Tak, to był piękny odcinek! Cudowny! Do tej pory nie mogę uwierzyć, że to się tak potoczyło. Ależ ta ostatnia scena była słodka, wyrażała więcej niż tysiąc słów.

Teraz w głowie mam setki wersji jak to się dalej rozwinęło.

A z tym piciem Marka to nie jestem przekonana, że to z powodu Marii, bardziej z kłopotów w kancelarii i tego szumu wokół ich kancelarii. Od początku wydawało mi się dziwne, że Dębski załamie się po rozstaniu z Okońską. Jak było widać szybko wziął się do ataku

Chociaż zachowanie Agaty mnie zaskoczyło, w pozytywnym znaczeniu, nie spodziewałam się, że z własnej woli pojedzie do Marka.
Jak to się dalej będzie tak pięknie toczyć to ozłocę scenarzystów.
A: Jak sprawdzasz czy już jestem w łóżku, to już jestem.
M: W łóżku? To propozycja. 