Pewnie, łatwo jest być happy, jak wszystko między nimi się układa i jest fajnie, ale jak coś się zaczyna psuć, to też nie należy zjeżdżać postaci z góry na dół, tylko starać się na to spojrzeć z drugiej strony- przynajmniej takie jest moje zdanie.
Na początku wszystkie byłyśmy takie zakręcone na punkcie Anety i Marka, a teraz co? Widzę, że niektóre z Was to by chciały, żeby Marek olał Anetę i żeby została sama. Ja nie uważam tego za dobre rozstrzygnięcie, bo po za tym, że ona nie mówi mu całej prawdy, to przecież nie robi(i nie chce robić nic złego). To, że współpracuje z Filipowem, to jest powód, żeby od razu ją skreslić? Po za tym, nie uznalabym tego za współpracę, bo Aneta robi wszystko, żeby mu utrudnić znalezienie Jakuba. Przecież nie powiedziała mu ani o spotkaniu z Sandrą, ani o tym, że Kuba wyjechał. Ryzykuje bardzo dużo, bo własne życie, żeby tylko uchronić swoich bliskich.
Ze streszczeń wiem, że Marysia straci do niej zaufanie, nie wiem czy Marek i Hubert też się całkowicie od niej odwrócą, ale mam nadzieję, że nie, bo Aneta przeszła w życiu wiele i do tej pory musi za to płacić.