Kulturalny kącik > Kropla kultury
Teatr
Kiki:
Zauroczona występem grupy Attraction w brytyjskim "Mam talent" postanowiłam się nim podzielić. <usmiech>
ATTRACTION (SHADOW THEATRE GROUP) ON BRITAIN'S GOT TALENT 2013
Jean:
Właśnie mam przyjemność oglądać w teatrze tv, "Pamiętnik pani Hanki", musical na podstawie powieści Dołęgi - Mostowicza. Wspaniała obsada, w tym Wojciech Pokora w w roli dobrego wujaszka tytułowej Hanki. Tytułowa Hanka to zwykłe, zamężne dziewczę z wieloma adoratorami. W przededniu wybuchu II wojny światowej :)
Staram się oglądać dokładnie, bo książki nie czytałam <zawstydzony>
Kulig jest fajna, Pawlicki super
Jako czarniejszy z charakterów. Stenka za to wygląda i mówi bardzo zabawnie :) Ponoć będzie dramatyczny finał ;D Za tydzień część druga ;D
mindreader:
Całkiem przyjemny spektakl. I całkiem przyjemna obsada, to fakt. Co prawda do Pawlickiego został mi uraz po "Czasie honoru", ale w sumie nie było z nim aż tak źle. Panie dały ładny popis - Joasia Kulig faktycznie przyzwoicie, Stenka, jak przystało na Stenkę bosko. Poza tym świetnie mi się znowu patrzyło na Małeckiego i Ewę Konstancję Bułhak w jednym miejscu. Mam bardzo miłe wspomnienia z pewnego wypadu do Teatru Narodowego, gdzie to też razem ślicznie śpiewali w "Księżniczce na wspak odwróconej". ;) Uderzyło mnie, że zarówno Małecki, jak i Szyc porządnie zeszczupleli - w TV tego nie widać aż tak. No i ogólnie wrażenie z teatru jak najbardziej pozytywne.
Mam tylko jedno "ale". Nie do końca pasowało mi "śpiewanie" z playbacku. Zwłaszcza, że nie każdy umiejętnie tymi ustami poruszał i tu dźwięki wymuszone, wysokie, mocne, a usteczka delikatnie otwarte, jakby szeptało to to. No nie wiem, wolałabym nawet jakieś wokalne niedociągnięcia, z zadyszką przy tych tańcach-wygibańcach włącznie. Nie lubię być w taki sposób oszukiwana :P Zwłaszcza, że nie zatrudnili do tej sztuki nieopierzonych aktorów, którzy średnio grają, średnio śpiewają i jednego z drugim nie potrafią połączyć, ale w zasadzie każdy pojawiający się na scenie epizody śpiewane miał, w teatrach 'na żywo' sobie świetnie radzi i w ogóle nie rozumiem po co im to było :P
No i Madzia. Za mało. Chcę więcej... I najlepiej wokalnie, bo Madzia śliczną barwę ma, śpiewa cudnie... :) Liczę, że w drugiej części się wykaże ;)
Kiki:
wirtualnapolonia.com - PRZERWANY SPEKTAKL W TEATRZE NARODOWYM W KRAKOWIE
wiadomosci.wp.pl - SKANDAL W TEATRZE STARYM - WIDZOWIE OBURZENI - SPEKTAKL "DO DAMASZKU" PRZERWANO
Aż żal patrzeć! <olaboga> Narodowy Stary Teatr nie jest miejscem na tego typu utarczki. Pan Klata mógł wziąć pod uwagę, że wybierając się do teatru z tak wieloletnią tradycją nikt raczej nie spodziewa się aktora "kopulującego ze scenografią". Takie spektakle powinno się grać na scenach mniejszych, bardziej awangardowych teatrów - jeżeli istnieje w ogóle grono widzów potrzebujących tego typu bodźców. Dla mnie, żeby sztuka miała wartość, nie musi dostarczać mi wspomnianych wyżej "wrażeń". Z drugiej strony należy mieć w sobie tyle klasy i taktu, aby obejrzeć spektakl do końca, a aktora zawsze nagrodzić brawami - w końcu włożył w jego przygotowanie mnóstwo pracy; ale jeśli znajomy zapyta czy podobała nam się sztuka, bo chciałby zabrać na nią swoją dziewczynę, po prostu szczerze wyrazić własne zdanie.
KONICZYNKA:
Tak sobie to wszystko czytam i własnym oczom nie wierzę. Zastanawiam się, czy to była rzeczywiście "ustawka" czy "tak wyszło"? Ciężko jest mi zrozumieć zarówno zachowanie jednej jak i drugiej strony. Podobnie jak Ty, uważam, że widz nie powinien pozwalać sobie na takie zachowanie, ale z drugiej strony, dyrektor Teatru tym bardziej nie powinien krzyczeć ze sceny: "Wynoście się stąd!" Sprawa najwyraźniej ma swoje drugie dno. Trzeba by było dokładnie dowiedzieć się o czym jest sztuka i przede wszystkim zaznajomić się z sytuacją Teatru Starego. Wiele różnych głosów można znaleźć w tej sprawie. Widać, że pan Klata ma jakąś swoją własną wizję prowadzenia teatru i nie do końca podoba to się pewnej części społeczności. Trzeba poczekać na dalszy rozwój spraw. Moją uwagę zwróciły słowa kogoś z publiczności: "Panie Globisz, hańba!" Usłyszeć takie słowa od widza, nawet po spektaklu, dla aktora pokroju p. Globisza, to musiało zaboleć. Jednak podejmując się zagrania takich scen, trzeba zastanowić się, jak zostaną one odebrane przez ludzi. Ja rozumiem, że to z jednej strony pokazuje, że aktor umie zagrać wszystko, ale trzeba wziąć pod uwagę, że to może się nie spodobać. Aż boję się pomyśleć co by było gdyby p. Kasia Gniewkowska, współpracująca z Teatrem Starym, podjęłaby się zagrania czegoś takiego <olaboga> Wróć! To jest raczej niemożliwe... <slucha>
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej