Autor Wątek: W poprzednim odcinku  (Przeczytany 88925 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #90 dnia: Listopad 07, 2012, 11:32:39 »
To po jaką cholerę ładuje się w ten ślub...? Strasznie mi ona przypomina jedną taką dziewczynę ze studiów.... Tamta też władowała się w ślub z facetem, który był jej obojętny - bo babka z ciotką naciskały, tyle, że ona nie była taka perfidna jak Kaśka, nie kręciła z kilkoma na raz.
Swoją drogą ta Kasieńka to też już musi mieć - że tak powiem - "sporo na liczniku" ;)

Monika - po co ten głupi Werner ją w tej kancelarii trzyma? Po chamsku niemal podrywa Andrzeja, jego samego bezczelnie szantażowała, Piotrkowi niemal rozwaliła małżeństwo... "Pójdziemy na mecz a potem zobaczymy jak się sytuacja rozwinie"... Dżizus krajst... Przepraszam - ona jest prawniczką czy jakąś agentką z agencji?

Ulka i jej tatuś-menel - żenada jak zwykle. Pewnie jakby ją poprosił, żeby poszła w agencji zarabiać dla niego na wódę, to by poleciała w trymiga.

A i jeszcze warto wspomnieć o naszej Pierwszej Naiwnej - oczywiście o Madzi. Po prostu - gęba sama mi się śmiała podczas wczorajszych scen z nią - na słowa żony "No i z czego ryjesz ty niedorozwinięty pajacu?!" odpowiedziałem "A jak - chciała atrakcji to ma!" :D :D
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #91 dnia: Listopad 12, 2012, 21:39:07 »
Wcale, ale to wcale Kaśki mi nie jest żal. I nie ma żadnych okoliczności łagodzących na to co zrobiła. Nawet to że Roberta nie kochała, nawet to, że z Marcinem się nie przespała. Teraz będzie ofiarę strugać. Nawarzyła piwa, to niech teraz je pije.

Wycieczka po Wiśle, nie powiem bardzo romantyczny pomysł i podobał mi się, a co! <rumieniec> Słodkie sceny, szczęście lało się strumieniami, a że trafia się raz na 100 odcinków, to ten miód wcale nie przeszkadzał <szczerzy_sie> Tym bardziej, że dla równowagi dali dramat przedślubny...

Sprawy młodych (Łukasz i Zuza) jakoś mnie nie zainteresowały.

Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #92 dnia: Listopad 12, 2012, 23:08:32 »
Z tej Zuzy to jest niezły numer, ale tak się właśnie załatwia pracę w Polsce. Poza tym - na litość boską - co jej dadzą dwa miesiące praktyki w kancelarii? Nic tak naprawdę bo jak się nie ma pojęcia o prawie to nawet gdyby akta czytała (czego nie może) to się nie nauczy ni w ząb. Przy przyjmowaniu na studia też się nie będzie liczyło, że odbyła praktyki w kancelarii adwokackiej - czyli pic na wodę, fotomontaż, po to tylko by Łukasz potem cierpiał, że ma taką interesowną dziewczynę.

Kasia - cóż no. Struga teraz ofiarę losu. Żałuję tylko, że nikt jej nie przejechał. No i Roberta jakoś też nie jest mi żal. Rozumiem, że się chłopak zakochał, ale też pchał się w to wszystko na siłę. Gołym okiem było widać, że Kaśka go nie kocha... Aczkolwiek świetnie dziś zagrał. Te obrzydzenie i ta nienawiść jak na nią patrzył w mieszkaniu Marcina - boskie.

Zaimponował mi nawet Tomek! To, że odmówił Rudej i to w dość niegrzeczny sposób... No gdzie to napisać? Rewelacja. Swoją drogą ta to też ma pomysły. Zawracać komuś gitarę w sobotę pracą.

Marcin mnie irytuje. Myślałam, że może coś poczuł do tej nieszczęsnej Kaśki, że się zmieni, że przestanie być takim lekkoduchem, ale nie. Szkoda, bo tu akurat nie byłabym przeciwna cudownemu nawróceniu tej postaci.

Sceny nad Wisłą - fakt, miłe dla oka i przyjemne. Lukier istotnie, aż tak strasznie nie drażnił.

I przyjemnie się patrzyło na spotkanie "babci" z wnukami ;) Aczkolwiek Ania już mnie doprowadza do szewskiej pasji. Powaliła Zośkę na łopatki w sposobie wysławiania się.

Ale ogólnie - niezły odcinek.

Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #93 dnia: Listopad 13, 2012, 07:37:13 »
Kasia - cóż no. Struga teraz ofiarę losu. Żałuję tylko, że nikt jej nie przejechał. No i Roberta jakoś też nie jest mi żal. Rozumiem, że się chłopak zakochał, ale też pchał się w to wszystko na siłę. Gołym okiem było widać, że Kaśka go nie kocha... Aczkolwiek świetnie dziś zagrał. Te obrzydzenie i ta nienawiść jak na nią patrzył w mieszkaniu Marcina - boskie.
Irytuje mnie ta baba, że nie wiem. Druga Joaśka. A niech spada i się idzie utopić w Wiśle jak ta Wanda co Niemca nie chciała. Na jej nagrobku napiszemy:

"Kasia leży w naszej ziemi
Co nie chciała Robcia
Choć to lepiej mieć gliniarza
Niż wiecznego chłopca"


 <flaga> <flaga> <flaga>
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #94 dnia: Listopad 13, 2012, 07:53:51 »
Ja się w sumie nie dziwię, że ona nie chciała Roberta. Takie ciepłe kluchy z niego, nie pasują do siebie i nic by z tego nie wyszło... Ale po kiego się na ten ślub zgadzała? Oświadczyny były ostatnim dzwonkiem, kiedy można się było wycofać.
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #95 dnia: Listopad 13, 2012, 08:11:09 »
Ja się w sumie nie dziwię, że ona nie chciała Roberta. Takie ciepłe kluchy z niego, nie pasują do siebie i nic by z tego nie wyszło... Ale po kiego się na ten ślub zgadzała? Oświadczyny były ostatnim dzwonkiem, kiedy można się było wycofać.
No o to chodzi. Nie była zdecydowana to po jaką cholerę w to brnęła? Jeszcze Baśka ją podpuściła, że "miłość przyjdzie później" czy jakoś tak. E za cienki jestem, żeby rozumieć takie sprawy.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline grant1

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • Carpe diem
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #96 dnia: Listopad 13, 2012, 19:26:38 »
Skąd oni "wytrzasnęli" tą pseudoaktorkę Sienkiewicz? Snuje się toto w tym serialu jak jakaś ćma, miągwa. Zero w niej jakiegoś życia, energii, ta sama skwaszona mina zagubionej owieczki pośród stada wilków. A ten jej wątek jest bzdurny, można się tylko zmęczyć oglądaniem tych "popisów" aktorskich. Niestety na rychłe zakończenie tego wątku nie można mieć nadziei. <flaga>

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #97 dnia: Listopad 13, 2012, 21:26:57 »
Mam nadzieję, że Monika utrze nosa tej małej zołzie. Przy okazji - ależ świetną sukienkę czy bluzkę miała dziś na sobie. Piękny kolor, błękit, ach - zazdroszczę im, że u nich pełnia lata, a u nas zaraz będzie zima. A Łukasz to idiota, zamiast zakończyć ten toksyczny związek i zająć się koleżanką blondynką - ładna, miła, inteligentna, to on się leci do Zuzy jak ćma do światła. Tak jak się tego spodziewałam - dostała co chciała, może kopnąć młodego Wojciechowskiego (nosi nazwisko po ojcu?) w cztery litery...

Anka i ta cała sprawa z ojcem Ulki mnie w ogóle nie interesuje. Dla mnie mogłoby jej w ogóle nie być w tym serialu.

No i znowu mieliśmy okazję zobaczyć Andy'ego w serialu. Tym razem nieudany podryw Kaśki ;) która przy okazji snuła się przez cały odcinek, po co to komu?

W porównaniu ze wczorajszym słabo. 2/10.
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #98 dnia: Listopad 14, 2012, 06:45:41 »
Mam nadzieję, że Monika utrze nosa tej małej zołzie. Przy okazji - ależ świetną sukienkę czy bluzkę miała dziś na sobie. Piękny kolor, błękit, ach - zazdroszczę im, że u nich pełnia lata, a u nas zaraz będzie zima. A Łukasz to idiota, zamiast zakończyć ten toksyczny związek i zająć się koleżanką blondynką - ładna, miła, inteligentna, to on się leci do Zuzy jak ćma do światła. Tak jak się tego spodziewałam - dostała co chciała, może kopnąć młodego Wojciechowskiego (nosi nazwisko po ojcu?) w cztery litery...
No a jak - zołza wykrzyczała mu całe przemówienie, gdzie "między wierszami" mógł łatwo wyczytać - "Mam już co chciałam, a teraz zjeżdżaj mały bo przeszkadzasz" - a nasz Łukaszek się jeszcze kaja... ech co za jełop.... To już tamta jego poprzednia "modeleczka" była jakaś sensowniejsza.

Cytuj
No i znowu mieliśmy okazję zobaczyć Andy'ego w serialu. Tym razem nieudany podryw Kaśki ;) która przy okazji snuła się przez cały odcinek, po co to komu?
Ś.p. Tomasz Beksiński miał jedno określenie na takie panieneczki - "smętna ci...." ;) Tylko wkurza człowieka tą swoją wymuszoną bezradnością. Bo teraz jeszcze ci co głupsi widzowie to będą jej współczuli - "Mój Boże, nie dość że miała taki dylemat moralny to teraz jeszcze nie ma pracy i w ogóle". Dobra, szkoda słów na to.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #99 dnia: Listopad 20, 2012, 18:23:24 »
Oglądając ostatni odcinek pomyślałam sobie nad obyczajowością w tym serialu, a ściślej nad swobodą obyczajów.
Madzia i Paweł, dwójka przyjaciół, co jakiś czas lądująca ze sobą w łóżku, mieszkająca pod jednym dachem, gdzie praktycznie każda rozmowa jest z jakimś podtekstem. Całe zachowanie Madzi ma jakiś podtekst, już nawet nie musi być w samym ręczniku.
Następna jest niemrawa Kaśka. Zatrzymała się u faceta, lata po  mieszkaniu w samym ręczniku, obecność kolejnego czyli Tomeczka też nie robi na niej wrażenia. Jakoś nie było widać, żeby była skrępowana czy zawstydzona. Nie mam pytań.
Jedyne co mnie mocno zainteresowało to rozmowa Lucka z Marysią. Nawet się wzruszyłam  <placze>

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #100 dnia: Listopad 20, 2012, 18:33:06 »
Było to naprawdę miłe dla oka, ale na litość boską - przecież ona nie jest na łożu śmierci, nie wyjeżdża na koniec świata, więc czemu się wszyscy zachowują tak, jakby właśnie to się działo?

Gratulacje dla Pawła za obronę, nie wiem po kiego dalej ten Michał w serialu, niech już w końcu połączą Magdę z Pawłem...

No i drażni mnie Antek, zawsze coś palnie i przykrość sprawi temu biedactwu, ależ miałam go ochotę przytulić wczoraj...
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #101 dnia: Listopad 20, 2012, 18:38:18 »
Było to naprawdę miłe dla oka, ale na litość boską - przecież ona nie jest na łożu śmierci, nie wyjeżdża na koniec świata, więc czemu się wszyscy zachowują tak, jakby właśnie to się działo?

Dla mnie lepiej, żeby tak się to działo niż żeby nie działo się nic. jestem nawet za tym, żeby dali taką końcówkę ze zdjęciami jak przy śmierci Hanki, skoro postać już nie wróci. Ja lubię takie akcenty  :P
Może to o dziwnie wygląda, kiedy przy przeprowadzce do Skandynawii (?) Lucek mówi Marysi takie rzeczy...ale z drugiej strony, może jej szybko nie zobaczyć, wręcz może spotkania nie dożyć. Tak ja to widzę ;D

Offline Meg

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 589
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #102 dnia: Listopad 20, 2012, 19:26:12 »
Oglądając ostatni odcinek pomyślałam sobie nad obyczajowością w tym serialu, a ściślej nad swobodą obyczajów.
Madzia i Paweł, dwójka przyjaciół, co jakiś czas lądująca ze sobą w łóżku, mieszkająca pod jednym dachem, gdzie praktycznie każda rozmowa jest z jakimś podtekstem. Całe zachowanie Madzi ma jakiś podtekst, już nawet nie musi być w samym ręczniku.
Następna jest niemrawa Kaśka. Zatrzymała się u faceta, lata po  mieszkaniu w samym ręczniku, obecność kolejnego czyli Tomeczka też nie robi na niej wrażenia. Jakoś nie było widać, żeby była skrępowana czy zawstydzona. Nie mam pytań.
Jedyne co mnie mocno zainteresowało to rozmowa Lucka z Marysią. Nawet się wzruszyłam  <placze>
Jeśli nadal jest pan M przy filmie to nie ma się co dziwić że mamy to co mamy. Ostatecznie to M jak Milość. ;D. Generalnie prawie wszystkie ostatnie odcinki to seks w czystej postaci jak nie Martusia i Endriu to Bratanek Tomusia, męska dzi.... Złości mnie drewniany wnuczek >:(  Madzia i Paweł zbliżają się w tempie expresowym do zaobrączkowania. Pożegnanie Marysi z tatą było wzruszające. Nawet gra aktorska nie była tragiczna. Co jest ostatnio ewenementem jeśli chodzi o M.Pieńkowską. Pyrkosz jak zwykle-mistrz.

Offline Somebody

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 56
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #103 dnia: Listopad 20, 2012, 21:57:56 »
Jeśli nadal jest pan M przy filmie to nie ma się co dziwić że mamy to co mamy. Ostatecznie to M jak Milość. ;D. Generalnie prawie wszystkie ostatnie odcinki to seks w czystej postaci jak nie Martusia i Endriu to Bratanek Tomusia, męska dzi....

Meg, zapominasz, że przy filmie robi również pan D. oskarżony o wieloletnie psychiczne i fizyczne znęcanie się nad żoną. Czyżby to też miało mieć wpływ na popędliwość bohaterów emki?

Cytuj
Pożegnanie Marysi z tatą było wzruszające. Nawet gra aktorska nie była tragiczna. Co jest ostatnio ewenementem jeśli chodzi o M.Pieńkowską.

Na koniec się postarała...
Lepiej późno niż wcale?

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #104 dnia: Listopad 20, 2012, 22:48:10 »
Ja myślałam, że wczorajszy odcinek będzie ostatnim z udziałem Maryśki, a tu proszę...

Ale do rzeczy - ileż wątków pobocznych dziś się namnożyło - Mirka, praca Mirki, związek Mirki... Niepotrzebne.  <wsciekly>
Wojtek, Krycha, Zbyszek - do kosza.

A poza tym - Boże no! Czemu wszyscy tego Piotrka mają za adwokata?!  <olaboga> Przecież nim nie jest. To, że ktoś jest na aplikacji to nie znaczy, że jest adwokatem! Zawsze może przecież nie zdać egzaminów końcowych. Zresztą... O czym ja piszę. Mimo, że się nie uczy to przecież zda śpiewająco, z takim zapleczem rodzinnym?  <usmiech>

Jedyne co mi się dziś podobało to Budzyńscy i rozmowa Marty z Agą.
Mogła już powiedzieć te dwa słowa za dużo...  <cwaniak>
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>