A Ance to za co byś coś zrobiła własnymi rękami? Ona o niego zwyczajnie walczy. Nie dosłownie, bo nie widziałam, żeby walczyła na pięści z Ewą o niego. Lub siła chciała wyeliminować Ewke z gry
Chce go dla siebie podobnie jak chce go dla siebie Ewa...która, jakby nie było, zaciągnęła go do łóżka. Teraz będzie kłamstwo o ciąży, owszem, ale do tej pory Anka zwyczajnie chciała Marka dla siebie, robiła to cywilizowanymi sposobami i miała tym samym nadzieje, że skoro Marko wraca do niej to w końcu z nią zostanie na stałe.
Zwalanie tu czegokolwiek na Annę jest nieporozumieniem

Bo niby dlaczego to ona ma opuścić? Ja wiem, że tak byłoby lepiej...gdyby mądrzejszy odpuścił, ale Anka po prostu nie widzi już dla siebie innej szansy - na związek, na rodzinę, na swoje dziecko

A Marek? Cóż, on tylko korzysta z życia, bo mu szwagier tak poradził

I jak jeszcze zapobiegawczo mówi..."Nie chciałbym nikogo skrzywdzić"

A zanim to powiedział, już skrzywdził
