Pierwsza połowa była świetna! Graliśmy z ogromną przewagą, prawie cały czas utrzymywaliśmy się przy piłce. Dodatkowo czerwona kartka dla Greka... Wszystko zapowiadało na to, że wygramy. A tu proszę.

Druga połowa - przewaga Greków, niestety. Grali o jednego zawodnika mniej, a wyglądało jakby było ich więcej.

Błędy Szczęsnego straszne - i przy pierwszym golu i przy karnym, którego na szczęście Przemek Tytoń obronił. <3 Miałam łzy w oczach po tym jak obronił, naprawdę. Choć mimo tych błędów Wojtka nadal go uwielbiam.

Pan Smuda popełnił ogromny błąd nie wpuszczając nikogo - oprócz Tytonia, oczywiście. :-) Gołym okiem było widać, że większość "naszych" jest strasznie zmęczona.
Prawdę mówiąc, mogło być lepiej, aczkolwiek remis aż zły nie jest.

Miejmy nadzieję, że i Czechów i Rosjan pokonamy, chociaż może być ciężko.

Nie znam się na piłce nożnej, więc nie wiem dlaczego dostał od razu czerwoną kartkę, tym bardziej, że moim amatorskim okiem patrząc- przewinienia nie było, ale ok. Może ktoś to wytłumaczy, kto się bardziej zna. 
Moim zdaniem również kartki być nie powinno, tyle, że był to faul w polu karnym - nie kopnięcie piłki, tylko zawodnika, ale wydaje mi się, że za to należał się żółty kartonik, a nie czerwony.
