No cóż, skoro "prawdziwi" członkowie klanu M. im się wykruszają, to scenarzystki postanowiły zadowolić widownię
pokolenia gimbazy. Kiedyś eMka była serialem z wątkami do oglądania przez różne wiekowo pokolenia, widocznie teraz najbardziej zależy im na małolatach.
Głównym bohaterem eMki od dłuższego czasu już jest Marcin Ch. i szczerze mówiąc akurat ten jego wątek "męskiej dziwki" niespecjalnie mnie interesuje. W ogóle to skupiają się na wątkach Chodakowskich połączonych z Rudą Żyletą w różnych konfiguracjach/związkach , lovelasa Pawełka i uczuciowych rozterkach Mareczka.
A dołączanie do obsady konkubiny Roznerskiego to kolejny przykład na układy i "rodzinny interes"panujące w tym serialu. Niestety serial dobija do dna, a poziomem bardzo odstaje od tego, który reprezentował kilka lat temu,
o wiele lepiej ogląda się powtórki pierwszych sezonów, bo było jeszcze co oglądać.