Jeśli chodzi o Ninę to Sambor zachowuje się naprawdę obiektywnie i jeśli chodzi o tę operację, którą przejeła od Wiki z to normalne, że Sambor ją wybrał skoro ma większe doswiadczenie z taką aparaturą. Choć zgadzam się oczywiście, że Wiki jest lepszym chirurgiem: precyzyjnym, opanowanym nawet w takiej sytuacji jak ta z Przemkiem, która była dla niej podwójnie trudna ponieważ go kocha. Wydaje mi się, że gdyby na miejscu Przemka był Sambor to Nina nie odważyłaby się na coś takiego, co Wiki. Wiki jest nietylko lepszym chirurgiem, ale lekarzem w ogóle. Przenikliwa, odważna, dociekliwa, konkretna, ale nie działa jak automat, walczy o pacjenta do końca, angażuje się, mimo, że może na zewnątrz wydaje być się taka konkretna zorientowana jedynie na wyleczenie, ale gdzieś między tym wszystkim potrafi rozmawiać z pacjentami i ich wspierać. Może u Niny to widać bardziej, bo dla niej to jest chyba na pierwszym miejscu, ale z kolei Ninie zdarza się oceniać sytuację po pozorach, za często jak na lekarza kieruje się emocjami, a wtedy łatwo popełnić błąd. Ja bezpiecznie czułabym się gdyby mnie wzięła pod swoje skrzydła konkretna, zdecydowana, miła doktor Consalida. Miałabym poczucie, że ona zawsze wie, co robi. Nina jest dość niepewna. Nie wiem dlaczego tak dużo osób uparło się, że Nina była z Falkowiczem tylko dla kariery. Rudnicka przecież mówiła Wiki, że kochała Falkowicza, on nawet wynająłdla nich mieszkanie i żyli jak małżeństwo tylko, że w tym samym czasie profesor działał na kilka innych frontów i była żona Andrzeja boleśnie to Ninie uświadomiła. Wiemy jaki profesor potrafi być szarmancki i młoda Nina mogła dać się na to złapać. Jeśli chodzi o tego Bogdanowicza to może być np. dawny oprawca Ludmiły, który widział Ninę kilka razy w towarzystwie, a ona mogła rzeczywiście zabawić mężczyzn głównie rozmową, a nie seksem.