Ja tego nie rozumiem... Żona rozmawia normalnie z kochanką męża, przeprasza ją, wpuszcza do chorego... Dziwne to jakieś.
Tak coś zaczęłam podejrzewać, że to może jakiś mąż jednej z podopiecznych ośrodka, zaatakował Michała, tylko skąd ten nóż u niego w ogrodzie?
Mam nadzieję, że Monika doprowadzi do zwolnienia Zuzy. Co to w ogóle jest? Przełożona wydaje polecenie, a ta sobie odmawia? Nie do pomyślenia! Jeśli ma się do wykonania jakieś zadanie, mówi się - dobrze, zajmę się tym, jak tylko skończę to, czym się aktualnie zajmuję. Czy ona w ogóle zaczęła już te studia? Rozumiem, że zatrudnili Piotrka w kancelarii, chyba był na trzecim czy czwartym roku, ale tę dziewuchę? Śmiech na sali.
Tak w ogóle to co Piotrek ma z ręką?
Iza - coś mi się wydaje, że bizneswoman się zakochała w naszym Pawełku. Żal mi jej, zawsze będzie na drugim miejscu.
Muszę jeszcze raz dziś końcówkę odcinka obejrzeć, bo dokładnie nie pamiętam o czym Magda gadała z Pawłem.