Autor Wątek: Marek i... Ewa czy Anna?  (Przeczytany 56347 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #120 dnia: Wrzesień 04, 2013, 19:22:33 »
Ja polubiłam ten wątek wtedy, kiedy wydawało się, iż Marek się już trochę zdecydował. Zaczął umawiać się na urocze randki z Ewą, mówiąc że z Anką już koniec, "no bo Ewa...". Nawet Ance powiedział, że nie mogą się więcej spotykać. I wtedy wszystko wskazywałoby, że niedługo to Ewa i Marek, razem, zakochana para, i w ogóle...oczywiście po pokonaniu problemów z Ulą i Natalką, które już sobie ustaliły kto z kim będzie :P a tu bum. Nowy sezon i Markowi się odwidziało. Doprowadził do tego, aby kobiety zaczęły rywalizować o jego względy i kiedy poczuł, że dobrze się bawi - stwierdził, że jednak nie potrafi podjąć decyzji. A że doradę znalazł kiepskiego (no sorry...ale Andrzej?!) to i jego losy teraz kiepskie. Zaczęłam marzyć o tym, aby jedna i druga kopnęła go w tyłek :D Tylko o ile Ewa znalazła by w sobie tyle siły i godności, aby to zrobić, o tyle Anka jest bardziej zdesperowana i nie odpuści. Chociaż i w tym przypadku ufam, że wszystko ma swoje granice.

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #121 dnia: Wrzesień 04, 2013, 20:14:34 »
No tak. Anka jest strasznie zdesperowana. Te - jestem szczęśliwa, że tu jesteś, powiedz, że ty też choć trochę... A on na to nic, tylko buziaki i zaciągnięcie do sypialni. Żadnych deklaracji, niczego.
Ech, też mam nadzieję, że obie kopną go w cztery litery, ale jak tak jak napisałaś, że strony Anki się na to nie zanosi :P
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Nieprzenikniona

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 138
  • Płeć: Kobieta
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #122 dnia: Wrzesień 05, 2013, 11:53:50 »
Anna mnie drażni. Uczepiła się tego Marka, jak rzep do psiego ogona. Jakiś nieurodzaj kandydatów?  <mysli> Szkoda, niejednemu potrafiłaby w głowie zawrócić.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #123 dnia: Wrzesień 05, 2013, 12:19:30 »
Anna mnie drażni. Uczepiła się tego Marka, jak rzep do psiego ogona. Jakiś nieurodzaj kandydatów?  <mysli> Szkoda, niejednemu potrafiłaby w głowie zawrócić.

Ciekawe, że on się tak dał uczepić? Nieurodzaj innych kandydatek, którym można dać się przyczepić. Obok Ewa jak Marzenie <tak>
Poza tym ...on zerwał i teraz jest niekonsekwentny.

Offline china doll

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 535
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #124 dnia: Wrzesień 05, 2013, 20:56:22 »
Widziałam dziś nowy wywiad z Kuszewskim. 'Marzy, by Marek Mostowiak przestał być grzeczny. Wolałby, żeby podrywał piękne kobiety [...]'. Było też coś, że jego zdaniem ostatnio Marek zrobił się zbyt spokojny i mógłby zaszaleć.
Śmiechu warte.  :)

Offline Nieprzenikniona

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 138
  • Płeć: Kobieta
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #125 dnia: Wrzesień 05, 2013, 22:10:43 »
Widziałam dziś nowy wywiad z Kuszewskim. 'Marzy, by Marek Mostowiak przestał być grzeczny. Wolałby, żeby podrywał piękne kobiety [...]'. Było też coś, że jego zdaniem ostatnio Marek zrobił się zbyt spokojny i mógłby zaszaleć.
Śmiechu warte.  :)

Hmm...  <mysli> Z jednej strony, ile można grać to samo. A z drugiej strony, przeważnie, kiedy aktor chce urozmaicenia w fabule, już jedną nogą odchodzi w serialu, bo chce tym dać przyszłemu pracodawcy popis swoich umiejętności aktorskich. Ciekawe.

Offline china doll

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 535
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #126 dnia: Wrzesień 06, 2013, 13:46:21 »
Postacie w serialach są często tak mętne, że ciężko czasem kogoś określić kilkoma słowami. Co o takim Marku? Na początku czarny charakter, 'młody gniewny', potem nawrócenie i przykładne życie, po drodze zdrady, teraz wiadomo. To samo z pozostałymi postaciami, których ciężko czasem wymienić kilka cech, są tak niesprecyzowane. Zmieniają się na potrzeby fabuły i taki Kuszewski, który gra w eMce dobre 13 lat, już się sporo nagrał i nie nazwałabym tego 'tym samym'.  ;) Rozumiem, może chce nowych wyzwań aktorskich, ale mam wrażenie że pod jakimś dziwnym kątem postrzega własną postać. Jako dobrą, 'grzeczną' osobę, przykładnego ojca niegdyś męża?

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #127 dnia: Październik 01, 2013, 22:21:58 »
Zapraszam do kontynuacji dyskusji z wątku W poprzednim odcinku
Dlatego zwalanie winy na Ankę uważam za nieporozumienie.
Zwalanie całej winy z kolei na Marka też jest nie fair.
Kobieta sama mu się pchała między nogi. No taka prawda. Sama proponowała taki układ, sama tego chciała.
Fakt, debil, bo po całych akcjach z Anką, gdzie chowała przed nim dzieciaki i nie pozwalała się z nimi spotykać, ograniczyłabym kontakty do czysto "służbowych" w myśl zasady - "z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach", a ten niestety dał się wciągnąć w "seks bez zobowiązań" myśląc tylko i wyłącznie tą mniejszą swoją głową.
Oboje są winni tej sytuacji - Marek, że na to przystał i brnął i nie mógł się zdecydować, a Anka jest winna uknutej przez siebie intrygi. Co chciała osiągnąć? Zniszczyć to co się rodziło między Markiem a Ewą? To się udało.
Czy sprawić, że z nią będzie? Początkowo z uwagi na ciążę, a potem może z litości i nie wiem - w ramach rekompensaty za poniesione krzywdy? Miłość potrafi zaślepić, czego mamy żywy dowód na ekranie w postaci uroczej cioci Ani.
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #128 dnia: Październik 02, 2013, 07:48:51 »
Jest noc. Cicha i głucha. W pewnym momencie słychać szmery, ktoś chodzi wokół domu. Coraz głośnie hałasuje, próbuje coś robić przy zamku - co oznacza, że chce się dostać do środka, ba, jest na 100% procent pewne, że za chwile się spotkamy. Nie wzywam policji, bo po co, sama sprawę załatwię. Zbliżam się do drzwi, zapalam wszystkie światła, otwieram Złodziej zdążył co prawda się ukryć, ale zdążyłam ujrzeć profil. Rozpoznaję go. Znam go z widzenia. Widocznie był zdezorientowany, w domu miało nikogo nie być.
Jakiś czas potem zaczepiam go na ulicy. To stosunkowo młody człowiek, w okolicach  23-25 lat. Początkowo nie chce gadać (mówi nawet, że mi za chwilę przyje***bie), wymyśla tysiąc miejsc w których wtedy był, w końcu przyznaje, że to być szczeniacki wybryk, bo ktoś mu naraił moją chałupę, gdzie stoi wypasiony sprzęt rtv. Trochę kasy trzymam pod łóżkiem, dwa razy w tygodniu w domu nikogo nie ma a co ważniejsze nie ma też alarmu.
Po chrześcijańsku mu wybaczam wszystko i nawet proponuję drobne prace wokół domu , o jedyne co go ratuje to prace tymczasowe. Nie chciało mu się chodzić z teczką do szkoły kiedyś, wiec brak wykształcenia nie pozwala mu na jakąś sensowną, stała pracę. No szkoda chłopaka. I pracuje u mnie. Ba, coraz częściej zapraszam do środka, palimy grilla późną jesienią. Każdy kto mnie spotka mówi mi, że to złodziej, często też zagląda do kieliszka. Nie słucham ludzi..nawet jeśli to i tak trzeba dać szansę człowiekowi. W dodatku to fajny koleś. Nic mi nie daje do myślenia, nawet wtedy gdy wokół ludzie skarżą się, że coś im regularnie ginie z obejścia. Pewnego dnia mój nowy przyjaciel się nie pojawia. Pewnego jednego, następnego również. Za to pojawia się policja, która informuje mnie, że moja szopa to złodziejska dziupla.

Winny jest złodziej, bo kradnie, logiczne.  :) 
........
.......
...
Niemożliwe by główną winę ponosił w tej historii ktoś inny...

Offline Nieprzenikniona

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 138
  • Płeć: Kobieta
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #129 dnia: Październik 02, 2013, 13:17:09 »
Długo broniłam Marka, co nie znaczy, że byłam po jego stronie, ale tłumaczyłam jego wybory tym, że nie ma wobec nikogo żadnych zobowiązań, że zarówno on, jak i Anka są dorośli, itd. Jeśli chodzi o kwestie światopoglądowe, nie mam nic do układu sex friends- nie wszyscy lubią się wiązać, nie wszyscy chcą być w stałych związkach. I to rozumiem i potrafię uszanować, mniejsza o to, czy sama mogłabym być w takim układzie (a w to wątpię).
Marek, jak już wielokrotnie powtarzała Jean, nie zachował się w porządku wobec obu kobiet. Tak samo, jak nie możemy mieć pretensji do Kasi, że zaczyna walczyć z Rudą o Marcina, tak samo nie można mieć żalu do Anki, że "zabierała" Marka Ewie. Walczyła o swoje, obierając często mało roztropne i z punktu widzenia moralnego złe środki.
W takich układach typu seks bez zobowiązań, najczęściej to kobieta jest tą stroną poszkodowaną. Facet, jak to facet. Chce się bawić, myśli tym, co ma między nogami, żeby nie wyjść z wprawy i sprawdzić się, jako mężczyzna. Anka od samego początku chciała się związać z Markiem, a jak czytam, że oboje zgodzili się na taki układ, to mi ręce opadają.
 Anka nie zgodziła się na ten układ, bo na początku, jak się ze sobą przespali, pytała go co dalej z nimi. Marek jednak nie chciał deklaracji, więc ten stan tkwił niejako w zawieszeniu, zaś Anka miała cichą nadzieję, że jak da Markowi czas, to ten ją pokocha. Jednak na horyzoncie pojawiła się Ewa, z którą Marek zaczął spędzać więcej czasu, niż z nią i pokrzyżowała jej szyki. Nagle do ich relacji wtargnęła nieświadomie "ta druga". Anna więc zmieniła taktykę i z cierpliwej, pokornej i niewiele wymagającej kochanki, stała się bardziej zaborcza i nieustępliwa. Wiedziała, że jeśli ustąpi, to Marek może zrezygnować z niej dla Ewy. A tego przecież chciała uniknąć, chciała mieć (jeszcze niezupełnie swojego) mężczyznę dla siebie. I dopóki Marek nie przespał się z Ewą, Anna miała nad nią przewagę, którą dało się wyczuć, bo nawet, jeśli spędzili miło dzień, ten zawsze wracał do Anny na noc. Która z Was na jej miejscu by nie robiła sobie nadziei na coś więcej? Marek zachował się egoistycznie, ubzdurał sobie, że znowu ma 20 lat i może na nowo korzystać z życia. Igrał uczuciami obu pań.

Czego się spodziewał? Że samotna, bezdzietna kobieta o statusie społecznym i klasie, jak Anka, zadowoli się niezobowiązującym seksem, że nie zacznie oczekiwać czegoś więcej? Marek wykazał się niesamowitą ignorancją i głupotą, że nie wziął pod uwagę uczuć Anny, która już kiedyś proponowała mu białe małżeństwo.
Jeśli tak koniecznie chciał mieć kogoś do łóżka, mógł poszukać sobie wyzwolonej kobiety, zamiast oglądać się za Ewą (która jest matką i z pewnością chciałaby znaleźć ojca dla swojego syna) i Anną (która jest w takim wieku, że kobiecie zaczyna spieszyć się do ożenku oraz macierzyństwa). Mam nadzieję, że zapłaci za swoją bezmyślność.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #130 dnia: Październik 02, 2013, 14:09:59 »
Marek niestety nie zapłaci za swoją bezmyślność. Zapłaci Anka, za całokształt. I za to, co zrobiła i za to czego chciała od życia. Na razie się mści, wątpliwymi moralnie, sposobami. Za chwilę jej całkowicie odbije, zniszczą ją wyrzuty ze względu na Ulę, zacznie pić na umór, rzuci się z któregoś piętra. Scenariuszy jest wiele.
Ewa w końcu Markowi wybaczy, zejdą się a po jakimś czasie Mareczek pójdzie w tango i skrzywdzi Ewę po raz kolejny. Bo będzie za nudno, zbyt jednostajnie i bez dreszczyku emocji ;)
Dobrze chociaż, że teraz, przez chwilę, miał  kisiel w majtkach  :)  Jakaś iskierka nadziei jest.

Offline Nieprzenikniona

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 138
  • Płeć: Kobieta
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #131 dnia: Październik 02, 2013, 15:38:02 »
Myślę, że Ewa ma wystarczająco oleju w głowie, aby zorientować się, co za gagatek z tego Marka. Sądzę, że zasługuje na kogoś lepszego. Anka, gdyby tylko chciała, mogłaby poznać kogoś innego również. Z tym, że ona chyba nigdzie nie wychodzi, non stop siedzi w domu, z tego co zauważyłam. Ewa jest bardziej otwarta, z łatwością nawiązuje znajomości.
Gdyby nie nacisk Basi na to, że pora, aby Marek poznał kogoś po Hance, może by nie doszło do tej historii.

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #132 dnia: Grudzień 05, 2013, 19:25:42 »
Ewa i Marek - taka piękna miłość, a mnie... aż odrzuca od ekranu, gdy ich widzę. Jakieś takie bezpłciowe to uczucie <jezyk>
Jeżeli takiej romantycznej natury jak moja nie bierze, to coś w tym musi być na "nie"!

Scena mizdrzenia się na grabińskiej łące, mając świadomość, że tuż obok latorośle łowią sobie rybki, na wagarach będąc... sorry, ale świadcząca o jakich zaburzeniach seksualnych rodziców ::) "O znaleźli się, to może teraz małe bara-bara". Strasznie przejęli się tym, że chłopaki dzienniki fałszują, z lekcji się urywają. Dobrze, że jeszcze na nauczycielkę nie wsiedli, że śmiała zakapować dzieciaki ::)
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #133 dnia: Styczeń 12, 2014, 11:01:26 »
Jak głosi okładka najnowszego "Świata Seriali": "Niebywałe! Marek, Anna i Ewa...zamieszkają razem!" - i rzeczywiście, to dość niebywałe zjawisko :P Brak pomysłów na ten wątek jest aż przykry, ciekawe jak długo scenarzyści będą bazowali na tym "trójkącie". Myślałam że dadzą sobie spokój jak Anka będzie w rzekomej ciąży - ale nie, potem byłam pewna, że jak wyjdą na jaw jej kłamstwa to Marek nie będzie chciał mieć z nią nigdy więcej do czynienia - ale tu też się myliłam. Kiedy jednak Mostowiak zdecydowanie odrzucił względy Anny mówiąc jej, że może w przyszłości ożeni się z Ewą - nooo, to już finał, jakby nie patrzeć. Ale widocznie można jeszcze trochę na tym pociągnąć, umieszczając tę trójkę pod jednym dachem ::)

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #134 dnia: Styczeń 12, 2014, 15:50:47 »
To co, może jeszcze zamieszkają we trójkę w domu Kolędy?  <smiech>
Św. Marek którejś nocy pomyli sypialnie i tak oto zdradzi Ewę. Szkoda tylko, że z Anką. A zresztą, niebawem i tak się pojawi "ta trzecia". Normalna serialowa kolejność rzeczy.  :P
Kompletne dno z tego serialu - już wolałam Maryśkę z Arturem cmokających się w policzek.