Autor Wątek: W poprzednim odcinku  (Przeczytany 92088 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Amour

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 137
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #195 dnia: Luty 14, 2013, 12:40:06 »
A mi się wydaje, że ten cały Bogdanowicz był kiedyś z Niną, poznali się jak była prostytutką, potem on zaczął robić jej prezenty i zostali parą. Widać było, że jest porywczy, nawet pokazał, że nie stroni od rękoczynów, więc może kiedy Nina chciała odejść to zaczął ją bić? Albo bił ją już wcześniej jak byli razem? Nie wiem, ale tak jak Was mnie ten wątek również zaintrygował. Tylko moim zdaniem Nina powinna o wszystkim powiedzieć Michałowi, przecież on wie kim była i wiążąc się z nią musiał mieć na uwadze, że kiedyś całkiem przypadkiem mogą spotkać jej klientów. Związku nie można budować na chociażby maleńkim kłamstwie, o! :)

A mi się jakoś nie widzi Sambor jako dyrektor. Zdecydowanie wolałam Trettera, a tak nie dość, że zniknął nie wiadomo na ile to jeszcze mianował swoim zastępcą Michała.
Też mnie strasznie intryguje ten wątek. Fajnie, że wprowadzili takie urozmaicenie. I wydaje mi się, że Nina na pewno była przez niego bita, i wydaje mi się, że była już jak tylko coś mu się nie spodobało... niekoniecznie jak chciała odejść... za bardzo drastycznie ona o tym wszystkim opowiadała... a poza tym chyba tak od razu nie mówiłaby tej pacjentce, że ma odejść, w momencie gdy wiedziałaby jak taka próba może się skończyć. Dobrze, że ta laska na końcu się zorientowała... a ja chciałabym, żeby temat z wczorajszego odcinka jeszcze powrócił. Moim zdaniem warto takie tematy poruszać i zdaje mi się, że zostanie on jeszcze poruszony i to nie raz.

Mi również się nie widzi, chociaż wierzę w to, że może nastąpi moment, kiedy całkowicie się odnajdzie na stanowisku dyrektora i wszystko będzie mu szło jak po maśle. Myślę, że to kwestia czasu :) Kto wie, może wtedy polubimy Sambora na miejscu dyrektora? Bo coś czuję, że on już nim zostanie...

Offline Alden

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 755
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #196 dnia: Luty 14, 2013, 13:35:24 »
Piotr Garlicki (S.Tretter) też ma już swoje lata i możliwe, że nie ma już tyle siły na ciągłe granie...

Offline china doll

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 535
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #197 dnia: Luty 14, 2013, 16:07:10 »
Cytuj
A mi się wydaje, że ten cały Bogdanowicz był kiedyś z Niną, poznali się jak była prostytutką, potem on zaczął robić jej prezenty i zostali parą. Widać było, że jest porywczy, nawet pokazał, że nie stroni od rękoczynów, więc może kiedy Nina chciała odejść to zaczął ją bić? Albo bił ją już wcześniej jak byli razem? Nie wiem, ale tak jak Was mnie ten wątek również zaintrygował.
Mam dokładnie takie same odczucia na ten temat.  ;) I baaardzo mnie ten wątek wciągnął, naprawdę. Jestem ciekawa, jak to dalej poprowadzą i czy Michał się dowie - co jest raczej pewne - a w końcu, jak zareaguje. Ja Ninę lubiłam od początku, a problemy, które miała w przeszłości, tym bardziej sprawiają, że się do niej przekonuję z odcinka na odcinek. Żal mi takich ludzi. Zmieniła się, ogarnęła, znalazła normalną pracę i jakoś wyszła po tym na prostą, a teraz przeszłość do niej powraca.

A ja wierzę, że Tretter wróci. Po pierwsze, zwyczajnie bym tego chciała.  :D Nie wyobrażam sobie LG bez niego. Jak nie 'NDiNZ'. On po prostu dla mnie został stałą częścią szpitala, tak jakby 'wrósł'. Sambora lubię, ale tylko jako lekarza. Po drugie, Tretter powiedział coś w stylu 'ja tu jeszcze wrócę'. W serialach takie rzeczy znaczą, że to naprawdę nie jest koniec, inaczej ta nutka dramatyzmu byłaby... hmm.. nie na miejscu.  ;)

Offline Alden

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 755
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #198 dnia: Luty 14, 2013, 16:56:07 »
Nina ciągle tylko zamiata tę przeszłość pod dywan i udaje cnotkę przed światem. Zamiast od razu Michałowi powiedzieć to bawi się w jakieś tajemnice. No i Nina to mistrzyni kariery przez łóżko najpierw u Falkowicza, teraz u Sambora...

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #199 dnia: Luty 14, 2013, 17:23:09 »
A mi się wydaje, że ten cały Bogdanowicz był kiedyś z Niną, poznali się jak była prostytutką, potem on zaczął robić jej prezenty i zostali parą.

Raczej nie byli parą. Nie chce mi się wierzyć, że Bogdanowicz nie pamiętałby o tym. Kobietą na jedną noc owszem, ale nie dłuższa znajomość. Facet miał tylko mgliste skojarzenie, że gdzieś się już spotkali.
Podejrzewam, że Nina osobiście nie miała z nim do czynienia. O jego "Łasiczko" i "klapsach" słyszała może od którejś z dziewczyn. Może od nawet Ludmiły. Może to ona z nim była, a Bogdanowicz gdzieś przypadkiem widział Ninę w "towarzystwie".
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline china doll

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 535
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #200 dnia: Luty 14, 2013, 17:25:47 »
Cytuj
No i Nina to mistrzyni kariery przez łóżko najpierw u Falkowicza, teraz u Sambora...
Takiego spostrzeżenia na Ninę to już kompletnie nie rozumiem. Czy ona kiedyś o coś prosiła, o jakąś taryfę ulgową? Z Falkowiczem nie wiemy, jak było, ale za to widać to na Samborze: nikogo nie wykorzystuje, nie sugeruje nawet, że mógłby ją awansować, podnieść stawkę itp. To naprawdę krzywdzące. Poza tym, Nina jest naprawdę dobrym lekarzem, nie potrzebuje nikomu wchodzić do łóżka.

Cytuj
Raczej nie byli parą. Nie chce mi się wierzyć, że Bogdanowicz nie pamiętałby o tym. Kobietą na jedną noc owszem, ale nie dłuższa znajomość. Facet miał tylko mgliste skojarzenie, że gdzieś się już spotkali.
Ale skąd wnioskujesz, że miał tylko mgliste skojarzenie i że nie pamięta?  ;)
Jak dla mnie, to właśnie Nina udaje, że go nie zna, bo nie chce mówić Michałowi. Robi źle, ale pewnie ma jakieś swoje powody.

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #201 dnia: Luty 14, 2013, 17:49:38 »
Cytuj
Raczej nie byli parą. Nie chce mi się wierzyć, że Bogdanowicz nie pamiętałby o tym. Kobietą na jedną noc owszem, ale nie dłuższa znajomość. Facet miał tylko mgliste skojarzenie, że gdzieś się już spotkali.
Ale skąd wnioskujesz, że miał tylko mgliste skojarzenie i że nie pamięta?  ;)
Jak dla mnie, to właśnie Nina udaje, że go nie zna, bo nie chce mówić Michałowi. Robi źle, ale pewnie ma jakieś swoje powody.
A był jakiś sygnał, że pamięta doskonale? Nie zauważyłam, ale może czegoś niedopatrzyłam <jezyk>
Odniosłam wrażenie, że on właśnie nie udaje, że jej nie zna. Wydawało mi się, że naprawdę nie może sobie przypomnieć skąd ją zna. To on ją przecież zagadnął, czy się przypadkiem gdzieś kiedyś nie spotkali.
Oczywiście jest też możliwość, że Bogdanowicz w ten sposób sobie z nią pogrywa, ale jaki miałby w tym cel?

Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline china doll

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 535
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #202 dnia: Luty 14, 2013, 18:00:00 »
Chyba po prostu zupełnie inaczej zinterpretowałyśmy jego zachowanie.   :D

Cytuj
A był jakiś sygnał, że pamięta doskonale? Nie zauważyłam, ale może czegoś niedopatrzyłam <jezyk>
Nie było sygnału, że pamięta, rzeczywiście, ale po prostu odniosłam wrażenie, że w ten sposób chce Ninę zastraszyć, że to jego gierka. Minę miał strasznie pewną siebie i po prostu tak to przyjęłam. Jak dla mnie nie wyglądał, jakby próbował sobie coś przypomnieć.
Jeżeli przyjmę, że on rzeczywiście się kiedyś nad nią znęcał, a ona od niego odeszła, to celem może być po prostu pastwienie się nad ofiarą. Dobrze wie, że ten jego uśmieszek Ninę doprowadza do szału i gra jej na nerwach.
No nie wiem, zobaczymy jak to będzie. ;)

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #203 dnia: Luty 14, 2013, 18:06:33 »
No może i tak, ale robi to trochę na własne ryzyko, bo Nina mogłaby wyjawić jego skłonności. A to nie jest zwykłe "podwórkowe" towarzystwo. To lekarska elita. Taka historia raczej odbiłaby się mu czkawką.
Poza tym, aż taki pewny siebie to chyba on nie jest, bo trochę mina mu zrzedła, gdy narzeczona mu się postawiła.
O, i teraz to faktycznie może Ninę prześladować, bo się do tego przysłużyła.


Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Klaudia

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2494
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #204 dnia: Luty 15, 2013, 10:55:13 »
Nie było sygnału, że pamięta, rzeczywiście, ale po prostu odniosłam wrażenie, że w ten sposób chce Ninę zastraszyć, że to jego gierka. Minę miał strasznie pewną siebie i po prostu tak to przyjęłam. Jak dla mnie nie wyglądał, jakby próbował sobie coś przypomnieć.
Ja również miałam wrażenie, że on sobie z nią pogrywa, że on doskonale ją pamięta, a teraz może po prostu przypadkiem ją spotykać i psychicznie się nad nią znęcać, bo z pewnością zna ją na tyle dobrze, że wie, iż nic nie powiedziała Michałowi, i że chyba nawet nie zamierza mu nic powiedzieć. Bo Nina jak go zobaczyła na tym sympozjum to ewidentnie się przestraszyła, widać było w jej oczach, że panicznie się go boi, że chce jak najszybciej uciec stamtąd - i tak też przecież zrobiła. Może bała się, że Bogdanowicz powie coś Michałowi, a ten straci do niej zaufanie? Przecież gdyby się nie znali, gdyby nic ich nie łączyło to tak szybko nie chciałaby stamtąd wychodzić, skoro to sympozjum było aż tak bardzo dla niej ważne, nie uważacie?

Nina ciągle tylko zamiata tę przeszłość pod dywan i udaje cnotkę przed światem. Zamiast od razu Michałowi powiedzieć to bawi się w jakieś tajemnice. No i Nina to mistrzyni kariery przez łóżko najpierw u Falkowicza, teraz u Sambora...
Dokładnie Alden! Ninę lubię, nawet bardzo ale nie podoba mi się, że wszystkie sprawy z przeszłości jak to napisałeś, zamiata pod dywan. Była tym kim była i może pora od tego nie uciekać? Nie uciekać od przeszłości, bo ona prędzej czy później ją dopadnie. Sambor wie kim była Nina, więc o Bogdanowiczu też powinna mu powiedzieć, a nie udawać, że go nie zna i że nic się nie stało. A później jak Michał dowie się o wszystkim będzie miał do niej żal, będzie miał żal, że zadrwiła z jego uczuć, że nie ufała mu na tyle żeby o wszystkim mu powiedzieć, a wtedy Nina będzie rzewnie wylewać łzy i narzekać jaki to Michał jest niedobry, bo nie zrozumiał jej intencji.
Jeżeli chodzi o karierę przez łóżko, to wiemy jak było z Falkowiczem, ale z Samborem jest trochę inaczej :) są razem, widać, że się kochają (chociaż nie mówią sobie wszystkiego) Ale pamiętam w jednym odcinku była kwestia jakiejś tam operacji i miała ją z Samborem wykonać Wiki, ale Ninie bardzo zależało i w końcu oczywiście poszła Nina, bo asystowała już przy takich operacjach tam gdzie była na tym stażu. Rozumiem, że ma już większe doświadczenie, ale moim zdaniem to Wiki jest lepszym lekarzem, co między innymi udowodniła przy operowaniu Przemka w takich, a nie innych warunkach. ;)

Offline china doll

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 535
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #205 dnia: Luty 15, 2013, 17:37:49 »
Cytuj
Rozumiem, że ma już większe doświadczenie, ale moim zdaniem to Wiki jest lepszym lekarzem, co między innymi udowodniła przy operowaniu Przemka w takich, a nie innych warunkach. ;)
Nie wiemy, jak w takiej sytuacji by się zachowała Nina. Może zrobiłaby to samo. Wiktoria postąpiła tak, a nie inaczej, bo jest odważna, potrafi zaryzykować i iść na żywioł. Za to Nina ma inne cechy ważne dla lekarza, jest współczująca (w przeciwieństwie do Wiktorii) i ma dobry kontakt z pacjentami. Ja np. w szpitalu w prawdziwym życiu wolałabym spotkać taką Ninę.  ;)

Cytuj
Jeżeli chodzi o karierę przez łóżko, to wiemy jak było z Falkowiczem, ale z Samborem jest trochę inaczej :)
Chyba raczej nie wiemy, jak to było z Falkowiczem.  ;) Nie pokazali nam tego, a fakt, że Falkowicz tak sądzi.. moim zdaniem to nic nie znaczy. Nie ufam mu i sądzę, że równie dobrze może przeistaczać.

Offline Skorpionica

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 774
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #206 dnia: Luty 15, 2013, 18:13:15 »
Może i przeistaczać, ale Nina nie zaprzecza i się burzy, gdy Falkowicz wspomina o przeszłości, a to wystarczająco pokazuje, że było jak mówi Falkowicz.
A jeśli chodzi o Sambora, no to nie powiedziałabym, że przez łóżko. Nieee no bez przesady ;)

Offline china doll

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 535
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #207 dnia: Luty 15, 2013, 18:18:39 »
Falkowiczowi wierzyć do końca nie można i dlatego nigdy nie biorę na serio tego, co on tam sobie uważa. A Nina nie jest TYPEm osoby, która by się o coś wykłócała. Zresztą, wydaje mi się ,że ten związek był poważny, skoro oczekiwała, że on odejdzie od żony. Gdyby przez związek z nim chciała tylko odnosić korzyści, nie zależałoby jej na tym.

Offline Marciocha

  • Pink Cadillac
  • *****
  • Wiadomości: 146
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #208 dnia: Luty 15, 2013, 18:32:47 »
Jeśli chodzi o Ninę to Sambor zachowuje się naprawdę obiektywnie i jeśli chodzi o tę operację, którą przejeła od Wiki z to normalne, że Sambor ją wybrał skoro ma większe doswiadczenie z taką aparaturą. Choć zgadzam się oczywiście, że Wiki jest lepszym chirurgiem: precyzyjnym, opanowanym nawet w takiej sytuacji jak ta z Przemkiem, która była dla niej podwójnie trudna ponieważ go kocha. Wydaje mi się, że gdyby na miejscu Przemka był Sambor to Nina nie odważyłaby się na coś takiego, co Wiki. Wiki jest nietylko lepszym chirurgiem, ale lekarzem w ogóle. Przenikliwa, odważna, dociekliwa, konkretna, ale nie działa jak automat, walczy o pacjenta do końca, angażuje się, mimo, że może na zewnątrz wydaje być się taka konkretna zorientowana jedynie na wyleczenie, ale gdzieś między tym wszystkim potrafi rozmawiać z pacjentami i ich wspierać. Może u Niny to widać bardziej, bo dla niej to jest chyba na pierwszym miejscu, ale z kolei Ninie zdarza się oceniać sytuację po pozorach, za często jak na lekarza kieruje się emocjami, a wtedy łatwo popełnić błąd. Ja bezpiecznie czułabym się gdyby mnie wzięła pod swoje skrzydła konkretna, zdecydowana, miła doktor Consalida. Miałabym poczucie, że ona zawsze wie, co robi. Nina jest dość niepewna. Nie wiem dlaczego tak dużo osób uparło się, że Nina była z Falkowiczem tylko dla kariery. Rudnicka przecież mówiła Wiki, że kochała Falkowicza, on nawet wynająłdla nich mieszkanie i żyli jak małżeństwo tylko, że w tym samym czasie profesor działał na kilka innych frontów i była żona Andrzeja boleśnie to Ninie uświadomiła. Wiemy jaki profesor potrafi być szarmancki i młoda Nina mogła dać się na to złapać. Jeśli chodzi o tego Bogdanowicza to może być np. dawny oprawca Ludmiły, który widział Ninę kilka razy w towarzystwie, a ona mogła rzeczywiście zabawić mężczyzn głównie rozmową, a nie seksem.

Offline Klaudia

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2494
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #209 dnia: Luty 15, 2013, 19:17:20 »
Ja również wolałabym, żeby mną zajęła się lekarka taka jak Wiki, okej może na pierwszy rzut oka nie widać, że jest wrażliwa, ale jak napisała Mariocha jest odważna, dociekliwa, konkretna i dla dobra pacjenta nie kieruje się tylko uczuciami, ale zdrowym rozsądkiem, a kiedy trzeba to potrafi porozmawiać, nawet i pocieszyć. Pamiętacie tą panią Nadzieję? Sambor odkładał jej operację na później, a Wiki co prawda po rozmowie z Falkowiczem zaczęła być bardziej dociekliwa, mimo, że to nie była jej pacjentka. Wiecznie smutna i zmęczona życiem Nina, tak by nie postąpiła. Okej może i w niektórych typach operacji ma większe doświadczenie, ale pewnie boi się zaryzykować, woli rozłożyć ręce, a Wiki jest jej zupełnym przeciwieństwem. ;)