Autor Wątek: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa  (Przeczytany 118677 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Cukierek

  • Czy te oczy mogą kłamać?
  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 296
  • Wyróżnienia:
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #90 dnia: Maj 20, 2013, 18:12:24 »
Rzeczywiście wstawki z Marysią wyglądają sztucznie, mogli by to inaczej ująć jeśli chcieli to jakoś kontynuować. Co do polowania na Artura...cóż nieuchronnie zbliża się finał czyli...zdrada. Inaczej tego ując nie można widząc te zdjęcia -> http://www.mjakmilosc.tvp.pl/117415/index.php?r=mjakmilosc&res=117415&img=117423
Jedno co rzuciło mi się w oczy to Artur fajnie wygląda w tym płaszczyku :)

Offline grant1

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • Carpe diem
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #91 dnia: Maj 21, 2013, 09:48:52 »
Być może te "skajpajowe" wstawki mają przekonać "oglądaczy" eMki, że to nie Santa Maryś jest tą złą, ale to Arti winny będzie rozpadu ich "idealnego" małżeństwa...A Maryś o najbliższych myśli, często z nimi "rozmawia", zaprasza do  Norwegii, a w tym samym czasie jej mąż, będąc na coraz częstszych wypadach w Polsce, ugania się za o wiele młodszą blond-sędzią. Tak na marginesie, ciekawe, że doktorek może pozwalać sobie na takie eskapady...Czy on w tej Skandynawii w ogóle, gdziekolwiek jeszcze pracuje? <smiech>
Zresztą teraz już z Myszy robią "czarną owcę" w rodzinie Mostowiaków, która da nogę do "Hameryki" z byłym mężem, mają nawet ją tam "ukatrupić, więc tym "tropem" scenobajarki serialu już nie "pójdą".
Tym złym w Marysinym małżeństwie na bank musi więc być "rycerz Artur". :D , jako potwierdzenie tezy, że w pewnym wieku, faceci zmieniają żony na "młodszy modele".

P.Robert rozwija swoją akcję dot.bezpieczeństwa, już nie tylko samoobrona, ale szeroko pojęte bezpieczeństwo na drogach plus PZU w roli głównego sponsora. Trzeba przyznać, że P.Robert jest bardzo kreatywny w pomysłach na biznes. Wygląda na to, że raczej nie stawia na aktorstwo...
Nowa strona internetowa:
http://robertmoskwa.com/
A najbliższy pokaz ma mieć miejsce : 26.05 br. w Poznaniu, Ostrów Tumski 17, plac przykatedralny.
Czas działania STREFY: 13:00 - 17:00
"Kino 5 D - Format 5D: trójwymiarowy obraz, ruchome siedzenia, dmuchawy, zapach .Poruszymy wszystkie Twoje zmysły!  Seanse: co 10 minut, Czas projekcji: 5 minut,  Symulator dachowania, Pokazy Ratownictwa,  Namiot Bezpieczeństwa"
http://www.strefabezpieczenstwa.pl/trasa.html

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #92 dnia: Maj 21, 2013, 10:15:54 »
P.Robert rozwija swoją akcję dot.bezpieczeństwa, już nie tylko samoobrona, ale szeroko pojęte bezpieczeństwo na drogach plus PZU w roli głównego sponsora. Trzeba przyznać, że P.Robert jest bardzo kreatywny w pomysłach na biznes. Wygląda na to, że raczej nie stawia na aktorstwo...
Moja mama uczęszcza na Uniwersytet III Wieku - i mieli wykłady z Robertem Moskwą dot. samoobrony i bezpieczeństwa w ogólności.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline grant1

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • Carpe diem
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #93 dnia: Maj 21, 2013, 11:52:29 »
Czy mogę Mintku zapytać, jakie były wrażenia Twojej Mamy z tego wykładu P.Roberta?

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #94 dnia: Maj 21, 2013, 11:54:37 »
Czy mogę Mintku zapytać, jakie były wrażenia Twojej Mamy z tego wykładu P.Roberta?
A nie pytałem nawet.... widziałem tylko, że w rozkładzie zajęć miała takie wykłady. Zapytam.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline kyoko

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 19
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #95 dnia: Maj 21, 2013, 22:38:27 »
To są rozmowy nagrane w czasie rzeczywistym czy odtworzone video z udziałem Marysi? Zastanawia mnie czy nakręcili kilka scen na zapas w czerwcu i teraz ubierają je w dialogi z innymi bohaterami czy Małgorzata Pieńkowska występuje w nich na bieżąco. Bo rozmowy są jakby wyrwane z kontekstu i zupełnie nie dotyczą obecnej sytuacji
A propos Myszy, zauważyłam, że jej kontrahent odziedziczył bordowy sweter po Arturze. :D 

Offline grant1

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • Carpe diem
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #96 dnia: Maj 22, 2013, 21:53:58 »
Wątpię, żeby scenki "skajpajowe" były kręcone w realu. Pewnie nakręcili kilka na zapas i wstawiają, jak dla mnie, są trochę bezsensowne. Może początkowo liczyli, że P.Małgosia jednak wróci do serialu, ale raczej to nigdy już nie nastąpi.
W temacie bordo sweterka, być może zaczynają oszczędzać na kostiumach, w końcu w Polsce mamy kryzys :D

Offline Meg

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 585
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #97 dnia: Maj 24, 2013, 23:14:43 »
http://egofiles.com/BZcoYuWuruPfUX8r/Odc-996..wmv

No i idzie nieuchronnie ku dorosłości, cytując klasykę <hahaha> Arturo zdradził Maryś. Wielka miłość skończyła się z chwilą pojawienia się blond wampa. Nie wiem jak Wy, ale ja odbieram to strasznie sztucznie. Za długo oglądałam wieloletnie starania Artiego o Maryś żeby ot tak przyjąć do wiadomości że Artuś  poleciał na blond kości. Ćwierkanie Maryś z lapka też mnie deczko rozśmiesza. Maryś straciła chyba instynkt samozachowawczy że tak puszcza samotnie młodego męża na ojczyzny łono ::) swoją drogą to jest ciekawe że po chyba 4 latach małżeństwa Artiemu Maryś się znudziła. Absurdalnie ciągną ten wątek.

Offline Patrycjaa

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 423
  • Płeć: Kobieta
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #98 dnia: Maj 25, 2013, 01:18:36 »
Długo nic nie pisałam, bo chyba już nie ma o czym pisać, ale stale tu zaglądam i cieszę się, że tak wiernie trwacie w oglądaniu eMki. To co się tam dzieje jest tak żenujące, że już chyba nic nie jest w stanie przyciągnąć mnie na nowo do oglądania serialu. Chyba, że Pieńkowska zdecydowałaby się jednak na powrót co jak wszyscy wiemy możliwe nie jest, więc stracili mnie jako widza na dobre. Ale jeden w postaci mojej osoby różnicy im nie robi, więc śpię spokojnie.  <tancze>

Nawiązując jednak do ostatnich wstawek Meg...
Przykro mi, że rozwiązali to w ten sposób. Że okazało się, że Marysia po raz kolejny trafiła na człowieka, który ją skrzywdził. I żal mi to mówić, ale zawiodłam się na Doktorku, bo w żaden sposób jego zdrady nie usprawiedliwia fakt, że być może im się nie układa. Zdrada to zdrada. I pojęcia nie mam jak scenarzyści dalej to pociągną. Przecież on teraz w oczach Mostowiaków będzie skończony - jeśli oczywiście będzie brnął w to dalej i prawda wyjdzie na jaw, więc co, utworzą jakiś nowy wątek Artura& Teresy i jej znajomych kompletnie odizolowując ich od Mostowiaków? Bezsensu.  <slucha>
Dobrze mi tutaj, dobrze mi tutaj z Tobą...

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #99 dnia: Maj 25, 2013, 02:02:11 »
Cytuj
Przecież on teraz w oczach Mostowiaków będzie skończony


Wątpię. Po pierwsze to scenarzyści o to zadbają (zresztą widział ktoś ostatnio "starych, dobrych Mostowiaków"?). Po drugie, to byłaby czysta hipokryzja - Mareczek obracał Grażynkę dość długi czas a jest teraz w wielkich łaskach, zwłaszcza w oczach królowej Bony Mostowiakowej ::) Choć w chwili obecnej  jest on świętym tylko z nazwy  :P

A Arturek się uczy szybko. Kiedyś lata starań, spacery, gitarki, ukradkowe pocałunki - teraz jeden obiad, jedna mądrość o skokach w poprzek,  jedno "nie możemy się widywać" i już po ptokach.
Ok, jedno chce grać, drugie nie...ale mogli temu Arturowi znaleźć kogoś poczciwszego ::)

Offline grant1

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • Carpe diem
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #100 dnia: Maj 25, 2013, 10:23:55 »
Hm...no cóż, doktorek dołączył do licznego grona emkowych "bohaterów", którzy mają coś "za uszami"...
Właściwie jedynym facetem, który nie zdradził jest Lucjan, senior rodu M. No właśnie, na jakich zasadach Arturo będzie nadal "funkcjonował" w serialu ? Przecież ta jego zdrada i tak wyjdzie na jaw, wątpie, żeby królowa Bona Mostowiakowa była zdolna do zaakceptowania niewiernego męża swojej "świetej córeczki", nie wspominając pasierbów...Baśka M. inną miarą traktowała i traktuje "wyczyny" Mareczka, przecież ona narazie nie ma pojęcia, albo raczej stara się nie zauważać, że kontakty jej ukochanego synalka ze szwagierką A. stały się więcej niż rodzinne.
A doktorek widocznie aż tak bardzo nie kochał swojej Maryś, skoro dość łatwo i szybko dał się skusić blond-wampowi. Przypuszczam, że ta cała Teresa z ochotą i satysfakcją poinformuje, albo raczej celowo wygada się  w odpowiednim czasie Marcie o swojej nowej zdobyczy. Rzeczywiście, zgadzam się z Jean, że mogli mu jednak znaleźć kogoś poczciwszego, bo serialowa Teresa to niestety kolejna dziwka, których akurat w eMce ostatnio nie brakuje, a nie wartościowy człowiek. Zresztą ona raczej zabawia się Artim, bo o jakimś głębszym uczuciu wobec niego, to z jej strony nie ma mowy.
No cóż, serialowy Arti na "własne" życzenie rozwali swoją rodzinę i dotychczasowe, uporządkowane życie.
W tym serialu coraz mniej jest tytułowej miłośći, "króluje" niestety wszechobecna zdrada.

« Ostatnia zmiana: Maj 26, 2013, 10:12:53 wysłana przez grant1 »

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #101 dnia: Maj 26, 2013, 20:41:11 »
Cytuj
W tym serialu coraz mniej jest tytułowej miłośći, "króluje" niestety wszechobecna zdrada.

Drobne sprostowanie (uzupełnienie), jeśli można... :zawstydzony1:

Coraz mniej miłości w naszym rozumieniu. Miłości w dawnym wydaniu. Współczesnej "miłości" to tam jest masa, aż się wylewa z ekranu. Dzisiaj kocha się szybko, zazwyczaj krótko i można to powtarzać nieskończoną ilość razy. Ale to ciągle miłość. Zdrady niczego nie psują, wprost przeciwnie, są nawet takie "kontrolowane". W serialu również. Więc chyba jednak adekwatnie do tytułu (lub tytuł do treści), mimo wszystko  :ysz: ;D

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #102 dnia: Maj 27, 2013, 08:14:38 »
Ok, jedno chce grać, drugie nie...ale mogli temu Arturowi znaleźć kogoś poczciwszego ::)
Oj tak... przecież pani "Mały Flirt Jeszcze Nikomu Nie Zaszkodził" jest okropna. I z wyglądu i w ogóle.... ten taki głupawy uśmieszek, straszne. I ta dziwkarska mentalność...
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline kyoko

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 19
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #103 dnia: Maj 27, 2013, 10:20:33 »
Za pierwowzór postaci Teresy prawdopodobnie posłużyła scenarzystom Edie Britt z 'Desperate housewives'. Nawet fizycznie dobrali podobną aktorkę.
I te refleksje o samotności rozwiązłej kobiety, której nikt nie kocha. Gdy żaliła się Marcie to tak jakbym słyszała Edie.
No ale jak wiadomo tamta postać skończyła dość marnie.
Natomiast Artur zawsze mógł trafić gorzej i na przykład stracić głowę dla Agnieszki. Wtedy to byłby ewenement. Opera mydlana, w której jedna bohaterka zaliczyła mężów wszystkich trzech sióstr.

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #104 dnia: Maj 27, 2013, 11:41:56 »
Natomiast Artur zawsze mógł trafić gorzej i na przykład stracić głowę dla Agnieszki. Wtedy to byłby ewenement. Opera mydlana, w której jedna bohaterka zaliczyła mężów wszystkich trzech sióstr.
No ale to byłoby akurat zgodne z założeniami - że "każdy mężczyzna traci głowę dla Żylety. Każdy"  <smiech>
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"