Autor Wątek: W poprzednim odcinku  (Przeczytany 90833 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #255 dnia: Grudzień 11, 2013, 08:18:00 »
  Andrzej za to wyglądał bosko  <zakochany>

Otóż to <serduszko>
Bałam się jednak pisać, bo jeszcze bym się dowiedziała, że Szymon się by prezentował jeszcze bardziej bosko na takim sprzęcie  <smiech> To żart. A poważnie, to Andrzej lepiej się prezentuje na takim sprzęcie niż Tomeczek.

Cytuj
Poza tym - Paweł jej mówił by nie otwierała drzwi Lubińskiemu, nie kontaktowała się z nim i co? Pofrunęła na skrzydłach miłości, myśląc, że Piotruś stoi za drzwiami. Od czego jest wizjer? Od czego jest "kto tam?". Zero wyobraźni, zero! 

Właśnie mówię, głupota z naiwnością <tak> To, że otworzyła to jeszcze nic, ona go potem zaprosiła do środka  <olaboga> <olaboga> <olaboga> Nie zauważyłam, żeby tam jakiś ostry mróz ściskał.


Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #256 dnia: Grudzień 12, 2013, 10:34:55 »

Kinia? Kompletnie mi jej nie żal. Ma co chciała. Chwilową fascynację. Poza tym - Paweł jej mówił by nie otwierała drzwi Lubińskiemu, nie kontaktowała się z nim i co? Pofrunęła na skrzydłach miłości, myśląc, że Piotruś stoi za drzwiami. Od czego jest wizjer? Od czego jest "kto tam?". Zero wyobraźni, zero!
Zauważyłem w serialach taką dziwna prawidłowość - gdy do drzwi puka osoba, która akurat jest najmniej pożądana - nie ma patrzenia przez judasza, nie ma "kto tam" - tylko od razu otwiera się drzwi i ZONK!  :)

Kinga ma co chciała i ja tam się z niej śmieję zwyczajnie - sama przecież, do spółki z drugą jeszcze chyba większą idiotką, Mireczką - "nakręciła" sobie tego fagasa. Słodkie spojrzonka, wspólne patrzenie w gwiazdy, "głębokie rozmowy"... No to się chłop znęcił, a że charakter ma paskudny to zrobiła się z tego obsesja. I jak wcześniej Piotrek był nudny, monotematyczny, zapracowany i drętwy - tak nagle już zrobił się dobry. Jak trwoga to do Boga...
Do kogo ma zresztą pretensję? Takie miała nudne życie z bachorem i mężem-pracoholikiem - to teraz ma atrakcje.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #257 dnia: Grudzień 17, 2013, 08:24:39 »
Święty Marek - ostoja sprawiedliwości. Pojadę do Stanów, nakopię jej do czterech liter. Tak, zrobię to, bo ona oszukuje tyle osób, rodzinę całą. Ja bym sobie na to nie pozwolił (sic!) i nikomu innemu nie pozwolę.
Przytakująca mu w tym  i pocieszająca Ewa jest po prostu żałosna. Myślałam, że na więcej ją stać. <nielubie>
Nawet puszcza mimo uszu to, co gówniara Ula z nią robi, żeby Mareczkowi problemów nie przysparzać. Ale cóż zrobić, kiedy on taki biedny jest i wszyscy mu tak dokuczają: Gośka, Ula i jeszcze Urząd Skarbowy. Niech sobie chociaż biedak guzików trochę poodpina na uspokojenie :P
Natomiast za fochami Kaśki i chwilowymi, ale coraz częstszymi, infantylizmami Marcina już nie nadążam.  <olaboga>

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #258 dnia: Grudzień 17, 2013, 08:31:50 »
Na Kaśkę i Marcina to ja już też patrzeć nie mogę. I odnoszę wrażenie, że dla niego to ona jest, bo jest. Jakiejś zbyt wielkiej zażyłości z jego strony nie widzę. Ma dziewczynkę, z która sobie mieszka, która mu ugotuje, upierze, wyprasuje i zadba o jego kondycję w łóżku i tyle. Finito. Nie ma tu miłości, niestety.

Ulkę wytargałabym za kudły. Upiło się dziecko i jakby nigdy nic zakończyło z ojcem rozmowę. A on głupek sobie na to pozwolił. To jest dopiero bajka ;)

Przestaje mnie cokolwiek ciekawić w tym serialu.
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #259 dnia: Grudzień 17, 2013, 08:43:43 »
Ale po co ten Marcin ją zwodzi? Gania za nią, ratuje z rąk prześladowcy? Ok, ma ugotowane, oprane i jeszcze ma  kogoś do łóżka, ale kiedyś nie miał mu ktoś uprać, ugotować i stałej panny nie miał do wyrka a jakoś sobie radził, chyba nawet dobrze mu szło :P Dobrze wie, czego chce od życia Kaśka i nie poprzestanie na tym co ma, więc na co liczy Marcin?
Swoją drogą, w przeciwieństwie do św. Marka on się może rozbierać częściej :P

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #260 dnia: Grudzień 17, 2013, 09:05:03 »
Mnie się wydaje, ze ona to na nim w jakiś sposób wymusiła ciągłymi zapewnieniami o miłości i że będzie mu z nią dobrze - i chłopak w to wszedł, trochę tak z litości, a teraz głupio mu się z tego wyplątać.
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #261 dnia: Grudzień 17, 2013, 11:27:38 »
Mnie się wydaje, ze ona to na nim w jakiś sposób wymusiła ciągłymi zapewnieniami o miłości i że będzie mu z nią dobrze - i chłopak w to wszedł, trochę tak z litości, a teraz głupio mu się z tego wyplątać.
To ten klasyczny już tekst, że "mojej miłości starczy na nas oboje" (czy coś w ten deseń) :D :D :D
Też się na nich - a na nią w szczególności - patrzeć nie mogę. W sumie - każdy chyba facet by tak chciał - młoda kobitka w domu, ugotuje, posprząta, upierze, tyłeczka nadstawi - a wszystko to bez zobowiązań. Fajnie.

Marek w sumie jest w porządku, fajnie z tą Ewą wyglądają i oby tak jak najdłużej. Jakoś sobie w końcu to wszystko ustabilizował - i dobrze! Kiedyś trzeba skończyć "szaleć". Ankę powinien wieki temu kopnąć w "de" i nie tykać jej nawet grabiami. W końcu raz, że to wariatka, dwa - przez nią Hankę dorwały te tekturowe pudła.
Ulka - ode mnie dostałaby po twarzy za takie zachowanie. No ale to wina Anki - dała młodej za wiele swobody i tak się to musiało skończyć i pewnie będą z czasem większe "dymy" niż niewinne upicie się. Gdyby jej Markowi nie zabrała - byłoby w porządku.

Tomek i ta facetka co ją mafia ściga - ZNOWU mafia. ZNOWU. Nudne się to obi.

W ogóle coraz nudniej się robi. Coraz więcej wątków robi za "wypełniacze" - Kaśka & Marcin, Paweł i te jego malarki, Ulka też już raczej irytuje niż ciekawi, Anka pewnie znowu coś kretyńskiego wywinie, tylko kogo ta wariatka interesuje, Martusia i jej ferajna mdła i nudna, zresztą ostatnie co z tego wątku pamiętam, to że Łukasz jakiś "motór" niby kupował, Madzia niech już wykorkuje na tą swoją chorobę (choć jak znam "eM" to będzie ze 30 odcinków umierać) i tak dalej... Nuda, panie i kto za to płaci? Pan płaci, pani płaci, my płacimy - społeczeństwo :D
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #262 dnia: Grudzień 18, 2013, 07:45:05 »
Czy tylko mnie zaczyna mocno irytować mała Basia?
Na miejscu Pawła bym chyba oszalała. Sam chciał pojechać do tej swojej samotni to napatoczyła mu się dziewczynka z wyłupiastymi oczkami, a jeszcze później jej mamusia.
Choć przyznam, że miejsce faktycznie urokliwe.

Kaśka! Druga drażniąca postać - ach cały czas myślałam o tym, co mi wczoraj powiedziałeś, że się postarasz, ach. I słodkie oczka i uśmiech i cała wpatrzona! Dziewczyno! Facet powinien się starać, a nie tylko o tym mówić. Nawet nie czytając streszczeń kolejnych odcinków można się było spodziewać, że historia Kaśki i Marcina skończy się właśnie tak, że on pozna kogoś, z kim będzie chciał być, a nie z kim jest - na siłę, z braku laku, bo wymusiła.

Swoją drogą muszę przyznać, że sceny z Marcinem i Eryką bardzo mi się podobały :)
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #263 dnia: Grudzień 18, 2013, 10:42:25 »
Czy tylko mnie zaczyna mocno irytować mała Basia?
Na miejscu Pawła bym chyba oszalała. Sam chciał pojechać do tej swojej samotni to napatoczyła mu się dziewczynka z wyłupiastymi oczkami, a jeszcze później jej mamusia.
Nie tylko Ciebie... ;) Wnerwia mnie to dziecko i jej mamusio-ciotki. Wnerwia mnie w ogóle sama idea i koncepcja "Pawła Mroczka" -
jako faceta, który bez babek żyć nie może, a im bardziej kobiety nie szuka - tym bardziej mu się rzeczone kobiety pchają do łóżka na wyścigi. To się komedia robi.
I co z tego, że oświadczy się Musze... tfu! Madzi? I co z tego, że może i nawet wezmą ślub (w co nie wierzę, ale kto tam wie?)? Jak zaraz zjawi się jakiś fagas ze "wspaniałym seksem" a do Pawełka zacznie uderzać kolejna już napalona laseczka, z którą tym razem zderzy się na ścieżce rowerowej czy innym kajakowym spływie :)

Cytuj
Kaśka! Druga drażniąca postać - ach cały czas myślałam o tym, co mi wczoraj powiedziałeś, że się postarasz, ach. I słodkie oczka i uśmiech i cała wpatrzona! Dziewczyno! Facet powinien się starać, a nie tylko o tym mówić. Nawet nie czytając streszczeń kolejnych odcinków można się było spodziewać, że historia Kaśki i Marcina skończy się właśnie tak, że on pozna kogoś, z kim będzie chciał być, a nie z kim jest - na siłę, z braku laku, bo wymusiła.
No bo jak się samemu nie wie czego chce, to potem się zostaje z ręką w nocniku... Już mogliby ją ci mafiosi uaktrupić, przynajmniej nie biegałaby po planie i nie irytowała wszystkich tą swoją nieporadnością i głupotą.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #264 dnia: Grudzień 18, 2013, 11:49:40 »
Największe wydarzenie odcinka to przyznanie Markowi funduszy unijnych i reakcja tegoż na ową wiadomość ;D 40-tka na karku :-) Ubaw po pachy przynajmniej był.

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #265 dnia: Grudzień 18, 2013, 12:05:56 »
Propaganda z funduszami unijnymi wychodzi mi już uszami. Cała UE też.
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #266 dnia: Grudzień 18, 2013, 12:17:31 »
Największe wydarzenie odcinka to przyznanie Markowi funduszy unijnych i reakcja tegoż na ową wiadomość ;D 40-tka na karku :-) Ubaw po pachy przynajmniej był.
A na co on te fundusze dostał, skoro jeszcze nie widziałem, żeby coś robił, lata tylko do Ewki....? Chyba, że na to... :)
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #267 dnia: Styczeń 07, 2014, 21:36:13 »
To w końcu komu Tomeczek obił mor......twarz? Tyle wątków w jednym odcinku, że aż się zgubiłam  <olaboga>
Jeśli obił Michałowi (chyba musiałam przegapić tę scenę  <mysli>) to może powinien od razu wyciągnąć od niego aktualny adres?

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #268 dnia: Styczeń 07, 2014, 22:48:25 »
Może mu przywalił w poprzednim odcinku <mysli>
Choć ja tego nie widziałam, ale mogłam przegapić. A może to był taki filmowy "skrót". Jak z tymi wakacjami Gośki w Polsce.

Najlepsza w tym odcinku była matka Andrzeja <brawo>. Ustawiła kwokę do pionu, bo Marta nie pokazała się z najlepszej strony zarówno jako żona jak (a właściwie przede wszystkim) i matka.
Rozumiem wsparcie dla znajomego, któremu umiera córka ale nawet do głowy jej nie przyszło co musi przeżywać syn? Matka zostawiła w sumie przerażonego i pełnego winy syna na pastwę losu. Andrzej ma go pocieszać? No cóż Łukasz większość życia spędził pod skrzydłami tylko jednego rodzica, z ojczymem przez większość okresu znajomości nie był w najlepszych stosunkach. Poza tym mężczyzna sam czuje się współodpowiedzialny za tę tragedię. A ta co robi? Nie dość, że nie wspiera, to jeszcze powiększa to poczucie winy.

Sorry, ale jakoś mnie nie ruszała umierająca Madzia. Jak zawsze takie sceny mnie wzruszają to tu nic. Normalnie uprzedziłam się do wątku Pawłowo - Madziowego i żadne ich melodramatyczne sceny na mnie nie działają. Wprost przeciwnie, wydają się żenujące <jezyk>

A coś mi się zdaje, że ktoś tu planuje połączyć Jasia z ciotką małej Basi. Bo zgodnie z porzekadłem... kto się czubi, ten się lubi. A oni się jakoś tak czubią z podtekstowym pazurem <mysli> Za bardzo się do gardeł rzucają ;D
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #269 dnia: Styczeń 08, 2014, 06:51:02 »
Może mu przywalił w poprzednim odcinku <mysli>
Choć ja tego nie widziałam, ale mogłam przegapić. A może to był taki filmowy "skrót". Jak z tymi wakacjami Gośki w Polsce.
Też nie kojarzę tej sceny gdy niby Tomek Michałka nawalił... Ale ostatnio tak coraz bardziej jednym okiem to oglądam.


Cytuj
Sorry, ale jakoś mnie nie ruszała umierająca Madzia. Jak zawsze takie sceny mnie wzruszają to tu nic. Normalnie uprzedziłam się do wątku Pawłowo - Madziowego i żadne ich melodramatyczne sceny na mnie nie działają. Wprost przeciwnie, wydają się żenujące <jezyk>
Perwersyjnie powiem, że chichrałem się przy tej scenie aż mnie moja lepsza połowa musiała "do pionu" ustawić. Oni mieli już tyle tych cierpiętniczych scen z oklepanymi, pełnymi patosu tekstami o przyjaźni, że po prostu to już nie rusza. Nijak. Różnica tylko taka, ze scena szpitalna nie skończyła się "bara-bara" - "z przyczyn technicznych oczywiście" *

Bo jak pamiętamy zawsze Madziula-Biedula ładowała się perwersyjnie w jakieś bagno a potem telefon do Pawełka, ten rzucał wszystko "bo Madzia" i kończyło się przytulaniem, pocieszaniem i w efekcie wiadomo jak :D

Rozwaliła mnie do reszty rozmowa Kingi z tą Malarką #1. "Wielka przyjaźń". Tak, oczywiście.

Janek i Malarka #2 - to było super, choć tak jak pisano - być może będą chcieli zrobić z nich parę - a to już by fajne nie było.
A to dziecko coraz bardziej mnie wnerwia. I w ogóle ten wątek tego dzieciaka manipulatora i dwóch pieprznię..... khm.... pokopanych siostrzyczek.


* kto zgadnie z jakiego filmu to cytat? :)
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"