Ja oglądałam dzisiaj w tv premierowo... i postawa Kingi mnie zdumiała...

Wszystko wszystkim, ale ona nie ma chyba 14 lat...

I argument, że nie zgadza się młoda, że dzieci się przyzwyczaiły.

Ta...

Wiedziałam, że jest rozkapryszona i rozpuszczona, ale tą reakcją przeszła sama siebie. Osobiście byłabym zachwycona tym, że ojciec się wyprowadza i zostawia mi mieszkanie (bo w dzisiejszych czasach posiadanie własnego mieszkania to jednak nie jest standard), że wreszcie będę mogła sama, że się usamodzielnię, że zacznę żyć na własny rachunek... Kinga jest jednak wygodna... wolałaby, żeby zawsze za nią ludzie wszystko odwalali. Byle jak najmniej odpowiedzialności wziąć na siebie... (A swoją drogą, co się stało z jej lubym? Faktycznie ją zdradzał i go pogoniła?) Marek z Teresą wyręczali ją niemalże zawsze, a teraz Marek niedobry śmie układać sobie życie i nie myśleć o swojej 30letniej córce. No straszne

Jeszcze pal licho, jakby kogoś miał, ale on śmie się wyprowadzić... No nie ośmieszałaby się, serio. Marek też mnie rozbawił... Jak będzie trzeba, to opłaci opiekunkę i po sprawie
Niestety nie udało mi się namierzyć chemii między Anetą i Markiem

No ale może wszystko przede mną. O ile oczywiście tym razem ze sobą trochę wytrzymają, bo oni mają tendencję do schodzenia się i rozchodzenia.