Autor Wątek: Przeżyjmy to jeszcze raz...  (Przeczytany 42338 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeżyjmy to jeszcze raz...
« Odpowiedź #45 dnia: Listopad 22, 2012, 11:13:22 »
Lucjan to dla mnie gość. Dochodzę do wniosku, że nie miał raczej lekkiego życia z Basią. On jest totalnie inny. Dla niego coś jest albo czarne albo białe, ma swój honor, nie jest chorągiewką i swoich poglądów nie zmienia co 5 minut. Krytycznie patrzy na świat, ale i tak trzeba.  Umie nazywać rzeczy po imieniu - kiedy jest zdrada to zdrada a nie nieporozumienie czy różnica charakterów czy jeszcze coś innego.
Totalnie było to widać dzisiaj przy rozmowie Baśki i Lucka na temat próby samobójczej Kaśki, kiedy to okazało się, że ciążą z Markiem zmyśliła, by się na nim zemścić. Lucjan oczywiście próbuj szukać winy też w sobie - jako ojciec odpowiedzialny za czyny syna, do tego Hanką też się zachwycał, bo potrafiła ciągnikiem przejechać  parę razy po podwórcu . A nikt nie myślał o Kasce, która była z Markiem zaręczona i czekała na niego jak głupia, kiedy on się bawić z niemieckimi panienkami (tak mniemam). Basia, jak zwykle, żadnej winy nie dostrzega ani swojej ani Markowej. "Lepiej wychodzić za mąż bez miłości" - rzekła, wyciągając nitki z lnianej serwety (przyszłej). Niesamowicie wtedy żal mi się zrobiło Lucka, dojechała mu niestety tym - choć nawet się nie zreflektowała   ::)

Stare mieszkanie Marty - zielona tapeta w przedpokoju, niebieskie ściany w pokoju, z regałami pełnymi książek i zegarem do regału przytwierdzonym i ani śladu dywanów na ścianach. Przecież to piękne. Ale Norbert już krąży, bo właśnie Martusia ma wyjść za niego za mąż. przy okazji się wydało, że ślubu w kościele wziąć nie mogą, bo Norbert będąc z dala od Martusi i swojego/nieswojego syna żył swoim życiem, o czym Martusia dowiedziała się przy okazji formalności ślubnych. Na tę wieść aż Myszka się oburzyła, już odporna na męskie kłamstwa (architektów, bo pisarzy już niekoniecznie ;P) i jęła pouczać Martusię ;D

A w Gródku rozstania, szlochy - mama oblubienicy wystawiła Krzysiowi walizki za drzwi, kiedy się okazało, że hurtownia nie jest już jego. Marysia za to zbladła na tę wieść, mało jej kieliszek z 'Darem Grabiny" (z pierwszego tłoczenia...wróć, z pierwszej butelki ) mało  z rąk nie wypadła. Ależ ona wygląda pięknie, to tak nawiasem :P

No i jak ten Lucek ma mieć dobre wyniki, kiedy Barbara tak ciągle te żeberka z tą kapustą zasmażaną - prosta droga do wysokiego złego cholesterolu <jezyk> Ech, ale tak to jest kiedy żaden zięć nie jest lekarzem ;D Lucjan jeszcze kiedyś poczuje różnicę  :D

The End

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeżyjmy to jeszcze raz...
« Odpowiedź #46 dnia: Luty 21, 2013, 17:10:52 »
W temacie - "Bohaterki Emki wolą drani".
Właśnie Jolka się zastanawia nad wystrychnięciem "za dobrego" Stefana na rzecz kryminalisty, Andrzeja. Bowiem woli ona dwa miesiące z tym drugim, dwa nieobliczalne miesiące niż całe życie ze Stefanem w krainie "miodem płynącej".
Ja wiem, że Stefan to taki czasem...zagłaskać na śmierć też można, ale nie wiem czy taka śmierć nie lepsza od urwania łba z rąk drugiego amanta. 
A Gosia sobie elegancko rujnuje swoje małżeństwo z pisarzyną.
Nareszcie jest Radomska  <serduszko>

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeżyjmy to jeszcze raz...
« Odpowiedź #47 dnia: Lipiec 31, 2013, 15:49:13 »
Ostatnio, z racji wolnego, mogłam rankami przeżyć to jeszcze raz ;)

Ten serial miał zupełnie inny klimat. Akurat trafiłam na czasy ślubu z Saszą, na budzącej się miłości Magdy i Pawła, na Małgosię i Stefana... No super sprawa. Nie było Mirek, Irków, Helenek i innych takich, a wciągało jak nie wiem.

Ech. To już nie wróci  :(
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeżyjmy to jeszcze raz...
« Odpowiedź #48 dnia: Lipiec 31, 2013, 15:54:01 »
Wydało się już, że Madzia jest mężatką? Ostatnio ja oglądałam, to Sasza nawiedził Pawła w Oazie, kiedy ten sobie coś czytał w samych bokserkach będąc (a wcześniej pewnie jeszcze bzzz...bo z M.)  :D
Czasami żałuję, że nikt nie ogląda starych odcinków albo też nie chce się niczym na ich temat podzielić.

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeżyjmy to jeszcze raz...
« Odpowiedź #49 dnia: Sierpień 01, 2013, 07:48:05 »
Ten serial miał zupełnie inny klimat. Akurat trafiłam na czasy ślubu z Saszą, na budzącej się miłości Magdy i Pawła, na Małgosię i Stefana... No super sprawa. Nie było Mirek, Irków, Helenek i innych takich, a wciągało jak nie wiem.
Akurat Mirka i Irkę... TFU!!!!... Irka i Mirkę lubię bo wprowadzają trochę humoru do tego "smutnego jak pi..... serialu" ale masz rację - klimat kiedyś był inny. Było jakoś tak bardziej realistycznie, naturalnie, rodzinnie wręcz - nawet inna była "paleta kolorów" i scenografia taka bardziej naturalna, bez tej sterylności znanej z seriali tvn-owskich, a którą to sterylność teraz się wszędzie wsadza. Nie oddaje - że tak powiem - "klimatu epoki", zdaje się, że akcja dzieje się w jakimś innym wirtualnym, wyidealizowanym świecie. A przypomnijmy sobie "W labiryncie", jak świetnie ten serial wpisywał się w ówczesne realia.... :)

I jeszcze to cholerne "lokowanie produktu" i bezczelna agitacja... Założę się, że w którymś z nowych odcinków Drewniany Piotrek powie do Świętej Kingi: "Uważam, że powinniśmy posłać dziecko wcześniej do szkoły - maluchy posłane wcześniej do szkół rozwijają się szybciej i maja więcej szans na........ itpd.".

Jak dla mnie - dawno powinni to skończyć. Bo wątki, które powinny być wątkami głównymi zeszły na dalszy plan i w sumie to wyczerpały się, główne postacie to Marcin "Oblatywacz", Św. Marek od Robienia Głupich Min i Budzyński ze swoją mafią, Mroczki Bros. zamiast grać coraz lepiej robią to coraz gorzej (Drewniany Piotruś, którego ja osobiście znieść na ekranie nie mogę).

Taka parodia się zrobiła, kiedyś na którymś kanale jeden z kabaretów zrobił parodię "M" pod nazwą "D jak dekiel" - uśmiałem się serdecznie (było tego parę odcinków) ale widzę, że obecna "M" coraz bardziej się do swojej parodii upodabnia.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeżyjmy to jeszcze raz...
« Odpowiedź #50 dnia: Sierpień 01, 2013, 08:36:19 »
Pojawiła  się ta ciotka Hanki z Niemiec, która była tak potwornie wkurzająca a potem przeszła metamorfozę - już nie pamiętam pod wpływem czego. Hanka pomaga, bo to jedyna rodzina (dzisiaj wiemy, że nie jedyna) i czuje, ze musi...a św. Marek jest zbulwersowany.
I chyba niedługo Kinia zdradzi Piotrka, bo już jest zazdrosna o jego koleżankę z pracy.
Nawet nie wiedziałam, że tak wielu rzeczy, szczegółów nie pamiętam.
Teraz dają po dwa odcinki :D

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeżyjmy to jeszcze raz...
« Odpowiedź #51 dnia: Sierpień 01, 2013, 08:44:36 »
Pojawiła  się ta ciotka Hanki z Niemiec, która była tak potwornie wkurzająca a potem przeszła metamorfozę - już nie pamiętam pod wpływem czego. Hanka pomaga, bo to jedyna rodzina (dzisiaj wiemy, że nie jedyna) i czuje, ze musi...a św. Marek jest zbulwersowany.
Tej ciotki nie kojarzę jakoś....

Cytuj
I chyba niedługo Kinia zdradzi Piotrka, bo już jest zazdrosna o jego koleżankę z pracy.
O tą sądową blond Barbie co go prawie, że łańcuchami do tego łózka wciągnęła? Potem chyba Kinia pójdzie w tango z jakimś telewizyjnym fagasem.
O rany! Dawniej nawet te zdrady w "M" jakoś mniej bolały... dziś mamy takiego prawniczego blond-wampa "Mały-Flirt-Jeszcze-Nikomu-Nie-Zaszkodził" snującego z głupim uśmieszkiem filozoficzne rozważania o zdrowotnych aspektach skoków w bok :)
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeżyjmy to jeszcze raz...
« Odpowiedź #52 dnia: Sierpień 01, 2013, 09:02:59 »
Wpisz w google "Grażyna Marzec". Zobaczysz aktorkę to i postać Ci się przypomni. Wyjątkowa wredna była a Hankę brała na litość.

I Piotrek zdradził Kingę? Tak czysto fizycznie, słowem w łóżku? Czy tylko  na emocjach i pocałunkach się skończyło? A Kinia w odwecie zafundowała sobie "jazdę na pełnych obrotach"?
Nie wyróżniam tu niczego według stopnia zaangażowania. Pytam z czystej ciekawości. Zresztą już niebawem będzie można to sprawdzić ;)

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeżyjmy to jeszcze raz...
« Odpowiedź #53 dnia: Sierpień 01, 2013, 09:12:14 »
Wpisz w google "Grażyna Marzec". Zobaczysz aktorkę to i postać Ci się przypomni. Wyjątkowa wredna była a Hankę brała na litość.
No też nie kojarzę..... zabij mnie a nie kojarzę.

Cytuj
I Piotrek zdradził Kingę? Tak czysto fizycznie, słowem w łóżku? Czy tylko  na emocjach i pocałunkach się skończyło? A Kinia w odwecie zafundowała sobie "jazdę na pełnych obrotach"?
Czysto fizycznie - jeśli chodzi o tą stażystkę z sądu - grała ją Magda Górska. Złapała naszego bohatera na "niezdarną cnotkę" - a to jej obraz zawieś bo nie umie, a to ją sąsiad nęka a to to, a to tamto. No i raz znowu musiał do niej jechać bo sie tam myszy czy pająka wystraszyła - no i zastawiony stolik, olbrzymie kieliszki od wina no i...... hehe..... I potem miał "moralniaka" i się Pawłowi zwierzył a Paweł na to, żeby Kindze o tym nigdy nie mówił, na co Piotruś "No wiesz????!!!! Obiecaliśmy wszystko sobie mówić!!!!!" (z tą swoją miną pijanego zająca) i powiedział.
A Kinga to się zdaje się nawet do tego swojego amanta przeniosła na jakiś czas.

Swoją drogą zawsze w scenach romantycznej kolacji zastanawia mnie fenomen kieliszków do wina - gdy te są wielkości piłki do kosza, a wina się tam leje parę kropelek na dno :) Lać do pełna!
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Nieprzenikniona

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 138
  • Płeć: Kobieta
Odp: Przeżyjmy to jeszcze raz...
« Odpowiedź #54 dnia: Wrzesień 04, 2013, 13:39:13 »
Jaka szkoda, że zaczął się wrzesień. W czasie wakacji puszczano powtórki o fajnych godzinach, a teraz o 7.05 powtarzają, w dodatku tylko jeden odcinek z uwagi na "Pytanie na śniadanie". Szkooooda. Nie wiem, czy zdołam oglądać, ale to, co obejrzałam, skomentuję.

Kocham stare odcinki!  <serduszko> Uważam, że te nowsze nie dorównują starszym ani ciut, ciut. Przede wszystkim, była Hanka <3. Tworzyli z Markiem naprawdę piękną parę. Mały Mateuszek, iiii!  <jupi> Uwielbiam też małą Natalkę. Te wątki to w ogóle cud, miód i orzeszki.

Lubię Stefana. Wprawdzie, nie odegrał kluczowej roli w serialu, ale jest to jedna z moich ulubionych postaci drugoplanowych starych odcinków. Ma złote serduszku, które bije dla Gosi, chce dla niej jak najlepiej, ale serce nie sługa, bo Gosia go nie kocha. To, jak się o nią starał, jak zabiegał... A Gosia jeszcze taka niedojrzała była, hyhy, aczkolwiek karierę chciała robić od początku.

Moim ulubionym wątkiem, jest wątek studentów, czyli Piotrka, Kingi, Madzi oraz Kamila. Tego ostatniego kocham nad życie!  <zakochany> Wielka szkoda, że odszedł z serialu, bo kto wie... może on i Madzia stworzyliby piękną parkę i razem ze Zduńskimi, spotykali się na kawce. A tak, co... Madzia obecnie nie ma zbyt ciekawego wątku, a samotny Paweł nie umie sobie znaleźć kobiety swoich marzeń. Swoją drogą, gdy Madzia była z Pawłem, to strasznie im zazdrościłam tej miłości, ale z powodu głupka Saszy, ten związek się rozpadł. Gdyby Madzia była szczera z Pawłem, nie doszłoby do tego. Ale i tak szkoooda!

No i Lucuś i Basia. Para na sto dwa. <3

Ciotkę Hanki to ja pamiętam, wyjątkowo wredna była, nie znosiłam baby. Cieszę się, że się od nich wyniosła z Grabiny, bo ten wątek uważam za jeden z najbardziej nieudanych ;P.


Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeżyjmy to jeszcze raz...
« Odpowiedź #55 dnia: Wrzesień 04, 2013, 14:07:51 »
Swoją drogą, gdy Madzia była z Pawłem, to strasznie im zazdrościłam tej miłości, ale z powodu głupka Saszy, ten związek się rozpadł.
Raczej z powodu, że głupia Madzia poleciała na łatwą kasę i uaktywniła się ta jej chęć pomocy całemu światu - tym razem w osobie sowieckiego cwaniaczka. Nie dziwne, że Paweł nie zdzierżył, w końcu ślub to nie w kij dmuchał.

Cytuj
No i Lucuś i Basia. Para na sto dwa. <3
No. Jak cholera. Jeszcze sympatycznego safandułę Lucka bardzo lubiłem, ale wścibską Basieńkę, która "zawsze wszystko lepiej wie".... to bym nieraz kopnął w cztery litery za jej charakterek.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Nieprzenikniona

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 138
  • Płeć: Kobieta
Odp: Przeżyjmy to jeszcze raz...
« Odpowiedź #56 dnia: Wrzesień 05, 2013, 10:30:36 »
Swoją drogą, gdy Madzia była z Pawłem, to strasznie im zazdrościłam tej miłości, ale z powodu głupka Saszy, ten związek się rozpadł.
Raczej z powodu, że głupia Madzia poleciała na łatwą kasę i uaktywniła się ta jej chęć pomocy całemu światu - tym razem w osobie sowieckiego cwaniaczka. Nie dziwne, że Paweł nie zdzierżył, w końcu ślub to nie w kij dmuchał.

Wg mnie, Madzia zachowała się bardzo naiwnie (a nawet lekkomyślnie), że wzięła ślub z Saszą. Z jednej strony, potrzebowała na gwałt pieniędzy i ta propozycja małżeństwa ratowała jej sytuację. Mogła kontynuować studia i jakoś sobie wyprostować swoje problemy. Z drugiej strony, gdyby poradziła się kogoś odnośnie tej decyzji i wyjawiła Pawłowi to, że otrzymała taką propozycję, byłaby z nim szczera od początku, to całkiem możliwe, że Paweł nie odwróciłby się od niej, nie musiałby wyjeżdżać, a pomógłby jej. Z trzeciej strony... Madzia zaufała Saszy, który obiecał jej szybki rozwód. Niestety, okazało się inaczej. Madzia zachowała się trochę egoistycznie, bo sądziła, że Paweł o niczym się nie dowie, a wszystko rozejdzie się po kościach. Szybki ślub, szybka kasa, szybki rozwód... Wydaje mi się, że nie zastanawiała się długo nad tym, co ma zrobić.

No i nie zapominajmy, że Paweł po Sylwestrze przyszedł do Madzi, ale ta nie chciała z nim rozmawiać. Krótko mówiąc, dała mu kosza. Zbrzydło jej się czekanie na Pawła i zajęła się Kamilem, z którym spędziła Sylwestra w Paryżu. Szkoda, że ani na jednego, ani na drugiego, nie potrafi się zdecydować w 100%. Aczkolwiek, obstawiałabym, że z Pawłem już koniec, a Kamil? Wydaje mi się, że również będzie go odtrącać, i zastanawiam się, skąd bierze się w niej taka postawa. Coś jak "chcę mieć ciastko i zjeść ciastko". Nie chce się związać z Kamilem, ale niezobowiązujące pocałunki - czemu nie...

Generalnie, to do Madzi mam słabość. Do tej Madzi ze starych odcinków. Było w niej coś ujmującego, a zarazem, jest to postać "tragiczna". Na swojej lekkomyślności, zbytniej wiary w ludzi oraz misji koniecznego ratowania świata, strasznie ucierpiała.


Dzisiaj udało mi się wstać wcześnie i obejrzeć odcinek. Strasznie mnie denerwuje postać Olki - przyjaciółki Piotrka, która zwaliła mu się na głowę (i nie tylko mu), bo podobno właściciel mieszkania, którego wynajmuje, dobierał się do niej. Kinga wściekła się nie na żarty i postawiła Piotrkowi ultimatum: albo ona, albo ja. I jeśli Ola będzie mieszkać z nimi, to ona się wyprowadza.  Zupełnie się nie dziwię takiemu postawieniu sprawy. Piotrek zachowuje się, jak rycerz na białym koniu, a Olka? Manipuluje nim, zgrywa na nieszczęśliwą. Widzi, że Kindze przeszkadza jej obecność w mieszkaniu, no ale nie ma, gdzie się podziać, bidulka. <histeryk>

Kolejny wątek - Alicja i Hanka. W tle, oczywiście, Peter, szantażujący kobietę i osaczający ją. Non stop coś kombinuje, łotrzyk jeden.  <mysli> Pojawił się też Jaroszy, który wtedy był "czarną owcą", niemal tak, jak teraz Janka.

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeżyjmy to jeszcze raz...
« Odpowiedź #57 dnia: Wrzesień 05, 2013, 10:53:45 »
A właśnie - "demoniczny" Peter, który potem marnie skończył. Do dziś się zastanawiam - jak człowiek nie będący Polakiem, nie mający polskiego obywatelstwa mógł startować w wyborach na wójta? Czy to faktycznie tak można, czy tylko radosna twórczość scenarzystów "M".

Z taj całej Alicji też niezły kawał wiedźmy był. Przynajmniej na początku. Czy to nie Simona ich ściągnęła do Grabiny?
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeżyjmy to jeszcze raz...
« Odpowiedź #58 dnia: Wrzesień 05, 2013, 11:02:11 »
Cytuj
Szkoda, że ani na jednego, ani na drugiego, nie potrafi się zdecydować w 100%. Aczkolwiek, obstawiałabym, że z Pawłem już koniec, a Kamil? Wydaje mi się, że również będzie go odtrącać, i zastanawiam się, skąd bierze się w niej taka postawa. Coś jak "chcę mieć ciastko i zjeść ciastko". Nie chce się związać z Kamilem, ale niezobowiązujące pocałunki - czemu nie...

Taaaa, Madzia już miała coś niezobowiązującego z Kamilem i raczej się dobrze to dla niej nie skończyło. Miała być tylko zabawa (kolejny przykład na to, że nie ma czegoś takiego jak "seks bez zobowiązań"   ::)) a potem nie dość, że czuła się zraniona bo się zakochała w Kamilu a ten miał ją gdzieś , to jeszcze pojawiła się niechciana ciąża. No i oczywiście pierwsza myśl - skrobanka. Ech. W rezultacie w wyniku niezobowiązujących zabaw zawaliła rok studiów a potem na gwałt szukała kasy, bo rodzice to już nie bardzo chętni byli.
I oczywiście żadnej pracy nie było. Jedyne rozwiązanie to ślub z opłaconym rozwodem ::) I jeszcze naiwność, że się nie wyda. Przecież w dokumentach zostaje na zawsze.  <slucha>

W Madzi jest coś ujmującego. Ucierpiała jednak głównie na swojej lekkomyślności i zbytniej pewności siebie. Kiedy ją poznajemy to jest to wyluzowana dziewczyna, dla której małżeństwo Zduńskich jest powodem do kpin a najważniejsza z życiu jest zabawa, najlepiej ta niezobowiązująca.  <tak>

Offline Nieprzenikniona

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 138
  • Płeć: Kobieta
Odp: Przeżyjmy to jeszcze raz...
« Odpowiedź #59 dnia: Wrzesień 05, 2013, 11:49:40 »
To prawda, Kamila traktowała "niezobowiązująco", ale gdy związała się z Pawłem, sądziłam, że spoważniała. Wywinęła jednak numer i Paweł ją kopnął w... daleko. Zastanawia mnie też co jakiś czas pojawianie się Anki (w tej roli: Weronika Rosati), która również sobie niezobowiązująco flirtuje raz z Pawłem, raz z Kamilem, ale jakoś jej nie wychodzi.  <hahaha>