Autor Wątek: Paradoks  (Przeczytany 20180 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Paradoks
« Odpowiedź #30 dnia: Październik 14, 2012, 23:16:41 »
Czytałam wiele różnych kometarzy od tych negatywnych i pełnych rozczarowań (że odcinek słaby, przewidywalny,  oparty na starych sprawdzonych trikach, że  powoli traci poziom itd.) po te pełne zachwytu i podziwu dla twórców.
Każdy ocenia wg własnych oczekiwań. Ale myślę, że większość narzekań wynika z... przyzwyczajenia.
Jedni wolą "Paradoks", drudzy na przykład zachwycają się nowym Bondem (tutaj to dopiero powtarzalność tych samych trików... pościg, bójka, wybuch, pościg, bójka wybuch, pościg...itd).
Co do przewidywalności "Paradoksu", to ja chyba oglądam inny serial. Przecież tu każdy bohater jest zagadką, każda sprawa ma niebanalne zakończenie.

Przynajmniej w moim towarzystwie nie muszę nikogo przekonywać o dobrym poziomie serialu. Mnie serial wciągnął, mojego męża wciągnął (policjanta zresztą <szczerzy_sie>), bracia go chwalą, a nawet z przyjaciółką mogę się nim pozachwycać... <jezyk>
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Majka

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: Paradoks
« Odpowiedź #31 dnia: Październik 15, 2012, 06:42:50 »
U nas nigdy nie dogodzimy wszystkim. Poza ty narzekanie mamy we krwi, co jest co jest o tyle irytujące,że wynika z braku refleksji i zastanowienia. Nie potrafimy się "zatrzymać" i pomyśleć". Najlepiej jak nam wszystko podadzą na tacy: proste dialogi, prymitywne zdjęcia, ogranych i miernych aktorów i to wszystko. Po co mamy myśleć?. Też jak czytałam te wszystkie negatywne komentarze to oczy mi się robią coraz większe ale staram się akceptować również i taki punkt widzenia. Ja siedzę z koleżanką w pracy i czasami spędzamy długie rozmowy na temat tego co było i tego co się wydarzy. A zaznaczam, koleżanka nigdy zazwyczaj nie wnika w takie obrazy a przez to moje ciągłe gadanie o tym serialu zaczęła oglądać i się wciągnęła.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Paradoks
« Odpowiedź #32 dnia: Październik 15, 2012, 08:56:57 »
A'propos ostatniego odcinka, byłam totalnie zaskoczona zakończeniem, Do głowy mi nie przyszło, że dziewczyna żyje a wszystko to, to mistyfikacja ojca, który bał się utraty chorej córki. Naprawdę byłam przekonana, że to jednak sprawka tego lubieżnego wspólnika i tylko na niego trzeba znaleźć haka. Zamurowało mnie...
Podoba mi się relacja Kaszowskiego i Joanny - ojciec i dziecko. W ogóle to Kaszowskiego podziwiam za stoicki spokój, choć na pewno sporo go utrzymanie jego kosztuje. Mieć wokół siebie tylu idiotów i nienormalny świat w ogóle to serio...chyba tylko spokój może człowieka uratować.

Offline Majka

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: Paradoks
« Odpowiedź #33 dnia: Październik 18, 2012, 22:02:00 »
Ten serial mnie rozwala. No rozkłada na łopatki. Ogląda się go jak narkotyk. No i uzależnia oczywiście. Chce się więcej. Wczoraj oglądnęłam przedpremierowy odcinek 7 i mało! Chciałabym kolejny a tu trzeba czekać tyyyydzień.
Ale na początku smaczki:
1.   Wiadomo KTO? Wiciu Sobecki, w tym swoim gajerku i prochowcu rodem z detektywa Colombo no i i ta reklamówka z aktówką, zawsze razem (a propos na koniec przesłuchania Robusia kapitalna rozmowa Młodego i Inspektora ?Ciągle się tylko zastanawiam co Sobecki ma w tej torbie?)
2.   Tekst Kaszowskiego do Dmuchały ?Zawsze tak myślałaś? Moniu?? I mina Kaszowskiego! (Widać że p. Linda świetnie czuję się w tej roli),
3.   Kapitalna minka Zielińskiego który mówi do Waldemara ?Raz się dało to się drugi raz da? ? no kapitalnie zagrana rola
4.   Scena z drzwiami ?Zamki się popsuły?!!!!!:))))))
5.   Te wszystkie zdrobnienia Wiciu, Robuś Moniu?
A poza tym moja ulubiona relacja Joanny i Jacka. Niby nic a jednak. I nie trzeba dużo gadać. Obojgu na sobie zależy ale wybrali sobie trudną pracę. Ciężko być razem żeby nie bolało. A pani komisarz jest twarda baba i odważna. I ma cięty języczek. Dobrze zagrane. Odcinek podobał mi się bardzo. Serial cały czas trzyma poziom a tu coraz bliżej końca. Nawet o tym nie chcę myśleć. Pozdrawiam wszystkich ?Paradoksiarzy?.

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Paradoks
« Odpowiedź #34 dnia: Październik 19, 2012, 23:14:30 »
W ogóle to Kaszowskiego podziwiam za stoicki spokój, choć na pewno sporo go utrzymanie jego kosztuje. Mieć wokół siebie tylu idiotów i nienormalny świat w ogóle to serio...chyba tylko spokój może człowieka uratować.
Nawet ironia u niego ma "spokojny" charakter. Nigdy nie wiadomo, czy on żartuje złośliwie, czy mówi poważnie.
I w ogóle uwielbiam jego wnioski. Oszczędne w słowach, ale wiele mówiące.
Z odcinka o eutanazji (Kaszowski z Joanną w samochodzie):
J: U pani Leokadii amnezja nałożyła się na rzeczywistość.
K: U niej nic nie nałożyło się na nic.

Albo wczoraj (Kaszowski i Młody w samochodzie):
M: Biegły stwierdził nałożenie amnezji alkoholowej z posttraumatyczną. Co to jest?
K: Wóda pomieszana z wódką

Oglądający serial wiedzą, co Kaszowski miał na myśli w tych przypadkach.

Cytuj
Wiadomo KTO? Wiciu Sobecki, w tym swoim gajerku i prochowcu rodem z detektywa Colombo no i i ta reklamówka z aktówką, zawsze razem (a propos na koniec przesłuchania Robusia kapitalna rozmowa Młodego i Inspektora ?Ciągle się tylko zastanawiam co Sobecki ma w tej torbie?)

A ja się jeszcze zastanawiam, co on tak ciągle gryzie <haha>
Tak luzackiego prokuratora, a może raczej prokuratora dziwaka (ale w pozytywnym znaczeniu) w naszych kryminałach jeszcze nie było.
A propo przesłuchania prokuratora Malińskiego, mina Wicia bezcenna, jakby musiał wysłuchiwać swojej teściowej, opowiadającej ploteczki ze spotkania z koleżankami-emerytkami, a tylko przez grzeczność nie wyszedł z pokoju <smiech>

Cytuj
A poza tym moja ulubiona relacja Joanny i Jacka. Niby nic a jednak. I nie trzeba dużo gadać. Obojgu na sobie zależy ale wybrali sobie trudną pracę. Ciężko być razem żeby nie bolało. A pani komisarz jest twarda baba i odważna. I ma cięty języczek. Dobrze zagrane.
O tak, scena ochłodzenia była świetna. "Zły dzień", "Oj, bardzo zły dzień". Parę zdań i znów walka na spojrzenia.
Joanna: Śledzisz mnie?
Młody: Nie.
J: Waldemara?
M: Jest... Są ludzie, którzy ci zagrażają... Ja po prostu chcę wiedzieć o co w tym wszystkim chodzi.
J: Ciekawski jesteś.
M: To nie ciekawość... (Młody odchodzi lekko wkurzony)


A później te spojrzenia na Joannę, sprawdzające jej reakcje.
I okazało się, że mimo tego, że pojawiła się rysa w ich relacjach, potrafią ze sobą współpracować w terenie bez jakichś sprzeczek, czy innych napięć. Pełna profeska.

A co do Majewskiej, to zgadzam się babka wygląda na szarą myszkę, ale jak przyjdzie co do czego, to postawić się potrafi. Docięła samemu prokuratorowi Malińskiemu, a przy aresztowaniu to już niezłe pazurki pokazała
M: Ja jestem prokuratorem, chroni mnie immunitet.
J: (za włosy prokuratorka) Zatrzymaliśmy cię na gorącym... Gówno cię chroni i dobrze o tym wiesz.

Kolejne bezbłędne sceny to narada w gabinecie szefa wywiadu kryminalnego, czyli Talaka (Monia o pijaczku "Dziura w mózgu wielkości mózgu", i wspomniana przez Majkę zaczepka Kaszowskiego "Zawsze tak myślałaś... Moniu) . I wielka mobilizacja przed akcją w ogródkach działkowych. Henio Talak, hodujący w gabinecie złotą rybkę, zawsze spokojny, uśmiechnięty i kulturalny, sprawnie i rzeczowo kieruje akcją.
Tak w ogóle to sprawa zaczęła się "niewinnie" - jeden pijaczek zabił w amoku alkoholowym drugiego. Jednak okazało się, że to nie takie proste. Fajny pomysł na historię i taki nietypowy. Szantażysta, który co dwa tygodnie dostaje przypływ sporej gotówki wcale nie żyje jak król. Woli obskurne altanki w ogródkach działkowych i towarzystwo innych żuli. A na drugim końcu tej historii wielce uznany prokurator Maliński.

No i Zieliński zaczyna wprowadzać swój plan "B". Krok pierwszy: Waldi ma zdobyć zaufanie Joanny.
A w następnym odcinku sprawa na linii Kaszowski - BSW nabieraja tempa. Chyba parę rzeczy nam się trochę rozjaśni.
« Ostatnia zmiana: Październik 20, 2012, 16:37:07 wysłana przez El »
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Amaranth

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 1664
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Paradoks
« Odpowiedź #35 dnia: Październik 20, 2012, 12:10:07 »
O tak, odcinek świetny. Wciągam się coraz bardziej. Kaszowski, który sam chcę aby Joanna pomogła w sprawie, wow. Młody i Joanna - scenarzyści genialnie pokazują to co się między nimi dzieje, wszystkie spojrzenia, gesty, jest idealnie, co rzadko zdarza się w polskich serialach. Wszystko zostało powiedziane wyżej. Ciekawa sprawa, ciekawe rozwiązanie. Wszystko na bardzo dobrym poziomie. Brawo. :)
A kolejny odcinek zapowiada się równie ciekawie.

M: Lubisz dziwnych
J: Zazdrosny jesteś.
i znaczący uśmiech. :)


K: Czego chcesz?
Z: Żeby było jak dawniej..





Offline Majka

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: Paradoks
« Odpowiedź #36 dnia: Październik 20, 2012, 15:41:33 »
Młody poczuł się dotknięty tym że Majewska potraktowała go jak gówniarza któy wtrąca się wścibsko w nie swoje sprawy. Dlatego tak się zdenerwował. A Joanne dotknęło to że Jacek czas grał na dwa fronty. A ona mu zaufała. A sposób w jaki to wszystko pokazują jest majstersztykiem. Ciekawa jestem tylko od kogo Młody dostanie bęcki?

Offline Majka

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: Paradoks
« Odpowiedź #37 dnia: Październik 20, 2012, 15:42:31 »
Przepraszam za błędy i literówki. Czasami szybciej piszę niż myślę.

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Paradoks
« Odpowiedź #38 dnia: Październik 20, 2012, 16:51:30 »


K: Czego chcesz?
Z: Żeby było jak dawniej..


No właśnie, to dowód na to, że cała ta nagonka na Kaszowskiego to po części osobista uraza. Podejrzewam, że druga część prawdy to chęć uciszenia Marka w kontekście zbliżającej się tajemniczej akcji, w którą zamieszany jest Zieliński, a może nawet ktoś z BSW siedzący na jeszcze wyższym fotelu.

A te kontakty Kaszowskiego z Łańcuchem i ta działka narkotyków, którą znalazła Joanna w teczce inspektora to z kolei część prywatnego śledztwa Marka w sprawie przemytu towaru, w które zamieszani są urzędnicy BSW.

Ciekawe czy coś się z tych moich przypuszczeń sprawdzi się <jezyk>
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Amaranth

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 1664
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Paradoks
« Odpowiedź #39 dnia: Październik 20, 2012, 17:47:52 »
Ciekawa jestem tylko od kogo Młody dostanie bęcki?
Ja stawiam na Waldiego. Może Młody będzie zazdrosny, że ten się kręci koło Joanny. Waldek tym razem będzie podejrzanie miły dla pani Komisarz, a Młody da mu do zrozumienia, że jest z Joanną, wtedy dojdzie do bójki? W odcinku 6 już pokazał, że jest zazdrosny o Majewską (chodzi mi o tę scenę w aucie, gdy przystawił broń podejrzanemu, kiedy ten się przystawiał do Joanny), więc jak Waldemar będzie chciał odzyskać zaufanie Majewskiej to Jacek się wścieknie.

Może być też tak, że Zieliński zorientuje się, że Młody węszy i zleci komuś pobicie Jacka, żeby się wystraszył i przestał śledzić Waldiego. Jednak ta pierwsza wersja wydaje mi się bardziej prawdopodobna, bo Zieliński jest ostrożny i przebiegły w swoich poczynaniach.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Paradoks
« Odpowiedź #40 dnia: Październik 20, 2012, 19:02:41 »
Wydaje mi się, że jeśli chodzi o Młodego, jego śledzenie Joanny, zdjęcia  w teczce..i. to co może z tego wyniknąć, to raczej nie wynika to z zazdrości a z troski. Młody raczej wie lub jest przekonany, że to raczej niebezpieczne/nieodpowiednie towarzystwo dla Joanny. Jeszcze nie wie wszystko, ale już go to martwi. I będzie kontynuował, nawet jeśli nie będzie Joanna z tego zadowolona. A jeśli chodzi o nią, to myślę, że dobrze wie już kto jest kim w tej układance. Zastanawia mnie, dlaczego nie zrobi jakiegoś  ostrego cięcia w tej sprawie...
I jestem ciekawa, naprawdę, co Sobecki nosi w tej swojej torbie.

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Paradoks
« Odpowiedź #41 dnia: Październik 20, 2012, 20:11:33 »
Wydaje mi się, że jeśli chodzi o Młodego, jego śledzenie Joanny, zdjęcia  w teczce..i. to co może z tego wyniknąć, to raczej nie wynika to z zazdrości a z troski. Młody raczej wie lub jest przekonany, że to raczej niebezpieczne/nieodpowiednie towarzystwo dla Joanny. Jeszcze nie wie wszystko, ale już go to martwi. I będzie kontynuował, nawet jeśli nie będzie Joanna z tego zadowolona.
Dokładnie, Jean. To raczej z troski (patrz wyżej cytowana przeze mnie rozmowa "Ciekawski jesteś" "To nie ciekawość...", Młody miał na myśli właśnie jej bezpieczeństwo. Poza tym to także zadanie, które dostał od Kaszowskiego. I nie chodzi tyle o Joannę, co o jej szefostwo. Obaj wiedzą, że ona w tym wszystkim to taka zapora dymna z drugiej strony. Nawet w którymś poprzednim odcinku o tym rozmawiali.
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Majka

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: Paradoks
« Odpowiedź #42 dnia: Październik 20, 2012, 23:36:32 »
Wiadomo jakie relację są między nimi dlatego Młody w to wszystko wszedł. I on nie zrezygnuje z dalszego węszenia jak się wszystkiego nie dowie. Właśnie ze względu na Joanne. Ale też żeby pomóc Kaszowskiemu. Dlatego jak pisałam o odczuciach obojga na komisariacie nie chodziło mi o sensu stricte "wścibstwo" Młodego  bo wiadomo, że nie o to chodzi tylko napisałam jak  wg mnie oboje się poczuli kiedy dowiedzieli się o całej sytuacji.

Offline Majka

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: Paradoks
« Odpowiedź #43 dnia: Październik 25, 2012, 22:00:54 »
Zdecydowanie moim klimatem jest klimat Grega Zglinskiego. Dzisiejszy odcinek niestety mi nie leżał. Zabrakło mi klimatu i tych emocji które miałam przez te ostatnie 7 tygodni. Nawet moja ulubiona relacja Młodego i Majewskiej nie była dzisiaj moją ulubioną. Mam wrażenie że ?tajemnica? emocji którą do tej pory nosiła w sobie Joanna w tym odcinku gdzieś sobie odeszła (mam nadzieje, że na chwilę (taki niuans ale nawet sposób ubierania nagle uległ zmianie a ja wolę ją w tym stylu w którym była poprzednich odcinkach, może to nie istotne ale jakoś dla mnie ważne w odbiorze). Reasumując nie podobała mi się dzisiaj w tym odcinku. Niestety. Sama historia natomiast do mnie nie przemówiła.
Co do smaczków: Wiciu Sobecki, zadumany, milczący a nawet znudzony, dziobiący te swoje orzeszki. Bezcenne. Akcja z kubkiem kapitalna.

Podobał mi się nawet p. Bogusław nawet.

Czego chcesz?
Żeby było tak jak dawniej.
Nie będzie tak jak dawniej.
To żeby było miło.
Nie będzie miło.

Albo

Jaka pani ładna?
Ładniejsza od niego?
Bez przesady.

On zachowuje się cały czas tak jakby był poza tym całym realnym światem, czasami wpada do niego, na chwilę, wtedy myśli trzeźwo i konkretnie. I potem znowu chowa się w tym swoim świecie?galeonów, którymi będzie przemycał woreczki z narkotykami do Kolumbii. Dobry tekst.


Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Paradoks
« Odpowiedź #44 dnia: Październik 25, 2012, 23:13:29 »
Ja też uważam, że to nie był ten sam klimat, przez co zrobiło się tak jak w każdym pierwszym lepszym serialu kryminalnym, ale zagadka była bardzo dobra. Co prawda było wiadomo od początku, że zabójstwa mają związek z profilerem..ale rezultat mnie zaskoczył i dobrze, bo gdyby faktycznie to był Nowicki to już całkowita klapa byłaby z tej dzisiejszej odsłony.
Dobrze wiedzieć, że Sobecki dziobie orzeszki, stawiałam na słonecznik.
Miejmy nadzieje, że wrócimy do starych klimatów za tydzień.