Autor Wątek: Marek i... Ewa czy Anna?  (Przeczytany 56261 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #60 dnia: Kwiecień 09, 2013, 07:56:05 »
Zmieniłam zdanie. Jednak Marek i Ewa pasują do siebie jak ulał i powinni być razem. Scena z wręczaniem biletów i szalików mi to totalnie uświadomiła.  On - zwykły chłopak ze wsi, który gra wielkiego pana (chyba nie zdając sobie sprawy z tego..albo w sumie  z niczego). Ona - z odrobiną oleju w głowie i odrobiną klasy będzie teraz robić za chłopkę i go tym samym "nawracać" kulturalnie i obyczajowo :D
Ale niech mnie ręka boska broni, żebym napisała jeszcze coś  złego na temat tej pary ! Oglądanie jakoś przeżyję :P Zawsze się można znieczulić :)
Chciałabym, żeby, tak jak nieświadoma niczego Ula powiedziała, Anka znalazła faceta na poziomie, albo inaczej, by się jej taki po prostu trafił.

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #61 dnia: Kwiecień 09, 2013, 08:21:57 »
Chciałabym, żeby, tak jak nieświadoma niczego Ula powiedziała, Anka znalazła faceta na poziomie, albo inaczej, by się jej taki po prostu trafił.
Nieeee.... dla niej widzę w perspektywie tylko psychiatryk. Ewentualnie wyjazd za klasyczną, przysłowiową "granicę" i ewentualnie nie wracanie :)
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #62 dnia: Kwiecień 09, 2013, 08:22:36 »
Szczerze powiem, że mi tej Anki to było wczoraj żal... Serio, biedna, samotna, opuszczona kobieta.
Co tu dużo mówić - Marek się zauroczył. Nie chcę używać innego słowa, ale zupełnie inaczej zachowuje się w stosunku do Ewy, niż zachowywał się jak "był" z Anką...
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #63 dnia: Kwiecień 09, 2013, 09:02:12 »
Jest takie powiedzenie, że "na cudzej krzywdzie się szczęścia nie zbuduje". Nie wiem czy tutaj akurat adekwatne czy nie (ja sądzę, że jednak tak), ale warto o tym pamiętać <ok>

Chciałabym, żeby, tak jak nieświadoma niczego Ula powiedziała, Anka znalazła faceta na poziomie, albo inaczej, by się jej taki po prostu trafił.
Nieeee.... dla niej widzę w perspektywie tylko psychiatryk. Ewentualnie wyjazd za klasyczną, przysłowiową "granicę" i ewentualnie nie wracanie :)

A ja wręcz przeciwnie: chciałaby rozbudowania wątku Anny, ale w bardzo sporym oddaleniu od św. Marka. Ja ciągle twierdzę, że Anka nie jest chora psychicznie a jedynie ma problemy z emocjami, co w sumie nie powinno dziwić po latach życia z chłopem, który cię leje i poniża. 

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #64 dnia: Kwiecień 09, 2013, 09:09:11 »
A ja wręcz przeciwnie: chciałaby rozbudowania wątku Anny, ale w bardzo sporym oddaleniu od św. Marka. Ja ciągle twierdzę, że Anka nie jest chora psychicznie a jedynie ma problemy z emocjami, co w sumie nie powinno dziwić po latach życia z chłopem, który cię leje i poniża.
Kurde, mogli rozwinąć watek z tym kolesiem co go Kasprzykowski grał, oni tam się niby ku sobie trochę mieli a potem jakoś to ucięto.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #65 dnia: Kwiecień 09, 2013, 10:57:40 »
Bo Kasprzykowski poszedł grać w Przyjaciółkach ;)

Z dyrektorkiem szkoły też coś tam było i też się rozmyło, a szkoda :(
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Skorpionica

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 774
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #66 dnia: Kwiecień 09, 2013, 16:54:05 »
Ale ładne sceny wczoraj zaserwowali. Już miałam iść spać, bo ogólna nuda jaka dzieje się w serialu (wątek Marcina i ciągłe rozprawianie niczym u Lisa "co z tym Piotrusiem?") wyjątkowo odbiera siły, a tu taka niespodzianka na koniec.

Co tu dużo mówić - Marek się zauroczył. Nie chcę używać innego słowa, ale zupełnie inaczej zachowuje się w stosunku do Ewy, niż zachowywał się jak "był" z Anką...

Bo Ankę traktował chyba do jednego celu...

Zmieniłam zdanie. Jednak Marek i Ewa pasują do siebie jak ulał i powinni być razem. Scena z wręczaniem biletów i szalików mi to totalnie uświadomiła.  On - zwykły chłopak ze wsi, który gra wielkiego pana (chyba nie zdając sobie sprawy z tego..albo w sumie  z niczego). Ona - z odrobiną oleju w głowie i odrobiną klasy będzie teraz robić za chłopkę i go tym samym "nawracać" kulturalnie i obyczajowo :D

Zgadzam się, ale z jednym wyjątkiem. Parę tworzyliby ładną, ale nie sądzę, żeby Ewa z siebie chłopkę robiła. Za to w przeciwieństwie do Anki, tego oleju w głowie ma trochę więcej niż trochę. Tamta zachowuje się jakby Marka miała przy sobie i nikt inny nie mógł go mieć. Poza tym te jej teksty, że co tam u Marka, bo go dawno nie widziała-żałosne. A Ewa-delikatnie, pomalutku i osiąganie celu zdobycia Marka wychodzi jej dużo lepiej niż w przypadku Anki.



Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #67 dnia: Kwiecień 09, 2013, 17:38:21 »
Cytuj
oza tym te jej teksty, że co tam u Marka, bo go dawno nie widziała-żałosne. A Ewa-delikatnie, pomalutku i osiąganie celu zdobycia Marka wychodzi jej dużo lepiej niż w przypadku Anki.

W sumie Ewy nikt nie potraktował jak "pogotowia seksualnego", więc można sobie pomalutku i metodycznie osiągać cel jaki się tylko chce  ;)

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #68 dnia: Kwiecień 09, 2013, 17:41:48 »
Proszę Cię... Jakby nie chciała to do seksu by nie doszło. Przecież jej nie zgwałcił.
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #69 dnia: Kwiecień 09, 2013, 17:57:46 »
Przepraszam Was dziewczyny, ale mnie naprawdę przerażacie. Przerażacie nie widzeniem w tym układzie niczego złego - bo się oboje umówili (a tak naprawdę to Mareczek zaproponował już po "bara bara" pierwszym, nie przed), bo jej nie zgwałcił - owszem, ale zakochana kobieta potrafi wiele zrobić (takich przypadków w życiu jest na pęczki). Marek skrzywdził Ankę i wcześniej lub później za to zapłaci.
Uważam też, że Marek powinien zakończyć ten układ, być z Ewą (do której zresztą pasuje idealnie) a Ankę omijać z daleka, bo na nią nie zasługuje. Zwyczajnie. Ance powinien się trafić facet, przy którym mogłaby się uporać ze swoimi problemami i który by ją docenił, bo ma swoje zalety - na szczęście kompletnie inne niż Ewa.

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #70 dnia: Kwiecień 09, 2013, 18:30:09 »
A mnie przeraża takie Twoje uwielbienie Anki...
Nie wiem, może ja jestem jakoś staroświecko wychowana bo ze mną "trzeba chodzić" i bez miłości ze strony drugiej osoby nie idę z nikim do łóżka.
A ta... Buzi, buzi i już poszło...
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #71 dnia: Kwiecień 09, 2013, 18:41:12 »
Jeżeli upominanie się o odrobinę godnego traktowania dla niej i nie traktowanie jak wariatki odpowiedzialnej za wszystko, co najgorsze,  to uwielbienie - to owszem, uwielbiam ją.
W tym staroświeckim podejściu nie było niczego o facetach, którzy też powinni się kierować miłością, nie chucią? I że nie traktuje się kobiet jak worków na spermę? I że nie sypia się z pierwszą lepszą ale najpierw się z nią chodzi, zakochuje  w niej etc.?
A ten buzi., buzi...i już poszło.
I tak było fajnie...że można by to po kontynuować odrobinę - oto facet w staroświeckim podejściu...
Wyczerpałam temat, dziękuję za uwagę :)

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #72 dnia: Kwiecień 09, 2013, 18:47:09 »
To, że Ty wyczerpałaś, nie znaczy, że i ja to zrobiłam ;)

Jeśli chodzi o mężczyzn - cóż no, na ich temat się nie będę wypowiadać. Bo nim nie jestem. Piszę z pozycji kobiety, a jak kobieta się nie szanuje i daje się traktować jak worek na spermę? To czy to tylko problem dawcy tej spermy?
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #73 dnia: Kwiecień 09, 2013, 19:00:48 »
Kiedy facet jest w porządku, to nawet gdyby się rozebrała i rzuciła na niego to on na to nie pójdzie.
Chcesz kontynuować temat? Chętnie...tylko nie wiem czy potrafię powiedzieć coś na temat szanowania się, bowiem nie chodziłam, nie zakochiwałam się a poszłam do łóżka. Na pewno nie kochałam, choć ponoć kochała druga strona. Tyle, że wcześniej zahaczyłam o pewien pokój z panią z łańcuchem na szyi w środku. Teoretycznie więc jestem panią na "k" a już szacunku nie mam do siebie za grosz.  Taka prawda, w staroświeckim podejściu.
A zmierzam do tego, że czasami kolejność jest odwrotna. Ludzie przypadkowo ląduje ze sobą w łóżku a potem się  zakochują. I z pewnością nikt po latach nie powie, że ktoś się nie poszanował. Skąd pewność, że Anka nie skończyłaby jako wspaniała żona, czy matka gdyby ktoś dał jej szansę. Ona chce sobie ją dać.

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #74 dnia: Kwiecień 09, 2013, 19:20:22 »
Tak. Kontynuujmy.
Nigdzie nie napisałam, że Ankę można określić słowem na "k" bo nie puszcza się na prawo i lewo...

Zwyczajnie nie robiłabym z Anny niewinnego aniołka, którego okrutny Marek wykorzystał. Sama ma wiele za uszami - wciąganie Hanki w swoje problemy i po części przyczynienie się do jej śmierci. Potem odseparowywanie rodziny od Ulki. Zamykanie drzwi przed Barbarą Mostowiak bo "Ula śpi" czy coś innego wymyślnego. Proszę Cię. Ta osoba jest psychicznie niezrównoważona, a Marek jest kolejnym trybikiem, który tę jej machinę napędza. A może nawet jest tego psychicznego stanu zwieńczeniem...

Nie lubię Anki, nie będę jej zachowania pochwalać. Tyle.
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>