Przede wszystkim Elżbieta i Krzysztof...kilka ładnych scen, a wydaje się jakby cały odcinek należał do nich. Fani tej pary, ze mną na czele

na pewno będą usatysfakcjonowani. Nie było pocałunków, nie było też niczego więcej, ale tak czy siak po raz pierwszy były to prawdziwe sceny E&K. Już w samochodzie zapowiadało się, że wyjazd ten nie będzie typowym wyjazdem służbowym i że tak naprawdę Krzysztofa cieszy myśl, że spędzi ten czas z Elżbietą. "Zdejm kapelusz" - to bez wątpienia cytat odcinka

a obydwie sceny w samochodzie przepiękne, tyle niewypowiedzianych, ale "wiszących w powietrzu" wyznań, w końcu szczerość wzięła górę. A scena tanga? Będę ją wałkowała wielokrotnie...po prostu marzenie! A gdy mieli się już rozchodzić było widać, że Krzysiu jest trochę zawiedziony, że nie zaszli dalej, ale mimo wszystko tyyyyle miłości było w jego spojrzeniu, tyle pożądania, czułości

Oby kolejne odcinki przyniosły nam więcej takich scen.
Wyjazdu Alicji można się było spodziewać, chociaż nadal ten wątek bardzo mi się podoba. Uważam że jest naprawdę dobrze zagrany i wbrew pozorom nie jest głupi. Nie dziwię się Alicji, że wyjeżdża, bo widać, że nadal kocha Maksa, ale jak zobaczyła jak ten przytula Olgę, głaszcze jej brzuch - wiedziała, że jeśli zostanie to takie zdarzenia będą miały miejsce. Poza tym dobrze mu powiedziała: kiedyś wybrał ojca, teraz Olgę i ich dziecko, więc widocznie to nie jest taka wielka miłość z jego strony.
Ciekawe jak sytuacja zacznie się układać, gdy mąż Alicji przyjedzie do Torunia...
Podobała mi się też scena między Piotrem a Magdą...może w końcu Wanat zrozumie, że dłużej tak pogrywać nie może? Co prawda Magda już wielokrotnie mówiła, że odejdzie, ale teraz sytuacja między Olgą, Alicją i Maksem dała jej chyba zbyt wiele do myślenia. I czyżby Piotr został teraz sam, skoro żonka chce go pogrążyć za te wszystkie zdrady i oszustwa?
Pocałunek Leona i Basi totalnie bez sensu, nadal nie wiem co ta dziewczyna knuje, a ta "para" to wyjątek, bo jak zawsze lubiłam w serialach połączenie młodsza (młodszy) + starszy (starsza), tak tutaj tego po prostu nie kupuję. Nie ma chemii między nimi, nie patrzy się na nich wcale miło, a zamiary Basi dla mnie nadal są niejasne.