Autor Wątek: Marek i... Ewa czy Anna?  (Przeczytany 56277 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #90 dnia: Kwiecień 10, 2013, 08:43:21 »
W cytowaniu samej siebie jest jednak jakiś dreszczyk :D

A kiedy Anka sprawiała problemy i nie dopuszczała dziecka do ojca zwyczajnie trzeba było zawiadomić policję a potem jej pomóc, skoro św. Marek taki szlachetny, i zaprowadzić do lekarza. A nie ją bzykać i jeszcze proponować taki chory układ.

Widać najpierw Markowi było na rękę, ze ktoś się dziećmi zajmuje, bo on się musiał pozbierać  ::) No w sumie jego prawo, ale ileż to rodziców po śmierci współmałżonka nie ma czasu na "pozbieranie się", bo są dzieci, często bardzo małe, którymi trzeba się zająć. Markowi było widać na rękę, że Ulą zajmuje się szwagierka, a kiedy sobie przypomniał, że jednak ma troje dzieci to zaczęły się schody.  Bo się okazało, że szwagierka jest bardzo opiekuńcza i mało tego, zarzuca św. Markowi zaniedbania w sprawowaniu opieki. No jak ona mogła!?  ::) :o :o :o

"To było świństwo już do kwadratu", pomyślał Marek i postanowił zemstę, w której ramach wdał się w romans z niezrównoważoną kobietą, która chwilę wcześniej nie chciała mu oddać dziecka  :D Zarąbista logika. To nie to, że bzyknął sobie raz, on pozwolił się temu rozwinąć ::)

Ale...przecież tego nikt nie widzi... ;)
Widać tylko Ankę - wariatkę...oby tylko życie nigdy nie doświadczyło. Życzę.
 


Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #91 dnia: Kwiecień 10, 2013, 08:47:42 »
No... że Marunio ma też trochę "za uszami" (m.in. Grażyna) to kolejna sprawa, tego nie neguję.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #92 dnia: Kwiecień 10, 2013, 09:01:40 »
Sprawka Marunia to nie tylko Grażyna (tak wiem, zauważyłam to "m.in"). Św. Marek Kaśkę też zostawił i to w niezbyt ciekawy sposób, kiedy przygruchał sobie Hankę. Nie zerwał z nią wcześniej, w ogóle od przyjazdu z Niemiec wielki pan traktował ją z góry. Hanka też się jakąś tam Kaśką nie przejmowała, bo miała w głowie zemstę...a potem jak Kaśka zepsuła ślub nawróconej Haneczce, to wszyscy pomstowali na Kaśkę - bo jak ona mogła? Św. Marek takich wyrzutów dostał kiedy Katarzyna chciała zejść z tego świata, że aż codziennie do szpitala jeździł.  :D
I nie minęło sporo czasu i oto Marek zdradził Hankę z Grażyną.
W relacjach z Anką to Marek jest najbardziej winny, żeby nie powiedzieć, że tylko on jest winny. Jeżeli ktoś jest zainteresowany dlaczego tak uważam, odsyłam do wcześniejszych postów (było to już ze sto razy), a jeśli nie jest to trudne, ale niech nie dziwi, że Anki będę teraz bronić jak niepodległości. Uważam, że ona zasługuje na kogoś dużo, dużo lepszego...szkoda, że ona jeszcze tego nie wie.
Mam nadzieję, że kiedy Marek będzie w końcu z tą swoją kryształową Ewunią, to Anka w którymś momencie się pozbiera i zajmie swoim życiem.  ;)

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #93 dnia: Kwiecień 10, 2013, 09:04:47 »
W układzie Marek+Anka - owszem. Marka wina jest taka, że wplątał się w ten idiotyzm i że tego nie umie skończyć z honorem, tylko takie "porozmawiajmy" i inne bzdetki.
Jednak Anka sama z siebie to osoba może nie "zła" - ale mocno rozchwiana i sądzę, że w wielu przypadkach nie miałaby za dużo skrupułów żeby zadziałać nieetycznie, niemoralnie itp.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #94 dnia: Kwiecień 10, 2013, 09:59:45 »
Nie chcę przesadzić, ale to ostatnie zdanie spokojnie dotyczy jakichś 80%, może więcej, ludzkiej populacji ;)

Jeszcze mi się przypomniało, że we wczorajszych kulisach była mowa o poranionych ludziach. Marek poraniony przez życie, Ewa także. No Anna nie znalazła się w tym zaszczytnym gronie...ją ranił facet, człowiek z krwi i kości,  nie życie.
Chodzi mi znowu tutaj o tę wybiorczość.  :)

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #95 dnia: Kwiecień 10, 2013, 10:09:26 »
Nie chcę przesadzić, ale to ostatnie zdanie spokojnie dotyczy jakichś 80%, może więcej, ludzkiej populacji ;)
Zgoda. Ale nie serialowej :)
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #96 dnia: Kwiecień 16, 2013, 08:11:39 »
Ojojoj, nie popisał nam się wczoraj Mareczek. Kłamstwo zostało bardzo szybko zdemaskowane. Najgłupsze wytłumaczenie - nie jestem gotowy na związek... Ech... Mógł powiedzieć - nie chcę związku z Tobą. No cóż - dobrze, że mu od razu wygarnęła.
Żal mi jej. Serio! Biedna, wykorzystana kobieta.
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #97 dnia: Kwiecień 16, 2013, 10:16:55 »
Przede wszystkim nie musiał się w to wplątywać, takie myślenie rozporkiem. Wiedział, że to wariatka.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #98 dnia: Kwiecień 16, 2013, 14:22:02 »
Kto w Ance widzi wariatkę, ten widzi ;)
Ja jej nie współczuję. Ja jej zazdroszczę...klasy. Boże, jak ja bym chciała, żeby  scenarzystów olśniło i zamiast pokazywać ją w stanie kompletnej rozpaczy tudzież w stanie szaleństwa, po prostu sprezentowali jej jakiegoś faceta na poziomie. Żeby nie kazali jej się upadlać, czy prosić o cokolwiek św. Marka. Czy to tak wiele, drodzy państwo?

I oby tylko już więcej się św. Marek do niej nie zbliżał..pod żadnym pozorem. Mam nadzieję, że ślub z Ewą nastąpi dość szybko, bo wtedy cokolwiek z ulgą odetchnę.

Swoją drogą...Mareczek wypadł szybko z mieszkania swojej...no czegoś swojego...gdzie to tak ładnie mówił o swoich pragnieniach w liczbie mnogiej  ::). Wypadł szybko, drzwiami trzasnął i w te pędy od razu z kwiatami do Ewuni. A ta jeszcze taka zadąsana. Nie bardzo chciała kwiatki przyjmować, z Mareczkiem gadać. Więc Marek cały w strachu - tam most spalił, tutaj pewnie teraz też nic nie będzie...chyba zostanie mu agencja towarzyska  :D Cudowny to był moment w odcinku a mina św. Marka bezcenna.  :hahaha:

Panie Boże, nie dałeś mu rozumu, to chroń przed nim wszystko co rozum ów posiada. Amen.

Offline grant1

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • Carpe diem
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #99 dnia: Kwiecień 16, 2013, 17:52:58 »
Pomimo wszystko, szkoda jest mi tej Anki, kobita wiele przeszła w swoim życiu, a jeszcze "ulokowała" swoje uczucia w g....wartym św. Mareczku. Rzeczywiście mogliby jej "znaleźć" jakiegoś fajnego faceta, a tak pewnie uraczą nas historią staczania się zrozpaczonej Anny w alkoholizm. A św.Markowi znowu się upiecze, tym razem w ramionach rudowłosej Kolędówny. Chociaż jakąś karę za to jego cwaniactwo i wyrachowanie, "Marulek" powinien jednak ponieść, ale tego emkowi "scenobajarze" dla jego postaci nie "wymyślą".

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #100 dnia: Kwiecień 16, 2013, 18:20:08 »
Kiedy zobaczyłam go na moście to zapaliło się we mnie malutkie światełko nadziei..."a może jednak skoczy?!?". (Dość powiedzieć, że byłby to bardzo historyczny odcinek z dwiema próbami samobójczymi).
Ale jednak nie...
Hanka nie żyje, Kaśka się cięła, Grażynie odbiło. A Mareczek hasa sobie dalej ;D I, co gorsza, końca nie widać.

A św.Markowi znowu się upiecze, tym razem w ramionach rudowłosej Kolędówny. 

Po jakimś czasie i tak ją zdradzi. Ten facet nie umie kochać nikogo poza samym sobą. Ale to już nie moja broszka. Jak dla mnie - dopóki będzie się trzymał z daleka od Anki to może sobie robić co chce :P

Chyba nigdy dotąd, żaden  męski bohater (fikcyjny - sic!)  mi tak nie podpadł. Skręca mnie na myśl, że dzieci też to oglądają. Wzorzec po pieronie :P

Zastanawiam się czasem, jaka była Anka, zanim nie spotkała męża tyrana? To chyba musiało być niezwykłe zjawisko...

Szkoda, że scenarzyści nie mają pomysłu poza wpadaniem Anki w alkoholizm...przecież picie nie jest rodzinne :P ::)

Offline grant1

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • Carpe diem
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #101 dnia: Kwiecień 16, 2013, 19:10:05 »
Oni to na tej kładce sporo czasu już spędzili w eMce, tzn. odnoszę takie wrażenie, że to jest jedyne miejsce
do "przeżywania" rozterek "duchowych" serialowych facetów.  Ciekawe, że zawsze jest to ta sama kładka nad trasą  Łazienkowską...Może mają jakąś zniżkę za wynajmowanie tej kładki na potrzeby serialu...  <smiech>

"Po jakimś czasie i tak ją zdradzi. Ten facet nie umie kochać nikogo poza samym sobą".
Hm...większość rodzeństwa M. tak ma, że kochają tylko siebie...

Jeśli chodzi o wzorce zachowań, to oni głównie propagują zdradę, albo jakieś porąbane, chore układy i związki, przeważnie trójkąty, to jest właśnie ta misyjność serialu wg.P.Puchały&Co. 

"Szkoda, że scenarzyści nie mają pomysłu poza wpadaniem Anki w alkoholizm...przecież picie nie jest rodzinne  "
Ogólnie rzecz biorąc, to o dawna widoczny jest w emce brak sensownych pomysłów na wątki głównych postaci.
Przeważa tylko wszechobecna zdrada.

Offline Somebody

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 56
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #102 dnia: Kwiecień 16, 2013, 22:49:10 »
Przede wszystkim nie musiał się w to wplątywać, takie myślenie rozporkiem. Wiedział, że to wariatka.

Wariatka? Bo śmiała oczekiwać od wiejskiego dupka czegoś więcej? <olaboga>
Prawda jest taka, że Mareczek od początku pasował do niej jak wół do karety, a sposób w jaki ją potraktował pokazał, że ze swoimi manierami nie zdążył jeszcze wyjść  z obory.

Z ryszawą Ewunią mogą sobie ręce podać, są siebie warci. A że jak mówią: co rude, to fałszywe, na pewno będzie ciekawie.
Fanką tego związku w każdym razie nie jestem.

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #103 dnia: Kwiecień 16, 2013, 22:54:44 »
Dlaczego fałszywe? Może w przypadku Ewy to powiedzenie się akurat nie sprawdzi?
Nie obarczajmy teraz za wszystko winą Ewy... W końcu gdy dowiedziała się - w sumie zobaczyła - że ma rywalkę, strzeliła focha i nie chciała Mareczka widzieć... A że facet wtedy zaczął za nią latać...
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Marek i... Ewa czy Anna?
« Odpowiedź #104 dnia: Kwiecień 17, 2013, 06:55:42 »
Przede wszystkim nie musiał się w to wplątywać, takie myślenie rozporkiem. Wiedział, że to wariatka.

Wariatka? Bo śmiała oczekiwać od wiejskiego dupka czegoś więcej? <olaboga>
Nie. Bo zabrała mu dziecko i uniemożliwiała jemu i reszcie rodziny kontaktowania się z córką. Bo tuż po pogrzebie Hanki proponowała Markowi małżeństwo. Normalne za bardzo to nie jest.
A czego ona od niego oczekiwała to nie wiadomo, bo ludzie niezrównoważeni są nieprzewidywalni.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"