Autor Wątek: Prawo jazdy  (Przeczytany 92708 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Prawo jazdy
« Odpowiedź #210 dnia: Luty 20, 2013, 09:50:55 »
Ja nikogo szlachtować nie zamierzam. Sama staram się jeździć ostrożnie i rozważnie chociaż rzadko siadam za kółkiem.
 I irytuje mnie wielu kierowców zarówno płci męskiej jak i żeńskiej a najbardziej to cwaniakowanie :P

Ja mam taką alergię na rowerzystów. Najchętniej usunęłabym ich z dróg. :D

I nadal podtrzymuję zdanie, że powinno podwyższyć się wiek zdawania. Owszem jest grono młodych ludzi po 18 jeżdżących rozważnie, ale większość to niemyślący szaleńcy. Jednak mając np. te 25 lat człowiek jest rozsądniejszy.
Testy psychologiczne to swoją drogą.
Prawo Jazdy Terminowe to moim zdaniem głupota. Jeżeli już to dodatkowy kurs czy jazdy po jakimś tam okresie, ale nie cały egzamin od nowa.
Wtedy to człowiek w ogóle nie nauczy się jeździć, bo co innego jazda egzaminacyjna a ta normalna po mieście. :P

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Prawo jazdy
« Odpowiedź #211 dnia: Luty 20, 2013, 10:00:48 »
Moim zdaniem tutaj nie chodzi o wiek a o predyspozycje. Ze zdumieniem przyjmuję fakt, że dzisiaj każdy, dosłownie każdy, może robić prawo jazdy i otrzymać dokument uprawniający go do prowadzenia pojazdów mechanicznych na drogach szybkiego ruchu i tym podobnych.
I mam na myśli głównie kwestie psychologiczne. Byłabym za jakimiś testami dla obu płci <lornetka>
Rowerzystów gdzie byś wysłała, czarny tygrysku? :)

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Prawo jazdy
« Odpowiedź #212 dnia: Luty 20, 2013, 10:14:27 »
No w sumie też racja... tak jak nie każdy powinien być nauczycielem czy magistrem tak i nie każdy kierowcą. :P

Cytuj
Rowerzystów gdzie byś wysłała, czarny tygrysku? :)
Wiem, że kochasz rowerek, ale... ja się boję rowerzystów. Część rowerzystów w ogóle nie ma pojęcia o zasadach ruchu drogowego i jeżdżą jak chcą, łamiąc wszystkie możliwe przepisy. Myślą, że jak na czerwonym szybko przeskoczą zanim samochód przejedzie to zaraz będą po drugiej stronie a w ogóle nie zastanawiają się nad tym, że kierowca często nie może go zobaczyć. Stąd wypadki.

Ponadto ścieżki rowerowe zrównane z chodnikiem... Kolejny idiotyzm. To już lepiej po jednej stronie rowery po drugiej piesi albo jakoś porządniej to odgrodzić..., bo idę sobie np. spokojnie po mojej części chodnika a jakiś idiota pędzi i dzwoni na mnie bo akurat na ścieżce jest kałuża. To nie może zwolnić albo zejść z roweru tylko ja muszę uciekać...:/ Albo dzieci bawią się nad Wisłą w Kraku a ten pędzi prosto na nie, bo wyprzedza inne rowery, jest tłoczno a on musi koniecznie jechać szybko..., bo nie można jak jest tłok zejść i chwilę rower poprowadzić.
Rowerzyści są nieobliczalni i tyle.
Odkąd zniesiono karty rowerowe jest coraz gorzej.

Jakoś inaczej powinni wymyślić z tymi ścieżkami, bo jak tak dalej pójdzie niedługo zejdę na zawał serca.
Powinni też wprowadzić z powrotem egzaminy na kartę rowerową.

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Prawo jazdy
« Odpowiedź #213 dnia: Luty 20, 2013, 10:26:45 »
I nadal podtrzymuję zdanie, że powinno podwyższyć się wiek zdawania. Owszem jest grono młodych ludzi po 18 jeżdżących rozważnie, ale większość to niemyślący szaleńcy. Jednak mając np. te 25 lat człowiek jest rozsądniejszy.
Obowiązkowo. Długie lata prawo jazdy można było uzyskać od 18 lat. Ale raz taka pani od nas mówi, że jej córka właśnie zdała na prawko. Jak to - pytam - przecież pani córka to 16 chyba ma? Ano bo teraz można od 16 ale na małe samochody. No i zaczęła narzekać, że córka teraz chce dostać samochód, i że muszą jej jakiś kupić, bo ta nalega, bo jej koledzy jeżdżą to i ona chce. Przyznam, że się przeraziłem z deka. 16-latkowie w samochodach? No niby widziałem te samochody co się zdaje na B1 - takie pizdryki, jakby seicento uciął w połowie i koła z tyłu doprawił - ale niech mi nikt nie mówi, że taki 16-latek potem będzie jeździł maluchem czy cieniasem. Ha. Ha. Ha.

Rowerzyści - przyznaję, że bardziej mi przeszkadzają jak idę niż jak jadę. Niewielka to przyjemność i a strachu dużo jak idziesz sobie po chodniku z dzieckiem a tu nagle "ZIUUUUU!!!!! ZIUUUUUU!!!!" zgraja szczeniaków na rowerach przemyka z pełną szybkością w odległości 2cm ode mnie. Przecież gdyby taki koleś we mnie uderzył to bym gnojowi łeb ukręcił z miejsca.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Maleńka

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Prawo jazdy
« Odpowiedź #214 dnia: Luty 20, 2013, 10:39:28 »
Rowerzyści i piesi to osobna bajka. A już najśmieszniejsze jest, jak widzisz osobę, która co dopiero wysiadła z samochodu a jako pieszy zachowuje się jak święta krowa. Najgorzej jak włażą na jezdnię jak jest ślizgawka, bo oczywiście samochód ma stanąć w miejscu. I jak są na ciemno ubrani to już w ogóle bajka.

Na rowerze lubię jeździć i często popełniam ten błąd, że jeżdżę po chodniku, ale wolę to niż ulicę, jest dla mnie bezpieczniej. Pieszych omijam, albo ich przepuszczam, w końcu na chodniku mają pierwszeństwo ;)
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Prawo jazdy
« Odpowiedź #215 dnia: Luty 20, 2013, 10:43:56 »
Piesi - osobna bajka. Owszem, większość zachowuje się jak powinna. Ale co wyrabiają starsi ludzie to scyzoryk się otwiera. Nie wiem, czy oni myślą, że z racji wieku są nietykalni, że samochód przejedzie przez nich jak przez mgłę - naruszanie przepisów przez osoby w podeszłym wieku jest nagminne. Przechodzenie na czerwonym, w niewyznaczonym miejscu, wychodzenie tuż pod koła ("Bo JA idę!"), przechodzenie na ukos przez skrzyżowanie - i jeszcze pretensje, bo "Jak ty gówniarzu jeździsz! Zabijesz mnie!", i jeszcze ta mina, która mówi "Jestem stara to mi się wszystko należy, wszystko mi wolno a najlepiej to jakby dywan czerwony mi w poprzek ulicy rozłożyli". Pewnie, bo samochód hamuje jak w kreskówce - jak stara baba mi wyskoczy przed maskę to zatrzymam się w mgnieniu oka z drogą hamowania 0 metrów....
Osoby zaś starsze i niepełnosprawne (inwalidzi) to już w ogóle jak widzę bimbają sobie na wszystkich i wszystko. Ostatnio jakiś dziadek o dwóch laskach na kilka minut zatrzymał ruch na skrzyżowaniu bo przecież musiał zasuwać na ukos. Że ktoś go może potrącić - nie pomyślał. Po co?
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Klaudia

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2494
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Prawo jazdy
« Odpowiedź #216 dnia: Luty 20, 2013, 11:23:32 »
Prawo Jazdy Terminowe to moim zdaniem głupota. Jeżeli już to dodatkowy kurs czy jazdy po jakimś tam okresie, ale nie cały egzamin od nowa.
Wtedy to człowiek w ogóle nie nauczy się jeździć, bo co innego jazda egzaminacyjna a ta normalna po mieście. :P
Ale przecież Prawo Jazdy Terminowe dostają osoby, które np. mają wadę wzroku, sama zresztą takie mam. Ale wiem, że po upływie w moim przypadku tych 15 lat nie muszę powtarzać kursu od nowa, tylko wystarczą aktualne badania u okulisty. ;)

Jak dla mnie to najgorsi są starsi ludzie, ostatnio jechałam sobie późnym wieczorem, widzę, że chłopak przechodzi przez przejście to hamuje, a kiedy on już był prawie na chodniku a drugiej stronie, nagle babka zdecydowała się przechodzić (wtedy ja już miałam ruszać) no czy ona sobie myślała, że jest jakąś świętą krową? Przecież ma swoje lata i doskonale powinna wiedzieć, że tak sprawie jak ten młody chłopak to nie przejdzie przez ulicę. No ale oczywiście starsi ludzie myślą, że im wszystko wolno i mogą sobie przechodzić gdzie chcą, a kierowcy, czy nawet rowerzyści muszą od razu się zatrzymywać, bo oni idą. Paranoja!

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Prawo jazdy
« Odpowiedź #217 dnia: Luty 20, 2013, 11:39:58 »
To co, może eutanazja zbiorowa?
Jakby nie było to my wraz z cudną cywilizacją wleźliśmy na "teren" tych starych. Wiadomo, są różni ludzie. Ale czasami zanim się ta babina doczłapie do jakie przejścia dla pieszych. Pól biedy, jeśli jest to przejście wraz z sygnalizacją świetlną (ale tutaj też zmienia się szybko a hieny w samochodach już trąbią), ale kiedy jest bez? Ileż to razy czeka babinka żeby ktoś sprawniejszy przechodził, bo przecież państwo w samochodach jedzie.
Nie do końca mnie przekonujecie, państwo kierowcy. Zostawcie samochody w domu - zamieńcie się na jakiś czas w pieszego, w rowerzystę, w pasażera komunikacji miejskiej - nie na dzień, na dwa, na jakiś dłuższy czas. Przypomnijcie sobie, jakie to jest zabawne.

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Prawo jazdy
« Odpowiedź #218 dnia: Luty 20, 2013, 11:45:04 »
Jean - w tym co piszesz mamy słowa kluczowe - "przejście dla pieszych", "sygnalizacja świetlna". Jak jakaś babcia czy dziadek stoi przed przejściem i czeka - zawsze zatrzymuję się i puszczam.

A ja pisałem o tych co za nic mają wszelkie znaki i światła tylko chodzą po szosie jak - nie przymierzając - po polu. Zarówno starszych jak i młodszych, pieszych i kierowców obwiązuje przestrzeganie przepisów, od tego są wyznaczone i osygnalizowane miejsca żeby przez ulice przechodzić. A nie łazić gdzie się chce i jak się chce. I jeszcze z wielką pretensją, jak się zatrąbi na takiego delikwenta, bo wyszedł prawie pod koła. I niestety w "starciu" z samochodem pieszy zawsze przegrywa a samochód ma pewną drogę hamowania. Co by to było gdyby to kierowcy zaczęli jeździć tam gdzie chcą i jak chcą...?
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Prawo jazdy
« Odpowiedź #219 dnia: Luty 20, 2013, 11:51:09 »
Wniosek? Więcej przejść dla pieszych, żeby się dziadkom nie opłacało chodzić na przełaj.
A ja napisałam o drugiej stronie medalu. Ty puszczać możesz wszystkich stojących przed przejściem dla pieszych, inni już tacy łaskawi nie są. Czasami trzeba czekać 15 minut, zanim kogoś olśni.

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Prawo jazdy
« Odpowiedź #220 dnia: Luty 20, 2013, 11:53:06 »
A ja napisałam o drugiej stronie medalu. Ty puszczać możesz wszystkich stojących przed przejściem dla pieszych, inni już tacy łaskawi nie są. Czasami trzeba czekać 15 minut, zanim kogoś olśni.
No a co ja na to poradzę? Ja w każdym razie staram się dokładać ta skromną cegiełkę dla kultury na drogach. Na innych nie mam wpływu.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Prawo jazdy
« Odpowiedź #221 dnia: Luty 20, 2013, 11:56:37 »
Ja też staram się zawsze przepuszczać pieszych, gdy jestem kierowcą a gdy jestem pieszym grzecznie czekać aż ktoś się zatrzyma i nie wybiegać przed maskę.
Choć faktycznie ta sygnalizacja jest często taka, że młody nie zdąży przejść a co dopiero starszy człowiek.
Na szczęście na obrzeżach Warszawki kierowcy wykazują się dość sporym taktem i kulturą. Gorzej w centrum. Wtedy następuje prawo tłumu...:P Kierowcy i piesi zamieniają się w stada pędzących na oślep baranków. :D

Offline Caliente

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 584
  • Wyróżnienia:
Odp: Prawo jazdy
« Odpowiedź #222 dnia: Luty 20, 2013, 12:05:44 »
Ale przecież Prawo Jazdy Terminowe dostają osoby, które np. mają wadę wzroku, sama zresztą takie mam. Ale wiem, że po upływie w moim przypadku tych 15 lat nie muszę powtarzać kursu od nowa, tylko wystarczą aktualne badania u okulisty. ;)

O, to dla mnie nowość, bo ja też mam wadę wzroku, a lekarz wypisał mi bezterminowe...

To ja Wam coś powiem, co i dla mnie było nowością. Pieszy na pasach NIE MA PIERWSZEŃSTWA, chyba że już na nich jest lub że kierujący pojazdem skręcał w prawo. Wtedy należy ich przepuścić. Natomiast przepis mówi, że przejścia dla pieszych to wyznaczone miejsca w których piesi mogą przekraczać jezdnię pod warunkiem ustąpienia pierwszeństwa kierującym pojazdami.

Nie wiem jak wygląda sprawa przepisów w Anglii, ale tam wystarczy że zbliżysz się do przejścia i samochody się zatrzymują. Byłam w szoku jak to pierwszy raz zobaczyłam. Ja dwa metry od "zebry", tylko się zwróciłam w jej stronę, a wszystkie samochody bezwzględny stop.
Każdy budował swoje życie albo je niszczył zgodnie z zasadami, które sam sobie narzucił. Albo które odrzucał.
Dla nikogo nie było ratunku.

Offline sysunia

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 84
Odp: Prawo jazdy
« Odpowiedź #223 dnia: Luty 20, 2013, 12:12:14 »
dwa - dodatkowe badania psychofizyczne dla kobiet, plus przedłużanie prawa jazdy co 5 lat połączone z dodatkowym egzaminem i badaniami.

Dla facetów oczywiście bezterminowo. Z doświadczenia wiem, ze kobiety jeżdżą nieobliczalnie. Faceci jeżdżą szybciej, ale uważniej. Kobiety wolniej - ale stanowią o wiele większe zagrożenie, z powodu swojej nieobliczalności i innego sposobu myślenia niż u facetów.

A to się nazywa szowinizm.

Dodam - cięższe egzaminy, testy psychologiczne etc. - spoko, ale dla wszystkich. W końcu, skoro faceci mają takie predyspozycje do jazdy i tak bardzo ostrożniej jeżdżą, to powinien to być dla nich pikuś, czyż nie?

Widzisz Mintku, ja cię rozumiem - wiele kobiet jeździ niepewnie, nieobliczalnie, wolno, ale niekoniecznie ostrożnie. Ale nie wszystkie. Tak samo jak też wiem, że mężczyźni czują się pewniej, wiedzą jak zachować się w kryzysowych sytuacjach etc. Ale też nie wszyscy. Wielu ponosi brawura, uważają się za "panów na drogach" bo co to nie oni, nikt nie umie jeździć, szczególnie te "baby", tylko oni najlepsi kierowcy.
Nie ma idealnego rozwiązania, zawsze znajdzie się jakaś mniejszość, która skutecznie psuje opinię większości. Po prostu to nie od płci zależy, czy z kogoś będzie dobry kierowca czy nie, na to ma wpływ wiele różnych czynników!


Co do podniesienia wieku - też jestem za. Poza tym, tak już czysto nawet ekonomicznie patrząc, i to nawet po sobie - ilu z was miało czym jeździć jak już ten egzamin zdało? :P Zwykle to prawko jest potrzebne po to, żeby a to odwieźć rodziców, a to ewentualnie gdzieś szybko podskoczyć... Nie łudźmy się, w wieku 18-stu lat mało kogo stać na własny samochód... Już nie wspominając o tym, że to jest bardzo głupi wiek tak naprawdę, imprezy i inne spotkania, a potem się słyszy, wypadek, młody kierowca, x promili we krwi...



Rowerzystów też nie cierpię :P Ze ścieżkami doświadczenia nie mam, ale "uwielbiam", jak jest ruchliwa trasa, obok chodnik, o ścieżce nie wspominając, a taki rowerzysta jedzie środkiem jezdni, i nie wiadomo, wyprzedzać czy nie, często się nie da, a on też nie sygnalizuje, czy zaraz nie wyjedzie dalej, nie skręci czy coś...
Z pieszymi nie mam jakby większego problemu ;] Ale nienawidzę przejeżdżać koło rynków itp., szczególnie u nas jeden z rynków w centrum, przystanki autobusowe, wokół przejścia dla pieszych, a ci wysiadają z autobusu i idą środkiem ulicy. Albo wychodzą na środek patrzeć, czy autobus nie jedzie. A jak już dojdą do przejścia, to często chyba nie widzą świateł albo stoją nie na chodniku, a na jezdni. A szczególnie, że to rynek, to aż niemal się gotuję jak widzę osoby starsze, często idą o lasce, ledwo idą i pakują się prosto pomiędzy te auta jak wysiadają z autobusu, nawet nie patrzą,  no proszę was... Jean, ja rozumiem, starsza osoba, nie idzie szybko i w ogóle, ale widzi, ruchliwa ulica, sporo samochodów, to naprawdę można dojść te paręnaście metrów do przejścia (z sygnalizacją!) i przejść o wiele bezpieczniej, niż samemu prosić się o wypadek...
Oczywiście, to nie tylko osób dużo starszych się tyczy, ale też tych około 40-50 i innych...


Cal - mnie zawsze uczono, że lepiej założyć, że pieszy ma zawsze pierwszeństwo - bo nawet jeśli by do czegoś doszło, to mnie w aucie nic się nie stanie, a z nim może być kiepsko... ;)
I zgadzam się, za granicą wygląda to zupełnie inaczej, nie tylko w Anglii, ale np. w Belgii też. Pamiętam, że byłam w ciężkim szoku na początku, jak zbliżam się do przejścia, a już samochody się zatrzymują i mnie przepuszczają.
Z tego, co wiem, to tam są ogromne kary za nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na pasach i po prostu nie opłaca im się być nadgorliwymi ;) Co dało taki skutek, że na przejściu nie czeka się w nieskończoność, aż ktoś łaskawie mnie przepuści, tylko praktycznie od razu się zatrzymują i puszczają :)

Offline Alden

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 755
Odp: Prawo jazdy
« Odpowiedź #224 dnia: Luty 20, 2013, 12:31:36 »
Rowerzyści tj. najgorsze zło jakie może być na drogach... Za nic mają przepisy ruchu drogowego, myślą, że są panami i władcami. Przykład ode mnie z Bydgoszczy na rondzie niedaleko mnie: Rondo Toruńskie, a rowery tam śmigają po ulicy w najlepsze choć obok na chodniku mają wyznaczoną ścieżkę rowerową. Jak już jadą ścieżką to nie przeprowadzają na tamtejszych światłach roweru tylko na nim jadą. Wojska Polskiego na wysokości ul. Chorwackiej - to samo. Wyszyńskiego - to samo. Nie wspominając o ich zachowaniu na tzw. kontrapasie wzdłuż ul. Gdańskiej. Wczoraj też jechałem samochodem po 20 a tu jakiś rowerzysta po ubrany w granatowe rzeczy i jeszcze mało tego - słuchawki na uszach, przeszedł na czerwonym...akurat policja stała niedaleko i go wyhaczyli, ale pomijając już to to jak można być tak tępym? Czy ci rowerzyści nie widzą, że dla samochodu nie stanowią żadnego zagrożenia tylko dla SIEBIE ? Mało tego na wsiach jazda po pijaku na rowerze jest czymś normalnym...