Klaudia, podpisuję się pod Twoim postem rękami i nogami!

Maciek jest taki.. bez życia. Tak mnie denerwuje, że nie mogę na niego patrzeć. Niby jest z Agatą, ale skoro widzi jak ona go traktuje to niech się zachowa jak facet, a nie jest na siłę i jeszcze się wprasza.
Zdecydowanie Marek bardziej pasuje do Agaty. Widać jak on na nią patrzy!

No i Maćkowi możemy powiedzieć
papa 
Nawet mi go nie było za bardzo szkoda, wręcz przeciwnie. Tak mi działał na nerwy, że tylko czekałam na ten moment. Zostaje jeszcze Maria, ale mam nadzieję, że szybko doczekam się sceny, w której pani prokurator zabierze swoje manatki i wyprowadzi się od Marka, choć jej chyba będzie mi trochę szkoda, bo już zdążyłam się do niej przyzwyczaić. Oby wtedy Agata i Marek trochę się do siebie zbliżyli, bo mnie szlak przed telewizorem w końcu trafi.
