Nie mogę przeboleć dzisiaj Marty, jeja, to jest naprawdę jedna z tych postaci, którym powinno się już dać spokój. No i co teraz, znów Budzynowi wybaczy? Czy nie wybaczy i już razem nie będą? Szkoda gadać, taka kochana rodzina i tak ją rozwalić. Normalnie się przejęłam.

Helenie to się powinno kubeł wody na łeb wylać, żeby troszeczkę ochłonęła zanim zacznie sypać zarzutami bez pokrycia. Ok, rozumiem, że ma powody, żeby przypuszczać, że to Mirka, ale bez przesady... Jeżeli 50 osób w czyimś otoczeniu wie o 'sekrecie' który powierzyło się jednej osobie, to naturalne, że się ją podejrzewa, ale każdemu trzeba dać dojść do słowa, pozwolić się wytłumaczyć, a nie... wpadła, pokrzyczała sobie i wypadła.
Poza tym dzisiejszy tekst Irka 'bo ty rzadko mówisz prawdę', na pytanie Mirki, czemu jej nikt nie wierzy, jak mówi prawdę. Nie przypominam sobie, żeby Mirka okazała się kiedyś być kłamliwą. Ma wiele wad, złośliwość, te sprawy, ale kurczę, nie wydaje mi się, żeby kogoś kiedyś oszukiwała z premedytacją.
Ogółem odcinek irytujący na maksa, na domiar złego Izunia i jej 'skomplikowana relacja rodzinna'. To już nawet nie mogą wprowadzić szczęśliwej, NORMALNEJ osoby do serialu, tylko od razu musi skrywać straszną tajemnicę, która oczywiście (a jakże) wyda sie w najmniej spodziewanym momencie?
ech Ewa wróć 