Autor Wątek: W poprzednim odcinku  (Przeczytany 92094 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Skorpionica

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 774
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #75 dnia: Listopad 12, 2012, 10:54:44 »
Caliente może nie poddawaj się tak szybko :-)
Mnie obecna sytuacja się nie podoba, ale jakoś przetrzymam te odcinki. Oczywiście z nadzieją na polepszenie sytuacji i ogarnięcie Hany, że ten człowiek zwany jej mężem już nic nie znaczy.

Offline Alden

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 755
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #76 dnia: Listopad 12, 2012, 11:15:25 »
Żona Trettera to Danuta Dębska, grana przez ś.p. Darię Trafankowską, która chyba w grobie się przewala jak widzi co się dzieje z tym serialem...

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #77 dnia: Listopad 12, 2012, 11:49:25 »
Dla mnie to już jest normalnie szczyt wszystkiego. Takie na siłę rozwalenie związku na zasadzie "Jak już nie ma kto się między nich wchrzanić, to wskrześmy jej męża - niech wyjdzie z urny i zmaterializuje się".
Nie wiem co bierze ta cała Kondracka-Coś_tam i jej wierne pieski. Ale raczej na pewno są to substancje z gatunku zabronionych prawem....
Ja mam propozycję - to niech w ogóle jakieś ufo się rozbije obok szpitala i niech Falkowicz reanimuje kosmitów, bo tego to chyba jeszcze nie było.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Caliente

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 584
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #78 dnia: Listopad 12, 2012, 11:54:25 »
Zgadzam się z Mintkiem. Nie jestem w stanie tego oglądać, nie dlatego, że aż tak bardzo jestem fanką Hany i Piotra jako pary, choć podobali mi się razem. Ale dlatego, że mam uczulenie na głupotę, a ten pomysł naprawdę pobił wszystko. Do tej pory takie zmartwychwstania zdarzały się tylko w "Modzie na sukces". Szkoda mi mojego czasu na oglądanie chorych pomysłów jakichś marnych scenarzystów.
Każdy budował swoje życie albo je niszczył zgodnie z zasadami, które sam sobie narzucił. Albo które odrzucał.
Dla nikogo nie było ratunku.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #79 dnia: Listopad 19, 2012, 09:37:14 »
Nie wiadomo czy teraz scenarzyści nie zechcą tego "naprawić" i za jakiś czas James jednak umrze, tym razem raz a dobrze ;D To chyba jedyne wyjście, żeby bohaterki nie skazać na społeczny ostracyzm. Piotrek, wbrew wcześniejszym zapowiedziom, też się nie zamierza poddać...
W ostatnim odcinku podobała mi sielska atmosfera, abstrahując od sytuacji Hany i Piotra, przyjazd Zośki na chrzciny małego (choć już nie takiego małego) Latoszka, nawiązanie do losów byłych bohaterów...Kuby, Marty, Bożeny. Bardzo fajny akcent.
Nowy pan doktor - jak mu tam jest? Marek?. Ciągle za mało wyrazisty, ginie mi gdzieś w tłumie.
Przemek owładnięty zemstą...aż spirytus mai piwem. Z drugiej strony, nie mam pojęcia dlaczego Falkowicz po czymś takim jest nadal lekarzem (bo, zdaje się, w zapowiedziach widziałam go w kitlu...kolejne pomysły scenarzystów?). Cały ten wątek jest dla mnie mało zrozumiały.

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #80 dnia: Listopad 19, 2012, 10:14:19 »
Z drugiej strony, nie mam pojęcia dlaczego Falkowicz po czymś takim jest nadal lekarzem (bo, zdaje się, w zapowiedziach widziałam go w kitlu...kolejne pomysły scenarzystów?). Cały ten wątek jest dla mnie mało zrozumiały.
Podpowiedź - jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o......  <ok>
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Alden

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 755
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #81 dnia: Listopad 19, 2012, 23:12:31 »
Kasę...

Wgl odcinek nawet mi się podobał, szczególnie, że scenarzyści przybliżyli nieco losy dawnych bohaterów, którzy kiedyś tworzyli filar serialu, szkoda jednak, że nie oglądaliśmy ich więcej... Na plus niewątpliwie obecność Zosi i o. Mateusza, który już wcześniej grał w NDiNZ...w okolicach 240 i 300 odcinka. Drugi plus - pamiętali o Mareczku. A już myślałem, że scenarzyści to kompletni kretyni...

Offline Klaudia

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2494
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #82 dnia: Listopad 21, 2012, 19:30:33 »
Pojawienie się Zosi było takim miłym akcentem, szkoda tylko, że pojawiła się na jeden odcinek. Odcinek był w sumie taki sobie, jakoś szału nie było. Nie wiem po co dodają do tego wszystkiego Konicę i jego małżeńskie problemy? Nie podoba mi się to, tworzył z Martą swego czasu bardzo udaną parę, a teraz co? Nie dość, że ich nie pokazują/pokazywali to jeszcze ona rzekomo go zostawiła i wyjechała, paranoja.
O Hanie i Piotrze nawet nie wspomnę bo szkoda słów i szkoda w tym wszystkim Piotra, bo po raz pierwszy widzę, żeby TEN facet się tak zaangażował.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #83 dnia: Listopad 25, 2012, 17:21:55 »
Hana jest faktycznie denerwująca.
Kiedy się okazało, że bezimienny pacjent to mąż Hany, Piotr chciał od razu przekazać pacjenta innemu lekarzowi, była oburzona, zdziwiona, zaskoczona.
Teraz kiedy Piotr prosi ją o konsultacje to znowu ona ma z tym problem. Czego ona się boi? Że nie będzie w stanie zostawić Piotra? A najgorsze jest to, że nie powyjaśniała niczego aż James, biedne chłopisko musi grzebać w cudzych telefonach, aparatach...A przystojny jest taki, że młode sprzedawczynie miękną i dają kwiatki na kredyt. "Zapomniałem portfela zabrać z biura" - dobre ;D Właściwie, co on kombinuje, jakiś dziwny jest.
To ostrzeżenie rzucone pod adresem Piotra na parkingu było poniżej pasa zupełnie...a ta "Hana) tylko stała zagubiona biedna ::)
Końcem końców i Piotra unika i bliskości z mężem też ::)
Agata już wzięła na cel Marka - kwestia czasu, kiedy go upoluje, choć mam nadzieję, że Marek nie da się wykorzystywać Agatce.
Wycieczka piknikowa pod hasłem "Uciekamy jak najdalej od medycyny" może zgrabna, ale ratowanie świata po raz kolejny już mało ekscytujące. Nawet na takim zadupiu...
Ale sam wyjazd mi się podobał. Dialogi może nie najwyższych lotów, ale bardzo naturalne. No i Przemek oderwał myśli od smutnych wspomnień.
Pacjent? No cóż, był jakiś, ale pamiętam tylko to, że przed operacją miał erekcję.

Offline Meg

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 602
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #84 dnia: Listopad 25, 2012, 19:01:39 »
Pacjent? No cóż, był jakiś, ale pamiętam tylko to, że przed operacją miał erekcję.
Zapamiętałaś clou całego odcinka   <szczerzy_sie>


Meg prosimy o dłuższe wypowiedzi, wnoszące więcej do dyskusji. Proszę też o poprawne pisanie, bo nie wszyscy mogą zrozumieć, co oznacza słowo 'clou'.
« Ostatnia zmiana: Listopad 26, 2012, 12:28:26 wysłana przez Skorpionica »

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #85 dnia: Grudzień 05, 2012, 21:51:57 »
Z Marty zrobili ostatnią na "k", ale ciekawy musi być ten mięśniak z siłowni, skoro pojechała  za nim za ocean, zostawiając dzieci ::) To urządzanie się wiadomo jakie będzie...któregoś dnia pewnie wróci z niczym, czego się dowiemy  z rozmów lub nie. Interesująco doprawdy scenarzyści zakończyli historię Marty K.  ::)
Clou odcinka (czyli gwoździem, głównym punktem programu, największą atrakcją) była operacja pacjenta z tętniakiem, pomyśleć, że wszystko zaczęło się od bolącego palucha. Szczerze mówiąc to myślałam, że wkroczy tam jednak Marek i melodramatycznie po latach stanie się świetnym naczyniowym. Za to bohaterem stał się Falkowicz - to jego mocne wkroczenie do akcji i wycięcie czegoś tam w trzy sekundy...normalnie ciężko było nadążyć :D Tylko dlaczego scenarzyści chcą mnie na siłę przekonać, że oto zrobili polskiego dr House'a?

Cytuj
Proszę też o poprawne pisanie, bo nie wszyscy mogą zrozumieć, co oznacza słowo 'clou'.

Pozwolę sobie nie zgodzić się z tym "zarzutem". Clou, pomimo że jest słowem obcojęzycznym, jest bardzo często stosowane i znane. Jeżeli ktoś nie wie, co ono oznacza może sobie sprawdzić w Internecie. To nie są czasy, kiedy człowiek nie miał ani dostępu do sieci ani żadnego słownika w domu a "clou" zdążył usłyszeć i musiał zapamiętać i miał z tym mega problemy.

Offline Alden

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 755
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #86 dnia: Grudzień 05, 2012, 22:05:11 »
A gdzie był znakomity majacy kilka specjalizacji z chirurgii Piotr ?

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #87 dnia: Grudzień 05, 2012, 22:12:44 »
A gdzie był znakomity majacy kilka specjalizacji z chirurgii Piotr ?

Tylko tyle na temat ostatniego odcinka? To smutne, bo był dosyć emocjonujący.
Nie wiem gdzie był Piotr (nie oglądałam poprzedniego, sprzed niedzieli) - może liże rany, może ma urlop albo scenarzyści zapomnieli, Whatever. Myślałam, że bez Piotrka będzie mega kijowo, ale nie było...i Marka lubię nawet  :P
Jeszcze zapomniałam wspomnieć o narzeczonej pacjenta - super epizod pani Maciąg. Tak ciągle nadającej baby nawet ja bym nie zniosła :D

Offline Maleńka

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #88 dnia: Grudzień 05, 2012, 22:18:49 »
Cóż no... Przyznam, że nie śledziłam Ndinz i nie bardzo rozumiem tę całą otoczkę związaną z Falkowiczem, jednak podobieństwo do dra House'a niesamowite. Dyga sobie taki z laską po szpitalu, wygłasza od razu trafne diagnozy. A przy tym wszystkim jest na swój sposób uroczy - mam do niego ogromną słabość, a wręcz mnie rozbawia :D Z pewnością barwny ptak odcinka ;)

Co się stało z włosami Kasi Maciąg? Narzeczona Anna miała na głowie druciki, które sterczały w każdą stronę. Tak czy inaczej - kolejna słabość do aktorki, więc jakoś mnie zbytnio jej postać nie irytowała.

Marta - faktycznie zrobili z niej ostatnią k... Szkoda i przykre to, poleciała na mięśniaka, dzieciaki zostawiła. Ech.
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Alden

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 755
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #89 dnia: Grudzień 05, 2012, 22:26:03 »
No niestety szkoda, że z prostej dziewczyny pielęgniarki, która marzyła o facecie lekarzu (kiedyś było to urokliwe) zrobili taką dziwkę. Scenarzyści chyba uczestniczą w teatrze pt. "Moda na psucie" bo muszą wszelkie świetne związki rozwalic - pierw Hany i Piotra, teraz Marty i Konicy... Czy w tym szpitalu nie może być choć jednej szczęśliwej pary? W zasadzie ostatnią jaka się ostała to LiL, ale ich na ekranie coraz mniej. Latoszka w fartuchu lekarskim to ja widziałem chyba w ubiegłym sezonie.
Z Falkowicza robią nie tylko dr Housa ale i pada on ofiarą filozofii pani Krakowiak - pierw psujemy, potem naprawiamy. Aż dziw, że człowiek, który jest podejrzewany o zabójstwo nie jest choćby zawieszony i nic się w tym kierunku nie dzieje. Pamiętam jak Burscy walczyli z Hartmanową tylko, że to było tyle lat temu...wtedy serial opierał się na konkretnych moralnych wartościach, a nie jak dziś - na karierze przez łóżko, nieumiejętności godzenia pracy z życiem prywatnym, zdradach, oraz głupocie... W dodatku pewnie scenarzyści o Falkowicza procesie zapomną.
Zmarł profesor Soszyński, a to zwiastuje, że niedługo zawita do LG Magda, która teraz poprosi Piotra o opiekę nad Tosią i zamieszkanie u niego. James będzie z Haną, Piotr z Magdą, Agata z Markiem, Przemek będzie pochłonięty zemstą na Falkowiczu, Falkowicz będzie z tą patomorfolog, Konica z tą Izą i wszystko będzie cacy... Sory, ale ten chłam jest ponad moje siły. Chyba czas powiedzieć "dość" temu serialowi.