Autor Wątek: Marek i... Ewa czy Anna?  (Przeczytany 56266 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #105 dnia: Kwiecień 17, 2013, 08:27:29 »
Ona nie jest niezrównoważona :)
Markowi proponowała małżeństwo z dobrego serca i z troski o dalszy los rodziny. Chciała zastąpić dzieciom matkę. I wcale nie jest to takie nienormalne a jeszcze nie tak dawno, dość szeroko praktykowane.
Mintku, ja wiem, że lubisz trafne porównania (co nie dziwi, bo jesteś bardzo inteligentnym facetem) i ludzie są albo czarni albo biali - w sensie charakteru. Ale może warto czasami pomyśleć o motywach jakie kimś kierowały, co? Nawet w sądach są różne domniemania, okoliczności łagodzące itd.
Jakby tak popatrzeć z innej strony to wszystko od razu wygląda inaczej i nic nie jest takie pewne.

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #106 dnia: Kwiecień 20, 2013, 08:25:10 »
Ja tam nie uważam, że Anna jest zupełnie złym człowiekiem, jakimś czarnym charakterem, ale o ile można jeszcze wyjaśnić to, że chciała zastąpić dzieciom matkę, o tyle kompletnie nie rozumiem, dlaczego chciała "zagarnąć" je dla siebie. Dlaczego uniemożliwiała spotykanie się z dziewczynkami? Moim zdaniem w tym miejscu się zupełnie zapędziła i zapomniała, że nie jest ich matką, a jedynie ciotką, którą nie tak dawno poznały. A mają jeszcze ojca, babcię, dziadka- całą rodzinę, z którą są bardzo związane. To już jednak, co by nie mówić, przejaw jakiegoś niezrównoważania psychicznego jest, jakiekolwiek by nie były motywy jej postępowania.

Teraz za to łapie u mnie plusy, że jednak nie chce walczyć o Marka, że ma na tyle godności, aby nie walczyć o przegrane sprawy. Może nie będę zdradzała co się wydarzy w przyszłych odcinkach, ale naprawdę, scenarzyści raczej ją "oczyszczą" z tego, co chcieli jej początkowo zarzucić- że będzie starała się na siłę zabiegać o względy Marka, że go złapie na dziecko. Moim zdaniem dała sobie już spokój. I dzięki za to.

Offline Somebody

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 56
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #107 dnia: Kwiecień 20, 2013, 23:34:26 »
Przede wszystkim nie musiał się w to wplątywać, takie myślenie rozporkiem. Wiedział, że to wariatka.

Wariatka? Bo śmiała oczekiwać od wiejskiego dupka czegoś więcej? <olaboga>
Nie. Bo zabrała mu dziecko i uniemożliwiała jemu i reszcie rodziny kontaktowania się z córką. Bo tuż po pogrzebie Hanki proponowała Markowi małżeństwo. Normalne za bardzo to nie jest.
A czego ona od niego oczekiwała to nie wiadomo, bo ludzie niezrównoważeni są nieprzewidywalni.

Wariatką to póki co w tym serialu była Gałązkowa, bo rzeczywiście zdradzała symptomy zaburzeń psychicznych porywając  małego Mateusza.

Anna nie porwała Uli, bo dziewczyna sama wypięła się na ojca, który po śmierci Hanki olał dzieci, zajęty chlaniem  i zastanawianiem się nad sposobem rozstania z tym padołem.

Anna też cierpiała z powodu straty Hanki, ale  nie mogła liczyć na żadną pomoc czy współczucie ze strony seniorów Mostowiaków- Barbara  na jej widok robiła takie miny, jakby miała problemy z utrzymaniem  moczu.

Mareczek decydując się na seks bez zobowiązań powinien wybrać usługi w agencji towarzyskiej, a nie siostrę swojej zmarłej żony.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #108 dnia: Kwiecień 21, 2013, 10:07:30 »
Mareczek decydując się na seks bez zobowiązań powinien wybrać usługi w agencji towarzyskiej, a nie siostrę swojej zmarłej żony.

Otóż to <ok>
Jednak wybór szwagierki nie dziwi: za darmoszkę, sama jest chętna (więc nie gwałt...a widocznie lubi ten sport  ::)), mniejsze ryzyko zarażenia jakąś chorobą.
W dodatku, w przekonaniu Marka, jedna wizyta w agencji zdyskredytowałaby go jako prawego obywatela, ojca rodziny, przykład do naśladowania. Sto takich układów, ze stoma paniami - nie. Jedna wizyta w agencji - tak. Cóż, takie jest myślenie Mareczka.

To nie jest prosty chłopak ze wsi. To prostak.   Po prostu. <jezyk>

Cytuj
Anna też cierpiała z powodu straty Hanki, ale  nie mogła liczyć na żadną pomoc czy współczucie ze strony seniorów Mostowiaków- Barbara  na jej widok robiła takie miny, jakby miała problemy z utrzymaniem  moczu.

Anna nie miała prawa cierpieć z powodu śmierci siostry. Królowa Matka Mostowiaków ma na ten temat kilka swoich teorii. Już samo to, że Anna pojawiła się w życiu Hanki tak późno i pojawiła się z niebezpiecznym ogonem w postaci żądnego zemsty szwagra, odbiera jej prawo do żywienia jakichkolwiek uczuć wobec Hanki!
W oczach Basi nawet bzykanie Grażyny przez Marka tak nie raniło Hani jak mogła zranić rodzona siostra. Ble, tak źle jej z oczu patrzyło ::) Tej Ance ::)

W istocie jednak wraz z pojawieniem się rodzonej siostry Hanki, Barbara poczuła się i zazdrosna i zagrożona. Przecież za chwilę mogła już nie robić za jedyną osobę, która biedną sierotę zawsze kochała i wspomagała. A do tego jest wręcz stworzona. Anna to dla Barbary po prostu konkurencja. W dodatku zaczęło ją trafiać, że teraz oto jej ukochana synowa będzie się zwierzała jakiejś kryminalistce a nie swojej ukochanej teściowej.

Nie pojmuję jak ja sama byłam tyle lat ślepa patrząc na tę postać - Basia to królowa hipokrytów! Zwracam honor wszystkim moim ówczesnym przeciwnikom w dyskusji o Barbarze :)


A zresztą , Marek też odbierał i odbiera  Annie prawo  do opłakiwania siostry i do chęci wspomagania jej rodziny. Ten prostak jeszcze długo niczego nie pojmie - no chyba, że ktoś lub coś go oświeci :o
Jest tak głupi, że już słów nie znajduję...naprawdę... :'(

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #109 dnia: Maj 27, 2013, 12:43:52 »
Czyżby nikt nie zauważył, że święta Ewa została postawiona w takiej samej sytuacji jak Anka?
To pewnie dlatego nikt jej nie piętnuje <jezyk>

Obie zdawały sobie sprawę, że to niezobowiązująca znajomość (Ewa podkreślała to w scenie z pożyczką "wiesz co do ciebie czuję, ale przecież jesteśmy dorośli, jak trzeba będzie, to rozstaniemy się bez trudu" - cytat niedokładny, ale sens zachowany).
Nie wiem, czy tak łatwo dotrzymałaby słowa, bo już zapowiedziała walkę o wiejskiego lowelasa.



Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #110 dnia: Maj 27, 2013, 13:37:03 »
Ewa powoli i metodycznie osiąga swój cel... <hahaha> <hahaha> <hahaha>

Offline Nieprzenikniona

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 138
  • Płeć: Kobieta
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #111 dnia: Wrzesień 04, 2013, 15:30:59 »
Byłabym zadowolona, obojętnie, z kim związałby się Marek. Mimo jego zawirowań po śmierci Hanki, lubię tego bohatera i ważne jest dla mnie to, aby był szczęśliwy, nieważne, kim będzie jego wybranka  <serduszko>.
Niewątpliwie z Anną łączy go tylko udane pożycie seksualne, ale wątpię, że gdyby związał się z Ewą, zrezygnowałby całkowicie z Anny, która go pociąga i widać to na odległość 300 km ;). Z kolei Ewa... na początku byłam przeciwko niej, kibicowałam za to Annie, ale kiedy przekonał się, jaka  z Anki intrygantka, to jednak szala przeciągała się na stronę Ewy. Wydaje mi się, że z Ewą mógłby uzyskać stabilizację, ale czy właśnie tego chce Marek?
Podsumowując: kibicuję zarówno Ewie, jak i Annie, bo obie panie lubię i zadowolę się każdym "wynikiem". Jednak nutka żalu będzie, że nie związał się z drugą z pań ;).

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #112 dnia: Wrzesień 04, 2013, 15:50:09 »
Cytuj
Ja nie wiem, czemu wy tak tego Mareczka nie lubicie. Podobało mi się to, co powiedział Andrzej do niego. Żeby robił, co chce, skoro jest wolny i nie kombinował za bardzo. Prawda jest taka, że Marek czuje słabość zarówno do jednej, jak i drugiej kobiety. Możliwe, że nigdy się nie zdecyduje i znajdzie się ktoś trzeci.  <niecierpliwy>

Na pewno znajdzie się ktoś trzeci. A potem czwarty, piąty i tak dalej.
Cóż, moje nielubienie Marka chyba wynika z mojego światopoglądu i systemu wartości, który wyznaję. Człowiek, który funkcjonuje w takim trójkącie nie jest w porządku wobec nikogo (delikatnie mówiąc). I to, że jest "wolny" niczego nie zmienia. W przypadku Marka zwłaszcza. Był zaręczony z Kaśką - sypiał z Hanką i w rezultacie zostawił ją dla Hanusi. Był żonaty z Hanką - sypiał z Grażyną.
Wtedy też miał takiego świetnego doradcę  <mysli> A korzystał  z życia jak diabli, nie bacząc czy ktoś cierpi przez niego czy nie  ::)

Cytuj
Byłabym zadowolona, obojętnie, z kim związałby się Marek. Mimo jego zawirowań po śmierci Hanki, lubię tego bohatera i ważne jest dla mnie to, aby był szczęśliwy, nieważne, kim będzie jego wybranka

Wybranka?  <mysli>
To ktoś faktycznie wybrany, jedyny, najważniejszy. U Marka bym na to nie liczyła  <tak> jeżeli nawet przestanie żyć w jakimś trójkącie i będzie się spotykał z jedną kobietą to i tak wcześniej lub później (raczej wcześniej) zacznie ją zdradzać.
Taka już jego uroda.  :ysz:

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #113 dnia: Wrzesień 04, 2013, 16:13:51 »
Tak... To, że on się nie może zdecydować to jedno, ale to że rani przy tym obie panie - to drugie.
To jest dorosły facet, nie jest w sklepie z zabawkami, gdzie może się pobawić lalkami, niech się w końcu ogarnie.
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #114 dnia: Wrzesień 04, 2013, 16:41:04 »
Bardzo dobrze powiedziane, Maleńka  <ok>
I nie ma tutaj sensu szukać innych winnych I usprawiedliwiać Mareczka biednego postępowanie, bo jedna jest urocza ale mało seksowna, druga bardzo seksowna ale intrygantka. I on się musi męczyć strasznie, bo musi zdecydować.  ::) Zawsze wybierając coś się traci.
Nie ma ideałów a idąc taki tropem to Marek może znaleźć sobie trzecią - bo dobrze gotuje i będzie można sobie podjeść;  czwartą, bo będzie dobra w łóżkowe klocki, ale to już nie będzie szwagierka; piątą, bo będzie się z nią dobrze gadało (poziom będzie miała Markowy) i tak dalej :) I może funkcjonować w wielokącie :P

Offline Nieprzenikniona

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 138
  • Płeć: Kobieta
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #115 dnia: Wrzesień 04, 2013, 17:38:40 »
 Ok, umawia się z nimi dwoma, ale póki co, nic się złego nie dzieje. Gdyby związał się na stałę, ale mimo tego, łaziłby do innej baby, to przyznałabym wam rację, że jego postępowanie jest niemoralne. Nie zgadzam się jednak z tym, że robi coś złego. Marek nie obiecywał niczego ani jednej, ani drugiej, więc nie widzę w jego postępowaniu nic gorszącego.
Zresztą, nie chcę się kłócić, każdy ma swoje zdanie na temat bohaterów. I rozumiem, że Wam się jego postępowanie nie podoba, ale nie bądźmy dla niego takie surowe ;P. Btw, na moje, to jego wybranką była Hanka, i mimo że popełnił błąd, romansując z Grażyną, to jednak była to jego prawdziwa miłość, kto wie czy nie na całe życie?

Jeśli miałabym wybierać, to lepsza dla Marka jest Ewa. Jak już mówiłam, z nią czeka go przyszłość, a Anna na dłuższą metę byłaby mdła.
Rozumiem, że nie lubicie Marka, ale wg mnie nie jest on wcale taki zły. Ani z Ewą, ani z Anną, nie jest oficjalnie w związku, więc wolność Tomku w swoim domku. Marek swoim postępowaniem nikogo nie rani, po prostu szuka sobie odpowiedniej kandydatki na miejsce Hanki. Niech próbuje, a potem, gdy już się upewni, to niech będzie wierny tej osobie aż po grób. Nie chciałabym, żeby się wahał między jedną a drugą. Póki co, z Ewą umawia się niezobowiązująco czy do kina, czy na lody i są to koleżeńskie wypady, a z Anką łączy go tylko seks (można powiedzieć friends with benefits).

Ciekawe, co będzie w najbliższych odcinkach, już się doczekać nie umiem ;). Chłopcy chcą, aby był z Ewą, a dziewczyny kibicują Annie.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #116 dnia: Wrzesień 04, 2013, 17:51:25 »
Po pierwsze, Andrzejek od kiedy jest w związku z Martą nie zdradzał jej na prawo i lewo. Po drugie, to nie był wyskok z Grażyną tylko regularnie z nią sypiał. Wyskok to dla mnie jednorazówka. Po trzecie, Mareczek asekuracyjnie żadnej niczego nie obiecywał, ale krzywdzi obie, bo obie chciałyby z nim być. On o tym wie, bo obie dają mu to ciągle do zrozumienia. Cokolwiek się teraz wydarzy odpowiedzialny będzie własnie on. Nie chce związku niech zostawi w spokoju obie.
Po czwarte, związek wcale nie musi się zaczynać od deklaracji typu: "Od dziś jesteśmy w związku". Oficjalnie. Ty właśnie tak sugerujesz. W rezultacie ludzie mogą sypiać ze sobą, mieszkać ze sobą nawet a w związku oficjalnym nie być. Tak więc od kiedy zaczyna się związek? Co decyduje o tym, że znajomość jest związkiem? 

Cytuj
Ani z Ewą, ani z Anną, nie jest oficjalnie w związku, więc wolność Tomku w swoim domku

A to zdanie jest przerażające. Naprawdę. Bardzo współczesne odbiła myślenie, ale mnie, przepraszam, ale przeraża  :(

Offline china doll

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 535
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #117 dnia: Wrzesień 04, 2013, 17:56:59 »
Cóż, moje nielubienie Marka chyba wynika z mojego światopoglądu i systemu wartości, który wyznaję.
Wydaje mi się, że Marek nie zasługuje na 'lubienie' przez jakąkolwiek osobę o dowolnym światopoglądzie i systemie wartości.  :) Zachowuje się jak omotane zwierzę - tu ciągnie bo coś pachnie stabilizacją i czymś w rodzaju ciepłego rodzinnego ogniska, tu kusi bo romans, coś zakazanego, seks. Chyba nie ma co dodawać do komentarza Maleńkiej. Facet świnia.  :)

Cytuj
A nie ma ludzi idealnych ;).
Hoho, akurat Mareczkowi do ideału daleko.  ;D

Cytuj
Ok, umawia się z nimi dwoma, ale póki co, nic się złego nie dzieje. Gdyby powiedział którejś z nich, że chce z nim być i tworzyliby związek, ale mimo tego, łaziłby do innej baby, to przyznałabym wam rację, że jego postępowanie jest niemoralne. Nie zgadzam się jednak z tym, że robi coś złego. Marek nie obiecywał niczego ani jednej, ani drugiej, więc nie widzę w jego postępowaniu nic gorszącego. To już bardziej fatalny jest Andrzejek, który zdradzał Martę na prawo i lewo, a teraz nagle się zmienił i przewartościował swoje życie? Marek, poza wyskokiem z Grażyną, był przykładnym mężem. Hanka też święta nie była, bo go zdradziła ze swoim kolegą ze szkoły, który umierał i zrobiło jej się go szkoda. Zresztą, nie chcę się kłócić, każdy ma swoje zdanie na temat bohaterów. A nie ma ludzi idealnych ;). I rozumiem, że Wam się jego postępowanie nie podoba, ale nie bądźmy dla niego takie surowe ;P. Btw, na moje, to jego wybranką była Hanka, i mimo że popełnił błąd, romansując z Grażyną, to jednak była to jego prawdziwa miłość, kto wie czy nie na całe życie?
Rozumiem Twoje zdanie, ale czy oczekujesz, że Marek powie którejś z nich konkretne słowa 'chcę z tobą być/chcę się z tobą związać' a wszystko inne jest nieważne bo nie zawiera tejże formułki? ;) A co z jego słowami do Ewy, piękne wyznawanie, że zerwał z Anką, że nic już go z nią nie łączy i 'bo ty się wydarzyłaś'. Czy to nie jest swego rodzaju obietnica?
A o Andrzeju chyba dobrze świadczy to, co napisałaś.  ;) Gdy spotkał Martę, wszystko przewartościował i skupił się na niej, zgadza się. Czy to źle? ;) Oczywiście po drodze był 'incydent' z Agnieszką, ale w przeciwieństwie do M. nie latał od jednej do drugiej, nie obiecywał że skończy i dalej zdradzał, nie próbował zerwać a potem poszedł ponownie do łóżka.
Tak podsumowując, to czy zupełnie nie razi cię fakt że facet uprawia seks z jedną, całuje się i chodzi na romantyczne schadzki tudzież wypady rodzinne z drugą?  ;)


Offline Nieprzenikniona

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 138
  • Płeć: Kobieta
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #118 dnia: Wrzesień 04, 2013, 18:00:55 »
Nie mniej, gdyby nie te wątki z Markiem, to podejrzewam, że znaczna mniejsza ilość ludzi oglądałaby serial, a tak to przynajmniej coś się dzieje. A Andrzej wcale od Marka lepszy nie jest, ale rozumiem, że macie uprzedzenia do tej postaci.

Szkoda też, że widzi się jedną stronę medalu, a już Anki, która ciągle do niego wydzwania, to już mniej. :P

Generalnie, to uważam, że związek rozpoczyna się wtedy, gdy obie osoby są do tego gotowe. Fakt, może i macie rację w tym, że on oszukuje zarówno jedną, jak i drugą, a to ja nie mam racji, bo go lubię. Nie przeczę, że to ja się mylę ;). Jednak, mam sentyment do Marka. Co nie znaczy, że będę go bronić.

Moze mi ktoś pomóc i powiedzieć, jak tu się cytuje? :)

Tak podsumowując, to czy zupełnie nie razi cię fakt że facet uprawia seks z jedną, całuje się i chodzi na romantyczne schadzki tudzież wypady rodzinne z drugą? 

Razi i to bardzo. Lepiej by było, gdyby się zdecydował i już takich rzeczy nie robił. No ale to jest facet, myśli wiadomo czym. Szczerze, to jak się nad tym zastanawiam, to niesłusznie broniłam Marka. Mam nadzieję, że nie będzie wydłużał tego łażenia od jednej do drugiej... i w końcu się zdecyduje. Ale jak Ewa dowie się, że spotykał się z Anną, to nie wiem, czy mu wybaczy :/ Niezły bigos zrobił...

Offline china doll

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 535
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #119 dnia: Wrzesień 04, 2013, 18:08:29 »
Cytujesz klikając 7 ikonkę z prawej strony, taki dymek, następnie wklejając czyjąś wypowiedź.  ;)

Ja sama nie wiem, czego bym chciała od tego wątku, Marka nie mogę ścierpieć ale Ewę strasznie polubiłam i chciałabym bardzo, żeby została.