Autor Wątek: W poprzednim odcinku  (Przeczytany 90650 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #270 dnia: Styczeń 08, 2014, 11:01:09 »
Sceny faktycznie mogło nie być - tej z obiciem twarzy - ale może Tomeczek wspominał Markowi komu to zrobił? Może faktycznie nie chodzi o Michała?  <bezradny> Nikogo z rodziny nawet?  <mysli>
Żaden Mostowiak nie ma się czym dobrym ostatnio popisać, Marta nie jest wyjątkiem.
A Kinga w ogóle wie jak jest między Madzią a Pawłem? Nie dodała jednej subtelnej uwagi, że jest to przyjaźń z dodatkiem! Nie słyszałam tego. Nie wie o tym? Czy już nie uważa czegoś takiego za nic złego (w końcu to dwoje wolnych ludzi...:P), podobnie jak pocałunku nie uważa za zdradę? <mysli>
Dziwi mnie jeszcze jedna rzecz ...chociaż może w sumie dziwić nie powinna.  <mysli> Mama małej Basi uwierzyła Kindze, nie Jankowi Każde z nich zna Pawła jak własna kieszeń a Janek może nawet zna go bardziej, bo pracował z nim od początku i zaobserwował to i owo - panny na zapleczu również.  ;)
Zawsze chciałam, żeby  tych dwoje było razem ale scenarzyści wybrali najgłupszy sposób z możliwych. Paweł właściwie chyba myśli, że Madzia mu umrze jednak i tak ochoczo się poświęca.  Z drugiej strony - on nigdy nie miał z tym problemów. To nie jest zły człowiek a i oświadczać się lubi  :P Tylko dlaczego ma przez to cierpieć ktoś inny?

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #271 dnia: Styczeń 08, 2014, 13:14:47 »
Gdy dawno, dawno temu Paweł i Magda mieli się ku sobie - było to świetne, to ich uczucie fajnie rozkwitało i w ogóle.
Zresztą już kiedyś pisałem - w prawdziwym świecie pewnie dawno byliby razem.
Afera z tym sowieckim mężem - jeszcze do strawienia (ale już przy dużej tolerancji), ale to co potem było - wyjazd Madzi z Ochojską do Sudanu Dolnego coby murzynkom robić dobrze, przyjazd, pawłowe łóżko (i przy okazji narobienie gnoju w jego aktualnym coraz lepiej układającym się związku) i wyjazd znowu i tak dookoła Wojtek - to już jakieś jaja. Wszystko w akompaniamencie obrzydliwych w tym kontekście tekstów o "wspaniałej przyjaźni".

Kinga winna powiedzieć jak jest naprawdę, nie wierzę, że nie wiedziała iż szwagier i przyjaciółka z byle pretekstu lądują pod kołdrą.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline 007

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 76
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #272 dnia: Styczeń 08, 2014, 15:36:33 »
Kinga winna powiedzieć jak jest naprawdę, nie wierzę, że nie wiedziała iż szwagier i przyjaciółka z byle pretekstu lądują pod kołdrą.

Może nie wiedziała  <mysli> W końcu ją i Madzię również łączy "wspaniała przyjaźń"  :D

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #273 dnia: Styczeń 08, 2014, 17:39:23 »
Ktoś tu wspomniał, że z Janka i siostry Ali coś będzie. Zgadzam się. Nie bez powodu pokazywane są teraz ich zgrzyty bo w końcu - i tu znowu się zgadzam z przedmówcami - kto się czubi, ten się lubi. Ach no i czy od nienawiści do miłości nie jest tylko jeden krok ;) ?

Sceny z Magdą płaczącą i Pawłem na nią się litującym - znośne. Tylko ten ckliwy głosik Muchy - boję się, jakoś mnie rozdrażnił.
Podobnie jak w dalszym ciągu drażni mnie mała Baśka, która już głębiej w tyłek naszemu Pawełkowi wejść nie może.
Żal mi jest Ali bo się dziewczyna w związek zaangażowała... Wróć, to chyba nie jest jeszcze związek, ale bardziej zażyła znajomość - wiadomo o co chodzi. Tak czy inaczej Ali szkoda, ale dzięki temu, że Pawełek zamarzy znowu o ożenku, zniknie z naszego ekranu dziewczynka z wyłupiastymi oczkami i szczerze? Nie będę za nią tęsknić.

Grabina i wnuczki przesadnie dbające o dziadka. Co to było i ku czemu to bo nie bardzo się zorientowałam. Tylko zdziwiła mnie mina Ulki jak Barbara wspomniała o urlopie Marka. Dalej jest niezadowolona z wyboru ojca czy jak?

Scenki w szpitalu, kłótnia Marty i ta cała sprawa z Łukaszem i wypadkiem jakoś do mnie nie trafia. Szkoda mi jedynie Wiktora i niczemu niewinnej dziewczyny.
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #274 dnia: Styczeń 13, 2014, 22:40:52 »
Hmmm...skoro Marcin się zakochał i zamierzał pod tym kątem zmienić swoje życie, to dlaczego jest tak zaskoczony odejściem Kasi? Miała pozostać w charakterze kogo? <mysli> Jedynie praczki i sprzątaczki, ewentualnie towarzystwa w długie wieczory, zanim nie on znajdzie swoje księżniczki Eryki?
Faceci to jednak ciężko myślą. On chciałby żyć pod jednym dachem z kobietą, która ma już innego? Wygodnictwo wygodnictwem, ale co z dumą?
I czyż Marcin nie powiedział jej już kiedyś, że z ich związku raczej niczego nie będzie  <mysli> Pogubiłam się.

Ta Janka to  w ogóle ma jakiś utarg w tym sklepie? Co tam sklep pokażą to kompletne pustki. U Kwaśniakowej to przynajmniej czasami ktoś z sklepu wychodził, wchodził, tył swój pokazał...

I że też Marcinek perfum nie skojarzył  <olaboga>

Offline china doll

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 535
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #275 dnia: Styczeń 13, 2014, 23:07:51 »
Z Janki zaczyna wypływać czarny charakterek i coraz częściej nawet pokazuje minę zimnej s..ki z początków swojego pobytu w Polsce. :) Dla mnie to one obie mogłyby wyjechać, bo się coś zanosi na wątek miłosny Marcin&Kasia&Eryka&Janka, jeżeli jeszcze nie powstał.
Basi i jej mamy szkoda, chociaż nie można Pawła nieobecności na urodzinach nie zrozumieć. Natomiast ruda ciotka-malarka mogłaby zachować dla siebie uwagi, działa mi na nerwy ta postać. Robią z niej jakąś wyidealizowaną artystkę z kwiecistymi szmatkami, wiecznie roztrzepaną fryzurą i żyjącą w kompletnym zapomnieniu spowodowanym natchnieniem zapewne, do tego stopnia, że 8-letnie dziecko, ufne i łatwo nawiązujące kontakty przecież pozostawione pod jej opieką włóczyło się gdzieś po Warszawie w poszukiwaniu jedzenia.  :) Jeszcze na dodatek te jej ironiczne komentarze i jakieś spory z Jankiem bez powodu, bo przecież taka artystka to charakterna musi być, o swoje się wykłócać.  ::)
Łzawe sceny Magda&Paweł jakoś na mnie nie zadziałały, chociaż mam świadomość, że powinny. Chyba za dużo ich było z udziałem tej pary w ciągu ostatnich 13 lat. :) Muszę przyznać że małej Basi żal było bardziej.

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #276 dnia: Styczeń 14, 2014, 06:55:19 »
Z Janki zaczyna wypływać czarny charakterek i coraz częściej nawet pokazuje minę zimnej s..ki z początków swojego pobytu w Polsce. :)
To co pisałem jak się tylko ta cała Janka pojawiła - podłość jej z oczu patrzy jak nic.

Cytuj
Natomiast ruda ciotka-malarka mogłaby zachować dla siebie uwagi, działa mi na nerwy ta postać. Robią z niej jakąś wyidealizowaną artystkę z kwiecistymi szmatkami, wiecznie roztrzepaną fryzurą i żyjącą w kompletnym zapomnieniu spowodowanym natchnieniem zapewne, do tego stopnia, że 8-letnie dziecko, ufne i łatwo nawiązujące kontakty przecież pozostawione pod jej opieką włóczyło się gdzieś po Warszawie w poszukiwaniu jedzenia.  :) Jeszcze na dodatek te jej ironiczne komentarze i jakieś spory z Jankiem bez powodu, bo przecież taka artystka to charakterna musi być, o swoje się wykłócać.  ::)
Ja ich obydwojga nie znoszę - znaczy malarki i jej siostruni pozującej obecnie na "wielką skrzywdzoną, ale kiedyś ci powiem" i dodatkowo tego straszliwego bachora co manipuluje całą trójką. Nie wiem po to ten żałosny wątek został wprowadzony - chyba tylko żeby Pawełek mógł sobie poużywać przed kolejnym "madziowaniem".

Cytuj
Łzawe sceny Magda&Paweł jakoś na mnie nie zadziałały, chociaż mam świadomość, że powinny. Chyba za dużo ich było z udziałem tej pary w ciągu ostatnich 13 lat. :) Muszę przyznać że małej Basi żal było bardziej.
Tak, tak. Takich patetycznych scen było już z nimi od czorta i ciut-ciut, podobnych słów tyle padało - że to już nie rusza, nawet mając świadomość, że Muszysko niby to jest "umierające".
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #277 dnia: Styczeń 14, 2014, 07:51:06 »
No i właśnie gdyby wątek malarki, skrzywdzonej siostry i małej Basi nie został wprowadzony, na wczorajszej scenie oświadczyn Pawła popłynęło by zdecydowanie więcej łez.
Jakiś czas Paweł byłby bez panny, znaczyłoby, że przestał latać za byle spódniczką i w ogóle nie chce za nimi latać, bo zależy mu na Magdzie...choćby miał czekać do 40-tki. A tak to rzeczywiście wygląda jak mała przerwa na madziowanie.
Od razu powinien jej się oświadczyć, nie czekać aż ją podłączą do respiratora. Przyjmie oświadczyny, to się poświecę i ożenię - nie przyjmie to zostanę z Alunią  ::) ::) ::)
Współczesność mnie przytłacza czasami  <bezradny>

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #278 dnia: Styczeń 14, 2014, 08:10:25 »
Ja i tak w ten ślub nie wierzę, ciężko mi sobie wyobrazić tych "wiecznych przyjaciół" na ślubnym kobiercu. A nawet jak gdyby jakimś cudem - to i tak zaraz będzie "po ptakach", "Alunia z małą Basią" namieszają czy kto inny...

W tym serialu (i nie tylko w tym w sumie) małżeństwo jest takim krótkotrwałym stanem przejściowym między jedną "pohulanką" a drugą :)
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #279 dnia: Styczeń 14, 2014, 15:15:07 »
Czy ja się przesłyszałam, czy ta mała powiedziała do swojej matki, że to ona (mała Basia) złapała, wyhaczyła, wyrwała Pawła pierwsza? W każdym razie dla mnie to strasznie zabrzmiało . To dziecko jest jakieś dziwne, ja się tego świdrującego wzroku boję  <boi_sie> Przy oglądaniu "Omena" się chyba mniej bałam  :P

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #280 dnia: Styczeń 14, 2014, 16:25:32 »
Czy ja się przesłyszałam, czy ta mała powiedziała do swojej matki, że to ona (mała Basia) złapała, wyhaczyła, wyrwała Pawła pierwsza? W każdym razie dla mnie to strasznie zabrzmiało . To dziecko jest jakieś dziwne, ja się tego świdrującego wzroku boję  <boi_sie> Przy oglądaniu "Omena" się chyba mniej bałam  :P
Zobaczysz jaka afera będzie jak wyjdzie na jaw, że Pawełek oświadczył się innej kobiecie. Ala może jakoś to zniesie, w końcu krótko się znają, więc w ogóle nie wiem dlaczego wiązała sobie ze Zduńskim jakieś nadzieje (prócz oczywistego silnego wpływu małej Baśki), ale to koszmarne dziecko...strach pomyśleć co ona zrobi Magdzie za to że obiła jej "tatusia" :P

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #281 dnia: Styczeń 14, 2014, 16:44:42 »
Baśka powiedziała, że Pawła "odkryła". Nie no, brawo. Szkoda mi tylko Ali bo się zaangażowała, takie to z jej strony słodkie i niewinne, a czeka ją niestety zawód miłosny.
Sceny z Magdą i Pawłem - no jak dla mnie przyjemne dla oka. Może w końcu, raz a porządnie, scenarzyści ich w końcu połączą.
Rozbawił mnie Łukasz w szpitalu. Nie rozumiem po co podchodził do Wiktora i czego się spodziewał? Że ojciec "martwej" córki padnie mu w ramiona?
Janka to zołza jakich mało. I trochę ma płytkie myślenie. Skoro nawet wyszłoby, że Marcin się w niej zadurzy (w co wątpię) to prędzej czy później pozna jej siostrę - choćby na ślubie :P
No i Kaśka ma co chciała. Związek na siłę nigdy nie przynosi niczego dobrego. Nie mniej jednak szkoda mi dziewczyny. Nie jest miło dowiedzieć się przypadkiem, że chłopak za jej plecami szuka innej kobiety.
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #282 dnia: Styczeń 14, 2014, 18:24:02 »
Jesteście wredne względem tego dziecka <jezyk>  ;D

No dobra, też mnie denerwuje, ale nie tym co robi w serialu a sposobem grania.
Ja na przykład rozumiem jej silną potrzebę posiadania taty. Dorosłemu można różne rzeczy tłumaczyć a on i tak się uprze, że wie lepiej. Co dopiero małemu dziecku, które przecież nie jest zdolne do racjonalnego myślenia. Ona manipuluje, ale nieświadomie. Nie robi tego złośliwie. Jest w tym co robi "upierdliwa", bo jest przekonana, że oto spełniają się jej marzenia. A przekonanie to bierze się z tego, co widzi: Paweł traktuje ją jak własną córkę (co zresztą nawet inni bohaterowie serialu zauważają), dopuszcza do swoich tajemnic (jakieś tam sekretne miejsce nad jeziorem), spędza dużo czasu z matką, całuje ją (czy wczoraj nie wspomniała też o wspólnej nocy mamy i "taty"? <mysli>)
Ta mała może i robi głupstwa, ale to nie jej wina.
A jeśli teraz, po tym wszystkim Pawełek puści kantem i matkę i córkę, to zrobi im świństwo. Dziecku nie jest łatwo powiedzieć "nie obiecywałem, że będę twoim tatą, że zostanę z wami na zawsze". Trzeba było więzi nie zacieśniać.

Zobaczysz jaka afera będzie jak wyjdzie na jaw, że Pawełek oświadczył się innej kobiecie. Ala może jakoś to zniesie, w końcu krótko się znają, więc w ogóle nie wiem dlaczego wiązała sobie ze Zduńskim jakieś nadzieje (prócz oczywistego silnego wpływu małej Baśki), ale to koszmarne dziecko...strach pomyśleć co ona zrobi Magdzie za to że obiła jej "tatusia" :P

No ja na przykład mam wątpliwości, czy jakoś to zniesie. Co ma do rzeczy ile się znają. Dziewczyna jeden zawód już przeżyła. Nie sądzę, żeby   przespała się z Pawłem dla rozrywki, nie wygląda na taką, to raczej nie jest typ Mirki. Każdy dzień spędzony ze Zduńskim, który za każdym razem pokazywał się jej od najlepszej strony mógł zaowocować uczuciem. Ono zapewne dopiero kiełkuje, ale mając jeszcze po poprzednim związku niezagojone rany, zaboli ją na pewno.

A tak poza tym - eMka to już nie serial obyczajowy, mający w zamyśle odzwierciedlenie życia typowej, statystycznej polskiej rodziny. Teraz, to już coś pod cyrk Monty Pythona podchodzi ::) Wątek za wątkiem to czysty absurd.

Anka (była kochanka, z zaburzeniami emocjonalnymi wg niektórych)+ Ewka (obecna narzeczona)+ Marek razem sobie pomieszkują, jakby żaden z nich domu swojego nie miał... i honoru ::)  Ale co tam, przecież to normalne. Przecież Mareczek to w końcu ze świętej rodziny pochodzi, która wszystko wybacza - zdrady, intrygi, złodziejstwo, chamstwo. No a że Ewusia to dobroci kobieta, to i przyjaźń z rywalką nie powinna dziwić. A że krwi trochę tamta napsuła, to pikuś.

Janka gotowa była jechać na kraniec świata, obrabować obcych ludzi z majątku, aby siostrę ratować teraz kręci aby jej faceta zgarnąć dla siebie. Na dodatek mając na uwadze wspomniane poświęcenie, widz sądzić mógłby, że łączy je ogromna więź siostrzana, a tu nawet jedna drugiej się nie zwierza, skryte są jak nie wiem co - oto Eryka prawie się topi, poznaje przy tym takie ciacho, że ślinka na jego widok leci, spać po nocach nie może, z sentymentem i nadzieją miejsce spotkania nawiedza, nawet akcję poszukiwawczą chce rozpocząć i co? ani słówkiem nie piśnie, siostrze się nie pochwali? Jakieś chłodne te ich stosunki siostrzane.

Sprawki Gośki ::). To dopiero kabaret, na temat którego nie będę się rozpisywać, bo już wszyscy przede mną pięknie go przeanalizowali.

Kolej na Martusię, Matkę Polkę, która całe życia trzęsła się nad synalkiem, teraz kiedy ten potrzebuje pomocy jak chyba nigdy, ta odstawia go na tor boczny i przesiaduje w szpitalu z bądź co bądź obcym facetem. Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby Łukasz targany wyrzutami sumienia, ogromnym poczuciem winy chciał samobójstwo popełnić (już pytania sobie zadaje "dlaczego nie ja?"). Nikt z nim nie rozmawia, nie wspiera go <zniecierpliwiony>

Następnie ciąg zdarzeń: Madzi serducho wysiada - jest umierająca - Paweł i oświadczyny - jeszcze tego samego dnia Madzia "dostaje" nowe serce ::). Jeśli jeszcze dołożą, że: jest nowe serce - Ala i Paweł się rozstają - Madzia zwraca słowo Pawłowi - zdrowieje i wyjeżdża do Mombasy, czy innego licha - Paweł zostaje sam..., to normalnie proponuję zgłosić serial do Złotych Globów w kategorii "serialowe dno".
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline china doll

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 535
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #283 dnia: Styczeń 14, 2014, 20:54:25 »
Tak nawiasem mówiąc ten pomysł z zakładem 'do czterdziestki' jest zerżnięty z 'Jak poznałem waszą matkę'.  ;)

W zupełności zgadzam się z wypowiedzią El o małej Basi. ;) Jej czasem niestosowne czy natarczywe działania to w zupełności konsekwencje zachowania Pawła, z którego - naturalnie i nie bez powodu - mała wywnioskowała, że już wkrótce zostanie jej tatą. Ona jest tylko małą dziewczynką, natomiast Paweł 'odpowiedzialnym' dorosłym i uważam, że zacieśnianie z nią znajomości, dawanie nadziei było... okrutne to może za duże słowo, jednak w każdym razie dziecko będzie teraz cierpieć.

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #284 dnia: Styczeń 14, 2014, 21:28:30 »
Matko jedyna! Ależ się ta Janka przyssała do Marcinka. Jakoś to tak prymitywnie, zwierzęco wyglądało. Okropna dziewczyna! OKROPNA! Z tym kombinowaniem, wyciąganiem go na spacer, by tylko nie spotkał się z Eryką - no perfidne.
Znowu zbyt dużo wątków poruszonych w jednym odcinku - nie mogłam się na żadnym dłużej skupić.
Ckliwe rozmowy Piotrusia i Kingi, łzy w oczach, wyznania miłości, ech... Dość mam już tego wszechobecnego smutku.
Zachowanie Pawełka mi się nie podoba. Najpierw powinien zakończyć jedno, zanim zacznie drugie. Powiedzieć Ali prawdę, jaka by ona nie była. A nie, że będzie teraz się domyślała - garnitur + suknia ślubna - no chyba nie jest głupia.
Martusia oczywiście - zamiast jechać z Budzyńskim i dowiedzieć się czegoś więcej, wolała zostać z Wiktorem. W końcu Łukasz nie jest na tyle ważny. Ogarnęła się wieczorkiem, przed doprowadzeniem synusia na przesłuchanie. Trochę późno na okazanie wsparcia synowi.
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>