s. II odc. 3
Świetna współpraca Agaty i Marysi. Wbrew temu co zakładałam na początku obie panie się nie pozagryzały, choć nadal mi się wydaje, że Maria podchodzi do Agaty i jej umiejętności z rezerwą. To chyba bardziej : "choroba prokuratorska" oraz ciążąca nad Agatą przeszłość, której Maria jeszcze do końca nie rozumie niż prywatne animozje.
Sprawa co prawda przegrana, ale za to sprawiedliwości stało się zadość. Czasami żałuję, że to tylko serial.
I miałyście rację - Maciek jest beznadziejny. I nawet nie to, że wygląda bezpłciowo ale zachowuje się ciamajdowato. Mimo tego jest mi go szkoda, tak się nie powinno ludzi traktować.
Co prawda detektyw uświadamiał Agacie, że dobrze mu z oczu patrzy i żeby się go trzymała, ale tak jak go się wtedy pozbyła z gabinetu też miłe nie było.
Nie załapałam tylko po kiego czorta Dębski założył tę a nie inną koszulkę
