Autor Wątek: W poprzednim odcinku  (Przeczytany 90824 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #60 dnia: Kwiecień 02, 2013, 12:44:24 »
Ciekawe, kiedy Mareczek znajduje czas na prowadzenie tego swojego nowego biznesu?

Przecież nowy biznes jest tylko tłem do łóżkowych ekscytacji i miłosnych podbojów Mareczka. Gdyby je zabrać to już prawie podchodzi pod pornografię ;D
No i oczywiście biznes może prowadzić się sam, bez fizycznej obecności Marka (ja już pomijam, że chodzi o internet ;D). Resztę załatwić w ten sam sposób byłoby ciężko  ;D

I jest jeszcze nowa, przyszła kochanka Arturo, jak na razie "zatwardziałego nudziarza" na którego żadna tam flirciara...nawet jeśli referencje wystawia jej najlepsza sędzia w Polsce...nie zagnie nigdy żadnego parolu.
Przecież biły się już obie raz o jednego chłopa (to wtedy Marta miała te czadowe kolczyki <hahaha>).
Naprawdę, państwo scenarzyści, liczyłam na większą inwencję twórczą i gust. Chyba walnę sobie setę jeśli się Arturo w niej zakocha ::)

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #61 dnia: Kwiecień 02, 2013, 13:07:21 »
Ciekawe, kiedy Mareczek znajduje czas na prowadzenie tego swojego nowego biznesu?

Przecież nowy biznes jest tylko tłem do łóżkowych ekscytacji i miłosnych podbojów Mareczka. Gdyby je zabrać to już prawie podchodzi pod pornografię ;D
No i oczywiście biznes może prowadzić się sam, bez fizycznej obecności Marka (ja już pomijam, że chodzi o internet ;D). Resztę załatwić w ten sam sposób byłoby ciężko  ;D
Sprawa niemal identyczna jak z Rudowłosą Kobietą - też niby gdzieś tam pracowała, czy tam mówiła, że pracowała - a faktycznie cały czas siedziała w domu w wymiętym dresie dołując się i zamartwiając nad bezsensem życia :) - czasami dając się łaskawie pocieszać tej grupie wielbicieli, których to Tomek-Superglina warknięciami od jej drzwi odganiał.

Cytuj
I jest jeszcze nowa, przyszła kochanka Arturo, jak na razie "zatwardziałego nudziarza" na którego żadna tam flirciara...nawet jeśli referencje wystawia jej najlepsza sędzia w Polsce...nie zagnie nigdy żadnego parolu.
Przecież biły się już obie raz o jednego chłopa (to wtedy Marta miała te czadowe kolczyki <hahaha>).
Naprawdę, państwo scenarzyści, liczyłam na większą inwencję twórczą i gust. Chyba walnę sobie setę jeśli się Arturo w niej zakocha ::)
A to nie jest przypadkiem ta prawnicza lafir........ hehe.... którą Marta poznała na tym zjeździe adwokatów (jak była w "separacji" z Jędrzejem) - która to z głupim uśmieszkiem twierdziła, że "przecież każdy ma prawo do chwili zapomnienia" (czy jakoś tak)? To oni chcą Artiego z nią związać? Święci pańscy.......  :hahaha:
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #62 dnia: Kwiecień 02, 2013, 13:13:26 »
Cytuj
I jest jeszcze nowa, przyszła kochanka Arturo, jak na razie "zatwardziałego nudziarza" na którego żadna tam flirciara...nawet jeśli referencje wystawia jej najlepsza sędzia w Polsce...nie zagnie nigdy żadnego parolu.
Przecież biły się już obie raz o jednego chłopa (to wtedy Marta miała te czadowe kolczyki <hahaha>).
Naprawdę, państwo scenarzyści, liczyłam na większą inwencję twórczą i gust. Chyba walnę sobie setę jeśli się Arturo w niej zakocha ::)
A to nie jest przypadkiem ta prawnicza lafir........ hehe.... którą Marta poznała na tym zjeździe adwokatów (jak była w "separacji" z Jędrzejem) - która to z głupim uśmieszkiem twierdziła, że "przecież każdy ma prawo do chwili zapomnienia" (czy jakoś tak)? To oni chcą Artiego z nią związać? Święci pańscy.......  :hahaha:

Dokładnie ta sama <skacze> Twoja teoria o łykaniu/wąchaniu/paleniu czegoś przez scenarzystów zaczyna się sprawdzać.

PS.  Jakim cudem nie znają się oboje z Markiem? <olaboga> To dopiero byłoby połączenie ciał, umysłów i dusz. Dosłownie era zapomnienia ;D

Łączenie kogoś takiego z Arturo to świętokradztwo niemalże :D

Offline grant1

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • Carpe diem
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #63 dnia: Kwiecień 03, 2013, 11:58:54 »
"Naprawdę, państwo scenarzyści, liczyłam na większą inwencję twórczą i gust. Chyba walnę sobie setę jeśli się Arturo w niej zakocha". Jean przypuszczam, że niedługo walniesz sobie tę setę, albowiem "genialni" scenarzyści blond-sędzie "wyznaczyli" serialowemu doktorkowi, jako "następczynię" Santa Maryś, więc zdrada nastąpi na bank.Bardzo "oryginalny" pomysł, zresztą jak zwykle w eMce. ::)

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #64 dnia: Kwiecień 03, 2013, 12:19:55 »
"Naprawdę, państwo scenarzyści, liczyłam na większą inwencję twórczą i gust. Chyba walnę sobie setę jeśli się Arturo w niej zakocha". Jean przypuszczam, że niedługo walniesz sobie tę setę, albowiem "genialni" scenarzyści blond-sędzie "wyznaczyli" serialowemu doktorkowi, jako "następczynię" Santa Maryś, więc zdrada nastąpi na bank.Bardzo "oryginalny" pomysł, zresztą jak zwykle w eMce. ::)

Spokojnie, zakupiłam 0,7 l na wszelki wypadek. Wiem, że różne rzeczy w Emce mogą mnie spotkać - nawet wizualnie nie do końca przyjemne :D

Nie rozumiem zamieszania z pracą Marcina.
Nie rozumiem komuny, którą tworzą Marcin i Kaśka, ale czuję ogromną sympatię do dziewczyny, która u nich mieszka. Naprawdę niegłupio gada, co dla Katarzyny może się okazać zbawienne na dłuższą metę.
Cieszę się, że scenarzyści nie pominęli faktu, że dziadkowie Mostowiakowie Madzię jednak znają. Samego wypadu młodzieży na wieś już się nie ogląda z takim samym zainteresowaniem jak kiedyś.
Ale dobrze, że się obie pogodziły, choć sama scena wyszła kiczowato.
Po kiego czorta jednak Madzia zazdrosne spojrzenia rzuca w stronę Pawełka, kiedy przyjaciel chce podwieźć dopiero poznaną pannę na przystanek w Lipnicy?
"Nie interesuje mnie, czego Iza chce ode mnie i czego oczekuje, ważne czego ja chcę"...litości, następny ::)
No ale przynajmniej nie tylko Anka będzie kiedyś robić za niezrównoważoną wariatkę ;D
Rozmowę Barbary z Anną...pominę, bo mnie zaczyna na samo wspomnienie trafiać. "Mareczek pracuje, nie ma czasu na pogaduszki" (sic!) - a na bzykanie szwagierki ma czas i siłę? ::)
Bądź co bądź Anka to rodzina, bądź co bądź zajmuje się tą Ulą - to z kim ma Mareczek urządzać te pogaduszki jak nie z nią? :o

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #65 dnia: Kwiecień 03, 2013, 13:29:56 »
Nie rozumiem zamieszania z pracą Marcina.
Nie rozumiem komuny, którą tworzą Marcin i Kaśka, ale czuję ogromną sympatię do dziewczyny, która u nich mieszka. Naprawdę niegłupio gada, co dla Katarzyny może się okazać zbawienne na dłuższą metę.
Znaczy.... ja w ogóle tego wątku nie ogarniam na dłuższą metę. Równie dobrze ani Kaśki ani Marcina ani tych tam "Kordelasów" mogłoby nie być i mało kto by zauważył różnicę. Taki sobie wątek wsadzony w 100% na siłę, taki "wypełniacz".

Cytuj
Ale dobrze, że się obie pogodziły, choć sama scena wyszła kiczowato.
Ja bym wolał, żeby jeszcze ich potrzymało w złości. W końcu Magda jest tak straszliwie pusta, że należy się jej zimny prysznic ale taki, żeby obok Pawełek z parasolem nie stał :D

Cytuj
Bądź co bądź Anka to rodzina, bądź co bądź zajmuje się tą Ulą - to z kim ma Mareczek urządzać te pogaduszki jak nie z nią? :o
E tam. Takiej "rodziny" to bym kopnąć nie chciał. A że stara się zawsze wtrąca między "wódkę a zakąskę" to inna rzecz. W sumie obie z Kwaśniakową do siebie pasują jak ulał.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #66 dnia: Kwiecień 09, 2013, 07:44:01 »
Zwracam honor wszystkim  bohaterkom, które kiedykolwiek uważałam za niemrawe, niezdecydowane i ciamajdowate. Marcie zwracam, Kaśce od Marcina - Edyta już ich przebiła.
Czego właściwie ona od tego Budzynia chce? Pieniędzy? Najlepiej to jest namieszać w życiu człowieka a potem ...sobie pójść. Nie przyjeżdżałaby po pomoc do seniorki rodu to dzisiaj nie byłoby tych "problemów".
Odcinek całkiem w porządku, oprócz scen, które mnie totalnie odrzucały od telewizora, ale któregoś dnia, myślę, przyzwyczaję się do tego.   :D

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #67 dnia: Kwiecień 09, 2013, 08:26:21 »
Bo od początku mówiłem, że ten wątek z Kwoką to taki już na "maksiora-faksiora" naciągany i zrobiony na siłę, aby tylko mały Ostałowski zaliczył swoje "5 minut" na ekranie.   
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #68 dnia: Kwiecień 09, 2013, 08:31:42 »
A i owszem :D
Ale rozwalił mnie wczoraj tekst mojego taty odnośnie matki Piotrka - "ona wygląda jak ta co wychodzi ze studni w tym japońskim filmie".
Dobra, dobra, chodziło o Ring, ale porównanie trafne  <hahaha>

A jeśli chodzi o odcinek - oglądałam piąte przez dziesiąte. Andrzejek, Marta i sprawy z synem nieślubnym - jakoś mnie nie kręcą.
Marek z Ewą - bardzo ładnie...
No i jakoś Marcin mnie wczoraj ciekawił.
Tyle.
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #69 dnia: Kwiecień 09, 2013, 21:27:51 »
1. Matka Budzyńskiego ma rację. To nie sztuka powiedzieć dziecku prawdę; sztuka, żeby ono jakoś to przeżyło, bez późniejszych problemów emocjonalnych.  Argument Andrzeja: "A jak to przyjmie, kiedy będzie dorosły" ma się nijak. Jednak dorośli inaczej to przechodzą, głównie dlatego, że, poza niektórymi wyjątkami, mają dorosłe psychiki.
No i wyszła prawda o tamtych, dawnych zdarzeniach - Andrzejek przespał się z czyjąś narzeczoną.

Wszystko zostanie po staremu, ale niekoniecznie dlatego, że Jedruś zrozumiał. ..

2. Gośka i jej pragnienia. Jeszcze nie tak dawno płakała przy łóżku Tomka. Martwiła się, że nie przeżyje, a jak przeżyje to nie będzie mógł chodzić. A teraz narzekanie na pranie, gotowanie. Tęsknota za mega karierą (z którą jak pamiętamy, od czasów Badeckiego ma same problemy)...za chwilę zawiedzie ją w ramiona byłego męża, o dziwo, nagle bardzo wyluzowanego ::)

3. Paweł i jego seksowna Iza, która myśli, że nim manipuluje, o czym on wie i jego to podnieca.  Ja poczekam aż Paweł zechce zakończyć ten układ...na przykład by w końcu być ze swoją "miłością życia"...albo z kimś innym, bo przecież z "miłością życia" to dopiero za 7 lat  :hahaha:

"Miłość w czasach zarazy" to bardzo popularna książka ostatnio  <smiech> A przynajmniej najmocniej promowana w serialach.

4. Walnęłam setkę całą od razu. Sędzia harpia, specjalistka od flirtów, co to je zawsze można skończyć - przyssała się do Artura. Na razie się broni, ale potem....Tylko dlaczego akurat ona? Innych nie było?

Michał najeżdża na Artura, na Marka a gośka happy cała, jakby właśnie jakiegoś szejka czy supermena zobaczyła przed sobą   ::) Rozum jej odebrało i instynkt samozachowawczy  :P

Marta wygląda wprost świetnie, Kinga też ładnie.  ;)

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #70 dnia: Kwiecień 09, 2013, 21:42:07 »
1. "Rzucał tym nasieniem i rzucał, aż w końcu trafił" - kolejna złota myśl mojego taty. Ja na to - ciekawe ile jeszcze ma nieślubnych dzieci?
Tak no, Andrzejek przespał się z czyjąś narzeczoną, może była to jego jakaś wielka miłość życia, ona i tak została z narzeczonym, a on zaczął prowadzić hulaszczy tryb życia.
W tej całej sytuacji z Piotrkiem zachowywał się na początku bardzo egoistycznie... W sumie sam jak mały dzieciak - bo ja mam synka, to ten synek musi teraz o tym wiedzieć i mnie już kochać, bo tak!
Dobrze, że się otrząsnął i nie wywrócił małemu życia do góry nogami.

2. Gośka mnie też irytuje. Normalnie - jakby nie miała innych zmartwień. Czy spłaciła już pożyczki, czy pakuje się w kolejne kredyty? Bo remont. Wow. W sumie nie zauważyłam, żeby mieszkanie się waliło, może to taka moda wymieniać meble co kilka lat, nie znam się... Jak dla mnie - póki się nie zniszczą to są te, co są.

3. Paweł i Iza... Ech, nawet nie chce mi się tego komentować, więc może pominę znaczącym milczeniem...

M I L C Z E N I E.

4. Sędzia harpia się wygłupiła... Tylko hmm? Czy to nie miało być tak, że to Maryśka się okaże tą złą, co to zdradzi męża w Norwegii? Tymczasem Arturek sobie pozwolił na niewinny flircik i nie spodziewał się, że zajdzie to ciut za daleko. Brawa dla faceta, że z okazji nie skorzystał ;)

Marta może i wygląda świetnie tylko co się dzieje z jej górną wargą?
Kinga owszem - uroczo. Świetną ma tę fryzurkę :)
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #71 dnia: Kwiecień 09, 2013, 22:06:07 »
Tata Maleńkiej na prezydenta! Uwagi ma bardzo celne. Pani ze studni to już w ogóle mu wyszła. Szkoda, że podałaś tytuł, bo byłby to fajny smaczek z domyślaniem się. Proszę przekazać tacie uznanie moje i przemycać kolejne trafne uwagi :)

Gośka jest irytująca...ale w sumie kiedy nie była? To, co się z tymi ludźmi dzieje w tej Emce teraz to głowa mała. Może kiedy nagrywali i pisali te odcinki, to byli przekonani, że Majowie przewidzieli koniec świata? I było im wszytko jedno? Wszystko stanęło do góry nogami...

A Magda, o czym zapomniałam wspomnieć, rozwaliła mnie tą ciętą ripostą do faceta z kawiarni ::) Chyba nie jest tak inteligentna jak myślałam :P Wręcz mnie wmurowało.

Górna warga jest, ale też jakby coraz mniej...  ;)

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #72 dnia: Kwiecień 09, 2013, 22:34:21 »
A skąd wiecie, że nie rzucił pierwszy raz i od razu trafił? <haha>

A z tym wyjawieniem prawdy dziecku, to ja nie wiem, czy to najlepsze rozwiązanie, nie wywracanie małemu życia. Wydaje mi się, że małemu łatwiej przyjąć niektóre rzeczy do wiadomości właśnie dlatego, że nie wszystko dobrze zrozumie. Oczywiście należy podejść do tej rozmowy bardzo ostrożnie. Ale po jej "przetrawieniu" chłopak będzie miał trochę czasu do momentu osiągnięcia "dorosłej psychiki", aby powoli wszystko mu się ułożyło w głowie.
Dorosłe dziecko może mieć żal i do jednej strony i do drugiej. Ile to jest ucieczek z domów, zerwań kontaktów ze stronami (zwłaszcza w okresie buntu, kiedy nic mu się nie da wytłumaczyć), wpadanie w złe towarzystwo, wzmocniony bunt, a nawet samobójstwa, bo ktoś coś zataił. I nie daj Boże aby dowiedziało się od osób postronnych (a wiemy, że kłamstwo ma krótkie nogi).
Młodszemu dziecku łatwiej pokazać, że się je kocha. Mimo tego, co się stało.
Starsze z tego względu, że myśli "obszerniej", doszukuje się niestworzonych rzeczy. Trudniej do niego podejść z tą miłością, bo od razu przyjmie postawę na nie. "Bo mnie oszukiwali"

Taka sytuacja jest bardzo trudna i trzeba naprawdę się zastanowić, zanim podejmie się decyzję, a najlepiej poszukać porady u specjalisty.
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #73 dnia: Kwiecień 09, 2013, 22:48:47 »
W sumie miałam na myśli dorosłego bardziej niż nastolatka, bardziej nawet niż 18-latka. Nawet piszą to miałam na myśli kogoś tak dużego jak sam Andrzej teraz. Choć z drugiej strony możesz mieć bardzo dużo racji - wystarczy spojrzeć jak Andrzej przeżywa informację, że jest ojcem.

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #74 dnia: Kwiecień 09, 2013, 23:08:10 »
W sumie miałam na myśli dorosłego bardziej niż nastolatka, bardziej nawet niż 18-latka. Nawet piszą to miałam na myśli kogoś tak dużego jak sam Andrzej teraz. Choć z drugiej strony możesz mieć bardzo dużo racji - wystarczy spojrzeć jak Andrzej przeżywa informację, że jest ojcem.

Tylko wtedy po co w ogóle o tym mówić.

Są dwa wyjścia:
- albo powiedzieć teraz i okazując dużo miłości pomóc dziecku przez to przejść,
- albo nie mówić wcale (tylko, że tu mamy niebezpieczeństwo, że się dowie od osób trzecich i będzie jeszcze gorzej).
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski