Autor Wątek: W poprzednim odcinku  (Przeczytany 88901 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #60 dnia: Październik 09, 2012, 12:23:00 »
Patrząc na Magdę nie mogę uwierzyć jak bardzo naiwne mogą być kobiety. Chociaż z drugiej strony nie wiem czy to naiwność, przecież wpakowała się w sam środek małżeństwa. A tekst "Nie układa nam się z żoną, nic nas nie łączy" jest już tak stary i wyświechtany, że aż przykro. Magdy nie jest mi szkoda. Nie tak dawno powiedziała Pawełkowi, żeby się wypchał i jej nie pouczał a teraz przybiegła się wypłakać.
Szczególnie, że samej Jaśnie Wielmożnej Pani Wytryniasz Joannie zasunęła dość ładny wykład o niszczeniu związków itp. a tymczasem - chciałoby się rzec "przyganiał kocioł garnkowi". Zresztą ona zawsze pakowała się w jakiś syf - oczywiście z przerwami na przyjacielski sex z Pawełkiem   :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha:
Swoją drogą ta Magda to już nieźle "przemiętolona" - ilu to już facetów zaliczyła, że tak powiem.....? :) :) No, ale specyfika serialu wymaga....

I faktycznie - "Nic mnie z żoną nie łączy" - ewentualnie uzupełniony o "jesteśmy w separacji / w trakcie rozwodu" - to już taki banał, ze nawet lachony z dyskoteki się na to nie nabierają, mogli się scenarzyści bardziej wysilić.

Cytuj
Sceny rozbierane są coraz odważniejsze. To znaczy w Emce to jest tak, że albo nie ma wcale a jak są to od razu kilka naraz i niedługo pewnie zaczną goło latać. Młodzi oczywiście, bo Marysia z Arturo na przykład gładzą się po policzkach :hahaha:
Tak czy siak, proporcje są tak jakby nie zachowane :P
E strasznie tam rozbierane.... ramiona i stopy sterczące zza kołdry to jakieś tam straszne rozbieranie nie jest, w amerykańskim kinie lat 70-tych to już nie było nic specjalnego. Choć fakt - postęp. Jak sobie przypomnieć wcześniejsze sezony gdzie małżeństwo jak już zostało pokazane w łózku to niemal w kompletnym ubraniu.... ;)
Ale zaraz - ta panienka od Łukasza to ta sama co onegdaj go szantażowała chcąc wrobić w "ciążę"? No to ja już nic nie rozumiem.... ten Łukasz to albo głupi, albo........ bardziej głupi :D
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline grant1

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • Carpe diem
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #61 dnia: Październik 09, 2012, 14:02:36 »
Jeśli chodzi o Łukasza, to w grę wchodzi i jedno i drugie <ok>  Wygląda na to, że scenarzyści już przyszykowali mu kolejne panienki do "wzięcia", tą córeczką playboya i absztyfikanta Marty ( swoją drogą ta dziewczyna to nic specjalnego, tzn. Gabi była o wiele atrakcyjniejsza z wyglądu), a na dodatek dołożą siostrunię profesorka Jana. No cóź, syn nie może być gorszy od matki, Marta zawsze była otoczona wianuszkiem "starających" się", to  i Łukasz będzie miał duży wybór. No cóż, kolejny bezsensowny wątek i na siłę "wtłaczane" postaci. A jeśli chodzi o "Owada", to jak narazie jej "rola" polega głownie na epatowaniu widzów "wdziękami" jej ciała...Kolejny dowód na to, że emka stacza się coraz bardziej w dół.

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #62 dnia: Październik 09, 2012, 14:11:28 »
A jeśli chodzi o "Owada", to jak narazie jej "rola" polega głownie na epatowaniu widzów "wdziękami" jej ciała...Kolejny dowód na to, że emka stacza się coraz bardziej w dół.
Żeby to ona jeszcze miała czym "epatować"... ani toto specjalnie ładne (krzywe zęby, zmarszczki, kaprawe oczka.....) ani zgrabne, ani mądre....
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #63 dnia: Październik 09, 2012, 14:32:54 »
E no, bez przesady. Zgrabna dziewczyna, długie włosy, duży biust - nie jest z nią aż tak źle.
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline grant1

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • Carpe diem
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #64 dnia: Październik 10, 2012, 18:47:06 »
A mnie w dalszym ciągu wkurza bezsensowny wątek "sieroty" Kasieńki. Kurcze, siedzi toto na karku rodzinie, która sama ma poważne problemy finansowe, Mareczek-facet bez pracy, z trojgiem dzieci, dwoje staruszków, to co ona tam jeszcze robi? Kwaśniakowa wścibskie babsko, ale we wczorajszym odcinku akurat wyrąbała prawdę. Ta cała Kasieńka, rozmemłane to jakieś, zero ambicji, akurat nadaje się do takiego samego, jak ona policjanta Roberta, zero energii i  pomysłu na życie.
A jak jeszcze "pojechała" tekstem Mareczkowi, że wie o jego zdradzie Hanki, doprawieniu rogów Michałowi, to nie wiem, ale szlag by mnie trafił na miejscu Mareczka, że o takich sprawach ktoś zupełnie obcy o nim wie. Co to jest? Luckowie "pochwalili" się jej, wprowadzili we wszystkie rodzinne tajemnice.
Luckowa mówi do Kaśki:
"Wiesz Kasiu, nasz Marek to taki jurny chłopak jest, zawsze miał powodzenie u płci przeciwnej, a jak się za nim uganiały kobity!!! No fakt, zdradził Haneczkę i zrobił z przyrodniego brata Marysi rogacza. Ale nic takiego się nie stało, wszystko zostało w rodzinie, tak na marginesie ten Michał był kiedyś naszym zięciem, pierwszym mężem Myszki...
Ale zwąchał się z takim nieciekawym pedałem, no i Myszka tego nie zdzierżyła...Stare dzieje....
W końcu Mareczek zmądrzał, Hanuś mu wybaczyła, a Michał rozwiódł się z tą okropną Grażyną, a wszystko rozeszło się po "kościach"...Zresztą wszystkie nasze dzieci zawsze miały i mają wielkie powodzenie w miłości...".
A z opisów następnych odcinków wynika, że ta policyjna niemota będzie prosiła Mostowiaków o jej rękę. No chore to jest. Chociaż oczywiście do ślubu nie dojdzie. Naprawdę ten wątek jest coraz głupszy.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #65 dnia: Październik 15, 2012, 21:31:02 »
To już były te oświadczyny Roberta? Chyba tak...skoro się dzisiaj Kasia w sprawach sercowych Basi radziła.

Nie rozumiem jaki jest sens...najpierw pakować się w związek z żonatym facetem, a potem się przez niego truć? Brak logiki :P

A Mirka - no cóż, Kingę zaprowadzi daleko - najprędzej chyba zrobi z niej paparazzi  :o

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #66 dnia: Październik 15, 2012, 21:42:31 »
Niezły ma charakterek żona Michała - każdy sposób jest dobry byleby zatrzymać przy sobie męża. Sama uwierzyłam w tę zagrożoną ciążę.

W całym odcinku bardzo podobała mi się Mirka... Kinga przy niej wyglądała (sorry za określenie) jak taki mały karakan.

Kasia, te oświadczyny Roberta, cały ten wątek  - po co to komu? Po co ona się w to pcha? Nie rozumiem jej - z braku laku czy jak?

Najprzyjemniej mi się dziś patrzyło jak Magda z Pawłem się tarzali po trawie i wyrywali sobie piłkę. Są dla siebie stworzeni ;)
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #67 dnia: Październik 16, 2012, 06:34:01 »
Najprzyjemniej mi się dziś patrzyło jak Magda z Pawłem się tarzali po trawie i wyrywali sobie piłkę. Są dla siebie stworzeni ;)
Tyle, że w serialu jest tak, że jak są dla siebie stworzeni to będą ze sobą albo po tysiącu odcinków i perturbacji, albo wcale. Stawiam na "wcale". Ewentualnie od czasu do czasu kilka przyjacielskich pocałunków i jakiś przyjacielski seksik.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #68 dnia: Październik 16, 2012, 21:28:38 »
Wczoraj próba samobójcza, dzisiaj wyjście ze szpitala. Dość szybko mija czas w tym serialu. Panie z recepcji zwaliły wszystko na biednego Pawełka jako winnego całej sytuacji.
Ładnie się zachował, kwiatki przyniósł, opiekował się, przez co praca przeszła mu koło nosa. Chciałabym, żeby scenarzyści stanęli na wysokości zadania i ich wreszcie połączyli <buziak> Nie tylko na przyjacielski seks :P
Najlepszy akcent odcinka - śpiewający Irek  <zakochany> Normalnie się rozpływam :)
Wątek Marcina, walk i takich tam...to dopiero jest jak na silę wciskane :P Przynajmniej ja się w tym gubię i nic na to nie poradzę, chociaż końcówka odcinka wyjaśniła mi dlaczego Tomeczek był taki nerwowy przed wyjściem z domu. 
Wszyscy dzisiaj chętnie cytowali klasyków...było o górze i Mahomecie, o rzeczach, które się filozofom nie śniły a Tomeczek nawet Stuhra cytował...hohoho :o

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #69 dnia: Październik 17, 2012, 06:52:33 »
Najlepszy akcent odcinka - śpiewający Irek  <zakochany> Normalnie się rozpływam :)
Śpiewający Irek jest zawsze rozwalający (w pozytywnym sensie).

Oj coś mi się zdaje, że M&P to jeszcze dłuuuuuuuugo będą osobno pomykać. Po co kończyć dobry wątek. Ewentualnie jak Pawełek "już będzie w ogródku, już przywita się z gąską" to wydarzy się jakieś COŚ co skutecznie im przeszkodzi się związać (znowu.....!).
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #70 dnia: Październik 17, 2012, 17:09:35 »
Szkoda, że będą pomykać osobno... Ale widać, że w Pawle jeszcze są jakieś uczucia w stosunku do Aśki... Niestety...

Oj tak - śpiewający Irek - jest na co popatrzeć. Dziwi mnie jego siostra - oni serio nie wyglądają na rodzeństwo - rodzeństwo się tak nie przytula w tańcu, no halo!
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #71 dnia: Październik 17, 2012, 18:57:33 »
Szkoda, że będą pomykać osobno... Ale widać, że w Pawle jeszcze są jakieś uczucia w stosunku do Aśki... Niestety...

Są, bo Paweł ją naprawdę kochał i nie umie przejść nad wszystkim do porządku dziennego. Ale przecież podobnie przeżywał rozstanie z Majką, o Teresie nie wspomnę, kiedy chciał się zabić. Myślę więc, że i po Aśce z biegiem czasu pozostanie wspomnienie, co nie znaczy, że przestanie żywić do niej uczucia jakiekolwiek...I wolałabym, żeby scenarzyści niepotrzebnie tego nie odwlekali :P

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #72 dnia: Październik 17, 2012, 23:23:24 »
A ja nie cierpię Magdy i nie podoba mi się połączenie jej z Pawłem.
A nie cierpię dlatego, że tak durnowato poprowadzono jej postać, że tak beznadziejnie przedstawiono ją w temacie przyjaźni i miłości. Najpierw z tym pojawianiem się i znikaniem, rozwalaniem związków "przyjaciela", a jak było po wszystkim, to zabierała swoje zabawki i wyjeżdżała, zostawiając niby bliską jej osobę samą w tych dramatycznych chwilach.
Nikt mi nie wmówi, że to w porządku iż "tylko przyjaciele" sypiają ze sobą (jeszcze ciekawsze byłoby, gdyby laska zaszła przy tym w ciążę), obcałowują się po parkach, paradują przed sobą prawie nago, przy czym w tym samym czasie Madziulka odgrywa zakochaną bez pamięci, słabiutką psychicznie, załamaną miłosnym zawodem biedulkę (którą zresztą Mucha zagrała beznadziejnie, nic a nic mnie nie wzruszyła jej "rozpacz").

Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #73 dnia: Październik 17, 2012, 23:30:12 »
Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale takie nie inne prowadzenie tej postaci było spowodowane nieobecnościami aktorki, która co raz to zajęta była innymi produkcjami etc. Myślę, że gdyby nie to, wszystko dzisiaj wyglądałoby inaczej.
I właśnie dlatego, żeby zatrzymać tendencję do przyjacielskiego seksu odbywania, co jest idiotyzmem, lepiej zrobić z nich parę z prawdziwego zdarzenia . W przeciwnym razie proces nie będzie miał końca...a skoro aktorka już wreszcie (podobno) do produkcji wróciła na stałe, to może warto pomyśleć a nie szukać Pawłowi kolejnej ukochanej ?

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #74 dnia: Październik 23, 2012, 22:02:12 »
Nikt już nie ogląda tego serialu czy jak? Nawet pani moderator coś nam w tej materii osłabła...:(

A odcinek...fajny był. Przede wszystkim fajnie było pooglądać sceny z Marysią - pomimo, że nic specjalnego to człowiek świadomy końca wątku chce łapać ostatnie chwile i zatrzymać. Wręcz powiedziałabym, że tych scen jak na lekarstwo - mogliby wygospodarować kosztem Marcina czy bezpłciowej Kasi trochę czasu antenowego :P
Marcin...bezczelny a jemu jednak ta bezczelność uchodzi, nie jest czymś wkurzającym, nie do przyjęcia czy karygodnym, chociaż sam wątek przedłużany robi się nudny. Za dużo Marcina, choćby do niego wzdychał cały młody target serialowy, to też niezdrowo:P Teksty Mickiewicza zna, ale śpiewa serenady tak sobie :P
Kaśka - beznadzieja. Choć niby taka bezpłciowa a nieźle kombinuje, szuka kogoś kto wypiłby piwo, które ona nawarzyła.
Kisielowa to musi mega zdolna być - taka kiecka. Ale i tak szyła nie będzie :P
Baśka za to ma ładny ogródek, ma tam kwiaty, których ja wieki już nie widziałam.
"Nie wiem co ta Agnieszka w sobie ma, że omamia wszystkich facetów?' - złota myśl Wernera. No właśnie, my też się na tym zastanawiamy.
Sceny na Mazurach ok - niedługo będą fajne sceny Marta - Jędruś - love  <niecierpliwy>
Nowy adorator Anny (ale ona jest happy :D) hmmm fajny, ale ja bym zrobiła zrzutkę na spodnie, bo ma tylko jedne...i w dodatku różowe, jak dla mnie blee, obciachowe itd.
No i zbliżamy się do odcinka nr 1000. Producenci, twórcy może szykują jakąś niespodziankę fanom? Może zakończenie przygody z tym dziełem? Ale...to chyba nie, jeszcze Wesołowski Kuba w tym nie grał - dopóki ja go tam nie zobaczę, nie uwierzę w żaden koniec :D