Nie wydaje mi się, że to Aneta wpakowała ich w tę całą sytuację, tylko Sandra. To ona umieściła tam Jakuba i to przez nią Marysia i Hubert byli szantażowani przez Rajmunda, że mają się zająć dzieckiem. Aneta została wykorzystana przez Filipowa, bo nie miała wyjścia, podobnie jak Marysia i Hubert, którzy też o wszystkim nie powiedzieli Anecie, wiec moim zdaniem nie są też tacy niewinni. Może niepotrzebnie zadzwoniła do Marysi i nalegała na rozmowę, ale według mnie za bardzo zrzucają winę na Anetę, a zapomina się o udziale Sandry w tym wszystkim.
Ta... chyba dobrze, że jej nie powiedzieli? Gdyby jej powiedzieli, to mały już dawno byłby u Filipowa. Akurat ta strona medalu jest jak najbardziej pozytywna.
Poza tym na tym etapie serialu Marysia i Hubcio robią wszystko, żeby ochronić chłopca. Aneta współpracowała z Filipowem i robiła wszystko, żeby ich zdradzić. Jakoś tak... wydaje mi się bardziej winna niż inni, no cóż poradzić. Poza tym - ja rozumiem strach o własne życie, ale... dobrze wie, że Marysia jest w rękach jakiegoś szaleńca, dobrze wie, że ten szaleniec chce niewinnego dzieciaka... i co robi? Powtarza jak w amoku, że nic Majce nie zrobią, że nic małemu nie zrobią i dalej walczy o siebie, bo JEJ grozi niebezpieczeństwo. W obliczu takiego wariata niebezpieczeństwo grozi też Julce, Hubertowi i Marysi, do której mierzą z broni, więc akurat jej życie i jej dług powinien mieć tu mniejsze znaczenie.
A Sandra... lepiej dla mnie, że jej winę umniejszają

Nie lubię tej aktorki, może się nie pokazywać za bardzo.

Mindreader!
Wydaje mi się, że nigdy nie lubiłaś postaci skoro aż tak mówisz. Nawet jeżeli Cię teraz wkurza to jeżeli byś ją kiedyś lubiła to byś tak aż nie mówiła. Nie da się tsk mówić o kimś kogo się lubiło takie jest moje zdanie.
Ni mnie parzyła, ni mnie ziębiła do niedawna. Miałam absolutnie neutralny stosunek. A teraz faktycznie jej nie lubię.