Aneta od zawsze była postacią, która jeśli widziała jakieś problemy, to chciała uciekać. Pamiętacie z Jankiem ile razy się rozstawali na samym początku? Jak Aneta po tym jak wydało się, że Andrzej spowodował wypadek, uciekała od Jana? Spotykali się wtedy, Jan chciał, żeby dała im szansę. Może też teraz tak będzie i dzięki temu będą fajne sceny z A&M

Skoro Aneta nie wyjedzie (nie wydaje mi się, żeby tak było, bo skoro będzie odbudowywała zaufanie Marysi, to musi być na miejscu- tak przynajmniej mi się wydaje i w sumie mam taką nadzieję), to mam nadzieję, że nie wyjedzie właśnie za sprawą tego, że się pogodzą

Ja ją trochę rozumiem, przynajmniej staram się. Boi się, że Marek mógłby zrobić jakiś ruch np w jej obronie i mógłby bardzo tego pożałować- przecież widać, jaki jest Filipov. Wiadomo, że dla nas lepiej by było jakby mu powiedziała, a on by ją wspierał. Ale chyba tak już ta postać jest określona przez scenarzystów, jako "niezależna". Mam jednak nadzieje, że nie będziemy musieli czekać 100 odcinków na ich pogodzenie, tylko już niebawem będziemy mogli cieszyć się ich szczęściem
