Cały pic właśnie w tym, że większość dobrych kosmetyków jest bardzo tania. Ale ludzie są pod wpływem silnej reklamy, więc kupują 'cuda'. Ostatnio koleżanka zaczęła narzekać, że włosy jej się łamią, źle wyglądają. Co się dziwić skoro myje włosy codziennie szamponem zabójcą firmy reklamowanej jako coś wspaniałego. Zabójca dlatego, że ma obok siebie 2 mocne detergenty (Sodium Laureth Sulfate, Sodium Lauryl Sulfate) i zaraz za silkon.
Mam balsam babciowy z Joanny z mlekiem i miodem, ale jakoś mi nie podchodzi.
Klaudia może zmiana nawyków pomoże? Co stosujesz do pielęgnacji włosów? Może też coś od wewnątrz (tylko nie byle jaka skrzypowita tylko coś lepszego), albo coś do wcierania w skórę głowy?