Autor Wątek: Przeboje opolskich i sopockich festiwali  (Przeczytany 46065 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline mindreader

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 379
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeboje opolskich festiwali
« Odpowiedź #60 dnia: Czerwiec 17, 2013, 18:27:21 »
Jak najbardziej pozytywne wrażenia z tego koncertu były. I może to się niektórym wydać dziwne i śmieszne, ale przyznam się, że parę razy łezka w oku mi się zakręciła.
To nie jest ani dziwne, ani śmieszne. :) W moich oczach łezki kręcą się namiętnie i aż za często, więc rozumiem. Mnie oprócz wyżej wspomnianych chwil wzruszyło też kilka kawałków, które gdzieś tam mi się kiedyś plątały po życiorysie i tym samym przywołały piękne wspomnienia.

Cytuj
Najbardziej podobała mi się druga odsłona koncertu, do tego stopnia, że miałam silne postanowienie dotrwania do końca transmiji. Nawet gdyby skończyła się... w początkowych poniedziałkowych godzinach, mimo że do pracy miałam wstać o 5 <jezyk>
Ja dotrwałam do końca, później nie mogłam zasnąć z wrażenia (zawsze po czymś, co wywołuje większe emocje mam problemy z zasypianiem - a nie oszukujmy się druga część koncertu była naprawdę wspaniała i poruszająca), więc wstawanie 5:40 było dość dużym wyczynem - zwłaszcza uwzględniając moje problemy ze wstawaniem. Podołałam jednak, 8h w pracy też wysiedziałam, głupot nie narobiłam i skończyło się tylko na 2 kawach. Czyli podsumowując - nie żałowałam ani minuty, nie żałowałabym nawet, gdyby skończyło się dużo później.

Cytuj
A koncert pewnie nie raz jeszcze powtórzą <usmiech>
Mogliby :) Chętnie powrócę. Tak naprawdę oprócz kilku niepasujących mi elementów jakimi było "Ściernisko" i inne Golcowe hity, Feel, Brzozowski, czy piosenki Kukulskiej wymieszane z piosenką Ani Jantar, etc. to było przyzwoicie. Jeszcze gdyby zamiast miksów śpiewali w całości piosenki, to byłabym w pełni usatysfakcjonowana, ale już nie będę narzekać ;)

Koncert niedzielny troszkę obronił to Opole. Dzięki niemu będę je miło wspominać ;)

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeboje opolskich festiwali
« Odpowiedź #61 dnia: Czerwiec 17, 2013, 18:37:17 »
Ja się dokumentnie rozpłakałam jak Szabłowska wymieniła, kogo spośród współtwórców i artystów festiwalowych już z nami nie ma, a potem wyszedł Woźniak i zaśpiewał "Zegarmistrza...". Nie lubię takich zabiegów  psychologicznych, zwłaszcza na swojej osobie.

Mam pytanie, czy pojawił się Mietek Szcześniak - bo jakoś nie widziałam a mogłabym przysiąc, że został wymieniony/zapowiedziany...?!?
Intensywnie szukam jego piosenki "Czyja to szyja?", gdybym ktoś trafił...

Chcę też zapytać o chałturki Maryli Rodowicz... ;D

I czy ktoś widział w tej całej scenografii wczorajszej datę, typu "Opole 2013". W starych nagraniach doceniam coś takiego, człowiek spojrzy i już wiadomo z jaką epoką ma do czynienia. Nie podoba mi się tak jak jest (lub nie jest właściwie) teraz.  <nielubie>

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeboje opolskich festiwali
« Odpowiedź #62 dnia: Czerwiec 17, 2013, 18:48:24 »
Cytuj
Najbardziej podobała mi się druga odsłona koncertu, do tego stopnia, że miałam silne postanowienie dotrwania do końca transmiji. Nawet gdyby skończyła się... w początkowych poniedziałkowych godzinach, mimo że do pracy miałam wstać o 5 <jezyk>
Ja dotrwałam do końca, później nie mogłam zasnąć z wrażenia (zawsze po czymś, co wywołuje większe emocje mam problemy z zasypianiem - a nie oszukujmy się druga część koncertu była naprawdę wspaniała i poruszająca), więc wstawanie 5:40 było dość dużym wyczynem - zwłaszcza uwzględniając moje problemy ze wstawaniem. Podołałam jednak, 8h w pracy też wysiedziałam, głupot nie narobiłam i skończyło się tylko na 2 kawach. Czyli podsumowując - nie żałowałam ani minuty, nie żałowałabym nawet, gdyby skończyło się dużo później.

Ja też pod wpływem wrażeń nie mogłam szybko zasnąć i tym sposobem spałam niecałe 3 godziny <jezyk>
Na szczęście pracowałam "tylko" 5 i pół. Ale już  w końcówce prawie spałam na stojąco (dzieciaki szalały po placu, a pani przysypiała <haha> , kawki nie piję, więc ratunku jakiegoś z tej strony nie mogło być). Za to jak wróciłam do domu, to od razu po myciu pod kocyk i 3 godzinki bujałam po krainie Morfeusza. Dopiero chłopaki obudzili mnie, jak wracali z pracy i przedszkola <rumieniec>

Ja się dokumentnie rozpłakałam jak Szabłowska wymieniła, kogo spośród współtwórców i artystów festiwalowych już z nami nie ma, a potem wyszedł Woźniak i zaśpiewał "Zegarmistrza...". Nie lubię takich zabiegów  psychologicznych, zwłaszcza na swojej osobie.
O kurczę, ominęło mnie pewnie parę innych wspaniałych występów. "Zegarmistrz..."....

O jakie chałturki Rodowiczki chodzi?
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline mindreader

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 379
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeboje opolskich festiwali
« Odpowiedź #63 dnia: Czerwiec 17, 2013, 19:22:31 »
Jean pewnie chodzi o moją wypowiedź, bowiem pozachwycałam się tym, co Maryla śpiewała w Opolu, dodając, że uniknęła tych swoich chałturek. :D Może nie do końca jest to trafne określenie, ale ma ona w swoim dorobku piękne piosenki, takie, których nie da się nie lubić, nie da się nie docenić i jak dla mnie takie... z których głównie słynie, a które są... no po prostu pod publikę, jako show, ale generalnie o jej wielkości nie świadczą :P Np. "Nie ma jak pompa", albo "Kolorowe jarmarki", a nawet "Małgośka", "Co się stało z mamą", "Szparka sekretarka", "Kasa i seks" i takie tam :D Może po prostu nie doceniam i mijam się z prawdą, bo to piosenki wyższych lotów, ale dla mnie to takie... chałturowate i tyle :D No cóż, Marylka śpiewa i generalnie jest lubiana za takie piosenki, Agnieszka moja większość z tych tekstów popełniła - a ja obie wolę w innej odsłonie. Marylę np. w takiej:
https://www.youtube.com/watch?v=L1FZ4DhveOw

https://www.youtube.com/watch?v=rAV8YmRBfSs

https://www.youtube.com/watch?v=pM-6QdlygXs

No i oczywiście...
Maryla Rodowicz - Polska Madonna
 <zauroczony> <zauroczony>

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeboje opolskich festiwali
« Odpowiedź #64 dnia: Czerwiec 17, 2013, 19:25:34 »
Cytuj
Intensywnie szukam jego piosenki "Czyja to szyja?", gdybym ktoś trafił...
<smiech> Nie uwierzysz, ale tydzień temu ja intensywnie szukałam tej piosenki. Po koncercie Mieczysława naszło mnie na odnalezienie jej. :P
M. nie chciał mi i mej koleżance wierzyć, że takowa istnieje. :P

Przeszukałyśmy niemalże wszystko i nigdzie jej nie ma... :(
Tak więc może tu ktoś spod ziemi ją wygrzebie...

Posłuchałam wczorajszego wykonania Natalii i jestem oczarowana. Uwielbiam jej głos, pięknie wykonała tę piosenkę. Dobrze ją widzieć w fantastycznej formie. :)
http://festiwalopole.tvp.pl/festiwal/opole-2013/wideo/natalia-niemen-dziwny-jest-ten-swiat_11453725/

Offline mindreader

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 379
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeboje opolskich festiwali
« Odpowiedź #65 dnia: Czerwiec 17, 2013, 19:30:44 »
Mam pytanie, czy pojawił się Mietek Szcześniak - bo jakoś nie widziałam a mogłabym przysiąc, że został wymieniony/zapowiedziany...?!?
Pojawił się :)
Zaśpiewał "Biały krzyż" :)

Cytuj
Posłuchałam wczorajszego wykonania Natalii i jestem oczarowana. Uwielbiam jej głos, pięknie wykonała tę piosenkę. Dobrze ją widzieć w fantastycznej formie. :)
A nie mówiłam :D Świetny występ! I fajny pomysł na wykonanie piosenki 'z tatą' :)

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeboje opolskich festiwali
« Odpowiedź #66 dnia: Czerwiec 17, 2013, 19:45:23 »
Jean pewnie chodzi o moją wypowiedź, bowiem pozachwycałam się tym, co Maryla śpiewała w Opolu, dodając, że uniknęła tych swoich chałturek. :D Może nie do końca jest to trafne określenie, ale ma ona w swoim dorobku piękne piosenki, takie, których nie da się nie lubić, nie da się nie docenić i jak dla mnie takie... z których głównie słynie, a które są... no po prostu pod publikę, jako show, ale generalnie o jej wielkości nie świadczą :P Np. "Nie ma jak pompa", albo "Kolorowe jarmarki", a nawet "Małgośka", "Co się stało z mamą", "Szparka sekretarka", "Kasa i seks" i takie tam :D Może po prostu nie doceniam i mijam się z prawdą, bo to piosenki wyższych lotów, ale dla mnie to takie... chałturowate i tyle :D

Moja pierwsza myśl, to taka, że te "nie chałturki", jak je nazywasz są bardziej... hmm... jakby filozoficzne, te drugie to coś weselszego, humorystycznego, coś ludycznego <usmiech>
Ale nie samym chlebem człowiek żyje, igrzysk też czasem potrzebuje <szczerzy_sie> A te jej piosenki nawet "drugiej kategorii" są o wiele wyżej niż niejeden utwór nagradzanego współczesnego wokalisty.

A tak abstrahując od Maryli (taka luźna myśl mi sie nasunęła <jezyk>) - te dawne piosenki może i mają proste teksty, ale one przynajmniej trafiają do każdego przeciętnego słuchacza. A opolski festiwal nie jest dla  koneserów rozsmakowanych w wyrafinowanych tekstach i takiej samej muzyce. On jest dla ludu. Oczywiście trafiają się i teksty nasycone symboliką, ale i ona jest zrozumiała dla wszystkich ("Jaskółka uwięziona", czy "Zegarmistrz światła purpurowy").

Posłuchałam wczorajszego wykonania Natalii i jestem oczarowana. Uwielbiam jej głos, pięknie wykonała tę piosenkę. Dobrze ją widzieć w fantastycznej formie. :)
http://festiwalopole.tvp.pl/festiwal/opole-2013/wideo/natalia-niemen-dziwny-jest-ten-swiat_11453725/

Ja się oczywiście na tym nie znam, ale jeśli chodzi o wrażenie ogólne, to mi się nie podobało to wykonanie. Jakaś dziwna mimika twarzy, nieskoordynowane ruchy ciała, ozdobniki, które słuchało się jak zafałszowana nutka. Słyszałam lepsze wersje. Lepsze dla mnie.

I na koniec kolejna mała festiwalowa ciekawostka. Nie wiem od którego roku, ale organizatorzy wprowadzili szczególną nagrodę - tytuł "Miss obiektywu". O tym, że kryteria wyboru odpowiedniej kandydatki miały raczej charakter humorystyczny, świadczyć mogą następujące laureatki:
-
A Bohdan Smoleń - Szeptanka cz.1

 <smiech> <smiech> <smiech>

Cz. 2 proszę sobie poszukać <szczerzy_sie>

... oraz pani Genowefa Pigwa  <smiech> <smiech> <smiech>



Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline mindreader

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 379
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeboje opolskich festiwali
« Odpowiedź #67 dnia: Czerwiec 17, 2013, 20:06:36 »
Cytuj
A te jej piosenki nawet "drugiej kategorii" są o wiele wyżej niż niejeden utwór nagradzanego współczesnego wokalisty.
Jasne, że tak. Ja się po prostu ucieszyłam, że wybrała "Niech żyje bal", a nie np. "Szparkę sekretarkę", bo i w festiwal się ładnie wpasowało, i piosenka magiczna, etc. Nie potępiam jej za tamte piosenki, jak słucham płyt, to w całości, a nie wybieram, co mi bliższe :D Poza tym Maryla jako taka... no to właśnie czapki z pomponów (jak w piątek :P), albo w ogóle całe łąki na głowie, miks kolorów, no i właśnie "Jarmarki", "Małgośka" i "Sing sing" :D Lubię ją strasznie - za całokształt :) Bliższa jest mi inna, mogę słuchać całości :D W przeciwieństwie do takich tworów, jak np. Blue cafe z ich piosenką:

Gdy popełnisz błąd, kto żyje myli się
Nie będziesz umiał spojrzeć sobie w twarz
Poczuj wtedy, że naprawdę dobrze jest
Skoro ciągle jeszcze ją masz
Po co smutek ? lepiej znaleźć inny świat
Ale jak?

Samdajdalidaj samdahe
Samdajdalidaj nohe
Samdajdalidaj samdahe
Noheo...

Jakim cudem coś takiego można śpiewać na festiwalu? :o

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeboje opolskich festiwali
« Odpowiedź #68 dnia: Czerwiec 17, 2013, 20:50:57 »
1. Myśląc o chałturkach bardziej stawiałam, szczerze mówiąc, na jakieś może nowoczesne piosenki Marylki. Natomiast "Sing, sing" czy "Małgośka" to dla mnie utwory warte uwagi podobnie jak inne (poważniejsze), tylko, jak mówi El, są one bardziej rozluźniające, gdzie publika się świetnie bawi. Piosenką "Sing sing" Marylka bisowała w 1976 roku kilka razy.

2. Mnie się występ Natalii Niemen podobał, ale, nie ukrywam, zadziałało na mnie to śpiewanie  z tatą. Takie połączenia zawsze robiły na mnie wrażenie - jak Anna jantar i Natalka Kukulska na przykład. Też się wzruszyłam słysząc pierwszy raz - pomimo, że Natalia oczywiście musiała hip hopem dowalić ::) Ale w takich momentach akurat cieszę się, że możliwości techniczne czy realizacyjne poszły do przodu.

3. "Czyja to szyja?" jest w necie nie do znalezienia, dopóki TVP nie będzie łaskawa powtórzyć tamtego koncertu. No bo tekst tekstem, nuta nutą...ale ta choreografia <serce>
Ja uwielbiam Szcześniaka z tych jego początków. "Przed śniadaniem"  <serce> <serce> <serce>  Albo...
Stoję czy leżę to wierzę, ech
ja w ciebie wierzę aż strach mnie bierze, że tak
że tak cię słucham, że tak ci ufam
że ja do ciebie taką słabość mam
<serduszko>
I przy okazji Lorę Szafran też lubię :P

4. Nie wiem która była bardziej frapująca: Genowefa Pigwa czy Pelagia?

Chciałabym dodać, że wszystkie powstające kiedyś utwory posiadały sensowny tekst a jeżeli poziom festiwalowy był jednak zbyt niski, jury nie przyznawało żadnej nagrody...właśnie tak swoją decyzję argumentując. Mówię cały czas o "Premierach" gdzie najważniejsza jest piosenka i to ona podlega ocenie.
Jest kilkadziesiąt piosenek, które nie odnosiły sukcesu i nie zdobyły popularności, ale uczta dla uszu jest niesamowita, kiedy teraz można tego posłuchać, niekiedy pierwszy raz w życiu. 

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeboje opolskich festiwali
« Odpowiedź #69 dnia: Czerwiec 18, 2013, 21:16:32 »
To tak a propos "piosenek dla ludu", wyjaśnienia dlaczego ludziska we wszelkich muzycznych "talent szoł" głosują na "dziwne" utworki, tudzież "dziwnych" wykonawców oraz zjawiska popularności piosenek typu "Samdajdalidaj samdahe..." (Blue Cafe, o którym wspomniała mindreader), czy jakichś innych "Bum bum be-dum bum bum be-dum bum..." (Rihanna), albo słynnych pomarańczach w pustych szklankach.

Janina Ostala - Ludzie to lubią, ludzie to kupią (Opole '63)

Świetna satyra na tekst, na muzykę i na wykonawców niektórych też <usmiech>


"Ludzie to lu-u-ubią, ludzie to ku-u-upią,
byle na chama, byle głośno, byle głupio..."
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline KONICZYNKA

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 380
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeboje opolskich festiwali
« Odpowiedź #70 dnia: Czerwiec 18, 2013, 21:19:05 »
Właśnie znalazłam fragmenty z niedzielnej Gali Jubileuszowej. Jak bardzo ubolewałam, że nie mogę śledzić koncertu na żywo (w takich momentach żałuję, że nie mam telewizji :D). Jak dziś natrafiłam na różne wykonania z tego koncertu, to w pierwszej chwili nie mogłam się zdecydować się, kogo chcę najpierw posłuchać <rumieniec> Zaczęłam od Ireny Santor i jej "Powrócisz tu". I już od pierwszych taktów miałam łezki w oczach. Co za głos! Nie ma innego wyjścia, biegnę po truskawki i oglądam zapis całego koncertu. <tak> Nie wiem ile uda mi się dzisiaj zobaczyć, ale z pewnością w najbliższym czasie obejrzę całość  ;)

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeboje opolskich festiwali
« Odpowiedź #71 dnia: Czerwiec 19, 2013, 10:42:00 »
To tak a propos "piosenek dla ludu", wyjaśnienia dlaczego ludziska we wszelkich muzycznych "talent szoł" głosują na "dziwne" utworki, tudzież "dziwnych" wykonawców oraz zjawiska popularności piosenek typu "Samdajdalidaj samdahe..." (Blue Cafe, o którym wspomniała mindreader), czy jakichś innych "Bum bum be-dum bum bum be-dum bum..." (Rihanna), albo słynnych pomarańczach w pustych szklankach.

Janina Ostala - Ludzie to lubią, ludzie to kupią (Opole '63)

Świetna satyra na tekst, na muzykę i na wykonawców niektórych też <usmiech>

No i warto dodać, że Jerzy Stuhr (a raczej Kofta) też żartował i nie warto sobie tego brać do serca.
Ale żeby w tamtych czasach, takie problemy? Wydawać by się mogło, że to coś charakterystycznego dla współczesności.
Żałuję czterolistna, że nie mogłaś oglądać razem z nami, naprawdę... :(

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeboje opolskich festiwali
« Odpowiedź #72 dnia: Czerwiec 19, 2013, 12:44:42 »
W przeciwieństwie do takich tworów, jak np. Blue cafe z ich piosenką:

Gdy popełnisz błąd, kto żyje myli się
Nie będziesz umiał spojrzeć sobie w twarz
Poczuj wtedy, że naprawdę dobrze jest
Skoro ciągle jeszcze ją masz
Po co smutek ? lepiej znaleźć inny świat
Ale jak?

Samdajdalidaj samdahe
Samdajdalidaj nohe
Samdajdalidaj samdahe
Noheo...

Jakim cudem coś takiego można śpiewać na festiwalu? :o
Blue Cafe to w ogóle jest jakiś mutant, porażka, ja nie wiem jak można w ogóle tego słuchać... Myślałem, że po zmianie wokalistki z "kwakającej" Okupnik na tą kochanicę Rurarza-Sokala (zresztą w atmosferze co najmniej niesmacznej) jakoś się wyrobią, ale gdzie tam.

Dżizus krajst, usłyszałem właśnie to sławetne wykonanie piosenki "Człowieczy los" - masakra, normalnie powtórka z "Mandaryny w Sopocie hopa jesteście za***iści". Na miejscu tej Moro to bym wyjechał z kraju. Co za wstyd, ja cię....
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 20, 2013, 08:31:26 wysłana przez Mintek »
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeboje opolskich festiwali
« Odpowiedź #73 dnia: Czerwiec 20, 2013, 13:43:13 »
Moro powinna się zastrzelić, a nie wyjechać z kraju ;)
Piosenki Ciechowskiego, Niemena i German nigdy nie powinny być przez nikogo wykonywane - powinny być zawsze odtwarzane z archiwum w oryginalnych wykonaniach. Oczywiście lista takich wykonawców może zostać wydłużona jeszcze, co z pewnością nastąpi.  <tak>
No nie wyszło jej...gdyby zeszła z pól tonu niżej...było - minęło.
Nie pamiętam, żeby Mandaryna za swój występ przepraszała... <slucha> Za to nagrała kolejne  piosenki, w nosie mając słuchaczy :D :D :D

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeboje opolskich festiwali
« Odpowiedź #74 dnia: Czerwiec 20, 2013, 13:58:04 »
E tam Mandarynna to taki specyficzny produkt :) Wcale bym nie chciał, żeby przepraszała, a nawet niech sobie tam robi to co robi dla tych wszystkich trzech swoich fanek :D Ona jest taka biedna i nieświadoma, ktoś tam jej wmówił (pewnie Michaś z czerwoną czupryną), że jest świetną wokalistką, ta w to uwierzyła no i chałturzy dziewczę :)

Moro zaś "pojechała"..... szkoda gadać. Podkład muzyczny i jego tonacja, metrum, barwa w porównaniu z głosem Moro to jakieś kosmiczne odległości. Już trzy razy tego słuchałem i wciąż nie mogę się nadziwić jak można było tak to spartolić  <krzykacz> bo to nie jakieś tam zwykłe, niewarte uwagi zaniedbania, trema czy nerwy - do tego trzeba mieć po prostu talent. Nawet osoba co nie ma słuchu muzycznego (ja mam) aż się skurczy od tych "krzaków" i "boków" jakie obficie nam serwuje aktorka. Po cholerę tak "ciągnie" jak nie potrafi?
 
Cóż faktycznie pani Moro powinna jak na razie przyczaić się gdzieś i nie pokazywać - ale jak znam polski szołbiznes to dopiero teraz rozkwitnie i zacznie się pokazywać w "śniadaniówkach" tłumacząc się, że "byłam taka stremowana, przytłoczona, zjadłam nieświeże krewetki, miałam okres ale w ogóle to planuję nagrać płytę w najbliższym czasie" :D
Idę jeszcze raz tego posłuchać zanim TVP pousuwa ten majstersztyk z jutubów :)
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"