ale mam nadzieje, że nawet jak już Marek będzie z Agatą to oni nie przestaną się ze sobą droczyć, bo to jest urocze 
O tak! Uwielbiam te ich docinki, te sprzeczki

Nie chcę, żeby cały czas sobie słodzili, bo jednak taki pazur, w postaci dogryzania sobie dobrze im zrobi

nie wpadną przynajmniej w rutynę.
A ja tam sobie staram nic nie wyobrażać jeżeli chodzi o ten wyjazd do Krynicy, bo za każdym razem jak sobie nawyobrażam wiadomo co

to potem nic z tego nie wychodzi, a strasznie bym chciała żeby chociaż tym razem doszło do czegoś więcej, jakiś pocałunek, jakieś wyznanie? No heloł niedługo zasnę przed telewizorem jeżeli będziemy tylko oglądać Marka z Marią i zapracowaną Agatę, słowo daję.
