Nie każdy kto ma sporo na liczniku ma za sobą jakąś "przeszłość". W życiu, bo w serialach oczywiście tak, niebawem to wyjdzie. Z pewnością jakieś dziecko, o którym nie wiedziała dodatkowo

Wojtek, Krycha, Zbyszek - do kosza.
Dlaczego? Przecież aż tak nachalni nie są a bytują z nami od pierwszych odcinków. Inna sprawa, że scenarzyści przestają mieć na nich pomysły i powstaje taka karykatura postaci. Zachowanie Filarskiego to już nie wiadomo, czy śmiać się czy płakać, infantylizm do kwadratu, szkoda też, że nie popatrzy na swoją moralność tudzież na swoje zachowanie w przeszłości - tak jak gnębił tego Piotrka.
Piotra kariera niezmiennie mnie bawi i zastanawia od momentu, w których zmienił kierunek studiów po II roku na prawo (co on studiował wcześniej?). Po prostu sobie zmienił, głowa rodziny. Miał szczęście, że akurat dziecka nie było a pieniądze od rodziców można przecież sępić dwa lata dłużej.

Moim zdaniem, niebawem spokojnie może mieć doktorat a ja już od razu bym go mianowała profesorem, taki mądry ...(Inaczej ;P).
Mogła już powiedzieć te dwa słowa za dużo...
Właśnie Basiu, mogła powiedzieć te dwa słowa za dużo. Oczyszczanie atmosfery, zamykanie przeszłości i tym podobne detale by to załatwiło. Sama jestem ciekawa, co to by były za dwa słowa za dużo.
Sceny fajne, fotograf z ukrycia - super (miałam nadzieję, ze Radomska zmartwychwstała), podkład muzyczny - jak zwykle do d**py
