Jesteście wredne względem tego dziecka

No dobra, też mnie denerwuje, ale nie tym co robi w serialu a sposobem grania.
Ja na przykład rozumiem jej silną potrzebę posiadania taty. Dorosłemu można różne rzeczy tłumaczyć a on i tak się uprze, że wie lepiej. Co dopiero małemu dziecku, które przecież nie jest zdolne do racjonalnego myślenia. Ona manipuluje, ale nieświadomie. Nie robi tego złośliwie. Jest w tym co robi "upierdliwa", bo jest przekonana, że oto spełniają się jej marzenia. A przekonanie to bierze się z tego, co widzi: Paweł traktuje ją jak własną córkę (co zresztą nawet inni bohaterowie serialu zauważają), dopuszcza do swoich tajemnic (jakieś tam sekretne miejsce nad jeziorem), spędza dużo czasu z matką, całuje ją (czy wczoraj nie wspomniała też o wspólnej nocy mamy i "taty"?

)
Ta mała może i robi głupstwa, ale to nie jej wina.
A jeśli teraz, po tym wszystkim Pawełek puści kantem i matkę i córkę, to zrobi im świństwo. Dziecku nie jest łatwo powiedzieć "nie obiecywałem, że będę twoim tatą, że zostanę z wami na zawsze". Trzeba było więzi nie zacieśniać.
Zobaczysz jaka afera będzie jak wyjdzie na jaw, że Pawełek oświadczył się innej kobiecie. Ala może jakoś to zniesie, w końcu krótko się znają, więc w ogóle nie wiem dlaczego wiązała sobie ze Zduńskim jakieś nadzieje (prócz oczywistego silnego wpływu małej Baśki), ale to koszmarne dziecko...strach pomyśleć co ona zrobi Magdzie za to że obiła jej "tatusia"
No ja na przykład mam wątpliwości, czy jakoś to zniesie. Co ma do rzeczy ile się znają. Dziewczyna jeden zawód już przeżyła. Nie sądzę, żeby przespała się z Pawłem dla rozrywki, nie wygląda na taką, to raczej nie jest typ Mirki. Każdy dzień spędzony ze Zduńskim, który za każdym razem pokazywał się jej od najlepszej strony mógł zaowocować uczuciem. Ono zapewne dopiero kiełkuje, ale mając jeszcze po poprzednim związku niezagojone rany, zaboli ją na pewno.
A tak poza tym - eMka to już nie serial obyczajowy, mający w zamyśle odzwierciedlenie życia typowej, statystycznej polskiej rodziny. Teraz, to już coś pod cyrk Monty Pythona podchodzi

Wątek za wątkiem to czysty absurd.
Anka (była kochanka, z zaburzeniami emocjonalnymi wg niektórych)+ Ewka (obecna narzeczona)+ Marek razem sobie pomieszkują, jakby żaden z nich domu swojego nie miał... i honoru

Ale co tam, przecież to normalne. Przecież Mareczek to w końcu ze świętej rodziny pochodzi, która wszystko wybacza - zdrady, intrygi, złodziejstwo, chamstwo. No a że Ewusia to dobroci kobieta, to i przyjaźń z rywalką nie powinna dziwić. A że krwi trochę tamta napsuła, to pikuś.
Janka gotowa była jechać na kraniec świata, obrabować obcych ludzi z majątku, aby siostrę ratować teraz kręci aby jej faceta zgarnąć dla siebie. Na dodatek mając na uwadze wspomniane poświęcenie, widz sądzić mógłby, że łączy je ogromna więź siostrzana, a tu nawet jedna drugiej się nie zwierza, skryte są jak nie wiem co - oto Eryka prawie się topi, poznaje przy tym takie ciacho, że ślinka na jego widok leci, spać po nocach nie może, z sentymentem i nadzieją miejsce spotkania nawiedza, nawet akcję poszukiwawczą chce rozpocząć i co? ani słówkiem nie piśnie, siostrze się nie pochwali? Jakieś chłodne te ich stosunki siostrzane.
Sprawki Gośki

. To dopiero kabaret, na temat którego nie będę się rozpisywać, bo już wszyscy przede mną pięknie go przeanalizowali.
Kolej na Martusię, Matkę Polkę, która całe życia trzęsła się nad synalkiem, teraz kiedy ten potrzebuje pomocy jak chyba nigdy, ta odstawia go na tor boczny i przesiaduje w szpitalu z bądź co bądź obcym facetem. Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby Łukasz targany wyrzutami sumienia, ogromnym poczuciem winy chciał samobójstwo popełnić (już pytania sobie zadaje "dlaczego nie ja?"). Nikt z nim nie rozmawia, nie wspiera go

Następnie ciąg zdarzeń: Madzi serducho wysiada - jest umierająca - Paweł i oświadczyny - jeszcze tego samego dnia Madzia "dostaje" nowe serce

. Jeśli jeszcze dołożą, że: jest nowe serce - Ala i Paweł się rozstają - Madzia zwraca słowo Pawłowi - zdrowieje i wyjeżdża do Mombasy, czy innego licha - Paweł zostaje sam..., to normalnie proponuję zgłosić serial do Złotych Globów w kategorii "serialowe dno".