Nie to nie Szczęsny zawinił golowi na 1:1... To wina zespołu... Tego, że nie potrafili obronić ataku Greków, że nie przypilnowali tego, co działo się na boisku... W takim momencie bramkarz albo próbuje bronić, albo nie. Tej bramki spokojnie mogło nie być. Polska miała szansę utrzymać wynik 1:0, ale cały zespół zawalił. Może fakt powinny zostać wprowadzone zmiany, ale mało który zespół po 45minutach przestaje grać. Naszemu to się zdarzyło.

No ale Polska to Polska, jest lepiej, ale jeszcze daaaalekoo za murzynami.
Rozróżniam te kwestie. Dla mnie sportowiec nie powinien być nałogowcem. Alkohol osłabia jego wydajność, jest bardziej narażony na kontuzje.
Jeśli jest alkoholikiem choć o tym nie słyszałam, to nie powinien zajmować się piłką. Chyba, że tylko czasem napije się alkoholu, z umiarem, to co innego...
Wiesz co Alden... Picie alkoholu podczas podróży samolotem a alkoholizm to dwie różne sprawy...
Nie popadajmy w jakieś skrajności.

Poza tym samolotem, to się leci a nie pracuje...
Jeżeli alkoholizm Boruca wygląda podobnie jak napicie się alkoholu podczas lotu, no to...

Zresztą nie wnikajmy w prywatne sprawy. Nie obchodzi mnie że ktoś bronił jakieś kobiety czy coś. To należy do obowiązków mężczyzny. Każdy myślący człowiek tak by postąpił.
Boruc niezłym bramkarzem był, ale uważam że Szczęsny ma większe predyspozycje i już go jednak przegonił.
Zresztą Boruc nam wiele, pięknych goli też wpuścił i trochę meczy przegraliśmy...
Szczęsny dostał czerwoną kartkę niechcący. Na pewno tego nie planował. Wypadek przy pracy ot co. Zdarza się.
To że ta drużyna potrafiła zremisować z Grecją 1:1 i że w pierwszej połowie dawała radę świadczy tylko o tym że treningi nie poszły w las... Jeszcze parę lat temu ten mecz byśmy przerżnęli... Mistrzostwa w Korei chociażby przypominam...
Drużyna, która jest teraz udowodniła, że jest lepsza od tamtej co była, a to zasługa trenera i treningów. Zawodników też, ale przygotowanie ich jest ważne. Jeśli nie zeżre ich strach w meczu z Rosją mają szansę przegrać 1:0 albo zremisować... Jeśli nie poddadzą się po porażce z Rosją, może uda im się powalczyć z Czechami... ale widać zmianę w ich grze. Coś próbują ugrać, kombinują... To nie jest to, co było jeszcze niedawno. Owszem są w tyle za wieloma drużynami o lata świetlne, ale mają jakieś postępy. I uważam, że w tej chwili to zasługa Smudy. Może nie mam racji, ale jako laik dostrzegłam pewne zmiany.
Smolarek i Szczęsny są owszem dziećmi znanych ojców, ale jak rzadko, które dzieci udowadniają, że mają talent. I póki co bronią godności nazwiska. Maćka Szczęsnego bardzo lubię i jeszcze niedawno byłam zdziwiona, że ma już takiego dużego syna... bo ja ciągle pamiętam Macieja jako bramkarza Widzewa Łódź.

A zapomniałam że czas szybko leci. Wojtek zaś jest bardzo dobrym bramkarzem i życzę mu jak najlepiej.
Był czas Dudka, czas Boruca (niczego z ich zasług im nie ujmuję. Co innego jednak szanować a lubić. Dudka lubię i szanuję jako bramkarza, Boruca tylko szanuję jako bramkarza) a teraz jest czas Tytonia i Szczęsnego i to jest jak najbardziej odpowiednie. Wszystko ma swój czas.
Niech młodzież się wykazuje. Niech się uczy. A taka gra na mistrzostwach to najlepsza nauka. Zwłaszcza, że mają szansę uczestniczyć też w kolejnych. Boruc i Dudek już wypadli z obiegu.
Ja nie robię z nikogo bohatera.
To są oceny po dwóch meczach: ze Słowacją (towarzyski) i z Grecją.
Czy trener dał ciała, czy nie... czy bramkarze dali ciała i czy zawodnicy dali ciała ocenimy już wkrótce. Przed nami jeszcze dwa mecze. ;P
A już jutro...
Hiszpania vs Włochy
i
Irlandia vs Chorwacja
Za kim trzymacie?
W pierwszym meczu jestem za Hiszpanią. W drugim obojętnie...
Chciałabym żeby Hiszpania wyszła z grupy
