To jeszcze ja, ja!
Jean...z okazji urodzin dużo zdrowia, spełnienia wielu marzeń, pociechy z rodziny i z siebie samej
oraz jak największej ilości pogodnych, pełnych uśmiechu i radości dni w Twoim życiu 
Znowu mam deja vu

Tak, dzisiaj mam wybitnie pociechę z samej siebie, bo wybitnie pocieszna jestem. Twoje życzenia są piękne.
Jean - i zdrowia i szczęścia i bądź już z nami na zawsze 
Shrek pewnego razu wypił czarodziejski eliksir (który zresztą zapierniczył wcześniej wróżce matce chrzestnej Fiony), pomimo protestów osła i zmienił się w przystojnego faceta. Ten drożny nosek, te jędrne pośladki (proponuję obsadzić w Emce

), niejedna by się skusiła. Konkretnie były trzy. Dwie były gotowe być wiernymi do końca...a jedna...jakiś czas

Ja nie wiem czy będę zawsze, ale jakiś czas na pewno :-)
Dziekuję
