Autor Wątek: Przyjaciółki  (Przeczytany 99541 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Maleńka

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Przyjaciółki
« Odpowiedź #165 dnia: Kwiecień 19, 2013, 22:36:57 »
Justek - zachęciłaś mnie do obejrzenia odcinka - już, a nie jak to zwykle u mnie - w sobotę lub niedzielę ;)
Spoiler
Piotr z Ingą - cudo  <serce> Że zmysłowe, że szalone to owszem - się zgodzę. Ale jakoś nie określiłabym to mianem (jeszcze ;) ) prawdziwej miłości... Na to przyjdzie czas :D Tylko to było takie świeże, te iskry się sypały... A Rafał to serio - taka nuda. Ja go lubię, porządny facet, tylko jakiś taki za grzeczny... I pewnie za jakiś czas okaże się, że Inga jest w ciąży z Piotrem ;) Szkoda mi Rafała, ale nawet jak się kiedyś całowali w sklepie to nie było to TO co z Piotrem ;) Aż obejrzałabym sobie tę scenkę jeszcze raz, ale wyłączyłam już iplę ;)
Szkoda mi Rafała, ale zgodzę się z Justkiem - Inga teraz nie powinna odwlekać w nieskończoność pewnej, definitywnej rozmowy

Patrycja - pięknie wyglądała w tej sukni ślubnej :) Dobrze, że już się tak nie rozczula cały czas nad sobą.

Anka i rozmowy z Julką - dobre, szczerość to podstawa, tylko i tak mam ochotę czasem strzelić Julce w papę za te jej miny i pełen pretensji do całego świata ton.

Ach no i Dorotka :D Coś mi się wydaje, że ona długo miejsca obok Andrzeja nie zagrzeje. Zostawi go dla innego. Oczka jej się zaświeciły na widok Piotra. Ona się powinna poznać z Pawłem Anki - pasują do siebie jak ulał.

Kilka fajnych tekstów - Ingi do Doroty - że samotny tatuś przynajmniej nie jest żonaty i Zuzy do Adama - że nie myśli tylko o czyimś fiucie :D

Swoją drogą - wprowadzenie matki Zuzy do serialu, jakoś mnie jeszcze nie porwało. Zobaczymy jak się rozwinie ;)

PS Ach zapomniałam, że Dorotka się przecież z Pawłem zna... Miał być adwokatem Andrzeja. Aż dziwne, że nie zaiskrzyło  <olaboga>
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Marciocha

  • Pink Cadillac
  • *****
  • Wiadomości: 146
Odp: Przyjaciółki
« Odpowiedź #166 dnia: Kwiecień 19, 2013, 22:47:05 »
Spoiler
Obawiam się, że prędzej Rafał nakryje Ingę i Piotra niż Inga odważy mu się powiedzieć prawdę i wtedy będzie mały kwas, ale mówi się trudno.
Lubię Rafała, ale to Piotr jest dla Ingi, jak on na nią patrzy, jak oni na siebie patrzą...COŚ WSPANIAŁEGO! Cieszę się, że wreszcie nie wtrzymali. ;)
Jak Zuza mimo mojej wielkiej sympatii do niej przez kilka odcinków mnie irytowała tak oglądając najnowszy odcinek zrobiło mi się jej żal. Przy matce zupełnie opadła z niej maska twardej, niezależnej kobitki, choć starała się trzymać pozory. Stefania świetnie zagrana, może to głupio zabrzmi, ale może się czegoś od siebie nauczą? Zastanawia mnie ten Łukasz, z jednej strony egoista, bawidamek, ale z drugiej strony patrzył na Zuzę tak jakby dokładnie wiedział, co Markiewicz czuje. Jest między nimi jakaś taka nić porozumienia, myślę, że w innych okolicznościach mogliby stworzyć naprawdę udany związek, bo przy całej sympatii Wojtka to on to trochę taka ciapa jest, dawał się ogrywać Zuzie jak dziecko. No i jestem ciekawa czy jakoś może minimalnie rozwiną wątek zakochanego Dagmara, temu "małemu fiutkowi" Zuza też się podoba, widać to wyraźnie, ale to raczej nie ma znaczenia skoro jest takim kretynem, dobrze pamiętam, że gdzieś, kiedyś było wspomniane, że oni kręcili ze sobą? Jakoś nie mogę w to uwierzyć.
Wątek Patrycji mnie ostatnio nudzi, choć na początku uwielbiałam oglądać sceny z nią, ten wątek potrzebuje jakiegoś nagłego zwrotu akcji chyba. ;)
Co do Anki i Julki...ja tam cały czas wierzę w tę dziewczynę, bo widać, że coraz częściej ma przebłyski normalności, ale nie wiem dlaczego, gdy powiedziała Ance, że nie kocha Bartka to pomyślałam, że może niebawem zakocha się w panu wfiście...

Offline Maleńka

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Przyjaciółki
« Odpowiedź #167 dnia: Kwiecień 19, 2013, 22:53:10 »
Spoiler
Zgadzam się co do Wojtka! Taka ciapa z niego - serio ;)
Zuza z Adamem nie kręciła. Albo ja tego nie pamiętam. Jedyne co kojarzę to ich obiad i to, że Zuza z nim flirtowała na pokaz, by zrobić Wojtkowi na złość, bo ten akurat jadł obiad z tą swoją Moniką.
Szkoda, że się okazało, że Łukasz żonaty i dzieciaty. Tworzyliby fajną parę.
Mimo, że to drań, bo sobie lekkomyślnie zdradza żonę, to on ma coś takiego w sobie... ;)

Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Marciocha

  • Pink Cadillac
  • *****
  • Wiadomości: 146
Odp: Przyjaciółki
« Odpowiedź #168 dnia: Kwiecień 19, 2013, 22:59:11 »
Spoiler
Ale to nie było tak, że w którymś z pierwszych odcinków on wrócił z Londynu i wtedy mieli taką rozmowę, z której wynikało, że byli razem?

Offline abby

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 159
Odp: Przyjaciółki
« Odpowiedź #169 dnia: Kwiecień 19, 2013, 23:45:22 »
A swoją drogą sprawa zaginionej Joasi, poprzedniej opiekunki do dziecka, zaczyna się robić ciekawa.
Od początku ta rodzina, u której obecnie pracuje Inga, wydawała mi się niezbyt normalna, a teraz jeszcze dochodzi zaginięcie poprzedniej opiekunki ich dziecka... Czyżby oni mieli z tym coś wspólnego? Na to wygląda. Chociaż według mnie to raczej ten mąż mógłby maczać w tym palce, bo on to zupełnie dziwny jest. Nawet bardziej niż dziwny. :P Robi się ciekawie, jak już zresztą Maleńka wspomniała. ;)
Chociaz ta rodzina jest pokazywana w takim tajemniczym swietle,to jednak mam nadzieje, ze oni nie mieli nic wspolnego z zaginieciem tej Joasi, czyli ich bylej opiekunki do dziecka.
Widac, ze ojciec tego malego chlopczyka jest zainteresowany Inga, ostatnio nawet spytal, czy moglaby dla niego pozowac.Jego zona(Edyta) jest bardzo zajeta  i nie ma zbyt wiele czasu dla niego, a on swoje zainteresowanie przenosi na mlode, ladne kobiety.Jego zona jest zapracowana, ale to inteligentna kobieta, wiec powinna zauwazyc, ze cos jest nie tak w ich zwiazku.
Ostatnio Edyta podziekowala Indze. ze tak dobrze sie zajmuje jej dzieckiem, wiec widac, ze zauwazyla zaangazowanie Ingi- to ze Indze zalezy na tym,aby dobrze wykonywac swoje obowiazki i nie w glowie jej zadne romanse.

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Przyjaciółki
« Odpowiedź #170 dnia: Kwiecień 20, 2013, 08:11:20 »
Spoiler
Ja też początkowo myślałam, że sprawa z Ingą i Piotrem wyjdzie przypadkiem, ale myślałam raczej o tym, że to Piotr zobaczy ją z Rafałem i trochę zmieszany, ale "zawalczy" o swoje. I że Indze to trochę namiesza w głowie, a nam krwi napsuje, bo znowu między Ingą a Piotrem pojawią się jakieś komplikacje, które znów odwleką w czasie moment, gdy ta para się na dobre ze sobą połączy. Ale potem przeczytałam streszczenie następnego odcinka...i jeszcze następnego...

następny:
Kilka godzin przed wyjazdem z Rafałem Inga przychodzi do Patrycji. Wyjawia przyjaciółce, że spędziła namiętną noc z Piotrem. Obecność Stefy irytuje Zuzę. Matka i córka kłócą się na każdym kroku. Patrycja odwiedza Oliwię w szpitalu psychiatrycznym. Znajoma trafiła tam po nieudanej próbie samobójczej. Jest w depresji. Patrycja stara się podnieść ją na duchu, ale bezskutecznie. Paweł zawozi matkę na zabieg do gabinetu rehabilitacyjnego Michała. Czekając na Marię, zagaduje Sylwię. Rejestratorka bardzo mu się podoba.

jeszcze następny:
Dziewczyny zastanawiają się, w jaki sposób Inga poradzi sobie, gdy Piotr przyjmie ofertę pracy za granicą. Obawiają się, że przyjaciółka wyjedzie razem z nim. Zuza umawia się z onkologiem, aby porozmawiać o stanie zdrowia Stefy. Okazuje się, że matka musi natychmiast podjąć leczenie. Stefa nie zgadza się na chemioterapię. Krzysztof dzwoni do Anki z informacją, że Julka zemdlała podczas treningu. Patrycja w towarzystwie przyszłych teściów wybiera garnitur ślubny dla Michała. Tymczasem narzeczony wysyła jej SMS, że nie przyjdzie. ?

I na komplikacje się jednak nie zapowiada, skoro już za dwa tygodnie przyjaciółki mają myśleć co zrobi Inga, gdy Piotr wyjedzie. Wtedy już pewnie sytuacja pomiędzy I&P&R będzie zupełnie jasna. No i zaczynam się obawiać, że z powodu ciąży Sochy do takiego wyjazdu rzeczywiście może dojść, a to byłoby kiepskie rozwiązanie. Nie wyobrażam sobie, aby w serialu zabrakło którejkolwiek głównej bohaterki. Już bym wolała przesunięcie emisji serialu na inną porę roku. Szczególnie że bardzo Ingę lubię i bez niej...totalnie dziwnie by było.

A co do tych streszczeń jeszcze...
Oblech-Paweł nie popuszcza. Ja nie mogę, co za gość w ogóle! Nie zniosę teraz jego kolejnego romansu, znowu dosłownie "pod nosem" jednej z przyjaciółek Anki. Chociaż moim zdaniem jak się dowie, że recepcjonistka ma dziecka i szuka ojca dla chłopca...oj, może się kolega Paweł troszkę obudzić :P A jeśli nie...to chciałabym napisać, że Anka powinna go posłać w diabły, no ale nie ma się co łudzić. Chyba że przejdzie jakąś magiczną przemianę pod wpływem trenera, który sprawi, że Anka w końcu uwierzy w siebie, w swoją siłę, w swoją kobiecość i w to, że nie ma sensu być z mężczyzną, który jej nie szanuje (i nawet nie kocha) tylko dla dobra dzieci.

Offline Karolina

  • Fall...
  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 29
  • Płeć: Kobieta
  • This love is be and end all..
Odp: Przyjaciółki
« Odpowiedź #171 dnia: Kwiecień 21, 2013, 19:09:30 »
Marciocha tak samo pomyślałam,że Julka zakocha się w wuefiście i to samo ot tak mi się nasunęło...więc może coś będzie chociaż to dziwnie by wyglądało...   <usmiech> Edit. : Czytając powyższe streszczenie zastanawiam,że może okaże się,że Julka jest chora albo,że jednak kochała się z chłopakiem i jest w ciąży.. :)

Pss..też nie wyobrażam sobie serialu bez Ingi,już wolę poczekać dłużej,ale żeby  była. :D

Offline abby

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 159
Odp: Przyjaciółki
« Odpowiedź #172 dnia: Kwiecień 21, 2013, 22:16:33 »
'"Zuza, on jest żonaty!?!"
"Wiem...ale to jego problem"

Ach, ta współczesność, zero świętości ::)
W ostatnim odcinku duzym zaskoczeniem dla mnie bylo to, ze okazalo sie, ze Lukasz ma juz zone i dziecko- ale jeszcze wiekszym zaskoczeniem  bylo to, co Zuza powiedziala Patrycji.
Nie pojmuje tego, jak scenarzysci mogli zrobic z Zuzy taka osobe, ktora wypowiada tego typu zdanie, ze nie przeszkadza jej romans z facetem, ktory ma zone i dziecko. ???
Caly czas Zuza byla przedstawiana jako kobieta, ktora ostro krytykowala facetow, ktorzy zdradzili swoje zony (np.Pawla i Andrzeja) oraz kobiety, ktore romansuja z zonatymi facetami.Nawet Michal dostal w twarz od Zuzy za jeden niewinny uscisk tej Sylwi, a sama Sylwia uslyszala "uroczy" komplement.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przyjaciółki
« Odpowiedź #173 dnia: Kwiecień 23, 2013, 09:54:06 »
'"Zuza, on jest żonaty!?!"
"Wiem...ale to jego problem"

Ach, ta współczesność, zero świętości ::)
W ostatnim odcinku duzym zaskoczeniem dla mnie bylo to, ze okazalo sie, ze Lukasz ma juz zone i dziecko- ale jeszcze wiekszym zaskoczeniem  bylo to, co Zuza powiedziala Patrycji.

abby, jak to dobrze, że jesteś <rumieniec>
To podejście Zuzy to był dla mnie szok. Właśnie dlatego, że przecież wydawała się być uczulona na facetów - zdradzających łajdaków. A teraz mówi, że to Łukasza problem, że ma żonę...a nie problem Zuzy, bo ona ma waginę ::)
Kopara mi opadła. To się chyba nazywa "wybiórcza moralność", prawda?
Nie podoba mi się to. Mogła nie wiedzieć, kiedy szła z nim do łóżka. Teraz wie i teraz ona też jest odpowiedzialna.

Offline abby

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 159
Odp: Przyjaciółki
« Odpowiedź #174 dnia: Kwiecień 23, 2013, 21:04:16 »
abby, jak to dobrze, że jesteś <rumieniec>
Mialam duze zaleglosci w ogladaniu, ale juz jestem na biezaco.  <usmiech>

Mogła nie wiedzieć, kiedy szła z nim do łóżka. Teraz wie i teraz ona też jest odpowiedzialna.

Zgadzam sie.Wczesniej Zuza nie znala prawdy, ale teraz juz zna, wiec nie powinna kontynuowac tego romansu.

Offline Marciocha

  • Pink Cadillac
  • *****
  • Wiadomości: 146
Odp: Przyjaciółki
« Odpowiedź #175 dnia: Kwiecień 26, 2013, 13:19:07 »
Ale często zdarza się tak, że człowiek coś krytykuje dopóki go to osobiście nie dotyczy. Podobnie stało się z Zuzą. Ja już po kolejnym odcinku:
Spoiler
Patrycja - uwielbiam w niej jej życzliwość wobec ludzi, bardzo mnie ujęło to jak starała się pomóc Oliwii. Mam nadzieje, że Oliwia powoli będzie dochodzić do siebie. Tylko tak dziwnie, bo w poprzednim odcinku wielce z Michałem rozpaczali, że jednak nie będą rodzicami, Patrycja chciała oddawać sukienkę, a w tym odcinku obydwoje weseli, pełni zapału, a minął dopiero jeden dzień!
Inga - cieszę się, że tak szybko wyznała prawdę Rafałowi, na pewno będzie mu ciężko, ale na pewno łatwiej niż gdyby zrobiła to później. Oby mu nie wciskali teraz w ramiona Dorotki, wydaje mi się, że jeśli postanowią zostawić Rafała w serialu to recepcjonistka z gabinetu Michała byłaby dla niego idealną partią.
Anka - to bardzo smutne, że dalej się łudzi, co do Pawła, ale cieszę się, że w serialu jest taki wątek, bo jednak rozwód to nie jest takie hop siup, zwłaszcza, gdy ma się trójkę dzieci i taki światopogląd jak Anka. Mimo wszystko mam nadzieje, że Anka w końcu przejrzy na oczy i się rozwiodą, bo to naprawdę obleśny typ, do tego obniża jej poczucie własnej wartości. Żeby tego było mało cały czas traktuje Ankę jak śmiecia i już szuka nowego romansu. Nieźle mu recepcjonistka przygadała, aż się zaśmiałam.. Mam nadzieje, że mu nigdy nie ulegnie np. w chwili słabości, bo w gruncie rzeczy jest porządną dziewczyną i zasługuje na trochę szczęścia, a nie mecenasa wieprza o podłym charakterku. Mam też nadzieje, że nie będzie się na niej mścił za to odrzucenie i nie wpląta jej w jakąś intrygę tak jak kiedyś Ingę.
Zuza - Stefa mimo swojego nałogu jest przefantastyczna albo raczej to aktorka gra tę rolę wyśmienicie. Najbardziej zadziwiające jest to, że mimo tych pozornych różnic między Zuzą, a jej matką są do siebie tak piekielnie podobne. Fajnie, że Anka i Patrycja ciepło przywitały Stefę, nie robiły napiętej atmosfery i były życzliwe, ale moim zdaniem to picie ogromu szampana z matką przyjaciółki, kiedy widać, że ta przyjaciółka delikatnie rzecz ujmując nie jest z tego powodu zadowolona było przesadą. Ja wiem, że dziewczyny chciały dobrze, chciały uniknąć spięć, ale nie podobało mi się to negowanie uczuć Zuzy "daj spokój" i usprawiedliwienia matki przy jednoczesnym braku szacunku dla uczuć Zuzy i picie z jej matką alkoholiczką choć było widać, że Markiewicz sobie tego nie życzy. Mnie byłoby przykro na miejscu Zuzy, że przyjaciółki mnie tak zignorowały. Ostatnia scena odcinka mistrzostwo. Reakcja Zuzy mnie bardziej poraziła niż wybuch płaczu lub jakaś podobna reakcja. Zuza rzeczywiście jest nadal "małą dziewczynką", najlepiej to widać w jej relacji z matką.

Offline Maleńka

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Przyjaciółki
« Odpowiedź #176 dnia: Kwiecień 27, 2013, 16:03:46 »
Spoiler
Reakcja Zuzy mnie wcale nie zaskoczyła. Po prostu była w szoku... Współczuję jej... Samotna, w matce żadnego oparcia, widać, że o to co ma, musiała walczyć sama... I wiecie? Podczas tej całej akcji z szampanem, mi by było za moją matkę wstyd, bo momentami było wręcz żenująco.

Patrycja? O tak, ona jest taka kochana, martwi się zawsze o wszystkich wokół. Myślę, że dzięki niej Oliwia w końcu wyjdzie ze szpitala.

Co do recepcjonistki? Tak, fakt, dobrze przygadała Pawłowi. Jednak to nie jest to co Inga. Inga go nie chciała. Zwyczajnie. A to "nie tym razem" Sylwii było jakąś zachętą dla Pawła... Nie tym razem? Ok. To innym. Już inaczej brzmiałoby - nigdy w życiu. Chociaż dla niego to również byłoby zachętą. Takie wyzwanie. Inga też była wyzwaniem, jednak to przyjaciółka żony, więc ryzykowne, a tutaj? Chociaż też trochę ryzykuje, to jednak to ryzyko jest mniejsze.

Dobrze, że Inga wyjawiła w końcu prawdę Rafałowi. Chociaż za dużo nie musiała wyjawiać bo sam się wszystkiego domyślił. Ona to tylko potwierdziła. Szkoda mi Rafała i jestem trochę zła na Ingę. Bo mogła to skończyć już jakiś czas temu to nie. Ona wtedy odśpiewała piosenkę i padli sobie w ramiona.

PS Trochę mnie denerwują te wszędobylskie reklamy w serialu - a to Tymbark, a to Nutella, a to super szybki internet i tania Enea. Ech. Wystarczy, że przerywają serial reklamami... Mogliby to jakoś subtelniej wplatać. Typu nie wiem - ktoś pije sok, ale tego nie komentuje. No drażni mnie to zwyczajnie ;)
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Przyjaciółki
« Odpowiedź #177 dnia: Kwiecień 28, 2013, 14:31:56 »
Spoiler
Wątek matki Zuzy...bardziej interesujący niż się spodziewałam. Dorota Kolak jest niesamowita, świetnie się sprawdza w roli zakręconej i mega wyluzowanej matki-alkoholiczki, skrywającej gdzieś głęboko żal z powodu krzywdy jaką wyrządziła sobie, swoim bliskim oraz chęć naprawienia chociaż części tego, co zrobiła, jednakowoż  ze świadomością upływającego czasu, którego ma tak mało. Myślę, że dla Zuzy to będzie niezła szkoła życia...

Inga nieco irytująca z tymi kłamstwami, szkoda że nie powiedziała Rafałowi prawdy zanim sam zrozumiał co się stało, oczywiście z pomocą Dorotki. I tu się zgadzam z Tobą, Maleńka, tę sprawę można było rozegrać zdecydowanie lepiej, a Inga nie wypadła zbyt dobrze. Rafał na to nie zasługiwał.

Paweł...jezu, za każdym razem jak myślę sobie, że facet już przegiął- robi następne świństwo. Co za gość! Ta recepcjonistka wcale nie lepsza, nie wiem co miało na celu to jej "nie tym razem", ale naprawdę nie było zbyt udane. Chociaż Paweł i tak nie pociągnąłby tego romansu dłużej, gdyby się zorientował, że ma syna.
Dobrze że w następnym odcinku Anka znowu spotka tego trenera, może spotkanie z nim trochę ją podbuduje, bo sypie się ona, oj sypie. Ale nic dziwnego, z takim mężem i dorastającą córeczką, która ma gdzieś cały świat....każdy by w końcu popadł w depresję :P

Offline mindreader

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 379
  • Wyróżnienia:
Odp: Przyjaciółki
« Odpowiedź #178 dnia: Maj 06, 2013, 14:37:35 »
Wątek matki Zuzy...bardziej interesujący niż się spodziewałam. Dorota Kolak jest niesamowita, świetnie się sprawdza w roli zakręconej i mega wyluzowanej matki-alkoholiczki, skrywającej gdzieś głęboko żal z powodu krzywdy jaką wyrządziła sobie, swoim bliskim oraz chęć naprawienia chociaż części tego, co zrobiła, jednakowoż  ze świadomością upływającego czasu, którego ma tak mało. Myślę, że dla Zuzy to będzie niezła szkoła życia...
W zasadzie to jeden z lepszych wątków, jakie wprowadzili w tym sezonie. Zuza - mała, rozpieszczona dziewczynka, która pogubiła się w życiu i pnąc się po kolejnych szczeblach kariery zapomniała, co jest naprawdę ważne i do tego jej matka, która też nigdy nie wiedziała, co jest w życiu ważne, zaniedbała rodzinę i skupiła się na alkoholu - a teraz umiera i chce mieć pewność, że jej córka sobie poradzi. Wywróciła życie Zuzy trochę do góry nogami, bo okazało się, że nie jest ważna kariera, kiedy życie udowadnia, jakie jest kruche. Nawet jeśli w grę wchodzi życie matki-alkoholiczki, do której nigdy za dużego szacunku nie miała.
Spoiler
W kolejnym odcinku Zuza zaczyna walczyć o matkę, o jej życie i wydaje mi się, że one obie dużo zrozumieją przez tę sytuację... Ogarną się, zwolnią.. nie wiem, czy jestem w stanie uwierzyć w porzucenie nałogu przez Stefę, ale... wydaje mi się, że wszystko poukłada się na plus.

Dodatkowo.. wreszcie doczekałam się sceny z Wojtkiem. Tak strasznie, strasznie za nimi tęsknię.. moja para marzeń z pierwszego sezonu, tak beznadziejnie prowadzona w tym sezonie...

Cytuj
Inga nieco irytująca z tymi kłamstwami, szkoda że nie powiedziała Rafałowi prawdy zanim sam zrozumiał co się stało, oczywiście z pomocą Dorotki. I tu się zgadzam z Tobą, Maleńka, tę sprawę można było rozegrać zdecydowanie lepiej, a Inga nie wypadła zbyt dobrze. Rafał na to nie zasługiwał.
Nie zasługiwał... Lubię Rafała... i wiem, że nie można się zmusić do miłości, a Inga to właśnie próbowała zrobić - zmusić się. Nie miała złych intencji. Myślała, że pokocha, myślała, że będzie szczęśliwa, czuła, że to odpowiedni kandydat na ojczyma dla małej... no ale serce nie sługa, okazało się, że Piotr i tylko Piotr. I w tym momencie powinna skończyć sprawę z Rafałem, nie dawać mu więcej nadziei... Szkoda chłopaka... A już ta szopka z grypą żołądkową.. ech.
Spoiler
Ale z Piotrem wyglądają uroczo. Inga jest wreszcie szczęśliwa, zakochana. Szkoda tylko, że ten głupi wątek z zagadkowym porwaniem wprowadzili. Nie podoba mi się on, nie podoba mi się tata tego małego chłopczyka i w ogóle tutaj jest mi przykro, że w takim kierunku idzie...

Cytuj
Paweł...jezu, za każdym razem jak myślę sobie, że facet już przegiął- robi następne świństwo. Co za gość! Ta recepcjonistka wcale nie lepsza, nie wiem co miało na celu to jej "nie tym razem", ale naprawdę nie było zbyt udane. Chociaż Paweł i tak nie pociągnąłby tego romansu dłużej, gdyby się zorientował, że ma syna.
Ech. A mnie się wydaje, że ona chce mu utrzeć nosa... Znaczy nie wiem, ale chyba domyśla się, że skoro ma żonę i dziecko, to jest dla niego tylko zabawką... Albo tak rozpaczliwie poszukuje miłości, ojca dla dziecka, etc.. albo wyczuła, że to kawał drania i chce mu dopiec.

Cytuj
Dobrze że w następnym odcinku Anka znowu spotka tego trenera, może spotkanie z nim trochę ją podbuduje, bo sypie się ona, oj sypie. Ale nic dziwnego, z takim mężem i dorastającą córeczką, która ma gdzieś cały świat....każdy by w końcu popadł w depresję :P
Spoiler
Przeurocze sceny, radość, odprężenie, skutecznie zniszczone przez Julkę. Ja wiem, jak to mogło wyglądać z boku, ale drażni mnie, że Julka, chociaż ma już swoje lata, to nie wie, co się dzieje między rodzicami i ojca ma za świętego, a matkę mało, że za alkoholiczkę, to teraz, jak się wszystko sypnie, to będzie ją obwiniała za rozpad małżeństwa, albo coś... Irytujące to jest. Bardzo.

Spoiler
A potencjalną teściową Patrycji mam ochotę udusić.. te jej aluzje do Patrycji. Ech.

Najzabawniejszy był moment, kiedy Tadek przyszedł się obciąć i nie było Patrycji... Mycie głowy, masaż głowy, 'pupa niżej', hahahaha. Nie no boskie... może po tej wizycie będą parą? :P

Offline Maleńka

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Przyjaciółki
« Odpowiedź #179 dnia: Maj 06, 2013, 18:14:32 »
Spoiler
A mnie wątek z porwaniem się za to podoba... Ta tajemnica, te spojrzenia męża Edyty... Mam wrażenie, że poprzednia opiekunka jest ukryta w tej jego całej pracowni, a biedna żona nie ma o niczym pojęcia.

Co do odcinka... Tak podejrzewałam, że Stempel jest gejem. Niby jakieś tam randki z dziewczynami czy coś, ale ja swoje przeczuwałam i wyszło... Tadek chyba nie wejdzie w ten "związek". On jest bardzo pro kobiecy ;)

Zuza... Bardzo mi się podobała w tym odcinku. Nie uważam ją za małą dziewczynkę, a za kobietę, która nie do końca wie co w życiu jest najważniejsze. Jej walka o matkę, rozmowy ze Stefą, to trzymanie Stefy za rękę było bardzo ujmujące. Zuza zawsze była twarda, a teraz jest to wyraźnie pokazane.

Anka... W końcu było widać uśmiechniętą, fajną babkę. W trzymaniu jej za nogę nie widziałam niczego złego. Nie było to kolano, tylko oparcie dłoni o dolną część nogi... No litości! Julka! Ona jest największym powodem, dla którego Anka pije. Wytargałabym tego rozwydrzonego bachora za kłaki i przeczołgała po podłodze. Tak jak piszesz Mysz. Matka alkoholiczka, ojciec urobiony po łokcie, a ta jeszcze gachów do domu przyprowadza. Ja bym w końcu nie wytrzymała i jej strzeliła z liścia. Anka za to będzie topić smutki w alkoholu.

A Sylwia? O co chodzi tej dziewczynie? Serio desperacja w poszukiwaniu ojca dla swojego syna, czy chce jakoś utrzeć Pawłowi nosa? Zabawić się nim, by potem docenił żonę? Tylko po co jej to? Jakaś chęć naprawienia świata? Ja jakoś tego nie widzę.
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>