Cześć

Dawnoo mnie tu nie było, ale w wolnej chwili zaglądam

Starszych odcinków nie miałam czasu oglądać, więc nie skomentuję, ale podłączam się do dyskusji Arturowego "śledztwa".
Po pierwsze: Większej głupoty wymyślić nie mogli! No tak, to teraz Michał to ten zły i specjalnie sprawił, że im przychodnia zbankrutowała.Rozumiem, że mógłby chcieć Marka pogrążyć (przez Grażynę), ale Marysie i Artura świadomie? Przecież to jego jedyna siostra i jakoś te relacje były prawdziwe. No, ale głupota scenarzystów nie zna granic, wszystkiego się złapią, skoro mieli Artura pokazać w jakiś sposób.
Czy to idzie do rozstania? Może tak. Może romans będzie, ale się opamięta i do niej wróci? A nawet jak się rozstaną to dlaczego Maryś nie wróci do rodziców?
Prędzej przez to, że mąż Marysię zaniedba (sam namówił ją do wyjazdu do Norwegii, ona zachrzania, a on sobie śledztwo robi i to na jej brata- dla niej może to być z wyimaginowanego powodu, bo nie wierzy w jego winę), pokłócą się o Michała plus samotna Marysia pozna jakieś super faceta w Norwegii i z nim zostanie.

Mam nadzięję, że to nie idzie w tym kierunku.
Co do doniesień o jakieś nowej kobiecie w wątku Artura, to może będzie mieć związek z tym śledztwem, może szykują romans, może nie.
A i zdziwiło mnie to gościnne pokazanie Marysi na ekranie komputera. Ciekawe czy scena nagrana wcześniej, na potrzeby pokazywania, że się kontaktuje z rodziną, czy zgoda na gościnny występ p. Małgosi. Jeśli to drugie, to mogłaby się tak jeszcze pojawić, raz na jakiś czas.
Ja rozumiem, że chodzi tu o pracę p. Roberta, ale szkoda rozbijania w ten sposób tego wątku, wolałbym, aby słuch o nich obydwojgu zaginął.
Wciskają tak tego biednego Artura na siłę do serialu. Żeby chociaż jakoś z sensem to było
