Ludzie, to się robi tak beznadziejny serial, że wręcz od ekranu odrzuca. Jeśli się zagapię i do świata żywych muzyka z czołówki mnie sprowadzi, to natychmiast łapię za pilota i szukam czegoś innego.
I żal serce ściska, że fajne seriale zamykają po jednym sezonie, a to badziewie ciągną latami 
W 100% popieram opinię wyrażoną przez El. Absurdalne "pomysły" wprowadzane przez scenarzystki eMki, utwierdzają mnie w przekonaniu, że te panie są od dłuższego już czasu na jakimś haju, m.in vide: testament teściowej Barbary L. odnaleziony przypadkiem w domu u Kisiela

.
Albo wątek dziecka, które szwendając się samopas po warszawskich knajpach, wybiera sobie na tatusia Pawełka Z. I to dziecko zrobi wszystko, żeby jej nieopowiedzialna i porąbana mamusia związała się z drewnianym Zduńskim...
A zatrudnienie kolejnych takich "gwiazd" jak O.Frycz, czy konkubiny P.Roznerskiego to nawet nie nadaje się do skomentowania.
I to promowanie związków w dziwnych, trójkątnych konfiguracjach. Świety Mareczek, wiejski lovelas obskakujący w tym samym czasie dwie kobity naraz, a na dodatek obie o niego walczą, Noż kurna, takiego faceta to każda normalna i myśląca kobieta szybko kopnęła by w ....
Następny Casanova, bratanek Dużej Wargi...Pomijając już ilość wcześniej przelecianych w emce przez niego kobit, zapałał wielką miłością do o wiele od niego starszej Rudej Żylety, a już mu "szykują" następne dwie siostrzyczki zza Wielkiej Wody...
Hm...być może emkę powinni ze względu na "ostre" sceny seksu plus wątki kryminalne zakwalifikować do programów do oglądania co najmniej od lat 16-u....i emitować po północy

Niestety zrobili z tego serialu badziew i w ogóle nie przypomina on tego sprzed kilku lat.