mi się podobał odcinek specjalny na początek 2 sezonu, sporo tam wyjaśnili, i można było zobaczyć aktorów bez charakteryzacji - aktorka, która gra Daenreys jest przepiękna! :)
Czas nie leczy ran.
To my w swych czynach uzdrawiamy
Nasze chore dusze,
Dzieci naszych lęków.
W Tobie tonę i
Zapominam.

music!

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Gra o tron (od 6 do 12 lipca)
« Odpowiedź #40 dnia: Lipiec 12, 2013, 14:33:12 »
Tak, dopiero w czwartym, ponieważ 3 część sagi Martina jest grubsza od poprzednich, więc twórcy serialu część wątków przenieśli na kolejny sezon. Zresztą w ogóle słyszałam, że o ile serial wiernie oddaje pierwszy tom (i zdążyłam to już zauważyć), o tyle w pozostałych częściach można doszukiwać się już różnic. Dlatego ja podczas wakacyjnej przerwy nadrabiam zaległości książkowe, żeby sobie wszystkie informacje poukładać, doczytać :)

Ja z przyjemnością wrócę wkrótce do oglądania pierwszego sezonu, bo mimo wszystko miło będzie zobaczyć Neda Starka-  z żoną, z dziećmi, jako lorda Winterfell, Królestwo nie nękane jeszcze wojną, no i Matkę Smoków, która na początku taka słaba, bezbronna, przestraszona- później przeradza się w prawdziwą Królową, a raczej Khaleesi  <serduszko>

I teoretycznie dzisiaj kończy nam się oficjalne oglądanie "Gry o tron" w Wakacyjnej Strefie Telewidza, więc dziękuję, Aniu, że zechciało Ci się sięgnąć po serial, sporą frajdę mi sprawiłaś, bo nie sądziłam, że ktoś "nowy" będzie oglądał :D
Oczywiście dalej możemy sobie tutaj pisać, więc czekam na kolejne Twoje wrażenia ;)

Offline Anuszia

  • Pink Cadillac
  • *****
  • Wiadomości: 335
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Gra o tron (od 6 do 12 lipca)
« Odpowiedź #41 dnia: Lipiec 14, 2013, 23:17:37 »
No ja też dziękuję, że miałam okazję poznać ten serial i że miałam z kim tutaj dyskutować, o wiele lepiej się ogląda, jak można z kimś dzielić spostrzeżenia :)

EDIT:


Post Merge: [time]Lipiec 14, 2013, 00:37:42[/time]
hahaha, Justek, widziałaś:
https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/1069331_387893197988998_1395561975_n.jpg
Płakałam ze śmiechu :D


Zostały mi 4 odcinki do końca serii! ;)
Kocham Tyriona jeszcze bardziej, trzasnął w twarz młodemu, bardzo dobrze!

Jak wszedł ten Baelish do Tywina, to myślałam, że obgryzę wszystkie paznokcie z nerwów, czy się nie połapie, że służąca, to Arya! Ona to nieźle igra z ogniem. To samo jej brat, Joe, długo się zastanawiał czy zabić dziką czy nie no i co, teraz musi z nią "spać", trochę mnie rozbawiła ta scena, jak ona się pocierała o niego, haha :D Mam nadzieję, że nie zrobi mu krzywdy i się Snow wróci do swoich jednak.

EDIT2:

Jednak wolę tutaj pisać, bo w głównym temacie to pełno spoilerów. :P
Mój brak pamięci do twarzy sprawia, że co chwila nie ogarniam nadal który facet, to który, hahah :D

No ale zacznę od początku.
Joffrey - ale tchórz, wiedziałam, że zwieje z pola walki, chowa się za maminą spódnicą jak tylko strach zajrzy mu w oczy! Bardzo się cieszę, że wziął sobie tę drugą dziewczynę za żonę, a Sansę odrzucił! Jeżeli tylko uda się jej uciec (tylko jeszcze nie wiem gdzie i dzięki komu) to dziewczyna będzie uratowana. Swoją drogą już nie mogłam słuchać tego jej ględzenia, że kocha króla, że tu jest jej dom, matko, jej już się coś z psychiką musiało porobić, bo chyba sama zaczęła w to wszystko wierzyć co jej ludzie nawkładali do głowy.
Theon - ale tchórz z niego! W sumie to dobrze że go zabili, bo pewnie sam przy pierwszej lepszej okazji zwiałby gdzie pieprz rośnie. Dobrze, że nie skrzywdził młodych Starków. W końcu już wiem który to stajenny - może z wyglądu niezbyt przyjemny, to chociaż pomaga maluchom, a to się ceni.
Arya - ja to mam wrażenie, że jest odważniejsza niż połowa męskich postaci w tym serialu! Świetna postać, świetna aktorka, nie mogę się na nią wręcz napatrzeć!
Tyrion - bardzo zmieniłam swoje nastawienie do tej postaci! To co się dowiedziałam w trakcie drugiego sezonu o nim sprawiło, że poczułam do niego dużą sympatię. Strasznie mi się żal zrobiło, jak opowiadał o tym świństwie, które zrobił jego ojciec wraz z bratem, chodzi mi o tę prostytutkę. Widać, że on jako jedyny z tej rodziny ma jakieś uczucia i honor. Jak patrzę nawet jak odnosi się do swoich kobiet, to jakoś tak mnie nie odrzuca, widać, że każdą z nich na swój sposób kocha i szanuje.
Daenerys - te sceny z Khalem były takie mega wzruszające! Ale ogólnie trochę mnie ta postać zaczęła trochę drażnić. Jej taka.. naiwna w tym co robi, kurcze trochę mi nie pasuje do tego serialu,bo tutaj wszyscy są w większości cwaniakami, a ona gra czysto i nadal nic jej się jej nie stało. Jestem ciekawa jak potoczy się jej wątek z Mormontem, bo widać, że jemu na pewno nie jest obojętna.
Robb - na początku ta postać była mi bardzo obojętna, ale niestety mam słabość do zakochanych facetów, więc jak tylko pojawił się wątek lekarki, no to skradł jednak trochę mojej sympatii. Obstawiam, że długo się nie nacieszę widokiem ich razem, więc jakoś się do nich razem nie przywiązuję. Trochę to przerażające więzić własną matkę, no ale w sumie nie zachowała się ona najrozsądniej, dobrze, że ma taką służacą "dużą" to schwytała królobójcę.

ps. trochę chaotycznie, ale jak się ogląda po 5 odcinków dziennie to ciężko tak :P
Czas nie leczy ran.
To my w swych czynach uzdrawiamy
Nasze chore dusze,
Dzieci naszych lęków.
W Tobie tonę i
Zapominam.

music!

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Gra o tron (od 6 do 12 lipca)
« Odpowiedź #42 dnia: Lipiec 15, 2013, 00:13:17 »
Hahahaha, widziałam! Najbardziej chyba rozbawił mnie lord Varys i "Gossip girl", bo rzeczywiście, lepiej nie można było go określić :D

Swoją drogą już nie mogłam słuchać tego jej ględzenia, że kocha króla, że tu jest jej dom, matko, jej już się coś z psychiką musiało porobić, bo chyba sama zaczęła w to wszystko wierzyć co jej ludzie nawkładali do głowy.
Strach robi swoje, poza tym w przypadku Sansy w grę wchodzi dobre wychowanie. Jej marzeniem od zawsze było bycie prawdziwą damą, dużą wartość w jej życiu miały dobre maniery- w przeciwieństwie do swojej młodszej siostry zawsze wiedziała jak należy się zachować i postępowała tak, jak została nauczona. Sansa zna realia zawierania małżeństw osób wysoko urodzonych w tamtych czasach: to był jej obowiązek, a ona mogła być jedynie wdzięczna za to, że otrzymała to wyróżnienie. Miała być w końcu Królową, ponieważ tak zadecydował jej ojciec oraz ojciec króla, wiedziała że u boku Joffreya nie zazna szczęścia, lecz odniosłam takie wrażenie, że za wzór stawiała sobie nie tylko swoją matkę (którą z Nedem dopiero wraz z upływem czasu połączyła miłość), ale również Cersei, która będąc żoną Roberta również nie zaznała wiele szczęścia, ale wiedziała, że nie może się sprzeciwiać królowi.

A jak Ci się podoba postać Margaery? Wcześniej pisałyśmy tu o niej z El, ukrywając wszystko w spoilery. Ja ją bardzo lubię, bo potrafi niejako poskromić Joffreya. Zauważyłaś? Ją jedną póki co szanuje (o ile w przypadku tego bohatera może być w ogóle mowa o czymś takim...), choć szczerze powiedziawszy nie byłabym skłonna przyznać czy tak już będzie do końca. Joffrey jest idiotą, ale prędzej czy później może dowiedzieć się o intrygach jego przyszłej małżonki, a wtedy pokaże jej na co go stać. Tylko na szczęście trafił na "ostrą babkę", która - mam nadzieję - nie pozwoli mu się skrzywdzić tak, jak to ma miejsce z Sansą.

Arya - ja to mam wrażenie, że jest odważniejsza niż połowa męskich postaci w tym serialu! Świetna postać, świetna aktorka, nie mogę się na nią wręcz napatrzeć!
Arya już w I sezonie, gdy uczyła się walczyć z Syrio Forelem, dała się poznać jako postać bardzo silna, odważna, jednak teraz, kiedy jest skazana sama na siebie- szczególnie widoczny jest jej mocny, "starkowy" charakter. Nawet przed snem, gdy wymienia imiona osób, które chciałaby pozbawić życia nie okazuje swojej słabości. Są to przecież głównie osoby, które skrzywdziły jej ojca i całą rodzinę Starków, lecz na nią działa to motywująco, dodaje jej woli walki.
Naprawdę, jest genialna...taka mała, a taka sprytna, mądra.

Tyrion - bardzo zmieniłam swoje nastawienie do tej postaci! To co się dowiedziałam w trakcie drugiego sezonu o nim sprawiło, że poczułam do niego dużą sympatię. Strasznie mi się żal zrobiło, jak opowiadał o tym świństwie, które zrobił jego ojciec wraz z bratem, chodzi mi o tę prostytutkę. Widać, że on jako jedyny z tej rodziny ma jakieś uczucia i honor. Jak patrzę nawet jak odnosi się do swoich kobiet, to jakoś tak mnie nie odrzuca, widać, że każdą z nich na swój sposób kocha i szanuje.
I chciałoby się powiedzieć: a nie mówiłam? :D Tyrion miał swoje gorsze momenty, bo można było podejrzewać, że skoro jest jednym z Lannistrów- będzie działał tak, aby zaszkodzić wszystkim pozostałym. On jest jednak inny, ale żeby o tym wiedzieć trzeba właśnie poznać troszeczkę jego historie, to jaki stosunek ma do niego Tywin. Szczególnie widoczne w sezonie III, więc oglądaj, oglądaj.

Daenerys - te sceny z Khalem były takie mega wzruszające! Ale ogólnie trochę mnie ta postać zaczęła trochę drażnić. Jej taka.. naiwna w tym co robi, kurcze trochę mi nie pasuje do tego serialu,bo tutaj wszyscy są w większości cwaniakami, a ona gra czysto i nadal nic jej się jej nie stało. Jestem ciekawa jak potoczy się jej wątek z Mormontem, bo widać, że jemu na pewno nie jest obojętna.
"Moon of my life"...fakt, te sceny z II sezonie były naprawdę świetne, cieszę się, że nie zapomniano o Khalu i o tym, że to dzięki niemu Dany jest jaka jest, w końcu to jego siła była dla niej inspiracją. Nie wiem jak potoczy się wątek z Mormontem później, w końcu Martin nie skończył jeszcze pisać książek, ale nie liczę tutaj na jakiś romans. Ale mam nadzieję, że Mormont będzie przy Dany już zawsze, bo chyba nikt nie ma lepszego towarzysza, bardziej oddanego niż on.

Robb - na początku ta postać była mi bardzo obojętna, ale niestety mam słabość do zakochanych facetów, więc jak tylko pojawił się wątek lekarki, no to skradł jednak trochę mojej sympatii. Obstawiam, że długo się nie nacieszę widokiem ich razem, więc jakoś się do nich razem nie przywiązuję.
Ja Robba lubiłam od zawsze :) Bardzo przypominał mi Neda, szczególnie w odcinku po śmierci Starka, gdy mobilizował ludzi do walki i przekonywał do odłączenia Północy od Siedmiu Królestw oraz wyruszenia przeciwko koronie. Dzisiaj oglądałam takie zestawienie najlepszych scen z I sezonu i wśród nich była właśnie ta scena. Już wtedy wiedziałam, że będzie to wartościowa postać, nie jakiś głupi dzieciak, który chce pomścić ojca. Kiedy wszyscy skandowali: ''King in the North! King in the North!'' - wiedziałam, że jest tego wart.

Game of Thrones - The King in the North

Offline Anuszia

  • Pink Cadillac
  • *****
  • Wiadomości: 335
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Gra o tron (od 6 do 12 lipca)
« Odpowiedź #43 dnia: Lipiec 15, 2013, 00:25:46 »
Wiesz co Justek, do tej pory jej jedyne wystąpienie to była prośba o poślubienie Joffrey'a, gdzie wręcz się nad nim rozpływała, jeszcze nie było żadnych scen między nimi tak na prawdę. :)

A co do Sansy - masz rację, tak została wychowana, ale też ma taki, a nie inny charakter, co jeszcze bardziej pogarsza jej sytuację. Ayra by sobie nie dała tak w kaszę dmuchać! :D

Haha, co do Tyriona, pamiętam jak na początku działał mi na nerwy, a Ty mówiłaś że go lubisz i ja się dziwiłam jakim cudem. Jest bardzo w porządku, a ironia i cięty język jeszcze bardziej podnoszą jego statystyki w moim rankingu. ;)

A, zapomniałam jeszcze o Jonie! Biedy, zabrany przez dzikich! Trochę się martwię o Niego, czy sobie poradzi, szczególnie, że teraz jeszcze te umarlaki się pojawiły. Ani chwili wytchnienia w tym serialu nie ma. ;)
Czas nie leczy ran.
To my w swych czynach uzdrawiamy
Nasze chore dusze,
Dzieci naszych lęków.
W Tobie tonę i
Zapominam.

music!

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Gra o tron (od 6 do 12 lipca)
« Odpowiedź #44 dnia: Lipiec 15, 2013, 12:50:54 »
Aaaa...no tak, ona się nad nim rozpływa odrobinę w tej scenie, ale zauważyłaś jego reakcję? Gdy miał poślubić Sansę, która również się nad nim początkowo rozpływała- nie dało się odnaleźć w nim choć odrobiny zadowolenia z tego faktu. Tymczasem Margaery już na samym początku zrobiła na nim wrażenie, nie wiadomo czy swą pewnością siebie i tym, że to końcu jakaś kobieta zaproponowała mu małżeństwo, czy też jej powierzchowność miała tutaj jakieś znaczenie. Tak czy siak doskonale wiedziała jak należy "popieścić" ego Joffrey'a, aby wywrzeć na nim jak najlepsze wrażenie i móc go odrobinę poskromić.

Ayra nie jest damą, od tego trzeba zacząć. Wychowana w dobrym domu, lecz wzorów postępowania doszukiwała się u Neda, nie zaś u swej matki Cat. Dlatego też na pewno inaczej by się zachowała, lecz warto zacząć od tego, że nigdy w takiej sytuacji by się nie znalazła, bo jednak potencjalna żona króla musi posiadać pewne cechy, zostaje specjalnie przyuczona, aby wiedzieć, że jej obowiązkiem jest poślubienie króla i urodzenie mu potomka, najlepiej syna. Zresztą widziałaś jak biedna Sansa zareagowała, gdy obudziła się, zalewając pościel krwią...ona wiedziała, że teraz, gdy jest zdolna do posiadania dzieci- wkrótce zostanie żoną Joffrey'a i będzie zmuszona dzielić z nim łoże. A jeszcze będziesz miała okazję zobaczyć jaki z niego drań, jakimi słowami będzie Sansę raczył w następnym sezonie  <histeryk> normalnie nic tylko utłuc!

A, zapomniałam jeszcze o Jonie! Biedy, zabrany przez dzikich! Trochę się martwię o Niego, czy sobie poradzi, szczególnie, że teraz jeszcze te umarlaki się pojawiły. Ani chwili wytchnienia w tym serialu nie ma. ;)
Prawda? Mówiłam, ten serial jest cudowny dzięki temu, że nie ma tutaj chwili nudy. Nie ma lania wody, akcja jest bardzo wartka i zaskakująca. Pojawienie się dzikich wprowadziło trochę życia do wątku Jona, bo ileż można było budować tę postać tylko na Nocnej Straży? Dlatego mnie takie rozwiązanie przypadło do gustu, a wątek z Ygritte (czy jakoś tak) oceniam też bardzo pozytywnie.